Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#samoloty

Twórca

w Gry

6piorunów

Słyszałem, że są tutaj fani lotnictwa i symulatory samolotów. W tym tygodniu znalazłem właśnie grę w której możemy latać samolotami, helikopterami i innymi latającymi środkami transportu nad Śląskiem i Jurą Częstochowską. Link: https://widnokrag.net/

Lider1piorunów

@O.o Śmieszna zabawka, ale z symulatorem może mieć coś wspólnego, jeśli byłby to $MS FS 1 lub 2. To raczej taka "latajka", z minimum realizmu. I autorzy trochę się nie przyłożyli do interfejsu i modelu samolotu. Kurde to jest tak low-poly, że aż boli.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Lotnictwo

61piorunów

Wczoraj symulator się zepsuł i miałem obsuwę 1,5 godziny, więc skończyłem przed 2:00. Na dzisiaj taryfa już znowu czeka żeby nas zawieźć do centrum szkoleniowego ; d. Życzcie mi powodzenia bo ciężko było wczoraj. Ćwiczyliśmy utratę jednego pilota, zniżanie awaryjne, awarię APU (dodatkowy generator), awarię ciśnieniowania i utratę jednego silnika. Wszystko Naraz. Wylądowałem z sukcesem ale po naprawdę nierównej walce.

Autorytet2piorunów

OPie! Ale zazdro! Chcialbym kiedyś zobaczyć taki kokpit i moc pogadać z pilotem w czasie lotu jak typowy dzieciak zainteresowany światem.

"A to co? A to? A co to robi? A tutaj moge dotknąć?" 😅

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Wojna wna Ukrainie

78piorunów

:flag-pl::handshake::flag-ua:

https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-kolejne-mig-29-z-polski-dla-ukrainy-mon-potwierdza-doniesien,nIdn,1023849

Pokaż więcej komentarzy (20)

Osobistość

w Lotnictwo

64piorunów

Ehh, chłop znowu do kieratu.

GURU7piorunów

@PositiveRate wczoraj przegadałem sobie z ejajem temat polskich samolotów rolniczych, i temat zszedł na gaśnicze dromadery.

Okazało się że Polska ma całkiem zmyślny system letnich baz polowych, tak żeby samolot zdążył w 15 minut dolecieć nad miejsce pożaru.

Piloci przez kilka miesięcy żyją jak piloci myśliwców podczas wojny - część musi być w stałej gotowości, przebywają w pobliżu lotnisk, oprócz tego wykonują normalne loty patrolowe nad lasami.

Problem jest z ludźmi - warunki bytowe są takie sobie, czasami umierają z nudów a czasami jest dosłownie pożar w burdelu.

Kasa jest taka sobie, często są to emertowani piloci wojskowi, ale czasami trafiają też się piloci rejsowi którzy chcą spróbować czegoś innego dla odmiany.

Problemem jest też to, że niewielu współczesnych pilotów ma doświadczenie w startowaniu samolotem z kółkiem ogonowym.

Ale z drugiej strony, myślę że to musi być fajne zajęcie, latać sobie niziutko nad wierzchołkami drzew, a podczas akcji niezła adrenalinka, można się poczuć jak podczas II wojny światowej.

Jak myślisz, jak już sobie trochę polatasz tymi wychuchanymi cackami i wejdzie rutyna, nie będziesz miał pokusy by chociaż trochę poczuć się jak "prawdziwy pilot" a nie tylko wciskacz kolorowych guziczków? 😛

Tytan0piorunów

Jakaś zniżkę do lotu masz moze odsprzedać? Chce loty do Bangkoku kupić

Pokaż więcej komentarzy (29)

Osobistość

w Lotnictwo

51piorunów

I cyk, sesja nr 3. Po zmianie czasu to chociaż wyspany.

Fot. własne.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Lotnictwo

101piorunów

No to pora na update na 😉

Jakiś czas temu pisałem, że dostałem się na stanowisko pierwszego oficera w linii lotniczej, po czym przepadłem. W żadnym razie nie jest to oznaka zakończenia „projektu”, lecz – tradycyjnie na tym tagu – efekt kolejnego, znacznego zwiększenia mojego zaangażowania w innych obszarach, niż ten internetowy.

