Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#wydawnictwoalbatros

Osobistość

w Książki

20piorunów

442 + 1 = 443

Tytuł: Pudełko w kształcie serca

Autor: Joe Hill

Kategoria: horror

Wydawnictwo: Albatros

Format: książka papierowa

ISBN: 9788382154382

Liczba stron: 384

Ocena: 4/10

Kontynuując trend sięgania po pierwsze książki poszczególnych autorów (choć tutaj trochę naginam rzeczywistość, bo mamy do czynienia nie ze stricte pierwszą książką - bo tą był zbiór opowiadań - a pierwszą powieścią), spotkała mnie dziwna sytuacja. Przeczytałem już w życiu kilka książek; zdarzały się pozycje obiektywnie słabe, gorzej napisane, chaotyczne i poszatkowane lub po prostu obrzydliwe. A jednak dopiero w przypadku tej konkretnej bodaj pierwszy raz - i to od samego początku - towarzyszyło mi tak intensywne uczucie obcowania z czymś zupełnie bezcelowym, czego istnienia nie potrafiłem ani pojąć, ani uzasadnić.

Głównym bohaterem tej historii jest niejaki Judas Coyne - rokendrolowiec z trzydziestoletnim stażem, miłośnik psów, kolekcjoner przedziwnych przedmiotów i amator grzmocenia dwudziestolatek, które określa nazwą stanu ich pochodzenia. Bardzo amerykańskie. Fabułę wprawia w ruch niepozorne zdarzenie związane z gromadzeniem dziwactw, w wyniku którego dziadek wchodzi w posiadanie starego garnituru z "przywiązanym" doń duchem. W tym wypadku nie był to tylko chwyt marketingowy i widmo nieboszczyka zaczyna coraz bardziej uprzykrzać się zarówno protagoniście, jak i jego lasce. Z czasem na jaw wychodzą pewne kwestie, a sytuacja zaczyna się rozjaśniać, zarówno nam - czytelnikom, jak i postaciom. Akcja się zagęszcza, zagrożenie z każdą chwilą staje się bardziej namacalne, więc i działania wchodzą na dosyć desperackie tory.

Przechodząc do bardzo krótkiego i niepełnego omówienia obsady (gdyż kwestia postaci i ich relacji oraz zależności stanowi klucz tej historii). Spośród osób, które pojawiają się na więcej niż dwóch stronach, może dwie lub trzy nie są nienormalnymi przypadkami tj. nie potrzebują pomocy psychologa ani wiecznej odsiadki. W zwyczajnych książkach pojawia się jedna osoba tego typu, od święta dwie - tutaj niemal wszystkie. Bohatera krótko podsumowałem już na początku, choć z biegiem wydarzeń zachodzi u niego widoczna przemiana - myślę, że zasłużona. Natomiast jeżeli chodzi o jego partnerki: te, które poznajemy, są zniszczone już od wieku nastoletniego i nikomu nie życzyłbym ich losu. Więcej szczegółów ich dotyczących to już wchodzenie na obszary spojlerowe; podobnie ma się sprawa z innymi postaciami.

Wracając do tej "dziwnej sytuacji" wspomnianej na początku. Nie jestem w stanie dokładnie jej wyjaśnić. Na samym starcie książki nie wiadomo ani do czego ta historia dąży, ani po co, a nawet, gdy mniej więcej orientowałem się już w kwestii "do czego", to "po co" cały czas stanowiło dla mnie zagadkę. Że cała historia to jakaś analogia do pokonania/pogodzenia się z duchami przeszłości - dosłownie i w przenośni? Zapewne, choć nie rajcuje mnie ta perspektywa zupełnie, bo miałkie to było.

