Szat żipiti
Określenie "rzucać Szweda" w znaczeniu smarkania jedną dziurką nosa jest regionalizmem, spotykanym głównie w Małopolsce i na Śląsku. Jego dokładne pochodzenie nie jest do końca jasne, ale istnieje kilka teorii: 1. Historyczna – związana z potopem szwedzkim Możliwe, że nawiązuje do trudnych warunków, w jakich znajdowali się partyzanci i chłopi walczący ze Szwedami w XVII wieku. Przebywanie na mrozie i w wilgotnych lasach sprzyjało przeziębieniom, a smarkanie było codziennym problemem. Być może określenie powstało jako humorystyczne nawiązanie do tamtych czasów. 2. Etymologiczna – „Szwed” jako coś niechcianego W potocznym języku polskim przez wieki „Szwed” mógł być synonimem czegoś natrętnego, nieproszonego (ze względu na liczne najazdy). W tym kontekście „rzucanie Szweda” mogło oznaczać pozbywanie się czegoś niechcianego, czyli… smarków. 3. Dźwiękonaśladowcza Niektórzy sugerują, że dźwięk wydawany przy smarkaniu jedną dziurką nosa może kojarzyć się z czymś „szwedzkim” – być może z brzmieniem języka szwedzkiego dla Polaków. To jedno z tych zabawnych, ludowych powiedzeń, które są żywe w mowie potocznej, ale trudno jednoznacznie ustalić ich źródło. Czy słyszałeś je w swoim regionie?