Maraton

Szkolenie rozpocząłem wraz z nadejściem sierpnia, kiedy to ponownie trafiłem „do ławki”, przy czym tym razem na dwa długie miesiące. Zajęcia odbywały się prawie codziennie w typowych godzinach pracy, a przeplatałem je z innymi moimi obowiązkami wynikającymi z prowadzonej działalności gospodarczej, której nie zawiesiłem, a nawet gdybym chciał ją wygaszać – zwyczajnie nie dałbym rady tego zrobić. Mój „biznes” zakłada bowiem długotrwałe relacje z klientami, a procesy które obsługuję nierzadko rozciągają się na lata. Nie da się tego zatrzymać z miesiąca na miesiąc, więc mając tę świadomość poszedłem zupełnie odwrotną drogą – rozkręciłem firmę jeszcze bardziej, by móc zwiększyć zatrudnienie i paradoksalnie, cudzymi rękoma odciążyć się z bardziej „przyziemnych” czynności na rzecz zarządzania, które choć nadal jest wymagające, to można je realizować w bardziej elastyczny sposób.

Minione lato zatem będę wspominać jako okres szalenie wymagający, w trakcie którego od rana do nocy oscylowałem pomiędzy stanowiskiem hierarchicznie najniższym i najwyższym. Napotykanym na korytarzach instruktorom kłaniałem się w pas, jednocześnie, telefonicznie wydając polecenia mojemu własnemu zespołowi. Był to już kolejny okres, w trakcie którego poświęciłem wiele by utrzymać ogony tych dwóch srok. Nie po raz pierwszy obiecałem sobie także, że to już ostatni raz, ale po raz pierwszy szczerze czuję, że to może być prawda.

Odmiennie do ostatniego maratonu, w trakcie którego uczyłem się i zdawałem egzaminy do licencji ATPL, nie miałem żadnego „meltdownu” (vide - ten wpis). Czy zawdzięczam to zwiększonej odporności na autoeksploatację, de facto – jednak – mniejszemu obciążeniu niż ostatnio, czy stało się tak za sprawą poczucia namacalności nagrody, tego nie wiem i chyba nie chcę roztrząsać, bo naprawdę wierzę, że już tak nie będę musiał.

Embraer

Sierpień upłynął mi pod znakiem nauki samolotu, a wrzesień poświęciłem na naukę procedur. Był to czas wielu odkryć. Okazało się bowiem, że Brazylijczycy stworzyli naprawdę zmyślną maszynę, którą nie tylko da się, ale wręcz trzeba polubić. Nigdy nie interesowałem się szczególnie embraerami, ponieważ zawsze wydawały mi się zbyt egzotyczne względem tego, co poczytywałem za klasykę lotnictwa – boeingi 737, 767 i 777. Co roku biorę udział w i bardzo lubię okres świąteczny, toteż przypadały mi do gustu amerykańskie kokpity, w których wszystko świeciło się jak choinka. Ostatnie zdanie ledwie utrzymało się w tym tekście, jako – w moim odczuciu – nader bliskie pojęcia grafomanii, ale świadomie zostawiam je, jako że naprawdę zawsze uważałem te kokpity za urokliwe jak świąteczna dekoracja i tak też o nich od lat mówiłem. Zatem, jak tu odnaleźć się we wnętrzach zaprojektowanych teoretycznie w Sao Paulo, ale chyba przez niemieckich designerów? Tym, którzy chcą lub muszą polubić się z koncepcją dark cockpit polecam pragmatyzm. Tablice przyrządów z Ameryki Północnej choć urokliwe – są wyraźnie mniej czytelne od tych powstałych po drugiej stronie równika, czy Atlantyku (referuję rzecz jasna do airbusów). W odróżnieniu od boeingów – tutaj jak coś jest dobrze ustawione, działa i nie sprawia problemów – ulega wygaszeniu. Nie zapala się na zielono, czy na niebiesko, ale po prostu znika z pola widzenia. Nie przyciąga uwagi. Tym samym, gdy pojawia się stan niepożądany lub usterka – bardzo łatwo to zauważyć, a cały problem prościej jest zakreślić. Filozofia ta naprawdę ułatwia pracę i sprzyja szybszemu rozwiązywaniu kłopotu. Przekonałem się do niej już w praktyce (o czym niżej), a przecież o inne ładne widoki w kokpicie nie trudno. Brazylijskie samoloty mają też mnóstwo innych zalet (i wad), które opiszę w osobnym tekście.