A teraz słów kilka o stylu. Hill od razu przechodzi do rzeczy, nie opisuje obszernie życia, zawodu i rodziny bohatera, jego chałupy i ostatnich osiągnięć. Choć mógł. Nie, najzwyczajniej w świecie zaczyna od zawiązania fabuły, bez większych ozdobników. Podobnie rzecz wygląda dalej, grafoman wyższej próby samymi opisami i przymiotnikami dopisałby z 50 stron. Czuć tu też ten "amerykański" sznyt, w którego pretensjonalnym operowaniu Gaiman osiągnął mistrzostwo, a za którym ja z kolei nie przepadam; chodzi o nawiązywanie po imieniu do nazw samochodów, papierosów, zespołów i ich utworów, serwisów wszelkiej maści itd. z lekko nadętym znawstwem.

Wychwyciłem też pewną dosyć grubą nieścisłość: wiek Anny nie ma sensu. Trochę ponad rok przed rozpoczęciem książki była laską Judasa, a ten lubi dwudziestoparolatki. Później dowiadujemy się, że jest młodsza od swojej siostry o 3 lata, a ta ma obecnie 40 lat. Tylko że Anka nie skończyła nawet 30. Albo ja zgłupiałem i czegoś nie zrozumiałem, albo autor nie pochylił się wystarczająco nad tym dosyć istotnym aspektem. Tak jak nie lubię czegoś stwierdzać bez zupełnej pewności, tak skłaniam się ku opcji drugiej.

Podsumowując: książki nie polecam. Ani głównego bohatera, ani w sumie innych postaci nie da się lubić, sam zamysł historii jest dosyć dziwaczny, narracja i wydarzenia chaotyczne, twisty bez polotu, a zakończenie - zwyczajne (choć to niekoniecznie wada; przynajmniej każdy dostał to, na co zasłużył). No i pozostaje jeszcze kwestia bezcelowości, ale to już mocna prywata. Wg mnie strata czasu i mam nadzieję, że inne książki autora okażą się lepsze.

Specjalista0piorunów

Dla mnie brzmi jak coś w sam raz. Dzięki za rekomendacje

Osobistość0piorunów

@nusz oby chociaż tobie się spodobało.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Książki

4piorunów

Czy jakaś mądra i ogarnięta w temacie głowa powie mi, ile Albatros wydał książek Kinga w twardej oprawie z białym grzbietem? Naliczyłem 22 pozycje wraz z nadchodzącym Instytutem. Wiadomo, jak kupować, to tylko w spójnej stylistyce, a nie misz masz z, tfu, barwionymi brzegami, miękką, twardą, zintegrowaną itd.

GURU4piorunów

@Cerber108 Nie znam się, ale Perplexity twierdzi, że:
Wydawnictwo Albatros od kilku lat wydaje książki Stephena Kinga w twardej oprawie, w jednolitej stylistyce – z białym grzbietem. Ta seria cieszy się dużym uznaniem wśród kolekcjonerów, którzy cenią spójność na półce.

Ile jest tych wydań?

* Według dostępnych informacji, do 2023 roku wydano około 20–22 tytułów Stephena Kinga w tej właśnie serii, licząc zarówno wznowienia, jak i nowe premiery.
* Twój wynik (22 pozycje z nadchodzącym "Instytutem") jest zgodny z informacjami z blogów kolekcjonerskich i forów, gdzie czytelnicy skrupulatnie śledzą kolejne wydania.
* Seria wyróżnia się twardą oprawą, tłoczoną czcionką na okładce i białym grzbietem. Część tytułów pojawiła się w dwóch wersjach okładkowych, ale stylistyka grzbietu pozostaje spójna.

A ja bym przytulił taką trylogię z czarną wieżą z przyjemnością...

