Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#wojna

GURU

w Hydepark

35piorunów

Gen. Ratko Mladić - kojarzycie? To ten skazany zbrodniarz wojenny, który dpowiadał za ludobójstwo, zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości. Zmarł w więzieniu i został pochowany 7 września na cmentarzu Topčider w Belgradzie, w grobie rodzinnym obok swojej córki Any.

Niby nic. Ale ..wcześniej jego trumna została złożona w kościele św. Łukasza w Vidikovcu, gdzie nabożeństwo żałobne odprawił patriarcha Porfirije z Serbskiego Kościoła Prawosławnego. Po nabożeństwie trumnę nieśli serbscy żołnierze, a kompania honorowa oddała trzy salwy nad grobem. Kondukt przeszedł na cmentarz, a trumna została przykryta flagami Serbii i Republiki Serbskiej. Na ulicach wywieszono serbskie flagi, zdjęcia Mladicia i symbole Republiki Serbskiej.

Pogrzeb nie był ceremonią państwową, ale w ceremonii uczestniczyli urzędnicy państwowi, w tym kilku ministrów, a także syn Vučicia Danilo, ambasador Rosji w Serbii Aleksander Botsan-Charczenko i były prezydent Republiki Serbskiej Milorad Dodik.

Były dowódca armii bośniackich Serbów, generał Ratko Mladić, zmarł 27 sierpnia w wieku 83 lat w Hadze, gdzie odbywał karę dożywotniego pozbawienia wolności.

W 2017 roku Międzynarodowy Trybunał Karny dla byłej Jugosławii uznał go winnym ludobójstwa w Srebrenicy, prześladowań, morderstw, deportacji i innych zbrodni wojennych oraz zbrodni przeciwko ludzkości.

Mladić był jednym z wyższych dowódców sił bośniackich Serbów podczas wojny w Bośni. Został pociągnięty do odpowiedzialności w szczególności za operację w Srebrenicy w 1995 roku, w której zginęło około 8000 bośniackich muzułmanów, oraz za wieloletnie oblężenie Sarajewa.

Fanatyk22piorunów

@alaMAkota Bałkany to jest tygiel nie do ogarnięcia. A to, że tam tęśknią za swoimi "bohaterami" w ogóle mnie nie dziwi. Trochę jak Ruscy tęskniący za Stalinem, tylko na Bałkanach to nie tęsknią tylko stare dziady, ale też młodzi, którzy nie mają prawa tego pamiętać. Pamiętam, że jak kilkanaście lat temu objechaliśmy z żoną Serbię, Bośnię i Hercegowinę, Czarnogórę i Chorwację, to sporo o tym się nasłuchaliśmy. Najmniej trzepnięta pod tym względem jest chyba Chorwacja. Najgorsza Serbia.

GURU7piorunów

@WatluszPierwszy dla mnie jest to o tyle niezwykle, że to są ludzie, którzy pamiętają piekło wojny, zabijania i nienawiści.

Musi kolejne pokolenie wyplenić tą dziwną nostalgię, tak jak u nas musi upaść słodki wspomnień czas PRL

Fanatyk12piorunów

@alaMAkota nie wypleni. Tam wśród młodych ludzi też jest sporo tej nostalgii pomieszanej z jakimiś klimatami "my Serbowie/Bośniacy/ktoś tam jeszcze a reszta ch...je spalić ich".

GURU7piorunów

@WatluszPierwszy Czytałem komentarze Serbów, którzy pisali, że gdyby nie on, to w Bośni Serbowie skończyliby, jak ci Muzułmanie, bo to już się zaczęło dziać. Nie dziwne więc, że wielu będzie pamiętać. Tylko, że chyba zbyt wielu i za bardzo tą niechlubną przeszłość celebrują i drogę do UE chyba sobie właśnie zamknęli, bo np. Chorwaci umieli się odciąć od przeszłości.

