Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zyskiska

Fanatyk

w Książki

17piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Zysk i S-ka uaktualnia okładkę do wznowienia klasyki fantasy. "Kroniki Amberu. Tom 1" Rogera Zelazny'ego ukażą się 22 września 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z barwionymi brzegami ma 768 stron, w cenie detalicznej 109,99 Poniżej okładka i krótko o treści.

Istnieją dwa prawdziwe światy – Amber i Dworce Chaosu – a pomiędzy nimi nieskończona liczba Cieni: alternatywnych rzeczywistości będących jedynie bladymi odbiciami oryginału. Jednym z dziedziców Amberu jest książę Corwin, który po tajemniczym wypadku traci pamięć i przez setki lat żyje na Ziemi, nie wiedząc, kim naprawdę jest. Gdy pewnego razu ktoś próbuje go zabić, zaczyna rozumieć, że jego przeszłość skrywa śmiertelnie niebezpieczne sekrety.

Odzyskując fragmenty wspomnień, Corwin odkrywa potęgę swego rodu – zdolność kształtowania rzeczywistości i wędrówki między światami – oraz mroczną intrygę związaną ze zniknięciem króla Oberona. Wciągnięty w bezwzględną walkę rodzeństwa o władzę, musi zdecydować, jaką cenę jest gotów zapłacić za prawdę i należny mu tron.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

    

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

24piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Zysk i S-ka przygotowuje nowe wydanie klasyki fantasy. "Kroniki Amberu. Tom 1" Rogera Zelazny'ego ukażą się do końca 2026 roku. Poniżej okładka i krótko o treści.

Istnieją dwa prawdziwe światy – Amber i Dworce Chaosu – a pomiędzy nimi nieskończona liczba Cieni: alternatywnych rzeczywistości będących jedynie bladymi odbiciami oryginału. Jednym z dziedziców Amberu jest książę Corwin, który po tajemniczym wypadku traci pamięć i przez setki lat żyje na Ziemi, nie wiedząc, kim naprawdę jest. Gdy pewnego razu ktoś próbuje go zabić, zaczyna rozumieć, że jego przeszłość skrywa śmiertelnie niebezpieczne sekrety.

Odzyskując fragmenty wspomnień, Corwin odkrywa potęgę swego rodu – zdolność kształtowania rzeczywistości i wędrówki między światami – oraz mroczną intrygę związaną ze zniknięciem króla Oberona. Wciągnięty w bezwzględną walkę rodzeństwa o władzę, musi zdecydować, jaką cenę jest gotów zapłacić za prawdę i należny mu tron.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

    

Osobistość

w Książki

18piorunów

1181 + 1 = 1182

Tytuł: Rozstaje zmierzchu

Autor: Robert Jordan

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788382029185

Liczba stron: 848

Ocena: 3/10

Mam tak, że jeżeli autor cały czas, w koło Macieju, serwuje identyczne badziewie, to jeszcze bardziej schodzę z oceną - to właśnie ten przypadek... Żartuję, tutaj - choć ciężko w to uwierzyć - dzieje się jeszcze mniej, a sceny, które każdy szanujący swojego czytelnika autor rozwiązałby raz dwa, Jordan przekształca w rozdziały - dosłownie.

Przykład? Proszę bardzo. Jeden dzień zleciał mi na czytaniu o całym rytuale kąpieli, mitrężeniu w garderobie, prężeniu wyimaginowanych muskułów wobec oponentek i zabawianiu - bez podtekstów - niepełnoletnich głów domów w salonowych minigierkach. To ostatnie to już w ogóle cyrk na kółkach i nawet nie chce mi się tej kwestii rozwijać.

Kolejny przykład. Gdzieś w połowie książki scenę zapowiedzenia, zwołania i otwarcia posiedzenia komnaty w ekranizacji dałoby się przedstawić w kilkanaście, góra kilkadziesiąt sekund; Robercik w najdrobniejszych szczegółach opisał wygląd każdej Aes Sedai, sposób jej wejścia do pomieszczenia, hipotetyczny pogląd na zapowiedziany temat rozprawy, wzajemne animozje z innymi ugrupowaniami itp. itd. To nie ma najmniejszego sensu.

Również i Mat dołączył do samobiczujących się idiotów dostających spazmów na myśl o zabiciu kobiety, nawet takiej, która swoimi czynami nie tyle może, co po prostu doprowadzi do śmierci setek sprzymierzeńców. Tym samym główni bohaterowie wreszcie stworzyli Trójcę Śniętą Miękkich Pip. Ależ to jest głupie. Gdyby tylko jeden z tych ciemniaków posiadał taką cechę, to byłoby to jeszcze zrozumiałe (choć Rand i tak osiąga pod tym względem nowe szczyty), ale w przypadku występowania u całej trójki wyraźnie mamy do czynienia z czymś wychodzącym głębiej od autora.

Bodaj nigdy nie zmuszałem się aż tak do czytania. "Aukcjoner" jest blisko, ale z innych powodów. On na szczęście był krótki, choć to też wyczyn wkurwić mnie na tak niewielu stronach. Tutaj z kolei na przemian nudzę się i irytuję na przestrzeni tysięcy stron. W tym przypadku - oprócz obiektywnej mierności tekstu - w grę wchodzi moje negatywne nastawienie. Seria musiałaby zaliczyć obrót o 180°, żebym zaczął jakkolwiek dobrze o niej myśleć, a tego się nie spodziewam.

W ogóle całe to doświadczenie jest intelektualnie męczące, bo - jakby nie patrzeć - od kilku miesięcy piszę o tym samym gównie i połowę sił wkładam tylko w to, żeby przy kolejnych wpisach się nie powtarzać. Nie mogę się doczekać powrotu do różnorodności.

Zauważyłem w tym tomie obecność wtrąceń w nawiasach, które w poprzednich częściach nie występowały. Zmianę tłumacza widać również w sposobie określania bohaterów: tak jak zawsze było "Perrin to, Mat tamto", tak teraz ich obecność zaznacza się również nazwiskiem.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Książki

17piorunów

1117 + 1 = 1118

Tytuł: Dech zimy

Autor: Robert Jordan

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788382026566

Liczba stron: 752

Ocena: 4/10

Brnięcia w krainę bezcelowości i pustosłowości ciąg dalszy, choć ostatni rozdział aż kipi od akcji i punktów widzenia, i tak jak ciągłe mnożenie się tych drugich na przestrzeni ostatnich tysięcy stron trochę mi przeszkadza, tak tutaj idealnie ukazuje to ilość osób i stronnictw zaangażowanych w konflikt.

Autentycznie nie mam nad czym się rozwodzić, co najwyżej nad jakimiś szczególikami; wszystkie postacie i ich charaktery są już właściwie ugruntowane, a eskapady albo następują natychmiastowo za pomocą Podróżowania, albo wloką się przez kilka tomów, że aż zapomina się, skąd i dokąd one wiodły. Tak więc dalej takie tam obserwacje, nic głębokiego.

Scena wzajemnej adopcji Elayne i Aviendhy została przedstawiona w dosyć sensowny sposób: cała ceremonia polegała na rytuałach, które ukazywały poszczególne cechy obu dziewczyn - dobre, złe, irytujące, uwłaczające - a jeżeli chce się kogoś wziąć za członka rodziny z własnej woli, to trzeba być z nim szczerym i go zaakceptować.

Cadsuane nie zwraca właściwie na nikogo uwagi, natrętne petentki z jakiejkolwiek przenoszącej Moc grupy traktuje jak namolne muchy i co najwyżej Sorileę darzy jako takim respektem. Tka jakieś swoje wielowarstwowe intrygi, los uważa ją za istotne ogniwo cyklu, a sama zainteresowana nie zamierza odpuszczać. Bardzo dobrze.

Mat, o zgrozo, nabawił się wobec Tylin Syndromu Sztokholmskiego, jednakże na szczęście owy epizod się tutaj skończył i mam nadzieję, że ta małpa nigdy już na karty serii nie wróci.

Gruba ryba1piorunów

To smutne, ale trzeba przetrwać, żeby dokopać się do tomów które wyszły spod pióra Sandersona wg wytycznych Jordana.

Osobistość1piorunów

@Fulleks nie wiem, jak zajebiste by one musiały być, żebym stwierdził, że warto przebijać się przez kilka ostatnich. Gdyby były tylko nudne - ok, ale to są przecież grube książki.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Książki

16piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Zysk i S-ka ogłasza dodruk z Westeros. "Panowanie smoka. Ilustrowana historia dynastii Targaryenów. Tom 1" George'a R.R. Martina, Elio M. Garcii i Lindy Antonsson wróci do sprzedaży 4 sierpnia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera 352 strony, w cenie detalicznej 99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

W CZASACH KIEDY KRÓLOWAŁY SMOKI…



Ten piękny wizualnie przewodnik – zawierający ponad sto pięćdziesiąt kolorowych ilustracji – stanowi znakomite wprowadzenie do historii dynastii Targaryenów, sławnej rodziny stojącej w centrum nowego serialu HBO Ród smoka, prequela Gry o tron.



Członkowie tej dynastii przez stulecia zasiadali na Żelaznym Tronie Westeros, podczas gdy ich smoki władały niebem. Historia jedynej rodziny smoczych lordów, która przetrwała Zagładę Valyrii, jest pełna politycznych intryg, zdrad oraz czynów zarówno szlachetnych, jak i podłych. Panowanie smoka opowiada pierwszą część ich dziejów, od podboju Westeros przez Aegona Targaryena aż po osławiony Taniec Smoków, krwawą wojnę domową, która omal nie położyła na dobre kresu rządom Targaryenów.

Ta wyjątkowa publikacjazawiera bardzo wiele zupełnie nowych ilustracji przedstawiających Targaryenów oraz ich smoki i może zainteresować zarówno fanów wiedzących bardzo dużo o Westeros, jak i tych, którzy po raz pierwszy spotkali się z nimi w nowym serialu HBO Ród smoka. Panowanie smoka jest najlepszym przewodnikiem dla wszystkich, którzy pragną dowiedzieć się więcej o najpotężniejszej rodzinie Siedmiu Królestw.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

Fanatyk

w Książki

17piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Zysk i S-ka przygotowuje powieść grozy. "Zagadkowe głosy z otchłani" Rogera Patera ukażą się 18 sierpnia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 280 stron, w cenie detalicznej 49,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Przesiąknięte mistycyzmem opowieści o tajemnicach i duchach

Ojciec Philip Rivers posiada pewną niezwykłą zdolność: słyszy tajemnicze głosy opowiadające o wydarzeniach dawno minionych lub tych, które dopiero mają nadejść, a czasem również zapowiadające czyjąś śmierć. W każdym z tych przypadków duchowny odkrywa kolejne sekrety i stara się zrobić wszystko, co w jego mocy, aby dać ukojenie zarówno żywym, jak i umarłym.

Tworząc postać tego nietuzinkowego bohatera, Roger Pater – literacki pseudonim Gilberta Hudlestona, noszącego zakonne imię Roger – inspirował się własną osobą, swoimi przekonaniami religijnymi, a nawet, jak sam twierdził, własnymi doświadczeniami.

'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Fanatyk

w Książki

23piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Trzeci news / 30.07.2026

Wydawnictwa Zysk i S-ka rozwija swój katalog dzieł Johna Ronalda Reuela Tolkiena. "Hobbit albo tam i z powrotem. Powieść graficzna" trafi do księgarń 15 września 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmie 186 stron, w cenie detalicznej 79,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Ponadczasowa opowieść o odwadze, przyjaźni i przygodzie, która na zawsze odmieniła oblicze fantasy!

Bilbo Baggins to spokojny hobbit, który wiedzie ciche i beztroskie życie z dala od wszelkich przygód. A przynajmniej do chwili, gdy jego świat wywraca się do góry nogami — Bilbo dołącza bowiem do czarodzieja Gandalfa i trzynastu krasnoludów w wyprawie mającej na celu odzyskanie skradzionego skarbu. To podróż pełna niebezpieczeństw, podczas której Bilbo będzie musiał zmierzyć się nie tylko z własnymi lękami, lecz także stanąć twarzą w twarz z najbardziej przerażającym smokiem w całym Śródziemiu…

Ta pełna uroku opowieść, stanowiąca wstęp do Władcy Pierścieni, od lat należy do ukochanych przez czytelników w każdym wieku książek wszech czasów. Niniejsza powieść graficzna, umiejętnie zaadaptowana przez Charlesa Dixona i pięknie zilustrowana przez Davida Wenzela, sama zyskała już status bestsellerowego klasyka. Dodatkowym atutem wydania są zamieszczone na końcu ciekawostki dotyczące pracy nad komiksową adaptacją oraz nigdy wcześniej niepublikowane szkice i ilustracje, dzięki którym David Wenzel odsłania kulisy powstawania dzieła.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

Osobistość0piorunów

@Whoresbane szkoda, że nie pokusili się o wydanie tego w formacie Atlasu, bo ten ma 31cm, a to tutaj 28,5, choć być może nie chcieli lub nie mogli zmieniać rozmiaru obrazków.

Fanatyk

w Książki

16piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 28.07.2026

Wydawnictwo Zysk i S-ka zapowiada wznowienie drugiej części piątego tomu Pieśni lodu i ognia. "Taniec ze smokami. Po uczcie" George'a R.R. Martina wyląduje na sklepowych półkach 18 sierpnia 2026. Wydanie w twardej oprawie zawiera 688 stron, w cenie detalicznej 75,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Jon Snow przygotowuje się do starcia z Boltonami. W Nocnej Straży wybucha bunt. Panowanie Daenerys w Meereen rozpada się pod naporem politycznych intryg. Victarion Greyjoy przybywa do Zatoki Niewolniczej.

W Królewskiej Przystani królowa regentka Cersei Lannister czeka na proces, opuszczona przez tych, którym ufała. Tymczasem na dalekim wschodzie, w Yunkai, jej brat Tyrion trafia do niewoli i zmuszony jest samodzielnie szukać ratunku. W Braavos Arya Stark zgłębia tajemnice Ludzi Bez Twarzy, a pamięć o własnym pochodzeniu zaczyna jej ciążyć coraz bardziej. Stannis Baratheon pozostawia żonę i czerwoną kapłankę Melisandre, by ruszyć na południe przeciw Boltonom okupującym Winterfell. Za Murem zaś armie Dzikich szykują się do szturmu, który może odmienić losy północy.

W całym świecie narastają gwałtowne konflikty, w których biorą udział banici i kapłani, żołnierze i zmiennoskórzy, szlachetnie urodzeni i niewolnicy. W czasach niepokojów fale przeznaczenia nieuchronnie prowadzą bohaterów ku największemu ze wszystkich tańców...

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Książki

22piorunów

1100 + 1 = 1101

Tytuł: Ścieżka sztyletów

Autor: Robert Jordan

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788382026009

Liczba stron: 720

Ocena: 4/10

Omawiana książka niczym się nie wyróżnia z całego cyklu, zwłaszcza porównując ją do pierwszych części, stąd też wpis będzie wyjątkowo krótki. Jedyne wydarzenia jakkolwiek wybijające się ponad miał to powrót pewnej postaci po bardzo długiej nieobecności oraz rozwiązanie sprawy, której zaradzić próbowano już od kilku tomów.

Należy poruszyć jedną kwestię, która od momentu zwielokrotnienia ilości punktów widzenia i znaczącego poszerzenia grona postaci drugo- i trzecioplanowych sprawia, że czytanie niektórych fragmentów, a później wręcz rozdziałów przebiega na autopilocie, przy wyłączonym mózgu: mnogość przedstawicielek Aes Sedai, Atha'an Miere, Mądrych i Rodziny, w których panują przecież jeszcze wewnętrzne rozłamy, nie pozostawia innego wyboru, jak tylko zupełne niezwracanie większej uwagi na ich losy i przejmowanie się co najwyżej tymi najważniejszymi dla głównego wątku. Jest ich tak dużo i są one do siebie na tyle podobne, że nie chce mi się - a przeważnie wręcz nie potrafię - śledzić wszystkiego z należytą starannością i skrupulatnością, która pozwoliłaby wszystkie wydarzenia i zależności ogarniać.

Osadzenie akcji cały czas w konkretnych miejscach albo, jeżeli dochodzi już do zmiany lokacji, to przeważnie za pomocą Podróżowania sprawia, że tempo prowadzenia historii również osiada, w wyniku czego zaczyna się okropnie wlec i zlewać w bezładną masę. Brak tutaj tej metaforycznej (choć dosłownej zresztą też) podróży jak w pierwszych tomach, a to zdecydowanie wpływało pozytywnie na zaangażowanie czytelnika.

Na poły zwierzenie, na poły tyrada Siuan na temat Trzech przysiąg postawiła jej postać w nowym świetle i w ogóle skłoniła do innego spojrzenia na obecność Aes Sedai na świecie, ich rolę w jego kształtowaniu na przestrzeni tysiącleci oraz kwestię odpowiedzialności za tak ważkie przedsięwzięcie.

Więcej niż raz - a to i tak o raz za dużo - przeniesienie akcji z jednego punktu widzenia do drugiego nie zostało w żaden sposób zakomunikowane gwiazdką, kropkami czy po prostu odstępem i za każdym razem dobre pół strony zajmowało mi zdanie sobie z tego sprawy. Raczej niedopatrzenie korekty niż celowy zabieg. W ogóle na każde kilkadziesiąt odstępów tylko jeden jest oznaczony gwiazdką - żadnej reguły.

Fanatyk

w Książki

18piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Zysk i S-ka zapowiada dodruk czwartego tomu Koła Czasu. "Wschodzący cień" Roberta Jordana wróci do sprzedaży 28 lipca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą liczy 1282 strony, w cenie detalicznej 114,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Kamień Łzy, legendarna forteca, zostaje zdobyty. Callandor trafia do rąk tego, który jest godny nim władać. To zaledwie początek dla Randa al'Thora, pasterza, który stał się Smokiem Odrodzonym. Przyjaciele i wrogowie mobilizują się, sporządzają plany działania, knują spiski, podczas gdy Smok studiuje teksty proroctw i z największym wysiłkiem stara się kontrolować przepełniającą go Moc. Wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że niebawem musi wybuchnąć wojna...

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

Fanatyk

w Książki

15piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Zysk i S-ka robi dodruk książki Elżbiety Cherezińskiej. "Harda" wróci do sprzedaży 21 lipca 2026 roku. Wydanie w miękkiej oprawie obejmuje 592 strony, w cenie detalicznej 67,99 zł . Poniżej okładka i krótko o treści.

Mężczyzna, którego kocha. Ogień, który rozpala. Królestwa, którymi włada.
Świętosława od dziecka była harda. Od najmłodszych lat, wraz z bratem Bolesławem Chrobrym, uczyła się niuansów politycznej gry. Miała stać się pionkiem w układzie sojuszy swego ojca, księcia Mieszka. Jej ambicje sięgały znacznie dalej. Chciała zostać królową. Los okazał się nieprzewidywalny. W drodze na dwór męża spotkała kogoś, kto zawładnął jej sercem. Czy jest w stanie spełnić swe ambicje i kochać? Stawka jest wysoka – przyjaciele zmieniają się we wrogów, miłość w nienawiść. Sakrament w klątwę.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

     

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Książki

17piorunów

1058 + 1 = 1059

Tytuł: Korona mieczy

Autor: Robert Jordan

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788382024883

Liczba stron: 912

Ocena: 4/10

Dopiero teraz zaczęło się oficjalne, potwierdzone dekretem fandomu, Wielkie Mielenie Ozorem. Każda odnoga historii osadzona jest w jakimś mieście i niezmiennie wszyscy kręcą się jak gówno w przeręblu, wytężając wszystkie siły, by w jakimkolwiek stopniu popchnąć akcję do przodu, co na dobrą sprawę ma miejsce raz na kilka rozdziałów.

Cały czas dobija mnie fakt, że zarówno Rand, jak i Perrin rozpaczają nad każdą z osobna kobietą, która zginęła w ich imieniu, a chłopy zaledwie przelatują przez ich umysły - a i to nie zawsze - bo przecież taka ich powinność - ginąć w walce. Ale o tym piszę chyba w każdym wpisie, więc pora się ogarnąć. Zapomniałem w sumie o tym wspomianć, ale dalej, zarówno tutaj, jak i w poprzednich tomach, zdarza się pomstowanie głównej trójki, jakoby dwóch pozostałych chłopaków dobrze radziło sobie z kobietami.

Mat miał pod tym względem najwięcej doświadczeń w owym tomie. Z jednej strony nie ma nic lepszego niż dwukrotne utarcie nosa Elayne i Nyaneve - z czego raz poniekąd przez Mata właśnie - do tego w jednym rozdziale, choć druga z tych okoliczności zakrawała o zamienienie kiły na cholerę.

Rzeczona okoliczność stanowi dziwaczny zwrot na wielu poziomach: postaci Nyaneve i Elayne zaliczają obrót o 180°, a to w ich przypadku coś niespotykanego. Pojawia się nowa frakcja, w której niewykrywalność na przestrzeni lat ciężko mi uwierzyć; następuje znienacka i tak jak już wspomniałem wyżej, po tysiącach stron bezkarnego panoszenia się, nagle obie dziewczyny dwukrotnie zostają stłamszone w tym samym rozdziale. Później okazuje się, że kto o wspomnianej grupie miał wiedzieć, to wie, ale po prostu trzymał gębę na kłódkę.

Z drugiej strony mamy w tej książce wspaniały przykład przedstawienia "zabawnego" seksualnego dręczenia mężczyzny. Królowa Tylin ma niesamowitą chcicę na Mata: napastuje go w różnych pomieszczeniach; gdy ten celowo jej unika, zabrania kucharkom wydawać mu posiłki, a nawet zamyka drzwi do jego pokoju. Koniec końców dosłownie przykłada mu nóż do gardła, odprawia fetysz rozcinania ubrań i przechodzi do rzeczy. Wyobrażacie sobie zamianę ról w tej sytuacji? Przecież hipotetyczny król Tylin zostałby okrzyknięty największym sk⁎⁎⁎⁎⁎ynem i creepem w historii fantasy, a kwik odbijałby się echem do dzisiaj. No ale to przecież chłop jest molestowany, więc można tylko powiedzieć "jaki on niezdarny", "kto by tak nie chciał?" albo "przecież to kobieciarz, więc sobie zasłużył". Obrzydliwe.

Mniej więcej od 2/3 książki zaczyna się prawdziwy zjazd: ww. sytuacja Mata i Tylin; odkrycie istotnego śladu poszukiwanego od dawna artefaktu następuje poza stronicami, tak jak to miało miejsce w przypadku pokonania Coualdina; Elayne rżnie wszechpotężną wobec Aes Sedai swoim mitycznym statusem siostry nadanym kumotersko przez Egwene i królewskim pochodzeniem, a wiedźmy w jednej chwili jadą z nią jak z dzieckiem, by w następnej złożyć się pod wpływem jej tyrady jak origami - zero konsekwencji, dosłownie i w przenośni.

Na szczęście promyk nadziei stanowi Cadsuane - Aes Sedai, kobieta, która nie irytuje, a intryguje. Tak właśnie powinno wprowadzać się nowe postacie, w taki sposób, że już od dosłownie pierwszych zdań jej poświęconym czujemy zainteresowanie.

Zaskoczyła mnie szczegółowa mapka Ebou Dar i okolicy, umieszczona losowo w środku książki, gdzie inne, znacznie istotniejsze miasta, takich nie otrzymały.

Kilka dobrych razy brakowało półpauz sygnalizujących czyjąś wypowiedź lub jej przerwanie na rzecz wtrącenia. Tak to korekta stoi na standardowo wysokim poziomie.

Osobistość

w Książki

22piorunów

1001 + 1 = 1002

Tytuł: Triumf chaosu

Autor: Robert Jordan

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788382023183

Liczba stron: 1264

Ocena: 7/10

Jakoś to czytanie leci, a ten tom był w sumie lepszy od poprzedniego, ale nie będę meandrował i przybliżał zawiłości fabuły, bo od tego specem jest właśnie Jordan, a raczej przejdę do omawiania elementów, które w jakiś sposób zwróciły na siebie moją uwagę.

Choć zarówno Rand, jak i Mat niezmiennie nie chcą pogodzić się ze swoim losem wybrańca większego i mniejszego kalibru, obaj robią to, co nakazało im przeznaczenie; Smok z bólem serca dźwiga brzemię odpowiedzialności za losy świata, a Mat raz po raz przeklina swoje przewrotne szczęście i nieustępliwość, które każą mu pchać się w największe i jednocześnie najistotniejsze kabały. Rand - i poniekąd również Perrin - ma bardzo dziwny, niesprawiedliwy światopogląd: opłakuje każdą pojedynczą kobietę, która zginie w jego obronie lub po prostu obecności, natomiast w przypadku mężczyzn to po prostu naturalna kolej rzeczy. Kisi w sobie rozpacz po śmierci każdej wojowniczki, usiłuje zapamiętać imiona wszystkich, które zginęły pod jego sztandarem, nie jest w stanie nawet myśleć o odebraniu życia kobiecie bezpośrednio zagrażającej jego własnemu, ale faceci to po prostu statystyka.

Miało tu miejsce kilka epokowych wręcz wydarzeń, część z nich, chcąc, nie chcąc, wydaje się po prostu głupia i irracjonalna, ale jak zwykle trzeba zaznaczyć, że tak to się prezentuje w momencie czytania, a czy za 3000 stron coś z tego wyniknie i autor wszystko zgrabnie uzasadni - zobaczymy. Dziewczyny, pomimo swej krnąbrności, tkają coraz to drobniejsze układziki w układach oraz zajmują się ww. ważkimi sprawami, i nawet jeżeli przeważnie to zwykłe lanie wody, tak okazjonalnie trafiają się świetne fragmenty z akcją - jakby to powiedział Lambert - gęstą jak mleko. W jednej ze scen, która akcji gęstej nie miała, a i tak wywołała uśmieszek, Nyaneve stwierdza, że nie spocznie ze staraniami i badaniami, dopóki nie Uzdrowi kogoś nieżyjącego od trzech dni. Bo wiecie.

Dziewczyny naturalnie panoszą się, gdzie tylko postawią stopę, zjadają wszystkie rozumy i pomiatają starymi, dobrymi, bogu ducha winnymi towarzyszami. Na szczęście Mat we wspaniały sposób nie daje sobie w kaszę dmuchać i temperuje te bezczelne baby i ich wyniosły sposób bycia. Na nieszczęście do czasu, choć jestem dobrej myśli. Mamy jeszcze Min, stanowiącą ostoję normalności w morzu przebodźcowanych i przeświadczonych o własnej wyższości jędz.

Perrin wreszcie, choć w tak czy siak niewielkim stopniu, pokazuje swoją brodatą gębę po zerowej obecności w poprzedniej książce - ogólnie następuje sporo spotkań po długich miesiącach. A nawet jeżeli Loiala jest tu jeszcze mniej - nad czym niezmiernie ubolewam - tak co nieco się wokół niego zadziało - odrobina dynamiki wokół postaci niespiesznego wielkoluda. Faile natomiast pod żadnym pozorem nie zamierza podreperować swojego toksycznego obrazu - dąsa się na Perrina właściwie bez powodu, a zazdrość wprowadza na wyższy, małostkowy poziom. Absolutnie okropna postać i w sumie wolałbym, żeby taka została, a nie zamieniła się z czasem w anielicę.

Ostatnie rozdziały obrały nieoczekiwanie dosyć brutalne tory, zarówno pod względem eksploatacji psychiki bohaterów, jak i stanu fizycznego większości zaangażowanych. Jedna scena wielkiej bitwy pojechała zupełnie po bandzie i w sumie to mnie w tej serii fascynuje - przez dosłownie 99% książki mamy woalowanie i półśrodki, może raz na 10 stron wspomni się o rowku między piersiami, ale w tym 1% bezpośredniość wali obuchem w łeb.

Umiłowanie Jordana do wprowadzania nowych postaci w losowym akapicie w środku książki, następnie poświęcanie im fragmentu rozdziału 2000 stron później, by po 3 tomach coś z tego wyniknęło jest doprawdy irytujące. Za każdym razem, gdy coś takiego ma miejsce, często nie pamiętam, o kim właściwie czytam.

Gruba ryba0piorunów

muszę kiedyś do tego wrócić.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Książki

15piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Zysk i S-ka zapowiada książkę Petera S. Beagle'a. "Przytulne miejsce" ma ustaloną premierę na 14 lipca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmie 328 stron, w cenie detalicznej 59,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Napisana przez autora Ostatniego jednorożca opowieść o niezwyciężonej sile miłości, rozgrywająca się między światem żywych a krainą zmarłych.

Jonathan Rebeck jest bezdomnym bankrutem. Wycofał się ze społeczeństwa i zamieszkał na miejscowym cmentarzu. Towarzyszy mu kruk, mający wielką wprawę w kradzieży kanapek.

Jonathan nie czuje się jednak samotny. Potrafi rozmawiać z duchami. Zaprzyjaźnia się z dwojgiem nowych „lokatorów” cmentarza, Michaelem i Laurą, którzy zakochują się w sobie, i staje się świadkiem ich kruchego romansu. Michael nie pamięta jednak okoliczności swej śmierci, a im dalej oboje oddalają się od świata żywych, tym bliższy wydaje się kres ich miłości.

Pewnego dnia odwiedzająca cmentarz wdowa znajduje Jonathana w jego przytulnej kryjówce. Czy to spotkanie odmieni jego spokojną egzystencję?

'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Fanatyk

w Książki

16piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 10.06.2026

Wydawnictwa Zysk i S-ka ogłasza ósmy tom Historii Śródziemia. "Wojna o Pierścień" Johna Ronalda Reuela Tolkiena w księgarniach od 30 czerwca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą liczy 570 stron, w cenie detalicznej 104,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Trzecia część Historii „Władcy Pierścieni” (zapoczątkowanej tomem Powrót Cienia), fascynującej relacji z powstawania trylogii Tolkiena. Książkę otwiera historia pracy nad bitwą w Helmowym Parowie i sceną zatopienia Isengardu przez entów. Następnie śledzimy, w jaki sposób Sam, Frodo i Gollum zostali ostatecznie doprowadzeni do przełęczy Kirith Ungol. W tym punkcie opowieści Tolkien napisał: „wpakowałem bohatera w taką kabałę, że nawet autor nie będzie umiał go wyplątać bez wysiłku i znacznych trudności”. Wreszcie rozpętuje się wojna w Gondorze, a książka kończy się opisem negocjacji Gandalfa z wysłannikiem Władcy Ciemności przed Czarną Bramą Mordoru. Przedstawiając swoje zamiary wobec Powrotu króla, Tolkien zauważył: „Kiedy to wszystko naprawdę zostanie napisane, prawdopodobnie bardzo odbiegnie od tego planu, jako że kiedy się rozpędzę, rzecz zdaje się pisać sama”.

Publikację wzbogacają plany i rysunki ukazujące zmieniające się koncepcje Orthanku, Skalnego Gniazda, Minas Tirith oraz tuneli w Lochu Pajęczycy.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

       

Osobistość

w Książki

18piorunów

955 + 1 = 956

Tytuł: Ognie niebios

Autor: Robert Jordan

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788382022087

Liczba stron: 1136

Ocena: 6/10

No i zaczęło się. Zaczęło się Wielkie Przynudzanie, Wielkie Wydłużanie i Wielkie Plecenie o Rzeczach Nieistotnych. Książka liczy sobie ponad tysiąc stron, wchodzi w najdrobniejsze szczegóły, często i gęsto opisuje rzeczy niezbyt potrzebne, a jednak jeden z najważniejszych i zapewne przez wielu najbardziej wyczekiwany moment tego tomu ma miejsce za kulisami. Żadnej konfrontacji, żadnej epickiej walki, żadnej batalii na słowa, nic. Po prostu w kolejnym rozdziale gość gryzie glebę i tyle. W pierwszych tomach rozwlekły styl mi nie wadził, bo pozwalał przeżywać przygodę razem z bohaterami, ale później tempo wydarzeń zwalnia i taki sposób pisania już się po prostu nie sprawdza w opowiadaniu o powolnej wędrówce przez pustynię albo gniciu w powozie przez kilka miesięcy.

Niestety zarzuty tutaj się nie kończą; zresztą tak jak aspekt powyższy, tak i ten w każdym kolejnym tomie dawał się coraz bardziej we znaki. Mam na myśli okazjonalne zachowania wielu postaci, pozbawione większego sensu i przeczące całej poprzedniej ich kreacji np. Elayne smaląca cholewy do Thoma. Przeważnie kilka przełączników zostaje w ich głowach przesuniętych na inną pozycję na czas sceny, rozdziału albo dwóch i jedna lub kilka osób zachowuje się inaczej niż zwykle, by potem albo podkulić ogon, albo nigdy o tym już nie wspominać. Również okołomiłosne ekscesy wrzucają wyższy bieg, wywołują w czytelniku jeszcze większe uczucie żenady niż wcześniej i tym bardziej nie mają sensu w odniesieniu do postaci, których to wszystko się tyczy.

Pewne liczby świata przedstawionego zakrawają o absurd i nie potrafię ich usprawiedliwić - armia licząca sobie 160 tys. wojowników, i to tylko z jednego stronnictwa pochodzącego z jednego obszaru. W sumie ich wszystkich było gdzieś z pół miliona, a może nawet i więcej. Jakim cudem pustynny skwar był w stanie wyżywić taką liczbę wojowników i ich "współplemieńców"? To quasi średniowieczy świat, a nie jakiś Młotek Wojenny 40000 albo starożytne Chiny, by w niewartej wzmianki potyczce brały udział miliardy żołnierzy.

Zdarzają się tu przebłyski może nie geniuszu, ale z pewnością dobrej weny, choć niestety zbyt rzadko. Można do nich zaliczyć ogień stosu, którego zasada działania jest doprawdy fascynująca i wprowadza ciekawe implikacje i liczę, że w przyszłych tomach zostaną one wykorzystane do jakiejś mocnej, wielowarstwowej akcji. Dotychczas było pod tym względem raczej bezpiecznie. Na wzmiankę zasługują również problemy Nyaneve i Elayne: uwikłane są w tak wiele intryg, spisków, sojuszy i innych tego typu zależności, że niekiedy mieszają im się wątki i nie wiedzą już, kogo mogą w daną sprawę wtajemniczyć, a komu innemu szepnąć ledwie słówko.

Ze spraw czysto technicznych: początkowe strony rozdziałów są w spisie treści przesunięte o 2 do tyłu względem rzeczywistości. A z prywaty: na pierwszej stronie uświadczyłem nigdy niewidzianego przeze mnie słowa - war w znaczeniu "wielkie gorąco", "ukrop".

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

16piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Zysk i S-ka zapowiada kolejne wznowienie z cyklu Północna Droga. "Pasja według Einara. Trzy młode pieśni" Elżbiety Cherezińskiej ukaże się 23 czerwca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 586 stron, w cenie detalicznej 84,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Północna Droga to cykl powieściowy rozgrywający się na przełomie X i XI wieku w Skandynawii.

Oto świat, w którym zderzają się ze sobą stare i nowe, a żadne z nich nie ustąpi.

Tłem tej epickiej opowieści jest wkroczenie chrześcijaństwa w życie wikingów – kobiet i mężczyzn, którzy nade wszystko pragną samodzielnie kształtować własne losy.

Bohaterami cyklu są członkowie dwóch rodów. Ich posiadłości rozdziela wielka rzeka Namsen, ale losy nieustannie splatają się ze sobą, jakby Norny, tkaczki przeznaczenia, połączyły nici ich żywotów na mitycznych krosnach.

Pasja według Einara
Mówią o nim, że miał dziewięć matek. Einar, syn kapłana Odyna, któremu ojciec powierzył największą tajemnicę wiary, starej i nowej. Jako dziecko zostaje umieszczony w klasztorze i ochrzczony, i choć uciekał przed brutalnością świata wikingów, dopadła go inna, równie niebezpieczna, polityczna gra. Bezgranicznie kocha Chrystusa i kobietę, silniejszą od niego samego. Poświęcił się wprowadzaniu chrześcijaństwa między fiordy, wielokrotnie ryzykując i składając w ofierze własne życie, by u kresu drogi dotrzeć tam, gdzie nie dopłynęli silniejsi od niego.

Trzy młode pieśni
Ragnar, Bjorn i Gudrun, dzieci Panów Północy, nadzieja swych rodów. Dobrze urodzeni, wychowani do sprawowania władzy. Odkryli, że mają własne wizje przyszłości. Odmienne od tych, które zaplanowali dla nich rodzice. Rozerwali nawet przepowiednię wieszczki Urd. Po wielkiej bitwie Ragnar i Bjorn szukają pomsty, lecz zamiast niej odnajdują braterstwo i przyjaźń. Gudrun rozsadza ramy przeznaczenia i swobodnie, chociaż nie bezkarnie, przemierza obszary między światami. Wszyscy oni doświadczają, jak trudno jest płynąć pod prąd, a ich losy układają się w skomplikowaną wersję opowieści o bohaterach z Wallhali. Dla tych trojga młodych ludzi Ragnarok staje się niemal namacalny.

W Północnej Drodze Cherezińska rozpisuje na sześć głosów tę samą historię, przeplatając losy bohaterów tak, że ich światy, choć równoległe, stają się osobne, a każdy wybór rezonuje w innym czasie i miejscu. Jak gobelin tkany i pruty jednocześnie.

'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

     

Fanatyk

w Książki

13piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Zysk i S-ka ogłasza cykl Opowieści o Fafhrdzie i Szarym Myszołapie. "Niefart w Lankhmarze" Fritza Leibera ma ustaloną premierę na 16 czerwca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera 584 strony, w cenie detalicznej 84,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Wielokrotnie nagradzany cykl opowieści magii i miecza, słynący z duetu nietuzinkowych bohaterów, stworzony przez jednego z klasyków literatury fantasy.

Na długo przed tym, jak George R.R. Martin napisał Grę o tron,światem powieści fantastycznych rządził Fritz Leiber, laureat SFWA Grand Masters. Niniejszy tom zawiera pierwsze dwa zbiory jego kultowych opowieści o sympatycznym barbarzyńcy Fafhrdzie i byłym uczniu czarodzieja Szarym Myszołapie.

W pierwszej części przystojny Fafhrd ulega urokowi pięknej kobiety – i równie oszałamiającego miasta, podczas gdy Szarego Myszołapa wabi pokusa mrocznych sztuk. Obaj spotykają się pewnej nocy, gdy dokonano wielu kradzieży, a przypadkowe spotkanie przeradza się w trwałą przyjaźń.

W drugiej części dwaj łotrzykowie szukają szczęścia w Lankhmarze i poza nim. Na swojej drodze spotykają dwóch czarodziejów – Sheelbę o Twarzy Bez Oczu oraz Ningauble’a o Siedmiu Oczach. Choć początkowo dochodzi między nimi do napięć, z czasem Fafhrd i Szary Myszołap wplątują się w ich sprawy, stając się nieoczywistymi sojusznikami.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

    

Gruba ryba0piorunów

@Whoresbane jaki Fafhrd i Szary Myszolap? Fafryd i Szary Kocur!

Gruba ryba0piorunów

@Whoresbane jednak takie się już utrwaliło, podobnie jak Aragorn jest Obieżyświatem i bliższe oryginałowi tłumaczenie Łazik od Łozińskiego kole w oczy.

Fanatyk0piorunów

@l__p Kiedyś się utrwaliło, że Słońce krąży wokół Ziemi i hejtowali Kopernika

Myszołap jest lepszym i poprawnym tłumaczeniem. Bo nie tylko koty łapią myszy

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Książki

25piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Zysk i S-ka zapowiada dodruk książki Johna Ronalda Reuela Tolkiena. "Silmarillion" wróci do sprzedaży 2 czerwca 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą ma 484 strony, w cenie detalicznej 104,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Niezbędna pozycja w biblioteczce każdego fana Tolkiena ? zbiór opowieści o Pierwszej Erze Świata, czyli Dawnych Dniach, poprzedzających epokę, w której rozgrywa się akcja Władcy Pierścieni.
Opowiedziane w książce legendy i mity sięgają zamierzchłych czasów, gdy pierwszy Władca Ciemności przebywał w Śródziemiu, a elfy Wysokiego Rodu toczyły z nim wojnę, by odzyskać Silmarile, trzy „świetliste klejnoty“, w których przetrwało światło Dwóch Drzew Valinoru.
Książkę wypełniają legendy o Ainurach, Valarach, upadku Númenoru i Pierścieniu Władzy. Razem składają się one na niepowtarzalny obraz dziejów Śródziemia ? od Muzyki Ainurów, z której zrodził się świat, aż do końca Trzeciej Ery, gdy powiernicy Pierścienia odpłynęli z Szarej Przystani...

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

Osobistość

w Książki

22piorunów

840 + 1 = 841

Tytuł: Wschodzący cień

Autor: Robert Jordan

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788382021257

Liczba stron: 1284

Ocena: 8/10

Druga (a do niedawna pierwsza) najobszerniejsza pozycja w zbiorze wreszcie za mną. Działo się tu - co oczywiste, mając na uwadze potworną objętość - mnóstwo, ale wreszcie choć część z tych rzeczy wzbudzała jakieś większe emocje - o tym później.

Bohaterowie nie mają za dużo czasu na złapanie oddechu po zakończeniu poprzedniego tomu, jako że wpływy Czarnego coraz wyraźniej oddziałują na tkankę rzeczywistości i tych, którzy mają w tej kwestii coś do powiedzenia. Drużyna znowu dzieli się na inne niż poprzednio grupy, wyruszające w zupełnie różnych kierunkach z zadaniami odmiennymi, ale jednak ważnymi dla każdego członka w zazębiający się sposób. Sam Rand, choć niechętnie i wbrew sobie, uczy się układać plany wykorzystywania ludzi; do faktycznego czynu jeszcze trochę brakuje, choć jest na dobrej drodze do stania się rzeczą, którą ledwie rok wcześniej by gardził.

W tym tomie trochę bardziej niż w poprzednich dają się we znaki 2 kwestie: miłosne i uczuciowe komplikacje przybierają na sile i tak jak dotychczas były dosłownie tłem tła, tak tutaj momentami wychodzą na pierwszy plan - i wychodzi im to dwojako: czasem niezręcznie (w naturalny sposób), czasem za szybko, przeważnie jednak dosyć żenująco. Również okazjonalne zacietrzewienie, upierdliwość i zdziecinnienie postaci (praktycznie zawsze dziewczyn) przechodzą niekiedy ludzkie pojęcie, a najlepszym tego przykładem jest zachowanie towarzyszki Perrina przez dobrą pierwszą połowę książki: dla czystej satysfakcji i utarcia nosa zamierza narażać go na niebezpieczeństwo, a Loiala na dyshonor. Strasznie irytujący to był epizod; ogólnie interakcje między tą dwójką i ich mini-ekipami działały na mnie drażniąco.

Przerywając na chwilę smęcenie przejdę do wspomnianych ekscytujących wydarzeń: dłuższy fragment, rozpoczynający się mniej więcej w okolicach 40% książki, wprowadza wreszcie pierwszą wielką rewelację dotyczącą, ogólnie mówiąc, przeszłości i teraźniejszości oraz łączącego je przez wieki elementu. Niekiedy wydawało się to trochę zagmatwane przez skakanie po scenach, ale najważniejszy przekaz był jasny. No i po prostu zostało to świetnie zaplanowane i napisane, z odpowiednim podziałem i stopniowym wzrostem napięcia, tak że w trakcie człowiek co chwilę mówił "o kurde", a na sam koniec mógł to tylko podsumować dosadnym "ooo jasna cholera". O kolejnym zdarzeniu napiszę tylko, że nie spodziewałem się, iż Jordan ma na tyle duże jaja, aby coś takiego tutaj zrealizować. Owszem, czasami miewa przebłyski brutalności i bezkompromisowości, ale tego nie oczekiwałem, choć miało miejsce "poza ekranem". Efekt jednak jest aż nadto odczuwalny.

Korekta ma się coraz gorzej: na stronie 233 na przestrzeni 5 linijek znalazły się 2 literówki. Strona 647 powiedziała "potrzymaj mi piwo" i w ledwie dwóch linijkach 3 razy nie postawiono spacji po spójniku.

Jak dotąd tom najbogatszy w najciekawsze wydarzenia, będący jednocześnie wstępem do widoczniejszego zaznaczania swojej obecności przez bolączki pokroju nieznośności bohaterów, tymczasowej zmienności ich charakterów, miłosnego pierdololo i powtarzalności pewnych specyficznych elementów jak szarpanie przez Nyaneve swojego warkocza. Poza powyższymi zarzutami styl i język dalej utrzymują poziom i nie uprzykrzają lektury, nawet pomimo uświadczenia pięćdziesiątego opisu wnętrza gospody lub dwusetnego określenia ubioru i urody jakiejś Minetty z Tik'Tokoowa.

Pokaż więcej komentarzy (2)