Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#seria

Tytan

w Książki

16piorunów

9.4 A dlaczego Windle Poons nie umarł właściwie? Śmierć musiał gdzieś się podziać...

— No, dalej — zachęciła go panna Flitworth. — Przecież nie zatrudnię kogoś, kto nie ma nazwiska. No…? Przybysz spojrzał w górę. NIEBO?
— Nikt nie nazywa się pan Niebo.
PAN… BRAMA? Kiwnęła głową.
— Może być. Może być Brama. Znałam kiedyś takiego, co się nazywał Bramka. No dobrze, panie Brama. A imię? Nie mów mi tylko, że też go nie masz. Musisz być Billem, Tomem, Bruce'em albo jednym z nich.
TAK.
— Co?
JEDEN Z NICH.
— Ale który?
EHM… PIERWSZY?
— Jesteś Bill?
TAK.
Panna Flitworth przewróciła oczami.
— No dobrze, Billu Niebo… — zaczęła.
BRAMO.
— A tak. Przepraszam. No dobrze, Billu Bramo…
PROSZĘ MI MÓWIĆ BILL.
— A ty możesz mi mówić panno Flitworth. Pewnie chciałbyś zjeść kolację?
CHCIAŁBYM? AHA… TAK WIECZORNY POSIŁEK TAK.
— Prawdę mówiąc wyglądasz, jakbyś umierał z głodu. A nawet jakbyś już umarł.
Przyjrzała się mrocznej postaci. Nie wiedziała dlaczego, ale trudno było ocenić, jak właściwie wygląda Bill Brama, a nawet przypomnieć sobie dźwięk jego głosu. A przecież był tam i najwyraźniej coś mówił — inaczej jak mogłaby cokolwiek pamiętać z tej rozmowy?
— W okolicy jest wielu ludzi, co nie korzystają z imienia, z którym przyszli na świat — rzekła. — Zawsze powtarzam, że nic nikomu nie przyjdzie z zadawania osobistych pytań. Mam nadzieję, że umiesz pracować, panie Billu Bramo. Wciąż zbieram siano z wysokich łąk, a kiedy nadejdą żniwa, będzie mnóstwo roboty. Potrafisz używać kosy?
Bili Brama przez chwilę rozważał pytanie.
MYŚLĘ, powiedział w końcu, ŻE ODPOWIEDZIĄ JEST ZDECYDOWANE „TAK”, PANNO FLITWORTH.

Dziewiąta seria cytatów zachęcających do a w niej - "Kosiarz", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Tytan4piorunów

Nawiasem mówiąc, kiedy pierwszy raz czytałem tę książkę, w tłumaczeniu, liczyłem na to, że "Brama" w oryginale brzmiało "Gates", co byłoby dosyć zabawne. Jednak kiedy sięgnąłem po oryginał, okazało się, że "Bill Door"

Pokaż więcej komentarzy (4)

Tytan

w Hydepark

16piorunów

9.3 Tytułem wyjaśnienia: mag, Windle Poons umarł, ale nie umarł. Wrócił, bo Śmierć po niego nie przyszedł, a że własne ciało miał najbliżej... Magowie próbują się go pozbyć. On sam próbuje się siebie pozbyć, próbował już samobójstwa na wiele sposobów...