Złożoność konfliktu, który tam się odj€bał, wśród ludzi, którzy mówią tym samym językiem, a których dzieli właściwie głównie religia (prawosławni vs. muzułmnie vs. katolicy), to jest coś czego osoba spoza regionu nigdy nie przyswoi. Ja nie potrafię.

Fenomen13piorunów

@alaMAkota Ciężko by miało upaść skoro Chorwaci nadal nie odcięli się od zbrodni popełnianych przez nich podczas II wojny światowej, a Serbowie wypierają wszystkie zbrodnie z lat 90. i do dziś nie potrafią uznać Kosowa za niepodległe państwo. Młode pokolenia wdychają ten nacjonalistyczny smród jak nasi neofaszyści od Brauna, którzy toczą pianę na samą myśl o Ukrainie, "bo Wołyń". Każdy każdego ściąga w dół i blokuje szansę na lepszy los dla sąsiadów i siebie samego.

Fanatyk3piorunów

@Fly_agaric ja mam wrażenie, że Chorwaci to jest inna mentalność. Bardziej otwarci, prozachodni. Serbowie to tacy trochę watażkowie, nie wiadomo kiedy nóż wyciągną. Poza tym tylko w Serbii widziałem młodych ludzi w koszulkach z herbem ZSRR noszonymi całkiem "na serio", nie na zasadzie "śmieszna koszulka z Leninem".

GURU4piorunów

@alaMAkota To nie jest wrażenie przypadkowe.

Jadąc tam np. na urlop, spotykasz wesołych ludzi, serwujących smaczne jedzenie i śmiejących się dużo. I na urlop, to jest ok. Wystarczy jednak zajrzeć im pod kołderkę ich uprzedzeń i historycznych aspiracji, a już zaczyna mocno śmierdzieć kacapskimi wychodkami poza domem i dołami pełnymi gnijących trupów. Dlatego uchowaj bogi, podnosić takie tematy i próbować zdroworozsądkowych argumentów, bo prędzej kosa w żebra, niż zrozumienie.

Fanatyk4piorunów

@Fly_agaric w Chorwacji byłem kilka razy w pozostałych krajach byłej Jugosławii raz, ale to Chorwacja zrobiła na mnie najlepsze wrażenie. Jest klimat bałkański ale jest też turystycznie, jest taki raczej klimat chilloutu. Najgorzej wypadła Serbia. Miałem wrażenie, że tam jest tak "spoko, spoko. Lubimy cię, ale przez tydzień" to znaczy do czasu, gdy zwiedzam. Na dłużej, to już nie, to już by mi powiedzieli żebym wypierdalał. Bośnia i Hercegowina, to taki kraj gdzie ten klimat Jugosławii straszznei czuć, ale też Sarajewo to takie niby duże miasto jednak z klimatem nieco egzotycznym podobnie jak Mostar, gdzie mocno czuć muzułmańskie klimaty i te podziały na chrześcijan i muzułmanów są wyczuwalne na każdym kroku. Czarnogóra wydała mi się najbardziej "z boku" tego wszystkiego, ale też byłem tam najkrócej.

GURU3piorunów

@WatluszPierwszy

Czarnogóra wydała mi się najbardziej "z boku" tego wszystkiego, ale też byłem tam najkrócej.

A jeszcze bardziej z boku jest Słowenia i ona też najbardziej wystrzeliła gospodarczo do przodu. PKB per capita wciąż wyższe niż u nas.

Za to u Serbów jeszcze jedno mnie dobija - takie służalcze uwielbienie kacapów, których widzą, jako słowiańskich zjednoczycieli, ale u których nie dostrzegają, że wzięliby ich pod but i potraktowali, jak oni Bośniaków. Bo przecież, kacapy by im tego nie zrobili, nie?

Fanatyk2piorunów

@Fly_agaric o właśnie o Słowenii zapomniałem. Słowenia jest też najbardziej pomijana przez turystów a podobno niesłusznie. Ja byłem jedynie przejazdem i za każdym razem "zwiedzałem" z okien samochodu lub FlixBusa 😉 Dwa lata temu w Chorwacji poznaliśmy kobitkę ze Słowenii i bardzo żałowała, że jej kraju nikt nie odwiedza. Później zresztą zabraliśmy się z nią o Włoch autem i sporo nam opowiadała o Lublanie w której się wychowała. Podobno fajne miasto.

