Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#szosa

Osobistość

w Rowerowy Równik

35piorunów

210 778 + 68 = 210 846
Popracowe conieco, przed zapowiadanymi kilkoma dniami na mokro. I ciąg dalszy wariacji na temat ozdabiania zdjęć wynikami ze stravy. Kiedyś było ok, teraz jest do bani, bo to co można robić z automatu, to bardzo pogarsza ich jakość, a kombinowane wygląda jakoś nie tak. Na szczęście w ogóle nie wpływa to na przyjemność z jazdy

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Fanatyk2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

36piorunów

210 017 + 3 + 176 = 210 196

Uwaga: to samo co niżej, tylko prościej i krócej. :upside_down_face:

Sobotnia przejażdżka z okazji długiego weekendu, nie do końca zgodnie z planem, jak to nam się często zdarza. Początkowo do wyboru mieliśmy dwa warianty: krótki - ze Świdwina, dłuższy - z Piły. Nic więc dziwnego, że wylądowaliśmy w pociągu do Szczecina, gdzie mieliśmy przesiadkę na pociąg do Świnoujścia. Z którego wysiedliśmy w Wolinie. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wszystko z powodu wiatru, który by nas wykończył, gdybyśmy się wybrali gdziekolwiek indziej.

Na dobry początek pozwoliłam sobie dodać do trasy kilkanaście kilometrów po okolicy, które okazały się idealnym odzwierciedleniem tego, co nas czekało przez resztę dnia - totalne dziury i ujeby na przemian z nowymi, asfaltowymi dywanami. I prawie nic pomiędzy. Przy okazji zdobyłam prestiżowego QOMa na segmencie przejechanym łącznie przez 5 kobiet, w tym jednego Waldemara. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Całość trasy z miłymi widoczkami i bez większych przygód. Przez cały dzień spotkaliśmy tylko dwóch kierowców specjalnej troski: dziada w kamperze, który ominął nas o centymetry, bo przecież nie będzie czekał całą wieczność, aż za kilka sekund skręcimy w lewo, oraz babę o osobówce, która postanowiła wyprzedzać na zakręcie 3 rowerzystów w czasie, gdy po drugiej stronie drogi byliśmy jeszcze my. W Modlimowie natomiast trafiliśmy na znudzonego wiejskiego burka, który ewidentnie miał ochotę upierdolić jakiegoś pedalarza w łydkę, ale nim jeszcze choćby szczeknął, @Mordi poczęstował go wodą z bidonu. Widok zdziwionej psiej mordy - bezcenny. xD

Max square: 14x14
Max cluster: 469
Total tiles: 3562 (+81)

Gruba ryba1piorunów

@vvitch Waldemar też była kobietą!

Gruba ryba3piorunów

@Loginus07 Waldemar ma w profilowym polską flagę, a prawdziwy patriota nigdy by nie uległ idełologii dżęder!

Pokaż więcej komentarzy (5)

