VoltageKosmonauta
10piorunów#polityka #rolnicy #strajk #bekazpodludzi
Chciałem tylko wyrazić swoje zdanie odnośnie dzisiejszych strajków. To nie jest tak, że totalnie nie rozumiem o co tym ludziom chodzi - mógłbym to nawet poprzeć, gdyby nie wykorzystywanie przez małorolnych mechanizmów do jebania całej reszty na podatkach. Przecież większość małych gospodarstw ma całe rodziny porejestrowane na KRUSie żeby kręcić na podatkach. Do tego dopłaty do działek które leżą odłogiem ale nikt tego nawet nie sprawdza, co roku biorą dofinansowania a sadzą tyle że starcza ledwo dla tej resztki starców które mieszkają w tych "gospodarstwach", bo młodzi już dawno studiują gdzieś w wojewódzkich, albo pracują zarejestrowani na KRUS, jakieś fikcyjne umowy dzierżawy i heja xD
A ty płać ZUS od przychodu robaku, my se wyjedziemy i jeszcze zasramy drogi uczciwie pracującym w ramach "strajku", rzygać się chce.
Jeszcze odnośnie "coraz mniejszej liczby gospodarstw", dla mnie to nawet lepiej że byle 0.5 HA bieda"gospodarstwo" nie ustawia całej rodziny na KRUS i nie j⁎⁎ie na dopłatach bo sprzedaje co miesiąc 10 litrów mleka do pobliskiej mleczarni.
Zlikwidujmy albo obniżamy PIT do KRUS. Budum tssss.
@Voltage z relacji mojej rodziny i rodziny narzeczonej to strajkują głównie pisowcy. No ale to dowód anegdotyczny, więc sugeruję to olać. Natomiast faktem jest, że nasi polscy rolnicy mieli w d⁎⁎ie rolników europejskich od kilku miesięcy, a aktywowali się dopiero teraz, jak za strajk zabrała się pisowska solidarność.
Druga kwestia jest taka, że rolnicy chętnie gadają "jak to jest takie proste to zostań rolnikiem". Otóż chciałbym! Marzę o tym od dziecka! Sprzedaj mi chłopie trochę ziemi i pokażę ci jak można wykręcić więcej plonów z tego pola, które karczujesz od dziesięcioleci mając w d⁎⁎ie zachowanie równowagi. Daj mi troszkę tej ziemi, którą dostał twój dziadek za picie wódki z peerelowskim kolegą, który dał mu ziemie po likwidacji pegieerów, albo ziemię, którą dostał twój dziadek od stalinowców. Śmiało, zachęcam.
Co do mniejszej liczby gospodarstw - część ludzi sprzedaje ziemię rolną jako odrolnioną kosząc na tym srogi pitos, ale wiadomo, gdyby były większe dopłaty to te nieroby by na pewno przestały chlać i zaczęły jeździć ursusem po ojcu, który paliwo widział ostatni raz jak trzeba było jechać po flachę do wiejskiego sklepu.