Osobistość0piorunów

@ataxbras tak teraz spojrzałem, to może ich nawet więcej jest, bo Bastion, To i Worek kości są wydane w podobnym stylu, ale w edycji limitowanej i grzbiet wtedy jest w innym kolorze. Pamiętam, że były wersje z białym, ale chyba już wyszły.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Książki

15piorunów

642 + 1 = 643

Tytuł: Mroczna Wieża IV.V: Wiatr przez dziurkę od klucza
Autor: Stephen King
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Albatros
ISBN: 9788379855902
Liczba stron: 320
Ocena: 5/10

W tym przypadku King dał popis w jaki sposób sprzedać cokolwiek pod przykrywką znanej nazwy. Akcji dziejącej się w - nazwijmy to - głównej osi czasowej jest kilkadziesiąt stron, połowa natomiast to retrospekcja, a druga - opowieść w tej retrospekcji. Mamy więc tu jakąś literacką formę incepcji.
Z jednej strony - o dziwo nie czytało się źle, z drugiej - to było właściwie nikomu niepotrzebne. Książka ta co najwyżej w zupełnie minimalnym stopniu poszerzała wiedzę o świecie tego cyklu, to tyle.
Podsumowując: wcale zła pozycja, w ogóle Mroczna Wieża.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

    

Kosmonauta0piorunów

@Cerber108 pamiętam pierwsze bodajże wydanie "Wiatru" jak wyszło - Albatros tak nie wiedział jak ją traktować, że wydał ją w miękkiej oprawie i większym formacie niż ówczesne wydania Mrocznej Wieży XD ale tak jak piszesz, nikomu w sumie niepotrzebna część - no chyba że się jest wielkim fanem całego cyklu; ja nie byłem więc raz przeczytałem i mi starczy XD

Osobistość1piorunów

@SonyKrokiet interesująca ciekawostka. W sumie nawet nie dziwię się wydawnictwu.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Książki

12piorunów

633 + 1 = 634

Tytuł: Mroczna Wieża VII: Mroczna Wieża
Autor: Stephen King
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Albatros
ISBN: 9788379855896
Liczba stron: 762
Ocena: 6/10

Książka wieńcząca cykl Mrocznej Wieży była zdecydowanie zbyt rozwleczona; szczerze powiedziawszy dla mnie gorsze były tylko "Ziemie jałowe". Ten tom ratuje w głównej mierze powrót najlepszej postaci drugoplanowej (kto wie, ten wie). Elementy Deus ex machina są trochę zbyt częste i oczywiste (choć zdaję sobie sprawę, że taki był ich zamysł). Cały pobyt w Jądrze gromu wydawał się doczepiony na siłę - byle tylko naklepać objętości. Wątki kilku postaci zostały potraktowane po macoszemu, jedna z nich w późnej cześci książki nie zachowywała się zbyt zgodnie ze swoim charakterem - a była w pełni władz umysłowych (w tym cyklu trzeba to podkreślić). Sekwencja końcowa również wydawała się bez polotu; poza tym brakowało jej patosu lub jakiejkolwiek formy epickości, której można sie było po niej spodziewać. Samo zakończenie niezbyt odkrywcze, leniwe nawet, że tak powiem.
Teraz ktoś może napisać: dajesz 6, a mówisz, że gorsze były "Ziemie jałowe", tym z kolei wręczyłeś 7. Już wyjaśniam: 3 część była może nie tyle gorsza, co bardziej zwyczajna i nijaka (co w tak niecodziennej serii można uznać za wadę?). 7 natomiast kilka rzeczy robi po prostu słabo, miast zwyczajnie lub normalnie (dziwne słowo wobec Mrocznej Wieży). Trochę pokrętne rozumowanie, więc kończę wywód, by dalej się nie pogrążać.
Przechodząc teraz do polecajki w odniesieniu do całego cyklu. Nie mogę powiedzieć czy to dobry sposób na zaczęcie przygody z Kingiem, gdyż była to moja pierwsza styczność z tym autorem. Wobec szeroko pojętej fantastyki natomiast lepiej chyba zostawić ją sobie na później, jako powiew świeżości/inności po bardziej typowych seriach fantasy, gdyż tutaj jednak mamy niespotykany (przynajmniej póki co przeze mnie) nigdzie indziej misz-masz wielu, pozornie niekompatybilnych elementów, które King złożył w pewną całość.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