Kosmonauta

w Rowerowy Równik

30piorunów

209 481 + 176 = 210 017


Wstęp…
nie chcieliśmy pojechać rowerami z Piły do Koszalina (lub z Koszalina do Piły gdyby akurat wiało z góry na dół), a że jesteśmy z @vvitch mistrzami planowania, to pojechaliśmy pociągiem do Wolina, aby stamtąd, duktami polski B i klasy Kongo, dostać się do Koszalina.
Rozwinięcie…
torów oraz kolei losów prowadziło nas, dzięki uprzejmości Polregio oraz wstępnej nieuprzejmości Pani Kierownik/Konduktor (niepotrzebne skreślić) ku zachodowi. Nieuprzejmość (choć mniej delikatni nazwaliby to opryskliwością) Pani Kierownik lub Pani Konduktor z pewnością wynikała z faktu, że na pociąg, w którym jechaliśmy ściśnięci jak paprykarz w Szczecinie, ktoś z (nie)tęgim rozumem skierował jednego pracownika kolei… No dobra, dwóch, wszak był tam też maszynista. Też byłbym, delikatnie mówiąc, zły jak cegła na marsie.
Dość powiedzieć, że od Świdwina do pociągu nie zostali wpuszczeni inni rowerzyści, którzy musieli obejść się smakiem i odjechać o sile własnych kół w kierunku, w którym zamierzali jechać. Ścisk był taki, że sami ledwie w Szczecinie Dąbiu wysiedliśmy. Na szczęście, drugi pociąg, który nadjechał po kilku minutach, posiadał nieco bardziej cywilizowaną ilość dusz jadących tam, gdzie jechali.
Wolin przywitał nas ruderą dworca wystawiającą swoje spękane spękane lico ku słońcu.
Ruszyliśmy ile sił w nogach na start robiąc sobie niedużą pętelkę na północ (trafiając po drodze na okrutne kocie łby, na których moja torba pod siodełko niemal dokonała żywota swojego bowiem urwał się jeden z mocujących pasków) i wracając obok wybudowanej trasy S3. Przez Wolin przejechaliśmy mostem obrotowym, który akurat się nie obracał.
Za Wolinem znowu odbiliśmy na północ, pod mocarnie dmuchający wiatr, w kierunku Kamienia Pomorskiego. Spory kawałek przed miastem odbiliśmy na wschód (zawsze na wschód) i wyjechaliśmy na DW 107. Niemożliwie ruchliwą i niemal zakorkowaną DW. W kierunku Kamienia Pomorskiego ciągnął się nieprzerwany sznurek samochodów, zaś w przeciwnym kierunku było tak samo. Udało nam się sprawnie wjechać dzięki uprzejmości traktorzysty, który dość znacznie spowalniał ruch na południe a zjechać dzięki uprzejmości kierowcy, który nas puścił w boczną drogę. Ruch był tak duży, że nie dałoby się nas wyprzedzić. Dobrze że mieliśmy do przejechania tylko kilkaset metrów.
Później, aż do DW 105 mieliśmy trochę marnych asfaltów, trochę jazdy pod wiatr i trochę świetnych asfaltowych dywaników. Sama 105 do Gryfic wije się dość malowniczo pośród hopek rozmaitych, w lasach lub w terenach odkrytych i kończy Gryficami (które też nie są brzydkie). W miasteczku zjechaliśmy do McDonalda (przed którym, czekając do lewoskrętu, omal nie taranuje nas dziadunio w kamperze - nie będzie przecież czekał na wolną drogę, un jest wienkszy!)aby zjeść coś pożywnego i zdrowego. Ze zdrowych rzeczy były tylko krzesła więc zjedliśmy byle co i pognaliśmy dalej.
Przez wieś Modlimowo wyjechaliśmy na DW 112, spokojną i niemal pustą o każdej porze sierpnia, we dnie i w nocy. Jechaliśmy nią jakiś czas, podziwiając okolicę. Za Rzesznikowem, pełnym Grzeszników odbijamy na północ pod coraz słabiej dmący wiatr. Przemykając śpiesznie choć nie pośpiesznie przez Jakąś Wieś (pewnie nazywała się inaczej, ale nie pamiętam jak), na łuku drogi, jadących z naprzeciwka rowerzystów wyprzedza niewiasta o inteligencji umownej - zjeżdża na nasz pas i kiedy miarkuje, że będzie cokolwiek ciasno, zjezdza przed rowerzystów (ledwie się mieszcząc). Coraz bardziej pośledniejszymi asfaltami docieramy do Gościna, w którym chwilę gościmy na parkingu przed Dino (aby uzupełnić płyny) i ruszamy dalej. Do Karlina lecimy Starym Kolejowym Szlakiem, który gorąco polecamy wszystkim wszem i wobec. Trzeba uczciwie przyznać, że o ile sporo dróg i traktów w zachodniopomorskim ma dość dyskusyjną jakość, tak szlaki rowerowe są świetne, malownicze i na ogół bardzo dobrze utrzymane.
Zakończenie...
Tej jakże wspaniałej przygody odbywa się w Koszalinie. W Karlinie na powrót wjeżdżamy na DW 112 i nie niepokojeni jedziemy do domu, nie mówiąc nic nikomu.