Co się zaś tyczy procedur – wiedziałem, że należy spodziewać się ich wielu, natomiast nie przypuszczałem, albo nie dopuszczałem tej myśli w obawie przez ilością nauki, że będzie tego aż tyle. Tutaj dosłownie wszystko jest spisane, a to co zamieszczone w tekście objęto oczekiwaniem, że stanie się praktyką. I tak – mamy unormowane kto ma odmachać personelowi naziemnemu po wypchnięciu z miejsca postojowego, ile suchego lodu do drinków można zabrać na pokład, kiedy mogę zdjąć marynarkę, a kiedy nie, że „Before Start Checklist” jest „COMPLETED”, nie „COMPLETE”,  kto, kiedy i jak wita pasażerów na pokładzie, co, kto i kiedy może jeść, jak tagować zdjęcia wrzucane w social mediach, jak usunąć pozostałości po trafionym ptaku, a jaką wagę ptaka podróżującego w klatce należy przyjąć na potrzeby wyważania. Procedury zawarte są w licznych dokumentach, o łącznej objętości kilku tysięcy stron.

Poza nauką stacjonarną w ławce, a także realizowaną zdalnie, odbyłem też szkolenie z zakresu wodowania oraz ewakuacji po takim lądowaniu, a także kurs przeszukiwania samolotu i udzielania pierwszej pomocy. Wykonałem kilka lotów na symulatorze stacjonarnym i na razie dwa na „ruszającym się”. Zdjęto ze mnie miary pod mundur i nawet już wydano mi go, pomimo zapowiedzi, że dostawy należy spodziewać się w około 6 tygodni. Przede mną jeszcze ćwiczenie typowej ewakuacji i gaszenia pożarów, a także dokończenie „Amsterdamu”.

Amsterdam

Obecnie przebywam w stolicy Holandii, gdzie przechodzę szkolenie symulatorowe na urządzeniach klasy FFS – Full Flight Simulator. To są takie sprzęty, jakie czasem pokazuje się w programach typu Galileo, tj. składają się z kabiny i pneumatyki wprawiającej ją w ruch. Podobno każdy taki symulator wart jest więcej niż samolot, który reprezentuje. W centrum szkoleniowym CAE, gdzie spędzam około sześć godzin dziennie, znajduje się ich kilkanaście. Można odbywać „loty” szeregiem samolotów, od boeingów 737, 747 i 767, przez airbusy A320 i chyba też A220, po Embraery 170 i 190 właśnie. Takie doświadczenie jest niesamowite, człowiek naprawdę ma wrażenie, że leci. Immersja niedostępna gdziekolwiek indziej. Przede mną jeszcze siedem sesji, z których ostatnia stanowić będzie egzamin. Cały hotel pełen jest pilotów nabywających uprawnienia lub przedłużających ich ważność, a także załóg – przede wszystkim azjatyckich – będących tu w ramach pobytów po długich lotach. Przewijają się tu także osoby wizytujące nieodległy festiwal muzyczny. Wszyscy ci ludzie powodują, że okolica wiecznie żyje; dzisiaj o godzinie 4:45, będąc w drodze na symulator, mijałem się z ekipą wracającą prosto spod sceny. Zaraz udam się na briefing przed jutrzejszymi zajęciami i w lobby hotelu zapewne spotkam osoby, które dopiero wstały po nocnym locie, te wybierające się na symulator oraz wracające z sesji, a także imprezowiczów. To, co łączy stojącego w windzie mnie, kapitana z Corendona, pierwszego oficera z TUI, chińską stewardesę i szukającego pionu studenta to z pewnością to, że wszyscy mamy powariowane zegary biologiczne i funkcjonujemy w trochę równoległej rzeczywistości.

Kręgi

W pierwszym tygodniu listopada wrócę do Polski, by odbyć jeszcze szkolenia dotyczące ewakuacji oraz gaszenia pożarów, by w połowie miesiąca po raz pierwszy usiąść za sterami prawdziwego Embraera. Wykonam sześć kręgów nadlotniskowych i… jeszcze dwa tygodnie pozostanę na ziemi. W odróżnieniu do większości moich znajomych ze szkolenia – w listopadzie nie trafił mi się żaden lot, więc praktykę w linii zacznę od grudnia.

Stay tuned.

Zdjęcie:

- symulator w hali symulatorów CAE w Amsterdamie (źródło – CAE).

