No dobra, w końcu mam siłę opisać wykonanie mojego #jesiennewyzwania
* _Zrób sobie jeden dzień dla siebie, bez komputera ani internetu w telefonie (jeśli to niemożliwe, to rozpocznij od zakończenia dnia pracy)_
Nie jestem pewny co to znaczy dzień dla siebie, ale uznałem że będzie to robienie tego, co lubię tylko bez telefonu i kompa. Z rzeczy które lubię do wyboru miałem motocykle i ASG, jednak na motocyklu nawigacja jest jednak przydatna, a bez internetu ciężko z jej działaniem.
I tak się akurat złożyło, że w ten weekend odbywał się Fedrunek — coroczna, 24-godzinna gra sztabowa na Śląsku, na którą byłem zapisany.
Zazwyczaj mam wtedy telefon i internet włączony (w tym roku szczególnie bo miałem dowodzić ekipą 16AAB, więc kontakt ze sztabem przez WhatsApp czy mapy online się przydają).
Ale pomyślałem, że to idealny moment na wyzwanie — włączyłem tryb samolotowy, a całą internetowo-telefoniczną robotę zrzuciłem na mojego RTO (nie był zbyt zadowolony ale temat ogarnął śpiewająco)
Gierka wyszła świetnie (Nasza frakcja Zielonych wygrała na żyletki!)
Co prawda po 24 godzinach gry i 3 godzinach snu trochę piekło, ale bawiłem się nawet lepiej niż zwykle — nikt nie zawracał głowy, nikt nie rozpraszał smsami (szczególnie rodzinka "żyjesz?" "jak tam w lesie?")
W sumie wyszło nawet dłużej niż dzień, bo tryb samolotowy wyłączyłem dopiero w poniedziałek rano, kiedy już trochę odespałem :grinning:
#asg #airsoft