Osobistość

w Rowerowy Równik

37piorunów

208 438 + 92 = 208 530
Objeżdżania nowych miejsc cd. Dziś w jakieś zapomniane rejony Pontebby, brzydkiej jak sweter mechanika mieścinie. Podjazd przyjemny, konkretny aż za bardzo, i prawie nikogo po drodze. Powodem były liczne pęknięcia nawierzchni i końcówka trasy zamknięta dla ruchu - musiałem przenosić rower przez szykany, a także oczywiście całkiem częste i długie dwucyfrowe grejdy. A potem zjazd, karkołomny, pełen zakrętów i ogromnego ruchu po drugiej stronie górki. W knajpie na przełęczy, gdzie się na chwilę zatrzymałem się na kawę, szykował się zespół, jeden pan, lat około 60+, blond mokre kręcone loczki, naturalnie dłuższe z tyłu, by nie cytować Kazika, drugi w kombojskim kapeluszu i koszulce z frędzlami, czujecie te klimaciki:) I dziś każda knajpa na galowo i na głośno. I Włosi podążający do nich stadnie, bo dziś we Włoszech Ferragosto - dzień w którym Włosi świętują i są dosłownie wszędzie, a najbardziej w zakrętach przede mną. Ciężko przy tym podziwiać widoki, a te dziś były naprawdę super. Cyclovia Alpe Adria, którą wracałem, zapchana niemal jak Krupówki.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Autorytet1piorunów

@austrionauta czyli dobrze że odpuściłem rodzinny wypad Alpe Adria na długi weekend ;D

Osobistość1piorunów

@Bjordhallen tak, jest tłoczno, knajpy pozapychane, ceny na bookingu oszalały. 15.08 to średni termin na weekend w Italii

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

38piorunów

208 228 + 4 + 8 + 4 + 6 + 35 + 4 + 6 + 2 + 4 + 6 = 208 307

Kto by pomyślał, że krótko po zachodzie słońca nad morzem nie będzie widać ani Perseidów, ani w ogóle żadnych gwiazd? No, na pewno nie my. xD Mimo wszystko wyszła nam całkiem miła przejażdżka na plażę w wyjątkowo ciepły jak na sierpień wieczór.

Osobistość

w Rowerowy Równik

37piorunów

207 863 + 54 = 207 917
Kto rano wstaje, ten spotyka ultrasa na trasie. Kolega @Furto dał cynk, że dzieje się coś takiego jak Race Around Austria, w którym uczestniczy Marek Rupiński, obłędny świr, bo jak inaczej nazwać kogoś kto leci 2200km/30km przewyższeń za jednym razem? Dzięki tym razem dobrze działającemu livetrackingowi ustaliłem precyzyjnie położenie, i okazało się jak się przebudziłem, że będzie mijał moją wioskę o 7 rano. Postanowiłem uszczknąć odrobiny tego szaleństwa i potowarzyszyć koledze, żeby zobaczyć jak się ma po ponad 1000km jazdy, czyli mniej więcej w połowie. O dziwo odpowiadał przytomnie na pytania, a nawet podziwiał okolicę. Spoko ziomek, ogromny szacun dla takich kozaków. Trasa bardzo trudna, ponoć najtrudniejsza tego typu na świecie ze względu właśnie na górki - niemal everesting codziennie przez 4 dni! (everesting to wjechanie na łącznie 8848m za jednym razem/dniem). Pogadaliśmy sobie nieco o trudach jazdy, że spanko to w vanie (jest auto towarzyszące), że raczej zasuwa kanapki niż żele i celuje w 1 miejsce w swojej kategorii, co w ogóle jeszcze bardziej zadziwia, że w tym wszystkim można jeszcze myśleć o ściganiu a nie po prostu dotrwaniu. Kosmos.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Fanatyk4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba5piorunów