Po dłuższym czasie usłyszał na korytarzu jakieś szepty; drzwi otworzyły się z trzaskiem.
— Przytrzymać mu nogi! Łapcie nogi!
— Trzymajcie ręce! Windle spróbował usiąść.
— Dzień dobry panom — powiedział. — O co chodzi? Stojący u stóp łóżka nadrektor pogrzebał w worku i wyjął jakiś ciężki przedmiot.
Uniósł go w górę.
— Aha! — zawołał.
Windle przyjrzał się z uwagą.
— Tak? — zapytał uprzejmie.
— Aha — powtórzył jeszcze raz nadrektor, ale już z mniejszym przekonaniem.
— To symboliczny dwuręczny topór kultu Ślepego Io — stwierdził Windle.
Nadrektor spojrzał na niego tępo.
— No… no tak — przyznał. — Zgadza się.
Odrzucił topór przez ramię, niemal pozbawiając dziekana lewego ucha. Raz jeszcze sięgnął do worka.
— Aha!
— To całkiem ładny egzemplarz Mistycznego Zęba Offlera, Boga Krokodyla.
— Aha!
— A to… niech się przyjrzę… Tak, to zestaw świętych Latających Kaczek Ordpora Niegustownego. Świetna zabawa.
— Aha!
— A to… nie, proszę nie podpowiadać… to święty linglong niesławnego kultu Sootee. Tak?
— Aha?
— Wydaje mi się, że to trójgłowa ryba z religii trójgłowej ryby w Howandzie.
— To śmieszne — stwierdził nadrektor, odrzucając rybę. Magowie byli rozczarowani. Religijne obiekty, jak się okazało, nie są jednak absolutnie pewnym środkiem na nieumarłych.
— Przykro mi, że sprawiam tyle kłopotu — zapewnił Windle. Dziekan rozpromienił się nagle.
— Światło dzienne! — zawołał. — To załatwi sprawę.
— Bierzcie kotarę!
— Bierzcie drugą kotarę!
— Raz, dwa, trzy… Teraz!
Windle zamrugał w ostrym blasku słońca.
Magowie wstrzymali oddech.
— Przykro mi — powiedział. — Ale to chyba też nie działa. Znowu posmutnieli.
— Niczego nie czujesz? — upewnił się Ridcully.
— Żadnego uczucia rozsypywania się w pył i rozwiewania? — dodał z nadzieją pierwszy prymus.
— Skóra schodzi mi z nosa, jeśli za długo przebywam na słońcu — odparł Windle. — Nie wiem, czy to coś pomoże. — Spróbował się uśmiechnąć.
Magowie popatrzyli po sobie i wzruszyli ramionami.
— Wychodzimy — zarządził nadrektor. Rzędem wyszli na korytarz.
Ridcully ruszył za nimi. W progu zatrzymał się jeszcze i pogroził Windle'owi palcem.
— Ta niechęć do współpracy, Windle, nie poprawia pańskiej sytuacji — oznajmił i trzasnął drzwiami.

Dziewiąta seria cytatów zachęcających do a w niej - "Kosiarz", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

GURU2piorunów

@WordPressDeveloper Mnie bardziej zapadła w pamięć scena interwencji sierżanta Colona, gdy próbowali Poonsa zakopać na skrzyżowaniu.

Tytan0piorunów

@Nemrod też ją rozważałem, to prawda :smiley: ale ona była jeszcze dłuższa, dlatego wybrałem tą a nie tamtą. Ale racja, skrzyżowanie było jeszcze lepsze :smiley:

GURU1piorunów

@WordPressDeveloper  Kiedy zobaczył magów, tkwiących po pas w dziurze na środku ulicy, jego szeroka, rumiana twarz wyraźnie się rozpromieniła.
- Co my tu mamy? - rzucił. - Bandę międzynarodowych złodziei skrzyżowań?
Był uradowany. Jego długoterminowa strategia zapobiegania przestępstwom wreszcie wykazała swą skuteczność.
[oraz następna linijka, której na szybko nie znalazłem]

Pokaż więcej komentarzy (3)

Tytan

w Książki

14piorunów

9.2
>Nieszczęśliwy los zrządził, że właśnie kwestor siedział naprzeciw drzwi, kiedy Windle Poons je wyważył, ponieważ uznał to za łatwiejsze od grzebania przy klamce.
>Kwestor przegryzł drewnianą łyżkę.
>Magowie odwrócili się na ławach, by popatrzeć.
>Windle Poons kołysał się przez chwilę, opanowując swoje struny głosowe, wargi i język. Po czym oznajmił:
>— Myślę, że potrafię metabolizować alkohol. Nadrektor pierwszy odzyskał mowę.
>— Windle! — zawołał. — Myśleliśmy, że nie żyjesz!
>Sam musiał przyznać, że nie była to najlepsza kwestia. Nie kładzie się człowieka na katafalku, ze świecami i liliami dookoła, gdy się uważa, że biedaka trochę boli głowa i powinien zdrzemnąć się przez pół godzinki.
>Windle postąpił kilka kroków. Najbliżsi magowie przewracali się niemal, usiłując zejść mu z drogi.
>— Bo jestem martwy, ty młody durniu — wymamrotał. — Myślisz, że cały czas tak wyglądałem? Też mi coś. — Spojrzał niechętnie na zebranych magów. — Czy ktoś tu wie, co właściwie robi śledziona?

Dziewiąta seria cytatów zachęcających do a w niej - "Kosiarz", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Tytan

w Książki

30piorunów

9.1
>— Dzień dobry, panie.
>Śmierć bez słowa usiadł w fotelu. Albert zarzucił mu ręcznik na kanciaste ramiona.
>— Kolejny piękny dzionek — zaczął swobodnie. Śmierć milczał.
>Albert strzepnął ściereczkę do polerowania i zsunął Śmierci kaptur.
>ALBERCIE.
>— Słucham.
>Śmierć wyjął małą złotą klepsydrę.
>WIDZISZ TO?
>— Tak, proszę pana. Bardzo ładna. Jeszcze takiej nie widziałem. Czyja to?
>MOJA.
>Albert zerknął w bok. Na rogu blatu stała duża klepsydra w czarnej ramie. W środku nie było piasku.
>— Myślałem, że tamta jest pańska — powiedział.
>BYŁA. A TERAZ MAM TĘ. TO PREZENT POŻEGNALNY. OD SAMEGO AZRAELA.
>Albert przyjrzał się klepsydrze w dłoni Śmierci.
>— Ale… ten piasek, proszę pana. On się przesypuje.
>W SAMEJ RZECZY.
>— Ale to znaczy… Chciałem powiedzieć…
>TO ZNACZY, ALBERCIE, ŻE PEWNEGO DNIA PRZESYPIE SIĘ CAŁY.
>— Wiem, proszę pana, ale… ale pan… Myślałem, że Czas to coś, co zdarza się innym. Tak jest, prawda? Nie panu. Pod koniec głos Alberta przybrał błagalny ton. Śmierć ściągnął ręcznik i wstał.
>CHODŹ ZE MNĄ.
>— Przecież jesteś Śmiercią, panie… — mamrotał Albert, biegnąc za nim nerwowo.
>Przeszli korytarz, minęli ogród i weszli do stajni.
>— Czy to może jakiś żart? — dodał z nadzieją.
>RACZEJ NIE JESTEM ZNANY Z POCZUCIA HUMORU.

Dziewiąta seria cytatów zachęcających do a w niej - "Kosiarz", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Tytan

w Książki

18piorunów

8.12
>Vimes dopalił cygaro i zapatrzył się w zachodzące słońce.
>Po chwili zdał sobie sprawę z cichego drapania po lewej stronie. Mimo zmroku zobaczył, jak na jednym z grobów zapada się murawa. Z ziemi wysunęła się szara ręka ściskająca łopatę. Kawałki murawy uniosły się, opadły na boki i Reg Shoe powstał z grobu. Wydobył się już prawie do połowy, kiedy zauważył Vimesa i niemal wpadł z powrotem.
>— Och! Przestraszył mnie pan na śmierć, panie Vimes!
>— Przepraszam, Reg.
>— Oczywiście, kiedy mówię, że przestraszy mnie pan na śmierć… — zaczął ponuro zombi.

Ósma seria cytatów zachęcających do a w niej - "Straż Nocna", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Tytan

w Książki

30piorunów

8.11
>Vimes znalazł się nos w nos z człowiekiem, który — w policyjnym slangu — pomagał mu w śledztwie.
>— Jesteś tu całkiem sam — powiedział. — Nie masz żadnych przyjaciół. Siedziałeś tu i robiłeś notatki dla oprawcy, krwawego oprawcy! A ja widzę tu biurko i to biurko ma szufladę, więc jeśli chcesz jeszcze kiedyś w życiu znowu trzymać pióro, powiesz mi wszystko, co chcę wiedzieć…
>— Do składu! — wykrztusił człowieczek. — Sąsiedni budynek!
>— Tak jest, sir. Bardzo dziękuję, sir. Bardzo nam pan pomógł. — Vimes upuścił osłabłe ciało na podłogę. — A teraz, sir, przykuję pana na chwilę do biurka, żeby pana chronić, sir.
>— Przed… przed kim?
>— Przede mną. Bo pana zabiję, jeśli spróbuje pan uciekać, sir.

Ósma seria cytatów zachęcających do a w niej - "Straż Nocna", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Tytan

w Książki

27piorunów

8.10
>— Przeoczyłeś kawałek. — Kobieta wyjęła liliową chusteczkę i przysunęła ją do twarzy skrytobójcy. — Pośliń.
>Posłuchał z ociąganiem. Wytarła mu policzek, a potem przysunęła chusteczkę do światła.
>— Ciemnozielony — stwierdziła. — Bardzo dziwne. Jak rozumiem, [skrytobójco], dostałeś zero punktów na egzaminie ze skradania się.
>— Mogę spytać, jak to odkryłaś, madame?
>— Och, słyszy się to i owo — odparła lekceważąco. — Wystarczy, że zabrzęczy się pieniędzmi przy czyimś uchu.
>— No cóż, to prawda — przyznał skrytobójca.
>— Dlaczego tak się stało?
>— Egzaminator uznał, że użyłem podstępu, madame.
>— A użyłeś?
>— Oczywiście. Sądziłem, że właśnie o to chodzi.
>— Mówił też, że nigdy nie uczęszczałeś na jego lekcje.
>— Ależ uczęszczałem. Bardzo skrupulatnie.
>— Twierdzi, że nigdy cię nie widział.
>[skrytobójca] się uśmiechnął.

[skrytobójca] - dla obeznanych ze światem, nawet niekoniecznie z książką, będzie jasne kim jest ta osoba, ale nie chcę psuć zabawy komuś, kto po książkę sięgnie...

Ósma seria cytatów zachęcających do a w niej - "Straż Nocna", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Tytan

w Hydepark

28piorunów

8.9
>— Chciałbym, żeby obejrzał pan też paru innych — rzekł Vimes.
>— A wie pan, jakoś mnie to nie zaskakuje.
>— Jeden ma podziurawione stopy, jeden wpadł przez dach wychodka i skręcił sobie nogę, a jeden jest martwy.
>— Nie sądzę, żebym mógł jakoś pomóc temu ostatniemu. A skąd pan wie, że jest martwy? I zdaję sobie sprawę, że mogę żałować tego pytania.
>— Ma złamany kark po upadku z dachu, a myślę, że spadł z dachu, bo miał w mózgu stalowy bełt z kuszy.
>— Aha. Rzeczywiście, brzmi to jak objawy zgonu, jeśli chce pan poznać moją opinię medyczną. Pan to zrobił?
>— Nie!
>— Cóż, jest pan człowiekiem zapracowanym, sierżancie. Nie może pan być wszędzie.

Ósma seria cytatów zachęcających do a w niej - "Straż Nocna", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Tytan

w Książki

15piorunów

8.8
>— Twojego kumpla zostawimy tutaj, żeby sobie to odespał — oświadczył. — Ale ty, Henry, idziesz ze mną do lekarza. Pójdziesz spokojnie?
>Kilka minut później doktor Lawn otworzył tylne drzwi. Vimes przecisnął się obok niego. Na ramionach dźwigał bezwładne ciało.
>— Opatruje pan wszystkich, prawda?
>— W granicach rozsądku, ale…
>— Ten tutaj to Niewymowny* — oświadczył Vimes. — Próbował mnie zabić. Potrzebuje lekarstwa.
>— A czemu jest nieprzytomny? — spytał lekarz. Miał na sobie długi gumowy fartuch i gumowe buty.
>— Nie chciał wziąć lekarstwa.
>Lawn westchnął. Ręką, w której trzymał mopa, wskazał Vimesowi wewnętrzne drzwi.
>— Niech pan go wniesie od razu do gabinetu. Niestety, w tej chwili sprzątam poczekalnię po panu Salciferousie.
>— Czemu? Co zrobił?
>— Pękł.
>Naturalna ciekawość Vimesa nagle przestała go nękać.