Serbowie i ich relacja z Ruskimi, to jest jakiś dziwny rodzaj fascynacji.

Fenomen2piorunów

@WatluszPierwszy Nie byłem dotychczas w żadnym kraju w byłej Jugosławii, ale na logikę z Chorwatem o wiele szybciej się dogadamy niż ze Serbem. Z Chorwatami łączą nas sojusze (UE, NATO), religia (katolicyzm), my w dodatku mamy tę mięte do byłej Jugosławii dzięki kalkom plaże, Adriatyk, Bregović, rakija itp. Nie wiem czy Chorwaci też lubią Polskę za jakieś symbole, chętnie dowiedziałbym się, czy np. na nasz obraz pozytywnie wpływa papaj.

Serbowie to cywilizacja wschodnia, przez lata kształtowana przez Turków, a później jako niepodległe państwo układające się z Rosją. Nie uchodzę tutaj za eksperta, ale znając z grubsza historię współczesną to nie dziwię się, że Serbowie byliby gotowi robić Rosjanom laskę w każdej chwili. Rosja ich nie bombardowała w 1999 roku. Serbom wpierdol się należał, ale Albańczycy sami święci nie byli, a NATO jawnie sprzyjając mieszkańcom Kosowa sama wepchnęła Serbów głębiej. Co prawda rok później była okazja wciągnąć Serbię do Europy (rewolucja buldożerów - polecam ten nieznany w Polsce temat), ale nacjonalizmy jednak wygrały.

Oczywiście wierzę, że z Serbami też znaleźlibyśmy wspólny język przy rakiji i yugorocku, ale polityki absolutnie bym nie poruszał, by czasami nie dostać w pysk od kogoś, kto akurat wiedział, kto dołączył do NATO kilka tygodni przed bombardowaniami.

Fenomen2piorunów

@WatluszPierwszy

Serbowie i ich relacja z Ruskimi, to jest jakiś dziwny rodzaj fascynacji.

Podejrzewam, ze fakt, ze Rosja stanela w obronie Serbii na poczatku I WS ma sporo do rzeczy.

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Hydepark

18piorunów

Licznik rosyjskich strat osobowych przekroczył dziś granicę 1,5 mln. Przy założeniu że wskaźnik zabici/ranni wynosi 1 do 2, oznacza to ok. 0,5 mln zabitych i ok. 1,0 mln rannych.

Poniżej cmentarz pod Czeboksarami, Czuwaszja, Rosja,

(56.101038, 47.128480).

Lider

w Wiadomości Świat

59piorunów

Ruskie straty na dzień 09.09.2026r.

Mamy 1.5mln gruzu :roller_coaster: :confetti_ball:

GURU5piorunów

@inty :partying_face::partying_face::partying_face::partying_face::partying_face::partying_face::partying_face::partying_face::partying_face::partying_face:

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

32piorunów

Norwedzy wiedzą jak rozmawiać z ruskimi. Końcem sierpnia w ramach ćwiczeń amerykańskiego naziemnego systemu

Typhoon z pociskami Tomahawk pojawiły się w Trondheim w Norwegii wyrzutnie pocisków manewrujących Tomahawk.

