mtriciak33Kosmonauta
12piorunówSą tu jacyś motocykliści? Przymierzam się do kilkudnuowej włóczęgi pod namiotem jakoś pod koniec maja. Ktoś tu robił coś takiego? Macie może jakieś przemyślenia, rady itp? Myślałem żeby po prostu spakować szpej na moto i kimać w namiocie gdzieś po krzakach i nieużytkach (znalazłem apkę camp4night dla kamperowiczów I tam jest opcja aby znaleźć legalne leśne ukryte miejscówki, jak kamper tam wjedzie to tym bardziej motocykl)
Wstępnie trasa z Warszawy a potem szlak orlich gniazd I powrót jest głównym planem ale to nie są rzeczy stałe, pojadę tam gdzie moto poniesie
#motocykle #camping #spaniewlesie #turystyka

Jeszcze jak!
Byłem tak na Mazurach kilka lat temu, spanie w namiocie /hamaku zależy od pogody.
Byłem też w Bieszczadach na dwie nocki, reż spanie na dziko i nikt się nie przyczepił.
Ważne żeby nikomu nie przeszkadzać. Bezpieczna opcja to gdzieś nad jeziorami. Masz od razu wodę żeby się umyć 😉.
Fajne są takie "prysznice" mini. Nalewasz tam wody, leży sobie w słońcu i się nagrzewa, wieszasz na gałęzi i masz 20 litrów cieplej wody :-)
Biwakowanie z motocyklem dużo się nie różni od tego bez motocykla 😅 Najważniejsze to nie szukać miejsca na spanie gdy już się ściemnia. Jeśli chcesz spać na dziko to problem jest by znaleźć dobre miejsce na Moto i biwak a im ciemniej tym gorzej szukać.
Można się pokusić o moro pokrowiec na Moto, pokrowiec jest spoko bo od razu nie widać że gdzieś w lesie stoi motocykl.
Jeśli masz duży namiot to nie problem schować rzeczy motocyklowe do środka. W innym wypadku, gdybyś chciał zostawić je na motocyklu to pod pokrowcem mogą one zamoknać. Wówczas od pokrowca lepszy jest tarp ale wtedy potrzebne są drzewa.
No i dobrze jest mieć normalne ubrania by cały czas nie chodzić w stroju na Moto.