O kurde, powiedzieć że dowiozłeś, to nic nie powiedzieć :smiley: Takim wariatem to chyba trzeba się urodzić, przecież już 2k są praktycznie niewyobrażalne, a tu jeszcze tyle w górę :face_with_peeking_eye:
Widziałem na trackingu, że ładnie goni, no ale w końcu mistrz świata. Klasa! - po obu stronach 😎

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Rower

17piorunów

Polak Marek Rupiński bierze udział w wyścigu ultra Race Around Austria 2025. Formuła piekielna, bo trasa liczy 2150 km, a przewyższeń jest ponad 30 km xD
Póki co walczy o 3. miejsce, a typ na pierwszym kręci jakieś chore średnie - nikt nie ma chociażby 28 km/h, gdy ten ma ponad 32.

Kropkę można pchać tutaj: https://race.perfect-tracking.com/race/raa2025/live

Relacja jest również na jego FB.

Osobistość2piorunów

A ciekawe, nie słyszałem o tym wyścigu, może dlatego że jest chory jakiś;) Ale widzę, że jedzie przez moją wioskę, to może pokibucuje jak nie będzie to środek nocy albo pracy albo co tam

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Rowerowy Równik

37piorunów

207 176 + 57 = 207 233
Ha! W końcu udało mi się wykręcić jakiś sensowny czas na tym podjeździe. Plan był zejść do 1h30, a wyszło 1h20, co stanowi 20min poprawę w stosunku do poprzedniej próby. Jestem z siebie bardzo kontent, najbardziej z tego, że udało się utrzymać założenia taktyczne, czyli nie lecieć all in od początku, co dziwnym trafem w moim przypadku często bierze w łeb i regularnie wpychać w siebie żele. Sam podjazd to 16km/1115m

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Fanatyk8piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

GURU3piorunów

@austrionauta aż uda mnie zapiekły od czytania. Gratki! 😃

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Rower

7piorunów
Co kryje autobus kolarskiej ekipy? Co jedzą kolarze podczas etapów? Za kulisami Tour de Pologne

Tym razem zajrzymy do ekipy kolarskiego touru od kuchni.. ktoś z was był na trasie?

https://www.youtube.com/watch?v=oorrCWv8hIg

Miałeś okazję kibicować na trasie wyścigu kolarskiego z World Tour?

  • Tak19%
  • Nie79%
  • Jeszcze nie, ale mam zamiar2%

48 głosów

Fanatyk2piorunów

@cyber_biker 3 razy, 2 razy meta Karpacz, raz górska premia na Przegibku

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

37piorunów

206 541 + 18 + 4 + 6 = 206 569

Niedzielny spacer drogami serwisowymi wzdłuż ekspresówki oraz dzisiejszy pracodom. Pierwszy raz odwiedziliśmy małą wieś, do której mamy w prostej linii ok. 4 km, ale do niedawna można było do niej dojechać wyłącznie odcinkiem krajówki, na którym co chwilę są wypadki.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Rowerowy Równik

31piorunów

205 310 + 31 + 101 = 205 442
6l/100km - takie mi dziś wyszło zużycie wody z elektrolitami. Jak jakiś przeciążony diesel;) Wyjechałem wcześnie rano, a i tak upał mnie nie oszczędził. A potem pokazało się podsumowanie podjazdu i nawet mi się zrobiło słabo jak zobaczyłem te cyfry. Gdyby nie wodopoje, gdzie można też było się schłodzić, nie dałbym rady. A tak, powolutku, jakoś się dokulałem. Ledwo

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Gruba ryba1piorunów

Btw. jak Ci się Orca sprawuje? To m30/35i? Coś zmieniałeś, będziesz zmieniał lub byś zmienił?

