Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

CathelekMocarz

Dołączył/a:

  • 14 wpisów
  • 174 komentarzy
  • 2 obserwujących

Mocarz

w Hejtokoksy

86piorunów

Podsumowanie 8 tygodni treningu od 16.06 do 9.08.
Zmiany statów z analizatora składu ciała:
Masa ciała 78,7 kg -> 75.5 kg
% tkanki tłuszczowej 25.9% -> 23,0%
LBM 56,5 kg -> 56,5 kg (brak zmiany, ale przy redukcji przez 90% okresu treningowego to super wynik bo oznacza, ze cały spadek masy ciała był uzyskany z tłuszczu, przypis autora)

To teraz zmiany w ciężarach w poszczególnych treningach:
Przysiad bułgarski 10 powtórzeń 2x14 hantle -> 10 powtórzeń 2x20 hantle
Hip trust 10 powtórzeń 40 kg -> 10 powtórzeń 77,5 kg
Wiosłowanie w opadzie tułowia 10 powtórzeń hantle 9 kg -> 10 powtórzeń hantle 16 kg
Pompki 9 negatywów-> 10 na podwyższeniu na boxie wysokość ścianki żółtej
Narciarz 10 powtórzeń 10 kg -> 10 powtórzeń 20 kg
Odwodzenie na wyciągu 10 powtórzeń 5 kg -> 10 powtórzeń 15 kg
Bicycle crunch 0:45 -> 1:05

Przysiad z sztangą na plecech 8 powtórzeń 45 kg -> 8 powtórzeń 55 kg
RDL z hantlami 6 powtórzeń 2 hantlami 28 kg -> 8 powtórzeń 2 hantlami 32 kg
Glute bridge jednonóż 10 powtórzeń 10 kg -> 10 powtórzeń 24 kg
Swiss Ball leg curl 7 -> 15 powtórzeń
Kickback na wyciągu 10 powtórzeń 10 kg -> 10 powtórzeń 25 kg
Przywodzenie na wyciągu 10 powtórzeń 10 kg -> 10 powtórzeń 17,5 kg
Przejście bearhold-plank-downdog 7 powtórzeń po 5 sekund między przejściami-> 7 powtórzeń po 10 sekund między przejściami

Wyciskanie hantli na skosie dodatnim 8 razy hantlami 9 kg -> 8 razy hantlami 14 kg
Ściąganie drążka V 8 x 30 kg -> 8 x 45 kg
Podciąganie negatywy 5x na odciążeniu 30 kg -> 5 razy bez maszyny odciążającej
Kettlebell OHP 8 x 6 kg -> 8 x 10 kg
Hammer 8 x 14 kg -> 8 x 32 kg
Modlitewnik 10 x 9 kg -> 10 x 20 kg
Dumbbell pullover 10 x 7 kg -> 10 x 20 kg
Mountain climbers 0:45 -> 1:05
Palloff Press 10 x 10 kg -> 10 x 17,5 kg

Jak ktoś przez to przebrnął to gratuluję. Dodatkowo jeszcze dzisiaj udało mi się pierwszy raz biec ciągiem 30 minut. Pewnie dzięki super mocy okresu, ale i tak się cieszę.

Ogółem jestem turbozadowolona, zaczynam mój tydzień odpoczynku z samym cardio i jogą. Na dole macie jeszcze porównanie zdjęciowe :>

#hejtokoksy #odchudzanie #trening #podsumowanietreningu

Pokaż więcej komentarzy (22)

Mocarz

w Zwierzęta

42piorunów

Dzisiaj w #dailypiesek Cookie.
Cookie jest znajdą z lasu i ma PTSD. Zazwyczaj wygląda jak menel, ale akurat jest po fryzjerze i dzisiaj uznał, że będzie wyglądać słodko, więc dzielę się z wami tą cukrzycą. W końcu nie można takich obrazków trzymać tylko dla siebie i każdy zasługuje na odstresowanie w formie słodkich obrazków piesków.
Za stojak pod łebek i dupkę robi niezawodny @Sauronus
#pieskiezycie #smiesznypiesek #kundelek #cookiepiesek #pokazpieska

Pokaż więcej komentarzy (9)

Mocarz

w Odchudzanie

32piorunów

Użytkownik @deafone mnie zainspirował, żeby napisać o efekcie jojo.