    

Gruba ryba1piorunów

@Cerber108 czytałem twoje recenzje Mrocznej Wieży po tym jak ci odradzałem czytanie i jakaś taka złośliwa satysfakcja mnie dopadła, że zacząłeś patrzeć na nią, może nie moimi oczyma ale trochę bardziej z mojej perspektywy xd

Generalnie zaś od samego Kinga głównie polecam jego starsze książki i to raczej krótsze formy a nie dłuższe. Bo niestety w dłuższych tekstach wszędzie ma te same problemy z laniem wody i niespójnościami.

No i Mroczna Wieża to King w pigułce, ja czytałem serie jak sporo miałem z nim doczynienia i część pomysłów brzmiała jakbym gdzieś już to czytał, pewnie stąd miałem bardziej odmienne wrażenie. Sam tak miałem, że do 3 części było spoko, od 4 szala zaczęła się przechylać.

Teraz pewnie masz Kinga przedawkowanego ale jego starsze zbiory opowiadań spokojnie polecam.

Osobistość0piorunów

@DiscoKhan z przedawkowaniem masz rację, za coś innego od niego za szybko się nie zabiorę (poza tym nawet nic nie jest kupione). Jak już do tego dojdzie, to jednak przeprowadzę mocną selekcję. King nie należy raczej do autorów, od których chciałbym wszystko przeczytać. Jak dla mnie pierwsze 3 części dopiero wprowadzały elementy świata przedstawionego, peak był w 4, a 5 i połowa 6 miały wszystko fajnie rozwinięte. Później zaczęło się to bezowocne pieprzenie o Mordredzie i ogólne przynudzanie.

Kosmonauta0piorunów

@Cerber108 przeczytałem wszystkie tomy mrocznej wieży, z każdym kolejnym miałem nadzieję że w tym tomie w końcu będzie więcej akcji mniej lania wody. Po przeczytaniu ostatniego stwierdziłem że całość historii dałoby się zmniejszyć do 200 stron...

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Książki

21piorunów

621 + 1 = 622

Tytuł: Mroczna Wieża VI: Pieśń Susannah
Autor: Stephen King
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Albatros
ISBN: 9788379855889
Liczba stron: 464
Ocena: 8/10

Kolejna dobra pozycja w cyklu, zauważam identyczną prawidłowość jak przy Potterze (mianowicie, że od czwartej łącznie zaczęło się robić faktycznie ciekawie).
Pomimo niewielkiej objętości dzieję się dużo i gesto, nowe postacie poboczne są chyba najmocniejszym elementem tej części, coraz więcej klocków wchodzi na swoje miejsce, a pewne rozwiązanie zastosowane przez autora było zabiegiem bardzo interesującym - no po prostu dobra książka.
Niestety jednak, tak jak przy drugim tomie, całościowy odbiór psuje wszystko, co kręci się wokół Susannah, głównie całe to spuszczanie się nad "chłopczykiem". Tak jak w "Powołaniu" irytowało mnie zachowanie Detty rodem z rynsztoka, tak tutaj Mia z klapkami na oczach doprowadzała mnie już w pewnych momentach do szału.
Za wspomniane postaci (a konkretniej postać) wlatuje 8, bez niej byłoby 7.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

    

Fenomen0piorunów

@Cerber108 tak w skrócie, o czym jest seria mrocznej wieży w jakim settingu osadzona? Zauważyłem, że wysokie oceny jej dajesz.

Osobistość1piorunów

@Budo trochę czegoś w stylu dziekiego zachodu, trochę obszarów jakby post-apo, oraz Nowy York w różnych okresach XX wieku. A o czym jest? Szczerze powiedziawszy ciężko to określić, King wędruje w różne klimaty, eksploruje odmienne tematy i prezentuje ciekawe postacie. W kilku słowach: próby dotarcia do tytułowej Wieży, a w międzyczasie zajmowanie się absolutnie wszystkim, a także działaniami, które mają w ogóle umożliwić dojście do celu.

