Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#rodzinnesprawy

GURU

w Hydepark

16piorunów

Ostatnio mialem drobna sprzeczke w rodzinie i powiedzcie mi czy ja jestem jakims kosmita czy cos.
Otoz problemem byla gadka o zarobkach: jakie zarobki w aktualnych czasach sa dobre do zycia na odpowiednim poziomie.

To ja mowie,ze czym sa dobre zarobki nie da sie jednoznacznie odpowiedziec,bo np. bedac prostym pracownikiem fizycznym( takim,ktorego zastapi kazdy kto jest zdrowy i jakotako rozumie po polsku) to i 5000 zl na reke na uop w Polsce B to sa dobre zarobki, a bedac np. prezesem duzej firmy obracajacej miliardami zarobki 40-50 000 zl to sa male zarobki.
Tak samo 10 000 zl to jest malo gdy srednia w branzy to np. 20 000 zl.

To sie posypaly na mnie gromy,ze co ja mowie,ze teraz 5000 zl to malo( to akurat prawda),a 40 000 zl to gora forsy( tez prawda) i dlaczego mowie,ze to drugie to malo.

Po prostu zarobki sa zalezne od posiadanych umiejetnosci - inaczej bedzie zarabiac ktos kto umie cos wyjatkowego,,a inaczej gdy moze cie zastapic ktos kto jest zdrowy i tez moze dzwigac worki 50kg.

I jeszcze dowiedzialem sie,ze z ksiezyca spadlem ze uwazam,ze 6000-7000 zl na glowe w rodzinie to sa znosne pieniadze,zeby zyc bez wstydu i moc sobie pozwolic na lepsze wakacje,auto,mieszkanie i nie szczypac sie na zakupach w sklepach( na glowe mam tez na mysli dzieci,czyli dla rodziny z dwojka dzieci to jest 25-28 000 zl minimum).
Czy ja rzeczywiscie jestem kosmita?

Fanatyk12piorunów

@jajkosadzone generalnie tego typu rozkminy są trudne, bo bardzo to zależy od poziomu na jakim się żyje, więc z kim nie pogadasz, to przemyślenia będą różne. Jak ktoś zarabia 3k netto i się utrzymuje bez problemu, to wizja dostawania 6k to już są dobre pieniądze przy których można sobie pożyć. Jak zarabiasz 15k, to ta granica od której jest już "fajnie" jest dla ciebie znacznie wyższa - nauczyłeś się innego standardu życia więc więcej rzeczy jest dla ciebie niezbędne żeby żyć jak człowiek.

Autorytet3piorunów

@emdet To mi przypomniało jak parę miesięcy temu w radiu usłyszałem pytanie do dyskusji: "ile trzeba zarabiać żeby mieć na wszystko i niczym się nie martwić?" No i ludzie dzwonili i mówili - jeden że 100 koła to już taki hajs że jest na wszystko, drugi że w sumie jakby miał 50k na rękę to mu na nic nie zabraknie, aż w końcu zadzwoniła jakaś kobita i mówi że ona teraz zarabia 3k i daje radę, więc jakby tak miała 6k to by już miała na wszystko co tylko jej trzeba!
Cóż, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :slightly_smiling_face:

Kosmonauta3piorunów

Lokalizacja dużo robi jakbym dostał swoja wypłatę gdzieś na zadupiu w Polsce powiatowej to żyłbym jak król a tak mieszkam w Poznaniu i 50% idzie na mieszkanie a zarobki mam fajne

Pokaż więcej komentarzy (27)