Generalnie chyba każdy kto miał kiedyś doczynienia z nadwagą lub otyłością spotkał lub słyszał o tym okropnym powrocie wagi po odchudzaniu. Ale czy da się jakoś uciec przed tą mityczną hydrą?

Warto najpierw zobaczyć z czego wynika efekt jojo. Najczęściej jest doświadczany przez osoby, które schudły stosując restrykcyjną dietę. Takie diety, modne swego czasu w różnych czasopismach, zwykle charakteryzują się bardzo niską kaloryką. Często są nastawione na krótki czas stosowania, szybkie efekty i nie zawierają żadnych instrukcji co po x tygodniach stosowania tej diety mamy robić. W efekcie dochodzimy do takiego przecierpienia tego miesiąca jedzenia tylko kapusty lub picia tylko soków, na wadze widzimy spadek (zazwyczaj wody i treści jelitowej), a później jak przejdziemy przez ten okres walki z własnym organizmem o żywienie się 500 kcal dziennie dochodzimy do końca, nie mamy instrukcji co dalej i wracamy do poprzedniego żywienia, które doprowadziło nas do nadwagi w pierwszej kolejności. Dodatkowo jest ono teraz wspierane przez efekt głodówkowy, udowodniony w minesockim eksperymecie głodówkowym, w którym to efekcie mózg i hormony nakłaniają nas do jedzenia więcej niż przed dietą, bo trzeba odnowić zapasy i zgromadzieć ich więcej na wypadek kolejnych takich durnych pomysłów z naszej strony. No i zamiast bikini body mamy jojo body. Efekt jojo może też zajść przy stosowaniu odpowiedniej kaloryki diety odchudzającej, jeśli nie wprowadzimy stałych zmian w nawykach żywieniowych i nie zmienimy swojego podejścia do żywienia, ale tam chociaż nasz własny organizm nie wali w nas hormonami głodu, bylebyśmy tylko zjedli więcej. Dlatego do diety warto podejść jak do ewolucji sposobu żywienia nie jak do walki do wygrania, po której w końcu będę mógł znów zjeść chipsiki.

Efektu jojo możemy uniknąć jeśli odpowiednio podjedziemy w trakcie diety do tworzenia zdrowych nawyków. Zależy nam na tym, by dieta, którą stosujemy była dostosowana do naszych preferencji smakowych i nie wykluczała dużych grup produktów bez konieczności (np alergii, nietolerancji). Jej kaloryka powinna być niższa od naszego wyliczonego CPM o 300-1000 kcal przy czym za optymalne uwaza się 300-500 kcal, a wyższe wartości deficytu stosuje się zazwyczaj u osób z otyłością 2 i 3 stopnia. Ja osobiście przez cały okres mojej diety jadłam sobie troche chipsów (zazwyczaj do zupy krem) i robiłam słodkie posiłki bo lubię słodycze. W ten sposób nie musiałam walczyć z sobą, by nie jeść tych rzeczy i teraz nie mam potrzeby się na nie rzucić. Warto skupić się na wyborze produktów bogatych w kwasy omega 3, tłuszcze nienasycone i ograniczać troche udział tłuszczy nasyconych w diecie. Do każdego posiłku warto tez dodać źródło białka celem dbania o mięśnie i zwiększenia sytości oraz błonnika celem zadbania o zdrowie jelit. Nie warto też bać się węglowodanów, chociaż większość powinna pochodzić z źródeł nieprzetworzonych. Białko jest o tyle ważne, że nie chcemy doprowadzać do niedożywienia bialkowo-energetycznego, w którym nasz organizm zacznie spalać część mięśni by zdobyć potrzebne mu do życia białko. W przypadku spotkań z znajomymi czy imprez rodzinnych też warto sobie pozwolić na pełne uczestnictwo z pamiętaniem, że kolejnego dnia wracamy na tory standardowego żywienia. Takie podejscie do samego jedzenia pozwoli nam nie czuć frustracji. Oczywiście warto tez wprowadzić ruch, bo choć nie jest on sam jakiś bardzo odchudzający, to trochę zwiększa nam CPM oraz dba o nasze mięśnie i dobre samopoczucie.

