Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#rakkurwa

Tytan

w Hydepark

211piorunów

#frondeusbezjaja #nfz #rakkurwa

Nawiązując do: https://www.hejto.pl/wpis/frondeusbezjaja-nfz-onkologia-rakkurwa-rakjadra-zalesie-tl-dr-mialem-konsylium-o

Mija 3 dzień chemioterapii. Wiedziałem że będzie ciężko. I jest. Mdli, duszności, brak apetytu. Wpisz wymaluj. Całe dnie śpię. Ale drobnymi krokami do przodu.

Lecze się w dolnośląskim centrum onkologicznym. 5-6 dni na oddziale.

Jedzenie - gorsze niż np. w specjalistycznym ( gdzie usuwali jajo ), ale nadal znośne. Być może moja ocena jest zaniżona przez brak apetytu.

Pielęgniarki milsze, młodsze też. Lekarze pomcni. Bardzo szybko reagują i przepisują leki na uśmierzenie symptomów.

Szpital Stary. Poniemiecki budynek. Brak lozek, sprzęt Stary. W porównaniu z specjalistycznym spory downgrade. Ale nowy jest w trakcie budowy. Ba, ponoc nawet pracę wyprzedzają harmonogram. Mają otwierać w 2028 bodajże .

Oblozenie spore. Pacjenci czekają nieraz do 18-19ej by poprzedni zwolnili im łóżka. I nie raz widzę starcia pielęgniarek z lekarzami. Pielęgniarkom zależy na jak najwcześniejszym wypuszczaniu do domu. A lekarze wolą ostrożniejsze podejścia .
Więc jeden pacjent słyszy różne wersje tego co się stanie. Zależy od kogo.

A i muszę sikać do butelki by badać bilans płynów. Ale to j⁎⁎ie xD. Chemia dodaje aromatu xD

Najgorsi zaś są sami współlokatorzy. Co co nie potrafią wytrzymać na tyłku, ci co chrapią albo gadają na głośnomówiącym. A najgorsi z nich to palacze. Łazienki zasmrodzone. W pokoju jak wraca taki to nie da się wytrzymać. A i tak już walczę z mdłościami. I nie przetłumaczysz Januszowi lvl 70 bo tu głównie tacy są, że palenie na oddziale onkologicznym to nie dobry pomysl. Ze truje innych. No k⁎⁎wa. Nie. Bo on musi bo się udusi xD.

Na dwór oczywiście nie wyjdzie bo nie wolno w trakcie chemii xD debile jedne jak ja ich nienawidzę.

No to ten. Odezwę się pewnie za jakiś czas. Liczę na to że kolejne tygodnie będą już łatwiejsze . Zwłaszcza że w domu nikt nie pali.

Osobistość1piorunów

Trzymam kciuki, brzmi jak koszmar, bądź silny. Mam nadzieję, że jak wrócisz do domu to będzie siła by się ruszać! Oby udało się pokonać zbója!

GURU1piorunów

a przypomnisz proszę jakie objawy skłoniły cię do pierwszej wizyty u lekarza?

Tytan3piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing żona wyczuła guzek na jądrze. Na drugi dzień miałem już wizytę u internisty, skierowanie na USG, wizytę u urologa i skierowanie do szpitala na cięcie.

W ciągu dwóch tygodni po wykryciu miałem już termin w szpitalu oraz pobrane nasienie (bo chemia ma 80% na niepłodność). Do szpitala wcisnęli na cito bym nie czekał miesiącami .

Pokaż więcej komentarzy (26)

Tytan

w Hydepark

150piorunów

#frondeusbezjaja #nfz #onkologia #zalesie

TL;DR: Miałem konsylium onkologiczne - wyniki wskazują na przerzuty do węzłów, czekają mnie 3 cykle chemii

Nawiązując do wcześniejszego wpisu (zepsuty tomograf) oraz tego (po operacji).

Miałem dziś zarówno tomograf jak i konsylium onkologiczne.
No I zaczynając od końca - "klasyczna seminoma" czyli "najlepszy z złośliwych" - taki mały chudy wariat co niby jest szybki ale składa się na strzała - tłumacząc na ludzki - bardzo dobrze działa na niego chemia. Do tego mam powiększone dwa węzły więc ogólnie to będą 3 cykle.

Do tego ta nazwa "seminoma classical", k⁎⁎wa moje jaja grają Mozarta!

Ok. Najważniejsze z głowy, to teraz od początku.

