@starebabyjebacpradem @sireplama sporo statków śmiga już na amoniaku i dużo jednostek z takim napędem jest w budowie ale jest to tradycyjne spalanie + jakiś SCR żeby ograniczyć emisje tlenków azotu. Wbrew pozorom ma to sens, paliwo tanie, łatwe w produkcji, kaloryczne, a produktem spalania jest azot i woda. No i nie mamy z nim tych problemów, z którymi trzeba się mierzyć przy stosowaniu czystego wodoru (korozja, dyfuzja przez ciała stałe, wybuchowość, problemy z przechowywaniem). Ogniwa paliwowe na amoniak to margines, ktoś tego używa pewnie bo wziął dotację lub do robienia badań. Do tego te jako tako działające są wysokotemperaturowe (czyli nie da się tego nawet szybko włączyć, rozgrzewanie długo trwa).
@Felonious_Gru @starebabyjebacpradem amoniak jako nośnik wodoru jest ok, łatwe i bezpieczne przechowywanie ale czyste spalanie nie jest łatwe, silniki są duże i daleko im do miniaturyzacji. W samochodach jeszcze długo użycie nie będzie możliwe.
@Jim_Morrison Napisałem rzeczywiście niefortunnie ale czy uda się pokonać wszystkie problemy, czas pokaże. Na razie technologia jest nieużywalna i obstawiam, że tak zostanie bo i finansowanie badań w tym kierunku siadło (bo wodór w samochodach zaczyna być postrzegany jako ślepy zaułek ewolucji). Pewnie wróci ale już nie jako czysty wodór tylko w postacji amoniaku lub innych
cząsteczek mogących go uwolnić. Temat używania wodoru w transporcie wałkowany jest już co najmniej pół wieku, bez optymistycznych wyników, za to po przepaleniu miliardów na badania. To pokazuje skalę wyzwań i trudności jakie się wiążą z tym tematem.
@zomers to nie była odwaga tylko chęć marketingowego pokazania się. Technicznie i biznesowo to było od początku bez sensu, jak cała idea wodoru w czystej postaci w samochodach. Miejsce tej technologii jest na śmietniku historii, nie ma żadnych argumentów za tym aby w to brnąć za to cała masa przeciw. Może za kilkadziesiąt lat, jak będziemy technicznie gotowi.