Mistrz2piorunów

@PositiveRate mnóstwo zajęć, ale cały czas do przodu :smiley: ja wiem, jeszcze trochę, ale czekam aż w końcu pierwszy raz zasiądziesz w pracy za prawdziwymi sterami :grinning: Wtedy to mama kaczka będzie dumna!

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Wiadomości Świat

5piorunów

Wpływowy holenderski badacz: rezerwacja lotu elektrycznego w Europie za 10 lat

Wpływowy holenderski badacz Maarten Steinbuch uważa, że producentów samolotów trzeba zmusić do przejścia na napęd elektryczny, tak jak firmy motoryzacyjne. Niderlandy popychają świat w stronę lotów elektrycznych szybciej niż większość krajów Europy. Jeden z pierwszych na świecie pasażerskich

Fenomen

w Hydepark

8piorunów

Fajny dokument o rekordowym locie Jeany Yeager i Dicka Rutana samolotem Rutan Voyager. Samolotem tym, zaprojektowanym przez Burta Rutana (brata Dicka), wykonali oni lot dookoła świata bez międzylądowania i bez uzupełniania paliwa w locie. Miało to miejsce między 14 i 23 grudnia 1986r.
Burt Rutan zaprojektował również samolot Virgin Atlantic GlobalFlyer, którym pilot Steve Fosset wykonał samotny lot dookoła świata w 2005r.


https://www.youtube.com/watch?v=fRYfjn56Wnc

Lider

w Wojna wna Ukrainie

47piorunów

:flag-ua::handshake::flag-dk:

Dania przekazała Ukrainie ponad 50 tysięcy sztuk amunicji kalibru 20 mm do działek pokładowych samolotów F-16🔥

Autorytet10piorunów

Ciekaw jestem miesięcznego zużycia amunicji w działkach samolotów przy obecnym natężeniu nalotów.

Do F-16 wchodzi nieco ponad 500 naboi tego kalibru do działka Vulcan, działko ma szybkostrzelność na poziomie 6k/min, czyli ok. 5 sekund ciągłego ognia i koniec ammo.

Ciekawe ile średnio potrzebują na zestrzelenie jednego celu takiego jak Shahed/Geran.

Tytan

w Ciekawostki

22piorunów

Modelarskie święto w Muzeum Lotnictwa Polskiego już w najbliższy weekend!

Ponad 280 zgłoszonych modeli lotniczych – setki detali dopracowanych z niezwykłą precyzją i pasja, która łączy pokolenia. W ostatni weekend października Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie jak co roku zaprasza miłośników modelarstwa na wydarzenie, w którym wielkie lotnicze historie przybierają

Lider

w Wojna wna Ukrainie

116piorunów

Rosjanie stracili dziś dwa samoloty SU-30🎉

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Wiadomości Świat

16piorunów

Nawet 150 tys. dolarów za jeden lot. Saudyjczycy szukają drogi ucieczki

W związku z napiętą sytuacją w Arabii Saudyjskiej, mocno zdrożały prywatne loty. Bogaci Saudyjczycy szukają możliwości ucieczki, ale też alternatywy dla podróży biznesowych. Większość linii lotniczych zawiesiła loty rejsowe do Arabii Saudyjskiej. Od ataków jemeńskich Hutich na lotnisko w Rijadzie na

Lider

w Hydepark

13piorunów

Na lotnisku w Limie Airbus A320 linii LATAM zapalił się tuż przed startem do Piury, gdy pasażerowie siedzieli już w środku. Z lewego silnika buchały płomienie i gęsty dym, ale wszystkich ewakuowano bez obrażeń.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

32piorunów

Ostry cień chemitrailsa

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Wojna wna Ukrainie

113piorunów

Dzień dobry😱🎉 Link do filmiku z ataku na lotnisko w komentarzu:airplane:

Lider9piorunów
Pokaż więcej komentarzy (9)

Tytan

w Ciekawostki

9piorunów

Zapraszamy na pokład! Muzeum Lotnictwa Polskiego udostępnia zwiedzającym wnętrza statków powietrznych

Jak podróżował Jan Paweł II podczas swoich pielgrzymek po Polsce? Kto zajmował miejsca na pokładzie Lisunowa Li-2 i jakie zadania wykonywała ta konstrukcja w czasie wojny? Do czego służyła „Ciotka Ju” – pasażerom, wojskowym i załogom przemierzającym Europę? I co miało znaleźć się na pokładzie