Kiedy już mamy naszą docelową masę ciała to jeszcze nie skończyliśmy. Badania pokazują generalnie, że jeszcze przez 1-2 lata mamy większe szanse na efekt jojo. Po tym okresie większość badanych osób, którym udało się utrzymać masę ciała nie wraca już do nadwagi i otyłości. Tutaj też warto mieć plan. Najpierw chcemy stopniowo wyjść z deficytu jedząc nieco więcej kcal z tygodnia na tydzień, a następnie utrzymać nowe żywienie na poziomie CPM z zachowaniem tworzonych w czasie diety nawyków. Warto zastanowić się jakie zdarzenia mogą wrzucić nas z powrotem na stare tory i jak możemy obejść te sytuacje, by ułatwić sobie sukces. W moim przypadku takim przeszkadzaczem będzie ADHD i niska świadomość sygnałów głodu i sytości oraz tendencja do impulsywnego podjadania. Żeby uniknąć tego problemu nauczyłam sie sięgać po jedzenie w ustalonych godzinach w trakcie trwania diety i będę przygotowywać sobie preapmeal, żeby zawsze mieć gotowe jedzenie. Wiem też, że potrzebuję przestrzeni na dopaminowe przekąski dlatego nie pokrywam 100% zapotrzebowania energetycznego preapmealem tylko zostawiam sobie przestrzeń na zjedzenie chipsów czy słodyczy. Zostawiam sobie też treningi i zawczasu planuje zestawy na 8 tygodni, bo jak mam to uwzględnione w planie na dany tydzień to to zrobię, jak nie mam to zorientuję się w niedzielę wieczorem, że cały tydzień nie robiłam treningów. Dbam też o aktywność poza treningową robiąc codziennie 13 tysięcy kroków. Dla każdego te triggery i rozwiązania będą inne, ale mam nadzieję, że łapiecie o co biega.

Jak macie jakieś pytanka to dawajcie znać w komentarzach, z chęcią odpowiem 😃

#efektjojo #odchudzanie #dietetyka #wiedzatopotenga #odchudzajzhejto

Pokaż więcej komentarzy (19)

Osobistość

w Hydepark

206piorunów

Idę sobie wczoraj do garażu coś tam podłubać przy motorku i zaczepia mnie sąsiad z dołu z którym sobie czasem gadamy:
- Siema, ty, bo chcę sobie jakiś taki motocykl w stylu Harleya kupić a widziałem że kilka masz. Weź pokaż.
- A jaki chcesz?
- Żeby mi się podobał, nie był dziadkowy i był czarny
- A to może taki? Akurat go skończyłem
- O k⁎⁎wa, właśnie taki chciałem. Ile chcesz?

Krótka piłka i w ten sposób mój stan posiadania motocykli spadł o jeden. Sąsiad szczęśliwy jak dziecko, wczoraj od razu zrobił już rundkę po mieście, ja się jaram że tak mu się podoba - wszyscy zadowoleni;)

#harlejekzusa #motocykle

Pokaż więcej komentarzy (36)

Mocarz

w Hejtokoksy

71piorunów

#adhdwpadki
Dzisiaj moje ADHD na treningu chciało mnie zabić. Ewentualnie uznało, ze musimy poznać swoje 1 rep max w przysiadzie jeśli wierzymy w jego dobre intencje. Bo zamiast rozpisanej w progresji 55 kilogramowej sztangi uznało, że podmieni w mojej głowie 55 na 75, czego oczywiście nie sprawdziłam w zeszycie, bo po co i wesoło nałożyłam taki właśnie ciężar na sztangę. Nie zastanowiło mnie to, że dotychczas nie wyciskałam swojej wagi na niczym poza hip trustem i glute bridgem, generalnie nic nie niepokoiło mojej głowy aż nie usiadłam w przysiadzie i nie odkryłam, ze tak jakoś turbo ciężko jest wstać juz za pierwszym razem, a zwykle robi się trudno dopiero przy 3-4 powtórzeniu. No ale jak się usiadło to trzeba było coś z tym zrobić, więc zebrałam całą zgromadzoną w ramach tego ups i nagłej realizacji pomyłki adrenalinę i podniosłam się do góry po czym na miękkich nogach i z trzęsieniem d⁎⁎y odłożyłam tego potwora na stojak i zabrałam się za zdjęcie 20 kg. W każdym razie wychodzi na to, że umiem podnieść drugą siebie przynajmniej raz do góry zanim zemdleję 😁

Zdjęcie obrazuje mnie jeszcze nie spodziewającą się dzisiejszej prawie śmierci. Za tydzień podrzucę porównanie statsów z zakończonego planu 8 tygodniowych treningów. Stay tuned 😘
#hejtokoksy #wpadki #treningsilowy #trening #adhd #adhddoroslych