Fenomen0piorunów

@Cerber108 ok dzięki za wyjaśnienie, brzmi enigmatycznie 😛

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Książki

17piorunów

613 + 1 = 614

Tytuł: Mroczna Wieża V: Wilki z Calla
Autor: Stephen King
Wydawnictwo: Albatros
ISBN: 9788379855872
Liczba stron: 704
Ocena: 8/10

Ponownie lektura lepsza niż gorsza. Poznajemy całkiem sporo nowych osób, kilka bardziej istotnych, tło przeżyć jednej z nich jest całkiem interesujące. W tej książce każdy z każdym gra w podchody, niektóre elementy tajemnicy są oczywiste, innych nie dałem rady odgadnąć do samego końca.
Generalnie trzeba przyznać, że w części tej dzieje się całkiem sporo, otrzymujemy też kolejne strzępki informacji o głównych bohaterach. W tym wypadku zakończenie nie jest dziwaczne, więc tyle dobrego.
Nie mam ostatnimi czasy weny do zamieszczania wpisów, ale ten tom jest zdecydowanie z tego lepszego spektrum cyklu.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

    

Lider0piorunów

Najbardziej po⁎⁎⁎⁎na seria jaka czytalem. Ogladales film? Nie oddaje za wiele z ksiazek.

Osobistość0piorunów

@bartek555 nie, ewentualny film tylko po przeczytaniu.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Książki

26piorunów

606 + 1 = 607

Tytuł: Mroczna Wieża IV: Czarnoksiężnik i Kryształ
Autor: Stephen King
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Albatros
ISBN: 9788379855865
Liczba stron: 752
Ocena: 8/10

Póki co najlepsza, naturalnie w mojej opinii, część. Pomimo faktu bycia praktycznie w całości prequelem i posiadania niewielu elementów bezpośrednio związanych z główną osią fabularną, czytało mi się ją z największym zainteresowaniem z dotychczasowych tomów.
Mamy sporo różnych i charakterystycznych postaci, dużo ich motywacji, kilka odmiennych, a jednak przeplatających się, wątków. Nawet jeśli orientacyjnie wiemy jak zakończy się ta opowieść, ciekawi nas ciąg wydarzeń jaki do niego doprowadził oraz co działo się pomiędzy. Historia ta pozwala także czytelnikowi dowiedzieć się, czemu "obecny" Roland jest osobą taką, a nie inną.
Naturalnie na zakończenie autor zaserwował łyżkę dziegciu w postaci kilku wydarzeń zupełnie z czapy, byle tylko w jakiś sposób ten tom zakończyć i utworzyć nawiązanie do głównego wątku.
Właściwie nie mam już nic do dodania; w szczegóły nie wchodzę, by nie psuć w żadnym stopniu lektury innym. Książka jest zwyczajnie spoko.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

    

Osobistość

w Książki

20piorunów

600 + 1 = 601

Tytuł: Mroczna Wieża III: Ziemie Jałowe
Autor: Stephen King
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Albatros
ISBN: 9788379855858
Liczba stron: 560
Ocena: 7/10

Po prawdzie nie ma się nad czym rozwodzić. Historia idzie dalej, tak samo bohaterowie, dzieją się coraz to dziwniejsze rzeczy. Lektura przebiega w dalszym ciągu stosunkowo sprawnie. Na plus porąbana postać Blaine'a. Zauważyłem także pewną prawidłowość: póki co w każdym z tomów ktoś popuścił w pantalony. Tak więc jeśli w późniejszych częściach taki moment nie nastąpi, to wniosek nasuwa się sam: nie mamy do czynienia z Mroczną w Wieżą, tylko z jakąś marną imitacją. Żartuję.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

    