Osobistość2piorunów

@Furto M31eltd. Jest genialna, nic bym nie zmienił, no może w ramach kaprysu kierownicę na zintegrowaną z płaskim gryfem, ale z tym poczekam do kolejnego roweru, czyli za lat kilka.

Gruba ryba3piorunów

Aż się boję zapytać ile oleju jeszcze wziąłeś ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

51piorunów

205 065 + 52 = 205 117

Sobotnia, popołudniowa przejażdżka na . Nawet w tak miłych okolicznościach przyrody, na bocznych drogach i przy minimalnym ruchu, musiał się trafić jakiś drogowy frustrat. Tym razem był to stary dziad w busie, samozwańczy szeryf, któremu nie spodobało się, że jedziemy przez jego wieś. Najpierw spruł się do Mordiego, a potem wyprzedził i zahamował tuż przed nami, żeby następnie skręcić. Gratulujemy i pozdrawiamy.

Gruba ryba25piorunów
mam w d⁎⁎ie te badania

@moll No, brak słów. Przepis na ciastka to najlepsze, co możesz od nas dostać przy takim podejściu do tematu.

@fonfi Dzięki, że chce Ci się kulturalnie dyskutować z osobami, które powielają błędne i szkodliwe przekonania na tematy, na których się nie znają. Ja nie mam cierpliwości. xD

Od siebie dodam, że "mrugających gówien" używam na szosie zawsze i wszędzie, bo to jedyne, co gwarantuje dobrą widoczość bez względu na warunki i polecam to wszystkim. Nie są to najmocniejsze lampki dostępne na rynku, ani najsłabsze. O oślepianiu nie ma mowy, ale trzeba się liczyć z faktem, że części osób na drodze przeszkadza WSZYSTKO.

Nawet najbardziej jaskrawą koszulkę możecie sobie wsadzić, jeśli akurat jedziecie pod słońce i dojeżdża do was kierowca zajęty grzebaniem w telefonie/nawigacji/nosie/d⁎⁎ie (niewłaściwe skreślić). To jest tylko dodatek, który może podnieść bezpieczeństwo, ale absolutnie wam go nie zagwarantuje.

A po zmroku czarne ubrania z oblaskami będą lepiej widoczne niż kolorowe bez, dlatego już mnie ku⁎⁎⁎ca bierze, jak ktoś mi enty raz doradza, jak mam się ubierać na rower.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

33piorunów

204 284 + 4 + 6 + 56 + 4 + 7 + 4 + 6 = 204 371

Pracodomy z dzisiejszym dyżurem włącznie oraz czwartkowy, wieczorowy wypad nad morze. Oczywiście z Pan @Mordi. (。◕‿‿◕。)

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Kosmonauta2piorunów

@onpanopticon Ale tak wygląda moja morda na co dzień:)

Fanatyk2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba3piorunów

@onpanopticon Potwierdzam. Śliczna mordeczka! :hugging_face:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Rowerowy Równik

25piorunów

203 295 + 125 = 203 420
Przełęcz Vrsic potem doliną Soczy do Bovec i powrót przez przełęcz Predil to jedna z moich ulubionych tras. Jest przepiękna, ale wymagająca. Wjazd z Kranskiej na Vrsic to ponad 11km z śr nachyleniem 6.9%, z mnóstwem brukowanych zakrętów, które zdecydowanie nie ułatwiają podjazdów, i z zapierającymi dech widokami na szczyty Alp Julijskich. Zjazd tak samo widowiskowy, na szczęście bez bruków i z mniejszym ruchem, a potem z górki wzdłuż Soczy, której błękitno-zielone kolory powodują cochwilowy opad szczęki. Potem znów w górę, do granicy słoweńsko włoskiej na Predilu - 7km, 7.4% i na koniec jeszcze raz zjazd. Dziś termometry pokazywały ponad 30 stopni ( w końcu wraca lato, wiadomo, przecież kończy mi się dziś urlop), lało się z mnie litrami. Na szczęście było dużo miejsc do dolewania wody, niektóre z tak doskonale zimną, że nic na świecie nie może smakować lepiej.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Osobistość