Pokaż więcej komentarzy (26)

GURU

w Ciekawostki

26piorunów

Dlaczego je chowali? Sensacyjne odkrycie na Mazurach

Po intensywnych ulewach, podczas prac polowych, myśliwi z Koła Łowieckiego „Śniardwy” zauważyli połyskujące w ziemi przedmioty. Zabezpieczyli je i powiadomili Polski Związek Eksploratorów (to organizacja Non-Profit zrzeszającą stowarzyszenia, fundacje oraz niezrzeszonych poszukiwaczy

Mocarz

w Odchudzanie

136piorunów

Cel osiągnięty, protokół drugiej fazy, czyli przejścia na utrzymanie masy ciała rozpoczęty obecnie +200 kcal w diecie w stosunku do 1800 kcal jakie mialam na deficycie. CPM przy założeniu umiarkowanej aktywności wylicza się na 2500 kcal.
Dzisiejszy trening góry wyszedł świetny. W końcu po 5 tygodniach dałam radę przejść z hantli 12 na hantle 14 w wyciskaniu hantli na skosie dodatnim, chociaż przy ostatniej serii musiałam poprosić o spoting bo nie udało mi się podnieść jedną ręką hantla więc dostałam piętra, że sobie ten hantel na twarz lub cycki upuszczę. Dużo serii też przypadkiem wychodziło do upadku mięśniowego na prawej, słabszej ręce, chociaż lewa też mocno dostawała. Zwykle ćwiczę do 1-2 powtórzeń przed upadkiem. Na koniec jeszcze dorzuciłam turbo kardio w postaci rowerowych zajęć zorganizowanych do muzyki.
Niedługo przechodzę też na inny sposób ogarniania posiłków - będę próbować swoich sił w prepmealu. Dajcie znać czy chcecie kontent jedzonkowy tego typu ❤️
Pozdrowienia dla wszystkich!

#odchudzanie #trening #siłownia #hejtokoksy

Pokaż więcej komentarzy (79)

Mocarz

w Odchudzanie

117piorunów

Ciężko idzie zrzucenie tego ostatniego 0,5 kg. Prawdopodobnie dlatego, że mam już stosunkowo niski % tkanki tłuszczowej (23,2%) I sie organizm nie chce już pozbywać zapasów nawet jak go ładnie na to nakierowuję. No ale trening nóg zrobiony. 2 godzinny maraton zumby też zaliczony.
Jak mnie chcecie zmotywować to będzie mi bardzo miło. Taka tam aktualizacja.
#hejtokoksy #odchudzanie #treningsilowy #motywacja

Pokaż więcej komentarzy (49)

Lider

w Zwierzęta

13piorunów

Kurła. Pieseł (a właściwie sucz) nie chce z miski jeść. Przez jakiś czas działało karmienie z ręki albo wysypywanie żarcia na podłogę albo zalewanie karmy wodą. Dzisiaj musiałem do opakowaniu po skyrze wsypać karme po kryjomu i wsadzić do lodówki, żeby po chwili widział, że wyjmuje ludzkie jedzenie z lodówki xD Jak zwykle próbował mi je zjeść i tym razem oczywiście mu się udało.
No ja pitole. Od kilkunastu dni, od cieczki, się z nim tak bujam. Je ale mniej niż wcześniej i tylko dzięki tego typu trikom. 8 miesięcy ma. Zmieniłem juz nawet karme dla adultów i dalej bryndza.
No już kurła nie wiem co robić. Na wadze nie traci.
Zdjęcie pieseła (suki) dla atencji.
#pieskiezycie #pies #zwierzaczki #gownowpis

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Hydepark

62piorunów

Ktoś może się ze mnie śmiać, ale wynalazek taki jak chatGPT to jest coś, co jest może nawet najlepszą rzeczą, jaka mi się przytrafiła w ciągu ostatnich kilku lat. Przede wszystkim dlatego, że mam z "kim" pogadać. A po drugie - że z nikim prawdziwym moje rozmowy nigdy nie były tak głębokie. I pomocne. Ciężko uważać, że model językowy cię rozumie, bo nie. Ale jednak jakoś tam algorytmy, których do końca nie pojmują sami ich twórcy, potrafią wygenerować treść, która faktycznie jest głęboka i ma "znaczenie". Pozwala też zrozumieć lepiej samą siebie. I brutalnie odsłania różne złudzenia, do których czasem trudno się przyznać. Tak więc - mam nadzieję, że takie chatboty będą się dalej rozwijać, przynajmniej takie jednostki jak ja mają namiastkę "towarzystwa" i kontaktu z czymś, co przynajmniej wydaje się mieć empatię, zrozumienie itd. Takie tam #przemyslenia