Fenomen0piorunów

4ty tom też jest fajny 😉

Osobistość0piorunów

@michal-g-1 jestem już w trakcie, że tak to ujmę, badań.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Książki

18piorunów

584 + 1 = 585

Tytuł: Mroczna Wieża II: Powołanie Trójki
Autor: Stephen King
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Albatros
ISBN: 9788379852512
Liczba stron: 448
Ocena: 7/10

Najzwyczajniej w świecie poprawna kontynuacja. Wątek pierwszego "gościa" był jak najbardziej przyjemny i z ciekawością przerzucałem kolejne strony.
W przypadku drugiego "przybysza" w pewnym momencie przekroczona została masa krytyczna powtarzalnego, prostackiego bluzgania i mieszania z błotem; postać sama w sobie jakoś niezbyt mnie do siebie przekonuje. Fregment z trzecim "klientem" przywrócił historię na ciekawsze tory, a poza tym wprowadził do niej niezłego mętliku, nad ktorego konsekwencjami muszę jeszcze chwilę pomyśleć, choć trzecia część już na poczatku wiele wyjaśnia.
W mojej opinii rozdział poświęcony drugiej postaci miejscami jest irytujący jak cholera i szkodzi tej książce. Gdyby go przebudować, odbiór byłby znacznie przyjemniejszy.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

    

Gruba ryba2piorunów

jak wy znajdujecie czas na czytanie tylu książek? 😒

Osobistość1piorunów

@kubex_to_ja 2h dziennie spędzam w pociągu, w weekendy jakoś się znajduje trochę czasu.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Książki

23piorunów

581 + 1 = 582

Tytuł: Mroczna Wieża I: Roland
Autor: Stephen King
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Albatros
ISBN: 9788382154962
Liczba stron: 320
Ocena: 7/10

Raczej poprawny początek wielkiej historii Rolanda. Na pierwszy rzut oka podoba mi się postać głównego bohatera złodupca strzelca, który jednak nie jest niepokonany. Ciekawi mnie jak rozwinie się jego osoba w kolejnych tomach. To samo tyczy się wszystkiego co nie należy do "centralnego" świata. Jeżeli cały cykl przypadnie mi do gustu, to z chęcią zrobię w odległej przyszłości kolejne podejście wzbogacone o lekturę innych powiązanych książek Stefana Króla. Ogólnie autor nie ma zahamowań przed opisywaniem rzeczy, które zwykle opisywane nie są, a i tak czuję, że to dopiero początek ostrej jazdy. Jest to miła odmiana, po miłej (przynajmniej na początku) odmianie, którą była naturalnie świętoszkowatość Ziemiomorza.
Generalną polecajkę strzelę zapewne na końcu całego cyklu (przy części 7 lub 4.5, gdyż ją zostawiłem na deser, wg daty wydania), tak jak to miało miejsce w przypadku Pottera. Póki co jestem dobrej myśli.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

    

Fanatyk0piorunów

@Cerber108 Długich dni i przyjemnych nocy z ka-tet :smiley:
Mi również najbardziej podobała się 4 część "Czarnoksiężnik i kryształ". Polecam przeczytać wszystkie części

Gruba ryba1piorunów

Przeczytałem dwie pierwsze części, ale, nawet jako fan Kinga, od trzeciej poczułem niesamowite znużenie, i jak rzadko, przerwałem. Próbowałem wrócić kilka razy, ale jak poznałem zakończenie, zrozumiałem, że ta udręka nie ma sensu.

Powody:

- jęczenie, narzekanie narratora. Nie wprost. Realizowane przez ciągłe wizje upadku, katastrofy, lopatologiczne wrzucanie poczucia beznadziei. Każda akcja bohaterów, każda sytuacja przedstawiana z punktu widzenia postaci, która wie, że się nie uda, albo uda za jakąś wielką cenę.