W ich zasięgu znalazły się strategiczne rosyjskie siły jądrowe na Półwyspie Kolskim.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Wojna wna Ukrainie

38piorunów
Kraj Krasnodarski (Rosja)

Noworosyjsk🔥

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Filmiki z wojny

18piorunów
Kraj Krasnodarski (Rosja)

Mam dla Was kolejne ujęcia z dzisiejszego ataku na Noworosyjsk🎉 Miłego oglądania

https://streamable.com/t52g2b

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Wiadomości Świat

11piorunów

Iran twierdzi, że przejął w Cieśninie Ormuz amerykański dron podwodny przypominający Anduril Dive-LD

Iran poinformował o przejęciu w Cieśninie Ormuz amerykańskiego podwodnego drona, który według analizy zdjęć bardzo mocno przypomina model Anduril Dive-LD. Informacja pochodzi od Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej i nie została jeszcze niezależnie potwierdzona, ale opublikowane

Lider

w Wojna wna Ukrainie

26piorunów

https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-dronowy-alert-w-rumunii-bezzalogowiec-rozbil-sie-na-polu-slo,nIdn,1016922

Lider0piorunów
Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Wojna wna Ukrainie

22piorunów

Z dedykacją dla @zed123 od rosyjskiej Prawdy:

Iluzja braterstwa ostatecznie się rozpadła: Polska pozostała z pustymi arsenałami i bez obiecanych korzyści

STRUKTURY SIŁOWE » WIADOMOŚCI WOJSKOWE

Były czasy, kiedy polskie władze goręcej niż jakikolwiek inny europejski przywódca wspierały Zełenskiego. Polską granicę masowo przekraczały fale ukraińskich uchodźców w oczekiwaniu na hojne zasiłki. Tymczasem w przeciwnym kierunku również masowo przemieszczał się polski sprzęt wojskowy w ramach pomocy dla Ukrainy. Teraz jednak Polska coraz częściej czuje się oszukana, zazdrośnie zaglądając do cudzego portfela i przeliczając pieniądze skradzione przy dostawach broni.



Stosunki polsko-ukraińskie przeżywają nie najlepsze czasy.

Heroizacja Bandery, przemilczanie ofiar rzezi wołyńskiej, wzrost przestępczości ukraińskiej w samej Polsce, wydawanie środków z polskiego budżetu na zasiłki dla ukraińskich migrantów – wszystkie te fakty otworzyły Polakom oczy na prawdziwą Ukrainę. I najwyraźniej nie jest to zbyt przyjemne, po tym wszystkim, co Polska zrobiła dla Ukrainy.



Początkowo Polska była jednym z głównych sponsorów pomocy wojskowej dla Ukrainy. Tylko czołgów Warszawa przekazała Kijowowi około trzystu — była to największa dostawa czołgów spośród krajów europejskich. Oszałamiająca hojność, ale być może Polacy kierowali się zasadą „co nie jest nasze, tego nie szkoda”. Wszystkie te czołgi to wariacje na temat radzieckiego T-72. Chociaż czołgi te zostały wyprodukowane w polskich fabrykach na podstawie radzieckiej licencji, to Polska najwyraźniej bardzo chciała pozbyć się „komunistycznej” spuścizny „okupantów”.



Była w tym też pewna doza przechwałek: niech radziecka technika walczy z Rosją, jako spadkobierczynią Związku Radzieckiego. Z pewnością kryła się w tym pewna złośliwa satysfakcja polskiej elity. Proszę bardzo, „Radzieccy”, macie to z powrotem.



Okazało się jednak, że Polska sama się tym oszukała, co zresztą w jej historii nie jest wcale rzadkością. Podczas gdy Polacy z głębi swoich czystych serc, czyli bezpłatnie, czyli za darmo, wysyłali ešelonami sprzęt pancerny na Ukrainę, inne kraje europejskie z kalkulatorem w ręku zastanawiały się, co mogą oddać i co za to otrzymać.

W rezultacie te z nich, które okazały się najbardziej pragmatyczne i rozważne, przez te lata stworzyły skuteczne modele biznesowe współpracy z Ukrainą i teraz czerpią z tego korzyści. Tymczasem Polacy muszą wydawać własne pieniądze na zakup nowego uzbrojenia, na przykład w Korei Południowej, aby uzupełnić braki w swoim arsenale, który został przeznaczony na Ukrainę.



Oczywiście Polacy również uczestniczą w łańcuchach produkcyjnych związanych z dostawami broni na Ukrainę, ale już dawno przestali być liderami.



Znacznie wyprzedziły ich sąsiednie Czechy. A dokładniej chodzi o cały konglomerat przedsiębiorstw z branży zbrojeniowej pod nazwą Grupa Czechosłowacka (CSG). W skład tego zrzeszenia wchodzą dziesiątki firm z całej Europy, ale przeważającą część stanowią przedsiębiorstwa z Czech i Słowacji.

Jeśli chodzi o Słowację, należy od razu wyjaśnić pewną kwestię. Po tym, jak w październiku 2023 roku premierem kraju został Robert Fico, pojawiły się doniesienia, że Słowacja wstrzyma dostawy wojskowe na Ukrainę. Dotyczyło to jednak wyłącznie pomocy wojskowej. Komercyjne dostawy ze słowackich przedsiębiorstw trwają do dziś.

Właśnie z tą grupą czechosłowacką wiąże się kolejny skandal korupcyjny, o którym poinformował dziennik „New York Times”. Według danych tego medium jedno z przedsiębiorstw grupy czechosłowackiej otrzymało kontrakt na dostawę amunicji dla Ukrainy po cenie o 130 mln dolarów wyższej niż ta, za którą można było nabyć ten sam produkt od przedsiębiorstwa tureckiego.



Audytorzy nie oskarżają bezpośrednio firmy o nadużycia, ale kierują pytania do Ukrainy. A to tylko jedno z nich. Wyniki kontroli audytowej działalności za rok 2024 wykazały, że straty związane z zakupami wojskowymi Ukrainy wyniosły ponad miliard dolarów. Jednocześnie siedmiu z dziesięciu największych ukraińskich dostawców wojskowych, w działalności których wykryto nieprawidłowości, nadal realizowało zamówienia z Kijowa.

Jak zauważa „New York Times”, niekoniecznie jest to korupcja – chodzi również o niewłaściwe wykorzystanie środków i nieefektywne zarządzanie w obszarze zamówień wojskowych. Nasuwa się jednak pytanie, dlaczego problemy te nie zostały rozwiązane od 2024 roku?

Pytania zadaje również dr Aleksander Olej, polski ekspert ds. bezpieczeństwa i redaktor naczelny serwisu Defence24.com:

Sytuacja ta nieuchronnie rodzi pytania dotyczące stosunków między Warszawą a Kijowem. Polska jako pierwsza dostarczyła broń, zrobiła to szybko i w wielu przypadkach nie traktowała Ukrainy przede wszystkim jako klienta komercyjnego. Po kilku latach Polska dysponuje znacznie mniejszymi zapasami broni, podczas gdy inne europejskie firmy opracowały bardzo dochodowe modele biznesowe ukierunkowane na popyt ukraiński. Różnica ta będzie nabierać coraz większego znaczenia politycznego.



Analizując obecną sytuację polityczną w Europie, a konkretnie we Francji i Niemczech, gdzie zbliża się etap ostrej walki wewnątrzpolitycznej, polski ekspert przewiduje, że Ukraina będzie miała problemy z dalszym finansowaniem swoich potrzeb wojskowych, i to właśnie ze strony liderów europejskiej gospodarki.

Jakie stanowisko zajmie w tej całej sprawie Polska, na razie nie jest jasne. Polityka zagraniczna Warszawy wykazuje tendencję do krytycznego przemyślenia poglądów na temat Ukrainy. Wydaje się jednak, że Polacy nie zdecydowali jeszcze, po której stronie chcą stanąć – „po stronie mądrych czy pięknych”. Innymi słowy, czy chcą coś poświęcić, czy też chcą zarobić na Ukrainie?

Właśnie ta niezdolność do trzeźwego spojrzenia na wydarzenia niejednokrotnie prowadziła w przeszłości Polskę do wielkich porażek, aż po upadek państwowości. Na ile współcześni Polacy zastanawiają się nad tą kwestią? Czy zdają sobie sprawę ze swoich niepowodzeń, czy też pozostają w poczuciu zwycięzców bez względu na wszystko?

W latach 20. i 30. ubiegłego wieku, kiedy społeczeństwo polskie przeżywało odrodzenie państwowości, takie rozważania były prawdopodobnie bardziej aktualne. Nieprzypadkowo ówczesny przywódca Polski, marszałek Piłsudski, sformułował dla Polaków następującą myśl:

Ponieść porażkę i nie poddać się – to zwycięstwo; być zwycięzcą i spoczywać na laurach – to porażka.

Cóż, z takim nastawieniem Polakom powinno być łatwo – to bardzo wygodne słowa: można przegrać, ale jeśli w głębi serca się z tym nie pogodzić, to i tak jest to zwycięstwo. Taki właśnie jest polski dualizm. Czego więc Polacy mogą oczekiwać od Ukrainy?

Autorytet25piorunów

@RedCrescent Czołgów, dzięki którym Ukraińcy spuszczają wpierdol r0sjanom, wcale mi nie żal. Niech im dobrze służą. Nawet jeśli oddaliśmy je za darmo, to była najlepsza inwestycja ostatnich lat.

Specjalista1piorunów

@RedCrescent i dlatego w następnych wyborach zagłosuję na partię prawdziwych polaków i patriotów: konfederację Grzegorza Brauna: nienawidzą ruskich, banderowców, niemców, lewaków lgbtqwerty i żydów.

Tytan11piorunów

nie no, aż tak to nie: ruskich to akurat lubią. ksywka "ruski grześ" skądś się przecież wzięła

a ogólnie to jebać brauniarzy.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Wojna wna Ukrainie

9piorunów

Z dedykacją dla @peposlav od rosyjskiej Prawdy:

Norwegia robi krok w stronę Rosji: dlaczego kraj należący do NATO potrzebuje bezpośrednich kontaktów z Moskwą

08.09.2026 12:34

ŚWIAT

Norwegia utrzymuje wyjątkowy kanał komunikacji z Moskwą pomimo surowych wymagań Sojuszu Północnoatlantyckiego – zauważył Igor Nikolajczuk, ekspert ds. bezpieczeństwa międzynarodowego z Centrum Specjalnych Badań Mediametrycznych. Specjalista skomentował dla serwisu Pravda.Ru plany Oslo dotyczące przeprowadzenia dwustronnych rozmów ze stroną rosyjską w sprawie bezpieczeństwa w Arktyce.



ARKTYKA

Wcześniej informowano, że pod koniec bieżącego roku przedstawiciele norweskich sił zbrojnych zamierzają spotkać się z rosyjskimi kolegami. Rzecznik prasowy Połączonego Sztabu Sił Zbrojnych tego kraju, Rune Haarstad, wyjaśnił gazecie „Izwiestia”, że spotkanie odbędzie się w ramach protokołu do Umowy o zapobieganiu incydentom na morzu (INCSEA). Ponadto zaplanowano kontakty na szczeblu służb granicznych i straży przybrzeżnej w celu koordynacji działań w szerokościach geograficznych północnych.



Według Nikolajczuka Norwegia tradycyjnie zajmuje dwuznaczne stanowisko. Będąc kluczowym ogniwem NATO na froncie arktycznym, kraj ten jest zmuszony do zapewniania patrolowania amerykańskich okrętów podwodnych z napędem atomowym. Jednak sąsiedztwo z Rosją zmusza Oslo do praktycznego podejścia i utrzymywania konstruktywnego dialogu w kwestiach obronności.

Ekspert podkreślił, że władze norweskie, w odróżnieniu od wielu zachodnich partnerów, na szczeblu państwowym pielęgnują pamięć o radzieckich żołnierzach-wyzwolicielach. Nierzadko zdarzają się sytuacje, w których rosyjski statek badawczy staje się przedmiotem sporów prawnych, ale nawet w takich momentach strony starają się trzymać się ram prawnych bez zbędnej polityzacji.

„Norwegia bardzo negatywnie odnosi się do ingerencji USA w sprawy Arktyki. Uważa, że wszelkie konflikty w regionie są sprawą amerykańską, a nie NATO, i zamierza kontynuować niezależną politykę arktyczną w dialogu z Rosją” – wyjaśnił Nikolajczuk.

Ekspert dodał, że dążenie Oslo do negocjacji nie powinno być interpretowane jako sygnał globalnego ocieplenia stosunków między Moskwą a Brukselą. Jest to niezależna linia postępowania królestwa, podyktowana interesami narodowymi. Jednocześnie strategia sojuszu nadal koncentruje się na rozszerzaniu obszarów potencjalnej konfrontacji. Ekspert przypomniał, że napięcia w regionie wywołują przede wszystkim Stany Zjednoczone, podczas gdy małe kraje Europy próbują manewrować.



Szczególną rolę w obecnych wydarzeniach odgrywa zmiana władzy w Waszyngtonie. Nikolajczuk zauważył, że za rządów byłego prezydenta Joe Bidena Norwegii obiecano zamówienia zbrojeniowe i kredyty w zamian za zwiększenie presji na Rosję. Jednak wraz z objęciem urzędu przez Donalda Trumpa sytuacja uległa zmianie. Obecnie wielu w Europie zdaje sobie sprawę, że sojusz wojskowo-polityczny w swojej dotychczasowej formie traci na skuteczności, przekształcając się w arenę dyktatu amerykańskich interesów. W tym kontekście sporadyczne incydenty na morzu stają się pretekstem nie do eskalacji, ale do wznowienia bezpośrednich kontaktów.

„Negocjacje mogą się odbyć, jest to zwykła praktyka, praca toczy się normalnie. Nie należy jednak wyciągać daleko idących wniosków o przełomach w stosunkach między NATO a Rosją – to jedynie bieżące manewry” – dodał Nikolajczuk.

Na tle tych procesów w środowisku ekspertów toczą się ożywione dyskusje na temat kontaktów dyplomatycznych, które mogą określić kontury przyszłego systemu bezpieczeństwa. Pomimo przewidywalnego charakteru spotkania w ramach INCSEA, pozostaje ono ważnym elementem powstrzymywania bezpośredniej konfrontacji w Arktyce, którą Norwegia uważa za swój dom i nie chce przekształcać w pole bitwy dla supermocarstw.

Lider

w Wojna wna Ukrainie

14piorunów

Ruta Block 2.

Sum0piorunów

@Mikuuuus dostanie to Ukraina?

GURU1piorunów

@pozdrawiam Już dostała, przynajmniej do testów.

https://www.rheinmetall.com/en/media/news-watch/news/2026/04/2026-04-13-rheinmetall-and-destinus-form-joint-venture-for-missile-systems

This partnership combines Destinus' battle-proven system architecture, product design, and scalable platform development, including systems already operationally validated and used in Ukraine, with Rheinmetall's industrial scale, qualification capabilities, and manufacturing execution as the leading German defence company.
Rheinmetall and Destinus form joint venture for missile systemsRheinmetall and Destinus form a joint venture for advanced missile systems. The new company strengthens European defense with scalable cruise missiles and rockets.Rheinmetall
Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Filmiki z wojny

11piorunów

08.09.2026
Targi MSPO w Kielcach. Ukraiński FirePoint na miejscu :flag-ua:

https://streamable.com/5iyzxo

Gruba ryba

w Wojna wna Ukrainie

13piorunów

Grupa WB: Nasza rzeczywistość to wasza przyszłość | Konflikty.pl

Wywiad rzeka z Remigiu­szem Wilkiem, dyrektorem do spraw komunikacji Grupy WB. Bardzo obszerny materiał o początkach, o rozwoju, obecnej sytuacji i planach na przyszłość. Bardzo polecam na konflikty.pl (uczciwie przyznają, że WB jest jednym ze sponsorów) #wojna #drony #sprzetwojskowy

Gruba ryba

w Wojna wna Ukrainie

49piorunów

O! i jeszcze jedno - malo brakowalo a taki klejnocik bym przegapił (zanim przeczytacie to niech to bedzie zaproszenie: 8h na i ponad 9000 "lajkow" - mimo, ze temat dosc kontrowersyjny):

Teraz nawet kurczak podrożał⁠⁠⁠

8 godzin temu

281 tys.

Rozumiem, że teraz cała uwaga skupia się na benzynie. Ale filety z kurczaka dwa tygodnie temu kosztowały najtańsze 319 rubli za kilogram, potem zniknęły, a kiedy pojawiły się ponownie, kosztowały już 419. A wczoraj cena wzrosła do 429 i wygląda na to, że jest to najniższa cena w całym Sankt Petersburgu. +33% w ciągu dwóch tygodni. Rozumiem, że to pozytywny wzrost i tak dalej, ale już dawno zrezygnowałem z wołowiny ze względu na cenę, ryba kosztuje majątek, a ryby czerwone są jeszcze droższe. Niedługo będę musiał oszczędzać nawet na kurczaku.

P.S. Nie zarabiam 500 tys., jak większość tutaj, więc odczuwam ten wzrost cen. I tak, oczywiście, podsycam dyskusję.

Hmm - dlaczego ceny tak poszly w gorę? jak myslicie? Ja nic Rosjanom nie sugeruję, ale wrzucam do tagu

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Wojna wna Ukrainie

26piorunów

Zebyscie nie mysleli (przepraszam: zeby Rosjanie nie mysleli), ze kazdy idzie na z - w rosyjskiej mozna znalezc uspokajające artykuly, ze mlodzi zdobywaja wartosciowe doswiadczenie zawodowe przygotowujace ich do sumiennego i szczesliwego zycia - prosze - oto przyklad z Tatarstanu:

Od fast foodów po przemysł naftowy: w Tatarstanie podsumowano letnie zatrudnienie uczniów

08.09.2026 17:09

ROSJA » REGION WOLGA » KAZAN

W sezonie letnim 11,7 tysiąca nastolatków w wieku od 14 lat w Tatarstanie znalazło pracę za pośrednictwem centrum rekrutacyjnego „Robota Rosji”. W programie zatrudnienia wzięło udział 388 firm z różnych sektorów gospodarki.



Gdzie pracowali i ile zarabiali

Popyt na pracę nieletnich rozkładał się między proste stanowiska operacyjne a personel pomocniczy. Nastolatki pracowały jako kurierzy, promotorzy, asystenci administratorów oraz młodsi wychowawcy w przedszkolach. Angażowano ich również do prac porządkowych w miastach, pracy w archiwach, na farmach oraz w sektorze mieszkaniowo-komunalnym.

Wynagrodzenia zależały od branży i intensywności pracy. Kwota wynagrodzenia była obliczana z uwzględnieniem skróconego dnia pracy dla nieletnich.





Branża Maksymalne wynagrodzenie (rub.)

Gastronomia (fast food) 61 000

Przemysł naftowy 45 000

Rolnictwo 35 000 – 50 000

Dodatkowo centrum rekrutacyjne wypłaciło każdemu uczestnikowi wsparcie w wysokości 2,6 tys. rubli. Stosunki pracy były regulowane umową na czas określony.



Filtr infrastrukturalny

Wprowadzenie tysięcy nastolatków na rynek pracy wymaga kontroli warunków bezpieczeństwa i legalności zatrudnienia. Elena Romanowa, specjalistka ds. polityki społecznej i demografii regionów, zauważa, że masowe zatrudnianie nieletnich w sektorze przemysłowym i gospodarce komunalnej sprawia, że letnie zatrudnienie z prostego zarobku staje się narzędziem wstępnej orientacji zawodowej, pod warunkiem rygorystycznej selekcji pracodawców.

Fanatyk1piorunów

Czy wyglądają jakby im czegoś brakowało?

Pokaż więcej komentarzy (6)