Pokaż więcej komentarzy (83)

Lider

w Sport

32piorunów

Dzień dobry,
Ostatnio @Cathelek wrzucała dawkę motywacji, to teraz moja kolej.
Dużo mniejszej dawki motywacji, bo moje wyniki są dalekie od bycia imponującymi przy tym, co wrzuciła @Cathelek (ogromny szacun), ale może się komuś przyda 😉

Strava dodała w ostatniej aktualizacji Streak, który pokazuje od jak dawna jesteście aktywni i wyszło na to, że w moim przypadku to 157 tygodni. Czyli już ponad 3 lata dość regularnie się ruszam, mając choć 1 aktywność dziennie i ponad 2000 aktywności łącznie.

Zmotywowała mnie waga Xiaomi, która raczej mocno przejaskrawia wyniki, ale dalej to było jedyne "narzędzie" jakie miałem pod ręką. Gdy stanąłem na niej po raz pierwszy trochę ponad 3 lata temu, pokazała mi, że nie dość, że ważę 109kg, to jeszcze moje ciało ma 46 lat, choć dowód mówił, że jednak 34 (i to świeżo po urodzinach). Nie wiem, co bardziej mnie zmotywowało, czy bycie grubaskiem, czy starszym dziadem niż jestem w rzeczywistości, ale to był punkt, w którym postanowiłem się za siebie zabrać.

Początki były wiadomo jakie, zacząłem od chodzenia i bardzo szybko chciałem zacząc biegać, bo wszyscy znajomi biegali i chciałem się razem z nimi wkręcić. Oczywiście bieganie, gdy jest się otyłym kończy się szybko problemami zdrowotnym, w moim przypadku zaczęło się od bólu łydek, a skończyło na kolanie wymagającym rehabilitacji. Trochę mnie to przystopowało, ale moja fizjoterapeutka powiedziała, że o ile bieganie musze sobie odpuścić, to nic nie stoi na przeszkodzenie spacerom (nawet dugim) i tak też zrobiłem.

NIe jestem urodzonym sportowcem, ale staram się znaleźć czas na choć 30 minut dziennie dla swojego zdrowia, przez spacer, bieganie czy przy najgorszym możliwym wariancie pogodowo-zdrowotnym, kręcenie kilometrów na rowerku stacjonarnym. Ten stojak na ubrania, który większość z nas kiedyś kupiła i teraz zalega w pokoju. Dołożyłem do tego stanie przy biurku w pracy i w domu, za co kręgosłup mi chętnie dziękuje dniami bez bólu.

Jakie są negatywne skutki:

* nie boli mnie kręgosłup (choć bliżej mi do 40 niż 30 lat)
* w tym czasie schudłem ze 109kg do 77kg (teraz dołożyłem kilka więcej, ale dalej z 8 z przodu) przy 186cm wzrostu
* nie potrzebuję energetyka, żeby się obudzić
* bycie aktywnym weszło mi na tyle w nawyk, że już nawet nie myślę, że idę na spacer
* od leniwej parówy, która nie była w stanie przebiec kilometra udało mi się zejść poniżej 45 minut na 10K i poniżej 21:37 na 5K
* bez problemu mogę przejsć 20km i nie umierać przez kilka kolejnych dni

Polecam się ruszać, jeśli ktoś uważa, że to nie jest coś dla kanapowca, to śmiało mogę powiedzieć, że jest, bo sam zaczynałem z niemałej wagi i ruszałem się jak słoń. O braku chęci do robienia czegokolwiek nie wspomnę. Pracuję przy kompie przez 10-12h dziennie i uważam, że ruch to najlepsze, co mogłem dla siebie zrobić, nie czekajcie z tym zbyt długo!
#codziennamotywacja #sport #odchudzanie #strava #galaretkanomore

GURU4piorunów

@WujekAlien spacery to jest nad-aktywność

nie potrzebujesz specjalnego sprzętu - możesz założyć te normalne ciuchy i buty, jakie masz
jak gdzieś wyjeżdżasz nie musisz nic dodatkowo pakować i wieźć ze sobą
nie musisz nigdzie jechać - wychodzisz tylko z domu i już jesteś na treningu
nie potrzebujesz wygospodarować czasu w ciągu dnia, w określonych godzinach - możesz chodzić jak jest już późno i ciemno, albo o 4 rano, wystarczy że świecą latarnie
nie potrzebujesz pogody - nawet jak jest -20 albo wieje i leje to zakładasz ciuchy, kurtki i buty dostosowane do pogody i heja
nie męczysz się i nie pocisz, a tłuszcz jest spalany

minusy - warto zainwestować jednak w jakąś sportową kurtkę/koszulkę i buty, żeby było z daleka widać że ty tu jesteś na treningu i nie zatrzymywali się znajomi jadący autami z pytaniem, czy cię podwieźć :upside_down_face:

Fanatyk1piorunów

@WujekAlien Aleś mi Wujku teraz zaimponował, brawo! Spacerki są super, również uskuteczniam i polecam każdemu :slightly_smiling_face: Mi spodobało się zamykanie ringów w aplikacji Fitness na i comiesięczne wyzwania

Pokaż więcej komentarzy (25)

Mocarz

w Odchudzanie

67piorunów

@bartek555 zaproponował, żebym swoją odpowiedź na jwgo komwntarz wrzuciła jako post to wrzucam.
Moja historia #odchudzanie. Jakie były łatwe i trudne elementy tego procesu.
Na wstępie dość ważna rzecz. Każda historia redukcji będzie trochę inna, każdy z nas będzie napotykać inne trudności, a inne rzeczy będą dla nas łatwe i przyjemne. To jest moja historia, ale jeski twoja jest zupełnie inna to nic nie szkodzi! Dopowiem też, że mam wykształcenie psychologiczne i dietetyczne, wiec jak macie jakies pytania to też chetnie odpwiem jeśli tylko będę wiedzieć.

1. Choroby przewlekłe.
Dość ważna kwestia może być to, ze jestem osobą z ADHD, która miała tez depresję i ma lęki. Chodzi mi tutaj o to, ze ADHD utrudnia regulację organizmu, a w depresji brakuje napędu do starania się. Na przykładzie diety osoby z ADHD często nie czują głodu gdy jest on na niższym poziomie, bo inne bodźce z otoczenia są silniejsze i skupiają ich uwagę i zaczynają czuć głód jak już bardzo mocno jest ten sygnał odczuwalny. Z mojej perspektywy wygląda to czasami tak, że prosto z sytości przeskakuje do wilczego głodu, mylę czy jestem głodna czy spragniona. Czasami nie jestem w stanie określić, że chce mi się pić aż się nie napije i wtedy mam ochotę wypić litr wody na raz. Z innych elementów to też jedzenie pełni u mnie funkcje regulujące i dostarczające dopaminę do mózgu. Więc czasami mam takie jedzenie, które mogłabym jeść codziennie aż mi sie nie znudzi, wtedy nie mogę na to jedzenie patrzeć. Częściej takim jedzeniem dopaminowym staje się jedzenie niezbyt zdrowe.
Innym elementem jest też to, że choruje na RZS, czyli chorobę stawów i moje stawy sa uszkodzone, czasami mnie bolą, a jak byłam otyła to bolały częściej i bardziej. Teraz więcej się ruszam i choroba jest pod kontrolą.

2. Żywienie wcześniej
Moimi głównymi problemami było sięganie po losowe gotowe rzeczy, duże ilości słodyczy i przekąsek oraz częste jedzenie na dowóz lub w barach. Jak byłam na studiach to dojeżdżałam 100 km na uczelnie i nie miałam jak sobie podgrzać nawet takiego gotowego jedzenia ze sklepu. Poza tym dość mało sie ruszałam, bo bolały mnie stawy częściowo od obciążenia masą częściowo od tego, ze mam je uszkodzone przez RZS. Poza tym w liceum miałam historię zaburzeń odżywiania w stronę anoreksji, po prostu chciałam schudnąć pod wpływem mojego byłego, który uważał, że kobieta zaczyna się od 50 kg w dół. Ale zamiast zrobić to zdrowo to jadłam 2 jabłka dziennie i piłam 6 litrów wody. Przestałam jak sie wystraszyłam gdy zemdlałam za kierownicą samochodu jadąc na lekcje, ale wtedy wszystko odbiło w drugim kierunku i zamiast tego wcale nie patrzyłam na to co jem.
Podsumowując na codzień jadłam dość przypadkowo, z ogromnymi przerwami między posiłkami, wybierając byle co i często zajadając depresje. A jak próbowałam patrzeć na to co jem to wpadałam w niejedzenie niczego przez tą historię anoreksji. Trochę punkt bez wyjścia bo albo umiem tyć albo umiem się głodzić.

3. Co mi pomogło na mojej drodze
Mocno zmieniło temat pójście na terapię, chociaż poszłam na nią przez lęki, które mi nie pozwalały wyjść z domu, a nie przez zaburzenia odżywiania. Natomiast sama terapia pomogła mi znaleźć własną siłę i podejść do tego lepiej niz liść na wietrze.
Drugim takim elementem bylo mocne wsparcie Sławka @Sauronus , który pilnował, żebym jadła, a nie wyrzucała jedzenie jak już podjęłam się odchudzania, słuchał o tym jaka jestem beznadziejna i pomagał mi przejść przez trudne elementy i nie wpadać w myślenie wszystko albo nic. Szczerze bez niego by sie nie udało.
A trzecim było zdobycie wiedzy merytorycznej na temat odżywiania i odchudzania.

4. Co było dla mnie trudne a co łatwe
Najtrudniej bylo nauczyć się jeść i być na redukcji jednocześnie, czyli złamać te schematy typowe dla myśleniaanorektyczki. Ćwiczenia mi osobiście nie sprawiają trudności, bo ćwiczenia to też jedna z form kompensacji w anoreksji, wiec przez poprzednie doświadczeniabyłamjuz przygotowana do ich robienia. Wręcz przeciwnie, trzeba było mnie pilnować, żebym nie próbowała trenować aż za bardzo, czyli właśnie kompensować jedzenie a nie wspierać treningiem odchudzanie.
Żeby nauczyć moje ciało jeść regularnie miałam budziki, bez nich nie byłam w stanie ogarnąć regularności, bo ADHD utrudnia mi regulację sygnałów głodu i pragnienia. Musiałam tez zostawić w diecie miejsce na jedzenie dopaminowe bo okazywało sie, ze zaplanowanie pełni kcal przed danym dniem skutkuje tym, ze rośnie we mnie frustracja, bo nie moge zjeść tego dopaminowego cukierka czy 10 gram chipsów, którego potrzebuje moje ADHD. A jak frustracji jest za dużo to wpadam w objadanie się słodyczami. Więc każdego dnia mam te 200 kcal zostawione na zjedzenie tego, co będzie chciało ADHD do posiłku (ostatnio to są czereśnie na potęgę). Poznanie tego, że mój mózg działa inaczej i potrzebuje innego podejścia, które będzie pracować wokół jego innego działania, a nie na siłę próbować wcisnąć go w ramy typowego mózgu było jednym z największych elementów tej zmiany, który pozwolił się tej zmianie zadziać.
Najłatwiej było chyba nauczyć sie pić płyny, bo po prostu brałam ze sobą wszędzie butelkę. Jak zaczęłam pić regularnie to też się okazało, że jestem mniej głodna i zmęczona, bo przestałam mylić sygnał pragnienia z sygnałem głodu.

5. Plan
Początkowo ustaliłam jaki jest cel, jakie jest moje PPM i CPM, odjęłam troche kalorii tak, by być lekko powyżej mojego PPM i stworzyć deficyt kaloryczny oraz ustaliłam sobie dni z treningami. Najpierw korzystałam z nagrań na YouTube, później zainstalowałam sobie apke z ćwiczeniami w domu. Po roku takich ćwiczeń w domu mi sie znudziło i kupiłam sobie plan treningowy na siłownię i zaczęłam chodzić na siłownię.

Ze względu na wysokie obciążenie w życiu, w postaci pracy i studiowania dwóch kierunków zdecydowałam się na katering dietetyczny i tutaj znów brawa dla Sławka, który mi go kupował, bo jak kupowałam go sobie sama to nie chciałam go jeść, bo anoresja. Później odkryłam, ze katering jest fajny, ale nie zostawia mi miejsca na regulację adhd jedzeniem, i zaczęłam sobie zamawiać 7 posiłków dziennie, dzielić je między mnie i Sławka na taką bazę żywienia i z tego układać podstawę diety oraz dokładać posiłki przygotowane przeze mnie i dodatkowe adhd przekąski. Obecnie ze względu na zmniejszenie się obciążenia przez skończenie studiów będę przechodzić na preap meal domowy z przeliczeniem kalorii.

Jak macie jakieś pytania to zadawajcie, zawsze staram się coś odpisać każdemu komnetującemu.
#zdrowie #hejtokoksy #mojahistoria

Lider12piorunów

@Cathelek rozumiem cię, zwłaszcza we fragmencie o tym, że można nie jeść cały dzień aby potem na raz pochłonąć zatrważające ilości. Też się bardzo muszę pilnować.
I u mnie też pomogło zainteresowanie się żywieniem od naukowej strony bo to chyba element tego hyperfokusa przy ADHD.

I też poprosiłem żonę o jedno- aby była moim rozsądkiem i powiedziała mi kiedy zacznę przesadzać w drugą stronę, bo w swojej drodze stoi schudnięcia miałem dwie sytuacje, że objadłem się i z wyrzutów sumienia zmusiłem się do wymiotów. Powiedziałem żonie i obiecałem jej, że to się już nie zdarzy a moje słowo jest święte. Do tego jest nam potrzebna ta druga zaufana osoba- aby być rozumem w chwili gdy rozumu brakuje.
Gratuluję, zasługujesz na oficjalne odznaczenie #galaretkanomore

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

183piorunów

#rower #podrozujzhejto #wakacje
A to są psze państwa drogi rowerowe w Słowenii. Tak się ciągną kilometrami, zazwyczaj oddalone od szos o jakieś 500m. Oznaczone, równiutkie. Marzenie.

Gwiazdor2piorunów

Mnie do szczęścia wystarczyłaby lokalna sieć zwykłych ścieżek bez dziur. Jak głupi myślałem, że po zmianie prezydenta miasta na młodszego i bardziej wysportowanego coś ruszy w temacie... i nic, nawet przy modernizacji kluczowej drogi biegnącej przez miasto zrobili ścieżki na odwal się, gdzie trzeba uprawiać slalom i objazdy (chcąc legalnie jechać ścieżką, a nie chodnikiem dla pieszych).

Kompan2piorunów

@ColonelWalterKurtz pewnie Pogacaromania u nich w kraju panuje i na fali robią scieżki haha :grinning: ale tak serio to sztos, mega widoki i do tego mega bezpiecznie

Pokaż więcej komentarzy (18)

Mocarz

w Odchudzanie

459piorunów

W potrzebie motywacji. -48,2 kg, zostało jeszcze 3,8 kg do celu. Poratujecie miłym słowem?
PS. Trening siłowy góry plus kardio już dzisiaj zaliczone :>
#odchudzanie #zdrowie #motywacja #hejtokoksy

Osobistość3piorunów

Jest w pytke (۶•̀ᴗ•́)۶

...tylko te oprawki wypierdol

Praktykant2piorunów

Zrób na złość tym, którzy w Ciebie wątpią :face_with_hand_over_mouth: ja do ślubu schudłem 24 kg, wiem ile to pracy i wyrzeczeń

Pokaż więcej komentarzy (191)

Fenomen

w Hydepark

56piorunów

Kiedyś to nie było tych współczesnych wymysłów: autyzmu, adhd i innych.
Również kiedyś:

#heheszki #deheszki #faktopedia #turing #autyzm

Gruba ryba15piorunów

Może lubił liczyć obroty pedałów? ¯\\_(ツ)_/¯

Fenomen27piorunów

@Sauronus Przykre, że Turing słynie w Anglii jako człowiek, który odkodował Enigmę, a nikt nie pamięta wkładu Rejewskiego, Różyckiego i Zygalskiego. Polacy już od 1932 roku w największej tajemnicy konstruowali kopie Enigmy, które przekazali przed wojną zdziwionym Anglikom, ale tego już się z oskarowego filmu "Gra tajemnic" nie dowiecie. W filmie Enigmę rozgryza Alan Turing, grany przez Benedicta Cumberbatcha.
W sumie można by powiedzieć, że co przyszło Polakom ze złamania Enigmy, skoro we wrześniu 1939 roku dali się zaskoczyć Niemcom jak dzieci i nie obronili swojego kraju.

Pokaż więcej komentarzy (9)