*) takie UB/SB tamtych czasów i tamtego świata

Ósma seria cytatów zachęcających do a w niej - "Straż Nocna", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Tytan

w Książki

18piorunów

8.7
>— Gdzie teraz, sierżancie? — zapytał Sam, gdy już ruszyli.
>— Na Kablową.
>Lękliwy pomruk rozległ się wśród ludzi w klatce za nimi.
>— To nie w porządku — mruknął Sam.
>— Gramy według reguł — odparł Vimes. — Musicie się jeszcze nauczyć, po co istnieją reguły, młodszy funkcjonariuszu. I nie wgapiajcie się tak we mnie. Gapili się już na mnie zawodowcy, a wy wyglądacie, jakbyście musieli biec do wychodka.
>— No tak, jasne, ale wszyscy wiedzą, że oni torturują ludzi — wymamrotał Sam.
>— Naprawdę? — spytał Vimes. — Więc dlaczego nikt nic nie zrobi w tej sprawie?
>— Bo oni torturują ludzi.
>Aha, pomyślał Vimes. Wreszcie zacząłem chwytać podstawy dynamiki społecznej.

Ósma seria cytatów zachęcających do a w niej - "Straż Nocna", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Tytan

w Książki

14piorunów

8.6
>Doktor Lawn w ręku trzymał bardzo długą strzykawkę, która z nieodpartą siłą przyciągała wzrok Vimesa. Kropla czegoś fioletowego spłynęła z igły i rozprysnęła się na podłodze.
>— I co by pan zrobił? Zastrzyknął mnie na śmierć?
>— Tym? — Lawn sprawiał wrażenie, jakby nie pamiętał, co trzyma w dłoni. — Och… Staram się rozwiązać drobny problem. Pacjenci zjawiają się o każdej porze.
>— Nie wątpię. Ehm… Rosie mówiła, że ma pan wolny pokój. Mogę zapłacić — dodał Vimes szybko. — Mam pracę. Pięć dolarów miesięcznie? Nie będę go długo zajmował.
>— Po schodach i na lewo. Porozmawiamy o tym rano.
>— Nie jestem szalonym zbrodniarzem — zapewnił Vimes.
>Zastanawiał się, czemu o tym mówi i kogo właściwie stara się uspokoić.
>— Nie szkodzi, szybko się pan dostosuje — odparł Lawn.

Ósma seria cytatów zachęcających do a w niej - "Straż Nocna", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Tytan

w Książki

30piorunów

8.5
>— Oczywiście. Taki był cel tego napoju. Niezbyt jest mistyczny, ale spełnia swoje zadanie. Nie chcemy przecież, żeby pan tutaj wracał, prawda? To miejsce utrzymujemy w tajemnicy…
>— Grzebaliście w mojej pamięci? — Vimes zaczął wstawać. — To nie jest…
>— Proszę się nie martwić. Nie ma powodu. Ten napój… sprawił tylko, że zapomniał pan parę minut.
>— Ile tych minut?
>— Tylko kilka, nie więcej. I miał w sobie zioła. Zioła są zdrowe. Potem daliśmy panu zasnąć. Proszę się nie martwić, nikt nas nie ściga. Nigdy się nie dowiedzą, że pan zniknął. Widzi pan ten aparat?
>Sprzątacz podniósł ażurową skrzynkę leżącą przy jego siedzeniu. Miała pasy, jak plecak, a wewnątrz Vimes dostrzegł walec.
>— Nazywa się prokrastynator — wyjaśnił mnich. — Jest zmniejszoną wersją tych tam… Tych, co wyglądają jak babcina wyżymaczka. Nie chcę wchodzić w techniczne szczegóły, ale kiedy wiruje, przemieszcza czas wokół nosiciela. Zrozumiał pan, co właśnie powiedziałem?
>— Nie!
>— No dobrze. To magiczna skrzynka. Teraz lepiej?

Ósma seria cytatów zachęcających do a w niej - "Straż Nocna", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Tytan

w Książki

15piorunów

8.4
>[...] Wszedł Drumknott, główny sekretarz.
>— Wiadomość dla jego łaskawości — oznajmił, choć wręczył kartkę Vetinariemu.
>Patrycjusz bardzo uprzejmie przekazał ją Vimesowi, który przeczytał szybko.
>— To z sekarów! — zawołał. — Mamy Carcera otoczonego w Nowym Holu! Muszę tam iść natychmiast!
>— Jakież to ekscytujące. — Vetinari wstał gwałtownie. — Wezwanie do pościgu. Ale czy konieczne jest, by wasza łaskawość uczestniczył w nim osobiście?
>Vimes rzucił mu ponure spojrzenie.
>— Tak — odparł. — Bo jeśli nie, widzi pan, to jakiś nieszczęsny dureń, którego sam wyszkoliłem, żeby robił to, co należy, spróbuje drania aresztować. — Zwrócił się do Marchewy. — Kapitanie, nie ma czasu do stracenia! Sekary, gołębie, kurierzy, wszystko… Wszyscy mają odpowiedzieć na to wezwanie, jasne? Ale nikomu, powtarzam, nikomu nie wolno próbować go zatrzymywać bez silnego wsparcia! Jasne? I niech Swires startuje. Ożeż…
>— Co się stało, sir? — zapytał Marchewa.
>— Wiadomość jest od Tyłeczek. Wysłała ją prosto tutaj. Ale co ona tam robi? Przecież nie jest z patroli, tylko z kryminologii! Będzie to załatwiać regulaminowo!
>— A nie powinna? — zdziwił się Vetinari.
>— Nie. Carcer wymaga strzały w nogę, żeby tylko zwrócić jego uwagę. Przy nim najpierw się strzela…
>— …a potem zadaje pytania?
>Vimes zatrzymał się w progu.
>— Nie ma nic, o co chciałbym go zapytać — oświadczył.

Ósma seria cytatów zachęcających do a w niej - "Straż Nocna", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Gruba ryba1piorunów

Jedna z najbardziej mrocznych części cyklu. Carcer jest uosobieniem zla, ale to tylko jeden z wielu przejawów.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Tytan

w Książki

21piorunów

8.3
>— Co dalej?
>— Dość optymistyczne wieści, sir — uśmiechnął się Marchewa. — Pamięta pan Hoomów? Ten gang uliczny?
>— Co z nimi?
>— Przyjęli do siebie pierwszego trolla.
>— Co? Miałem wrażenie, że biegają po ulicach i biją trolle! Myślałem, że na tym to polega!
>— Najwyraźniej młody Kalcyt też lubi bić inne trolle.
>— I to dobrze?
>— W pewnym sensie, sir. W każdym razie to krok we właściwym kierunku.

Ósma seria cytatów zachęcających do a w niej - "Straż Nocna", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Tytan

w Książki

14piorunów

8.2
>— Chciałbyś dzisiaj nosić bez, tak? — zapytał Colon cicho.
>— To znaczy, gdyby pan chciał, to mógłbym…
>— A byłeś tam? — Colon wstał z takim rozmachem, że przewrócił krzesło.
>— Spokojnie, Fred — mruknął Nobby.
>— Przecież ja nie… — zaczął Ping. — To znaczy… gdzie byłem, sierżancie?
>Colon oparł się o blat i przysunął swą okrągłą, poczerwieniałą twarz na cal od nosa Pinga.
>— Skoro nie wiesz, gdzie było to „tam”, to tam nie byłeś — oświadczył tym samym cichym głosem. Znów się wyprostował. — A teraz ja i Nobby wychodzimy. Spocznij, Ping.
>— E…
>To nie był dobry dzień dla kaprala Pinga.
>— Tak? — rzucił Colon.
>— No bo… regulamin, sierżancie. Pan jest najwyższy stopniem, a ja jestem dzisiaj funkcjonariuszem dyżurnym. Inaczej bym nie pytał, ale… Jeśli pan wychodzi, sierżancie, musi mi pan powiedzieć, dokąd pan idzie. Rozumie pan, na wypadek gdyby ktoś chciał się z panem skontaktować. Muszę to zapisać w dzienniku. Piórem i w ogóle… — dodał.
>— Wiecie, jaki dziś dzień, Ping? — spytał Colon.
>— No… dwudziesty piąty maja, sierżancie.
>— A wiecie, Ping, co to oznacza?
>— No…
>— Oznacza — wtrącił Nobby — że każdy tak ważny, że może spytać, dokąd idziemy…
>— …wie, dokąd poszliśmy — dokończył Fred Colon.

Ósma seria cytatów zachęcających do a w niej - "Straż Nocna", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Tytan

w Książki

13piorunów

Kochani i szanowni Hejtowicze oraz reszto, oto wyniki ankiety, bardzo dziękuję za udział:

1. Straż Nocna - 38,1% (16 głosów)
2. Kosiarz - 33,3% (14 głosów)
3. Niewidoczni Akademicy - 16,67% (7 głosów)
4. Świat Finansjery - 9,52% (4 głosy)
5. Prawda - 2,38% (1 głos)

W związku z tym, zaczynamy kolejną serię, Straż Nocna przed Państwem :smiley:

8.1
>— Chcę tylko powiedzieć, fir, że mogłem postawić młodego Wręcemocnego na nogi, fir — oświadczył Igor z wyrzutem.
>Vimes westchnął. Twarz Igora wyrażała troskę z pewną sugestią rozczarowania. Nie pozwolono mu na wykonywanie swej… sztuki. Oczywiście, że był rozczarowany.
>— Już rozmawialiśmy na ten temat, Igorze. To nie to samo co przyszyć z powrotem nogę. A krasnoludy absolutnie się temu sprzeciwiają.
>— Nie ma w tym nic nadprzyrodzonego, fir. Jestem wyznawcą filozofii naturalnej! A on był jeszcze ciepły, kiedy go przynieśli…
>— Takie są zasady, Igorze. Ale dziękuję ci. Wiemy, że serce masz we właściwym miejscu…
>— Serca we właściwych miejscach, sir — poprawił go Igor.
>— O to mi właśnie chodziło — zapewnił Vimes

Ósma seria cytatów zachęcających do a w niej - "Straż Nocna", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

PS: wyjazd się udał :smiley:

Tytan

w Książki

16piorunów

Przed Wami ostatnia część siódmego cyklu w którym gościł "Łups". Teraz czas na wakacje!
Proszę Was, abyście wzięli udział w ankiecie - żebym wiedział, co będzie w kolejnych seriach. Ankieta jest tutaj - https://www.hejto.pl/wpis/kochani-i-szanowni-w-przyszlym-tygodniu-jade-na-zasluzony-urlop-bezplatny-to-dru

Ponieważ brakuje mi zasięgów, jeżeli ktoś z większym zasięgiem chciałby podzielić się ankietą... będę wdzięczny za udostępnienie i prośbę o wypełnienie. 

7.12
>Krasnoludy wpatrywały się w tę krwawą, chwiejącą się zjawę, sennie machającą mieczem w jednej ręce i toporem w drugiej.
>Oni też mieli topory. Ale zjawa spojrzała na nich groźnie i zapytała:
>— Gdzie… jest… moja… krówka?
>Cofnęli się.
>— Czy to moja krówka? — dopytywał się stwór, ruszając chwiejnie naprzód.
>Smutnie pokręcił głową.
>— Robi „Beee!” — załkał. — To… owieczka.
>[...]
>Podniósł kolejny porzucony topór i ruszył biegiem.
>— Tak! To jest moja krówka!
>Gragowie kryli się za pierścieniem gwardzistów, zbici w gorączkową gromadkę. Vimesowi płonęły oczy i płomienie falowały za hełmem. Krasnolud trzymający miotacz rzucił broń na ziemię i uciekł.
>— Hurra, hurra, cudowny to dzień, bo znalazłem moją krówkę!
>I może to przeważyło, jak mówiono później. Przed berserkerem nie ma żadnej obrony. Krasnoludy przysięgały, że będą walczyć do śmierci, ale przecież nie do takiej śmierci.

Siódma seria cytatów zachęcających do a w niej - "Łups", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Tytan

w Książki

21piorunów

https://www.hejto.pl/wpis/kochani-i-szanowni-w-przyszlym-tygodniu-jade-na-zasluzony-urlop-bezplatny-to-dru - prośba o udział w na temat kolejnych książek

7.11
>Biała koścista dłoń przewróciła kartkę.
>— Jesteś Śmiercią, tak? — odezwał się Vimes po chwili.
>ACH, PAN VIMES, PRZENIKLIWY JAK ZAWSZE. TRAFIŁ PAN OD RAZU, odparł Śmierć. Zamknął książkę, zakładając palcem czytaną stronę.
>— Już cię kiedyś widziałem.
>SZEDŁEM PRZY PANU WIELE RAZY, PANIE VIMES.
>— To już, prawda?
>CZY NIGDY NIE PRZYSZŁO PANU DO GŁOWY, ŻE KONCEPCJA PISANEJ NARRACJI JEST NIECO DZIWNA? — spytał Śmierć.
>Vimes potrafił poznać, kiedy ktoś próbuje uniknąć tematu, o którym naprawdę nie chce mówić.
>— Tak? — upierał się. — To już teraz? Tym razem umrę?
>MOŻLIWE.
>— Możliwe? Co to za odpowiedź?
>BARDZO DOKŁADNA. WIDZI PAN, OCIERA SIĘ PAN WŁAŚNIE O ŚMIERĆ, JAK TO MÓWIĄ. Z KONIECZNOŚCI WYNIKA Z TEGO, ŻE I JA MUSZĘ OTRZEĆ SIĘ O VIMESA. PROSZĘ NIE ZWRACAĆ NA MNIE UWAGI I ROBIĆ TO, CO PLANOWAŁ PAN ROBIĆ. MAM KSIĄŻKĘ.

Siódma seria cytatów zachęcających do a w niej - "Łups", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie a w czwartek i piątek to nawet dwa razy dziennie, aby zdążyć przed urlopem :smiley:

Tytan

w Książki

14piorunów

Dzisiaj (i jutro) po dwa wpisy, bo wyjeżdżam, a chcę skończyć serię... w następnej serii będzie... zależy to m. in. od Ciebie! Zagłosuj w tutaj - https://www.hejto.pl/wpis/kochani-i-szanowni-w-przyszlym-tygodniu-jade-na-zasluzony-urlop-bezplatny-to-dru

7.10
>— Jest pan przekonany, Vimes?
>— Marchewa zadba o sprawy bieżące. Zresztą uspokoiło się ostatnio. Podejrzewam, że większość poważnych awanturników wyruszyła do doliny Koom.
>— Można uznać, że to dobry powód, by pan tam nie jechał, Vimes. Mamy… agentów do takich spraw.
>— Ale chciał pan, żebym ich dopadł, sir! — zaprotestował Vimes.
>— W dolinie Koom? W takiej chwili? Wysłanie tam naszych sił może mieć daleko idące konsekwencje, Vimes!
>— To dobrze. Kazał mi pan wyciągnąć ich na światło dzienne. Jeśli o mnie chodzi, to właśnie ja jestem daleko idącą konsekwencją!

Siódma seria cytatów zachęcających do a w niej - "Łups", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Tytan

w Książki

10piorunów

https://www.hejto.pl/wpis/kochani-i-szanowni-w-przyszlym-tygodniu-jade-na-zasluzony-urlop-bezplatny-to-dru - prośba o udział w na temat kolejnych książek

7.9
>— Komendant Vimes? — Głos należał do panny Pickles/Pointer stojącej w połowie schodów. — Taki wielki troll o pana pyta.
>— Jaka szkoda — westchnął pan Błysk. — To na pewno sierżant Detrytus. Obawiam się, że nie ma dobrych wieści. Gdybym miał zgadywać, powiedziałbym, że trolle posłały taka-taka. Musi pan iść, panie Vimes. Jeszcze się spotkamy.
>[...]
>— O co chodzi? — spytał Vimes.
>Detrytus niepewnie przestąpił z nogi na nogę.
>— Przepraszam, panie Vimes, ale żem był jedyny, co wiedział, gdzie…
>— Tak, w porządku. Chodzi o taka-taka?
>— Skąd pan to wie, sir?
>— Nie wiem. Co to jest taka-taka?

Siódma seria cytatów zachęcających do a w niej - "Łups", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.