Tomograf był git. Trochę się stresowałem kontrastem (Bo mam bardzo słabe żyły i już nie raz pielęgniarki na to narzekały). A tu miłe zaskoczenie - trafiłem na najmilszą pielęgniarkę do tej pory, profesjonalistkę, założyła w 2 sekundy bez problemu, bez bólu, bez uczucia słabości. Znowu musiałem brać leki przeczyszczające - nie wiem, wiem że mi tu mówiliście że to dziwne, ale no uparli się na to i basta. Do tego wlewka w tyłek 100ml wody przed badaniem.

Samo bycie pod tomografem było... interesujące. Jak na pierwszy raz. Miałem wrażenie że mnie zaraz przeniosą w czasie jak w Total Recall.

Dostałem też wyniki histopatologii i wyszło bardzo optymistycznie - bo nasieniak klasyczny, bez nacieków, zwarty, ładny. Według terminologii lekarskiej "pT1A Nx Mx" czyli mały, a na temat przerzutów nie wiadomo bo to dopiero opis tomografii powie. X oznacza niewiadomą. Prawie tańczyłem z radości, byłem pełen nadzieji.

Potem 4h przerwy, obiad, nawet sobie do domu wróciłem bo po co mam się bujać po szpitalu. I powrót na konsylium.
Grupa lekarzy, pielęgniarek, przy jednym stole, do tego dwa składane drewniane krzesełka (takie grillowe jakby xD) i cóż.
Dziwnie było ale tak szczerze to ja chyba mało pamiętam bo mi się momentalnie gorąco zrobiło.

Lekarze to tak bardziej chyba do siebie mówili niż do mnie - usłyszałem "M0" oraz "N<cośtam>". Okej. Czyli nie mam przerzutów do np płuc, kości czy mózgu. Uff. Ale N<niezero> to już oznacza zajete węzły chłonne. K⁎⁎wa. Niepotrzebnie sobie zrobiłem nadzieje.

A liczyłem na brak chemii lub w najlepszym wypadku 1 cykl karboplatyny (co jest o wiele bardziej znośne czasowo i fizycznie).

Potem gadka szmatka "Panie, pan teraz myśli tylko o leczeniu, szanse są 95%, jest git, ale musi pan się leczyć, żadna praca, żadne wakacje". Potem jeszcze chyba jeden (onkolog?) do drugiego (urolog) powiedział 3xBEP - czyli oznacza bleomycynę, etopozyd i cisplatynę - trzy środki chemiczne podawane wraz z lekami na nudności itd.

Powiedzieli jeszcze że w poniedziałek o 16 mam się zgłosić w centrum onkologii, wcześniej jeszcze z tego ich szpitala odebrać papiery. Tylko kurcze ja głupi nie zapytałem czy to oznacza że już zaczynam chemię czy tylko na wywiad/badania/podpisanie zgód itd. Nie wiem np. czy jechać samochodem czy nie itd. Czy brać plecak pełen ubrań, ręczników i przyborów hig. czy nie i tak dalej. Eh, najwyżej jutro zadzwonię do tego centrum, to może mi powiedzą. A może nie, bo wiecie, na NFZ to zależy od humoru osoby na recepcji xD

Tak więc nie jest najgorzej ale raczej się szykować muszę na 9 tygodni chemii. Na ile rozumiem każdy cykl (a mam mieć trzy co jest standardem) trwa 21 dni w sumie, gdzie wygląda to tak:

* 1. tydzień - 5/7h wlewek w szpitalu od poniedziałku do piątku (czyli w sumie cały tydzień z głowy)
* 2. i 3. tydzień - tylko jeden dzień cały w szpitalu

Sumarycznie wychodzi 21 dni na L4 (czy też w przypadku jdg, wolnego bezpłatnego bo nawet z zasiłkiem z ZUSu to małe pieniądze) - 15 dni na 3x 1.tydzień + 6 dni na drugie i trzecie tygodnie.

Przynajmniej klient bardzo wyrozumiały jest, mam w ogóle nie myśleć czy robię im problem z harmonogramem czy nie (again, nie jestem na uop tylko na skończonym kontrakcie który i tak miał deadline do września).

Nie jest tragicznie co nie? Kusi mnie by w sobotę u Barbera walnąć się na łyso. Tak prewencyjnie xddd Na allegro też przeglądam ceny kamperów....

Fenomen3piorunów

Głowa do góry, będzie dobrze. Będę trzymał kciuki :smiley:
Pisz co i jak, w razie gdybyś potrzebował pomocy - wal śmiało.

Pokaż więcej komentarzy (18)