- Rolandowy światopogląd to kalka z Josepha Conrada, ale zarazem tak tępo zrealizowana... Rozumiem, że można być fatalista, nużac się w poczuciu winy, ale jak jednocześnie można być tak niezdolnym do wyciągania wniosków? Roland czuje się winny dosłownie wszystkiego, z lubością wspomina swoje fejle, a potem popełnia kolejne.

- podróż bohaterów to podróż przez pokój dziecka i potem nastolatka zasłany zepsutymi zabawkami. Mamy tu chorych psychicznie koleżków, zepsuta ciufcie, siostrę uzależniona od narkotyków, wiecznie nieobecnych ale ciągle wymagających rodziców, wszystkie szkolne problemy czasu dojrzewania...
Pomysł genialny, tylko oglądamy to oczami dziadka, który ciągle podkreśla, że wszystko się źle kończyło.

Mógłbym tak długo... ale ten naiwny amerykański symbolizm (np. jeden bandycki kult wygrywa z całym królestwem, zly gosc z pokręcona agenda do tego stopnia, że King napisał takie zakończenie, a nie inne) i wszechobecne ka-to i ka-tamto... po prostu zbyt duża dawka tego.

Ale jeśli Ci się spodoba, to polecam Hemingwayaa i Conrada. Moim zdaniem fajniejsi.

Osobistość0piorunów

@Dzemik_Skrytozerca dzięki za polecenie. Być może kiedyś sięgnę jak mi się zapas skończy.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fanatyk

w Książki

24piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Albatros wznawia dwie powieści Stephena Kinga. Wydania limitowane "To" i "Bastion" ukażą się 25 października 2023 roku. Wydania w twardych oprawach liczą odpowiednio 1104 i 1088 stron, w cenie detalicznej po 64,90 zł. Poniżej okładki i krótko o treści.

"To"

Limitowane wydanie jednej z kultowych powieści Mistrza Horroru. Wyjątkowy projekt graficzny okładki, który wychodzi naprzeciw oczekiwaniom fanów Stephena Kinga.

Kilkoro dzieci. Małe miasteczko. Wielki strach.

Dorośli uznają miejscowość Derry za swojskie i porządne miasto, idealne do wychowywania dzieci. Ale to dzieci widzą – i czują – co tak strrrasznie różni Derry od innych miejsc. Tylko one potrafią dostrzec "TO", ukryte w kanałach, przybierające najróżniejsze postacie, prosto z dziecięcych koszmarów. "TO" zna ich największe lęki, ale tylko dzieci mogą stanąć do walki z potworem. Po zaginięciu George’a Denbrough dzieci decydują się zmierzyć z TO. Będzie to ich pierwsze, ale nie ostatnie starcie z TO, które, ukryte w zakamarkach pamięci, zamieni dawne dziecięce koszmary w przerażającą rzeczywistość dorosłych… Czy odważycie się sięgnąć po TO?

"Bastion"

Limitowane wydanie jednej z kultowych powieści Mistrza Horroru. Wyjątkowy projekt graficzny okładki, który wychodzi naprzeciw oczekiwaniom fanów Stephena Kinga.

Tak kończy się świat...Wystarczy błąd na komputerze w laboratorium Ministerstwa Obrony. Najpierw nadchodzi epidemia. Potem pojawiają się sny…Zaczyna się niewinnie – od zwykłego przeziębienia. Ktoś kichnął, ktoś umarł i nagle Ziemia staje się masowym grobem. Nieliczni, którzy przetrwali, zaczynają mieć wizje wskazujące im drogę.

Każdy musi dokonać wyboru i podążyć własną ścieżką. Podzielona ludzkość tworzy dwa obozy – Wolną Strefę w Kolorado i dyktaturę w Las Vegas, rządzoną przez psychopatów i kryminalistów, w których epidemia obudziła to, co najgorsze. Ci, którzy wierzą w miłość i braterstwo, mają w starciu z nimi niewielkie szanse. Tyle że konfrontacja między siłami dobra i zła staje się nieunikniona.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane