Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#wolfenstein

Fanatyk

w Gry

37piorunów

51 + 1 = 52

Tytuł: _Wolfenstein: The Old Blood_

Developer: MachineGames

Wydawca: Bethesda Softworks

Rok wydania: 2015

Gatunek: FPS

Użyta platforma: PC

Czas do ukończenia: 8h

Ocena: 8/10

Lubi wracać do Wolfów. Klimat wymiata, trochę grafika się zestarzała. Raz do pulpitu wywaliło.

Bawi jak zawsze. Fajny patent z tym łóżkiem - gdzie przenosimy się do klasycznej wersji Wolfenstein 3D - choć lepiej w oryginał zagrać.

#gamesmeter

#gry

#wolfenstein

Autorytet5piorunów
Autorytet1piorunów

@TyGrySSek o, nie wiedziałem o tym! Polska wersja ogarnęła :smiley:

Autorytet2piorunów

@TyGrySSek Czasem nie bierz się za Youngblood. Ta część to jest gwałt na serii.

Fanatyk1piorunów

@Bigos mam kupione xD ale widze negatywne oceny i GP na yT obejrzałem i wyglada mocno srednio.

teraz ściągam new koloseum

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Gry

12piorunów

Wolfenstein: The New Order

#neuromantykpisze

Ostatnio naszła mnie ochota na krótsze i po brzegi wypełnione akcją gry, tak dla odpoczynku od dłuższych i spokojniejszych gier (najpierw „Planescape: Torment”, obecnie „Baldur's Gate”). Padło na kolejną serię gier, obok której przeszedłem obojętnie - wyjątkiem jest multiplayerowy „Wolfenstein: Enemy Territory”.

A że „The New Order” zgarnąłem kiedyś za darmo w ramach rozdawnictwo w Epic Games Store, to postanowiłem zacząć od tego właśnie tytułu.

Tradycyjnie zacznę od rzeczy, które mi się spodobały:

* System rozwoju umiejętności. Nie jestem fanem wrzucania elementów rpg do gier, które ich nie potrzebują, jak strzelanki właśnie, ale tutaj nie było to inwazyjne. Są cztery kategorie umiejętności pasywnych: stealth, tactical, assault oraz demolition. Jak nazwy wskazują, odnoszą się one do czterech różnych stylów rozgrywki, o których napiszę za chwilkę. Spodobało mi się to, że kolejne umiejętności odblokowujemy poprzez spełnienie określonych warunków. Na przykład żeby odblokować możliwość eliminowania przeciwników rzucając w nich nożami, musimy po cichu zabić nożem pięciu z nich. Chcemy więcej pocisków w magazynku? Musimy zabić określoną liczbę przeciwników zza osłony. I tak dalej. Wolę to o wiele bardziej od tradycyjnego zdobywania punktów doświadczenia i levelowania postaci, by po awansie móc rozdać otrzymane punkty umiejętności.

* Różne podejścia. Uwielbiam immersive simy, uwielbiam swobodę w przechodzeniu poziomów. Co prawda „Wolfenstein: The New Order” trudno zaliczyć do tego gatunku, ale doceniam, że twórcy umożliwili przejście części gry po cichu - większość przeciwników można zabić z bliska/daleka nożem czy z pistoletem wyposażonym w tłumik, a tych, których się nie da (ponieważ na przykład mają na sobie grube pancerze), można ominąć, na przykład przekradając się szybami wentylacyjnymi. Jednakże równie często

* Polski wątek. W pewnym momencie bardzo zaskoczyłem się, kiedy usłyszałem język polski w oryginalnym dubbingu. W trakcie rozgrywki główny bohater trafia do Polski i zaprzyjaźnia się między innymi z Polką właśnie. Miłe urozmaicenie.

* Realia. Spodobała mi się alternatywna historia, w której to Trzecia Rzesza wygrała drugą wojnę światową i to naziści spuścili bombę atomową na terenie USA. Historia dzieje się głównie w 1960 roku - technologia także poszła do przodu.

* Easter egg, w którym możemy zagrać w poziom z „Wolfenstein 3D”.

* Znajdźki. Spodobało mi się to, że w trakcie rozgrywki można znaleźć mapy poziomów i lokalizację znajdziek. Co oczywiście nie przeszkodziło mi w nieznalezieniu niektórych. xD Najfajniejszy był pamiętnik Ramony (albo Ani, wybranki głównego bohatera), w którym opisywała swoje losy i kolejne zabójstwa nazistów.

* Dwie linie fabularne uzależnione od wyboru dokonanego na końcu pierwszego rozdziału. Z powodu ogromnego backlogu przeszedłem grę tylko raz, więc nie wiem, jak wygląda druga linia fabularna, jednakże spodobało mi się takie rozwiązanie. Dzięki temu gra dodatkowo zachęca do powtórnego przejścia gry, jednocześnie drugie przejście pewnie nie będzie identyczne. Fajna sprawa.

Co mi się nie podobało?

* Fabuła. Początkowo nie było tak źle, z czasem jednak poziom absurdu stawał się coraz wyższy. Włamanie do bardzo dobrze strzeżonego ośrodka badawczego i kradzież trzech prototypów helikopterów, które potem ukryto praktycznie w kryjówce w centrum miasta? Że też nikt ich nie śledził przez całą tą podróż, nikt nie zobaczył, dokąd lecą et cetera? Włamanie się do bardzo dobrze strzeżonego więzienia i ucieczka z niego, przy okazji uwalniając bardzo niebezpiecznych dla reżimu więźniów? Kradzież U-Boata? Wiadomo, to strzelanka, więc historia nie jest tutaj najważniejsza, jednakże przeszkadzała mi przesada i „plot armor”, który nosiło wielu bohaterów opowieści.

* Rozbawiła mnie też kwestia eksperymentalnej broni laserowej, a raczej ulepszeń do nich, które... można znaleźć porozrzucane tu i ówdzie. Na przykład w kanałach. xD

* Bossowie. To chyba mój stały punkt programu w przypadku narzekań na gry komputerowe. Naprawdę trudno jest mi natrafić na tytuł, w którym bossowie są bardzo dobrze zrealizowani. Z reguły są frustrujący albo po prostu nudni. Podobnie było w tym przypadku - wszyscy trzej bossowie byli nudni. A grałem na 4 z 5 poziomów trudności.

Podsumowując: jeśli zignorować głupotki fabularne, to gra się naprawdę dobrze. Model strzelania został dobrze zrealizowany, czuć „kopa” każdej z broni. Oceniam tę grę też trochę przychylniej, ponieważ nie zapłaciłem za nią. :')

#steam #gry #przemyslenia #wolfenstein

Autorytet1piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Polecam iść za ciosem i ograć The First Blood i The New Colossus. I nawet nie myśl o tym żeby zagrać w Youngblood.

Gruba ryba0piorunów

@Bigos

Może kiedyś. Na razie staram się przechodzić zaległości, żeby pozbyć się trochę gier z zaległości. Ale że co miesiąc dochodzi nawet do kilku nowych (darmówki, Prime Gaming), to nie wiem, czy kiedykolwiek uda mi się wygrzebać. :')

Osobistość1piorunów

@Bigos @cyberpunkowy_neuromantyk O ile The Old Blood bym polecił zwłaszcza tym co grali w stare Wolfenstein bo czuć klimat starych odsłon, to z The New Colossus już mam mieszane uczucia. Jeżeli dla kogoś fabuła w The New Order jest absurdalna to w drugiej części spokojnie można to pomnożyć razy 5. Ta gra ma kilka świetnych momentów fabularnych, ale ja się męczyłem przy jej ogrywaniu.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Gry

56piorunów

31 lat temu – 5 maja 1992 roku – na rynku zadebiutowała gra Wolfenstein 3D. Stworzona przez studio id Software produkcja na dobre zapisała się na kartach historii, dając początek całej fali trójwymiarowych strzelanek pierwszoosoowych.

https://youtu.be/561sPCk6ByE

#gry #wolfenstein #fps

Kosmonauta1piorunów

@raikage a ja wolfa nie lubiłem bo oczopląsu dostawałem i nudności. dopiero doom mnie wkręcił 100procent, miałem wtedy ze 12 lat

Kompan4piorunów

@raikage Pamiętam jak w 92/93 na informatyce w to graliśmy. Był jeszcze Golden Axe :smiley:

Koneser0piorunów

@polock O dokładnie. Facet od ifo piany dostawał jak się grało w Golden Axe. Bał się o klawiatury :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (16)