Proszę was, nie wiem jakich fitnesowych guru oglądacie, ale jak robicie redukcję to do Twaroga
NIE RÓBCIE INTERWAŁÓW I ŻADNYCH HIT CARDIO
bo wam stawy wy⁎⁎⁎ie w kosmos. Jak nosisz dodatkowo 10, 20 kg + to zone 2 cardio (druga strefa tętna ale jak masz otyłość albo nadwagę to nawet szybszy spacer może być zone 3 czasami).
A najlepszym przyjacielem do gubienia kilogramów jest rower, dopiero jak tłuszcz mniej będzie przeszkadzał (każde postawienie stopy w biegu to ogromne siły działające na stawy i ścięgna) to powolne, długie wybiegania mogą być waszym celem.
Interwały to trening dla zaawansowanych.
I nie- interwały nie spalą wam więcej kalorii.
Żal mi tych grubasów jak ich widzę jak cisną interwały. Za dwa dni nie będą już biegać (w 9/10 przypadkach IDzD).
#chudnijzhejto #odchudzanie #sport #bieganie
Konsekwencja, dyscyplina i codziennie z uporem do przodu. Ja wyszedłem z założenia: lata gromadziłem - latami będę gubił.
@AdelbertVonBimberstein dla zastanych grubasów (i nie-grubasów, zastanym można być też w prawidłowym bmi) interwały są bardzo dobrą metodą na odzyskanie wydolności. Krótkie interwały kilka razy dziennie podnoszące tętno do wartości blisko maksa zwiększą vo2 max szybciej niż godziny najnudniejszego w świecie cardio w strefie 2. Najwazniejszy jest umiar, napierdalanie HIIT to nie jest dobra droga na początek, krótki sprint przy jeździe rowerem albo wbiegnięcie po schodach i nastepujacy po nich dłuzszy odpoczynek - już znacząco zwiększą wydolność i podkręcą metabolizm. Dobrze działa też kombinowanie treningu siłowego w superserie tylko trzeba uważac na technikę żeby sobie krzywdy nie zrobić.
Dobrym pomysłem jest znalezienie pasji w sporcie (jakimkolwiek), bo nie ma nic gorszego niż trening "za kare", jeżeli chodzi gadżety to pasek tętna obowiązkowo i trzymanie stref tak jak doradzają koledzy u góry. No i słowo klucz: dyscyplina - jak nauczyci się jej w sporcie to potem przenosi się na każdy obszar życia, szczególnie na biznes, jeżeli taki prowadzicie.




