w Dyskusje

21piorunów

202 731 + 10 = 202 741


Kupił bogol używany, stary szosowy za piec stów i po wreszcie 15 latach zasadził swoje ciężkie dupsko na nim i na dzień dobry 10km zrobił...

Od razu u chińczyka lampki i dzwonek kupiłem by mnie w dzień nie przejechali na

Jupiii:relaxed: oby pogoda w mi dopisywała 😉

Kosmonauta2piorunów

czerwony odblask powinien iść na tył, a nie na przód

Osobistość1piorunów

@Daniel_Obajtek ja wiem ale jak wspomniałem to świeży zakup, tak było, a i za dużo czasu nie mam by przy nim porobić ale powoli i wszystko sobie pod siebie ogarnę. Najważniejsze dla mnie że mam światełka których używam w dzień 😉

Osobistość0piorunów

Czesc świeżak na tagu. Twoje kojo jest na górze. Po porannym rozciąganiu podbijasz do kogokolwiek na po bajere. I jak nie będziesz miał dobrze wyregulowanego siodełka to pijesz soloneza z gravelu przy drodze i wody z kałuży.

Osobistość0piorunów

@pokojowonastawionaowca jak sie reguluje siodełko? Bo ja je od razu pod siebie ustawiłem 😉

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

33piorunów

202 645 + 4 + 6 + 46 + 4 + 6 + 4 + 6 + 4 + 6 = 202 731

Trochę kilometrów do miesięcznego podsumowania ( ͡° ͜ʖ ͡°) - pracodomy oraz sobotnia z Pan @Mordi (。◕‿‿◕。) w przerwie od burzy i deszczu.

Fanatyk1piorunów

@vvitch dawajcie na południe, tu nie pada 😅

Gruba ryba2piorunów

@Gilgamesh Hmmm, @Mordi był na południu tydzień temu i padało bez przerwy. xDDD

Kosmonauta4piorunów

@Gilgamesh Nie z nami te numery, Brunner! Byłem 5 dni i przez cztery dni padało.

Gruba ryba2piorunów

@Mordi Powiedziałabym nawet, że byłeś 4 dni, a padało przez pięć!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Rowerowy Równik

31piorunów

201 686 + 54 + 114 = 201 854
Należy zanotować, iż jeżdżenie na dzień po ambitnej wycieczce w góry boli jak skurczybyk. Nie polecam. A niedzielne 54km z gośćmi i ich dziećmi (nastolatkami jakby kto pytał) w szaleńczym tempie 12km/h przemilczę, ale dopisuję, bo nigdy się tak nie zamęczyłem. Krajobrazy Fruli na szczęście działają kojąco

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Gruba ryba9piorunów

Zrobiłem meme, dałem z siebie całe 10%

PS. W zupełności rozumiem.

Osobistość2piorunów

Jestem pełen podziwu i zachwycenia

Gruba ryba2piorunów

@austrionauta https://media.tenor.com/F1xW7y7zIwoAAAAM/hats-off-j%C3%B3zef.gif

Tenor
Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Rowerowy Równik

29piorunów

198 692 + 75 + 114 = 198 881
Wczoraj 75km i dzisiejsze 114km. Dziś miało być bardziej plaskato, no i było, oprócz tej jednej górki - ale było warto, piękne widoki na winnice i fantastyczny zjazd, taki nie za stromy i z dobrą widocznością. Szosowe pyszności, pochłaniałbym te kilometry bez opamiętania, choć nogi już mają dość

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu