Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

EberFenomen

Dołączył/a:

  • 670 wpisów
  • 1387 komentarzy
  • 1 obserwujących
Dyskusjetldr: Ktoś ma jakiś pomysł jak zachęcić rodziców do aktywności fizycznej? Tato przepracował 25 lat w kopalni
Fenomen20piorunów

@notak Stary, skąd ja to znam – ściana płaczu i argumenty o kant d⁎⁎y potłuc, bo „najlepiej wiem, co dla nich dobre”. Z własnego doświadczenia: przestań im tłumaczyć i robić z siebie trenera, bo u starszych ludzi to tylko włącza tryb obronny i syndrom gorszego dziecka. Może zamiast agitacji wrzuć totalną podwójną podjebkę. Ojcu Zamiast mówić o zdrowiu i pływaniu, uderz w jego klimaty. Rzuć hasło: „Stary, znalazłem taką trasę motocyklową z mega winklami, ale trzeba tam ze 20 minut przejść pieszo do punktu widokowego, dasz radę czy miękka fura?”. Zobaczysz jak zareaguje. Albo podjedź z tekstem, że kumpel chwalił basen na stawy, ale pewnie woli browar przed TV. Niech sam z siebie zechce udowodnić, że stary górnik jeszcze daje radę. A matka skoro ma obsesję na punkcie przetworów, to ją przelicytuj. Powiedz: „Mamo, wpadam w sobotę, ale robimy rano szybki spacer dookoła osiedla, bo muszę spalić sadło przed twoim schabowym, inaczej nie zjem”. Nie wiem, coś w tym stylu, wiesz o co chodzi. Albo podejdź od strony jej pasji: „Pokaż mi ten twój ogródek, zróbmy rundę kontrolowaną, bo usnę”. Przestań ich zbierać na siłę i pieklić się o te słoiki czy browary. Jak widzą, że ty biegasz, to widzą – i tyle. Jak zmienisz narrację z „musicie żyć zdrowo” na „chodź, zrobimy to razem dla jaj”, to zniknie presja i może w końcu ruszą tyłki. To tak z mojej strony na totalnym luzie, ogólnie spoko z ciebie koleś, że tak martwisz się o rodziców, szacun jak nic!

Dyskusje#alkoholizm #alawar #ciekawostki Macie jakiś pomysł jak się tego pozbyć lub stłumić. Praca nie wchodzi w grę. Bo
Fenomen4piorunów

@Alawar słuchaj! I zapisz sobie tę widomość, bo jutro zapomnisz, a musisz ją odtworzyć, aby zrozumieć co trzeba zrobić, aby przestać pić na samym początku. Przestać pić jutro. Od razu. Bez zastanawiania. Bez oszukiwania siebie. Bez wymówek. Musisz być głodny, żeby zrozumieć, że źle robisz. Nie rób tak zwanego "klina" jutro. Wytrzynaj. Będzie boleć. Nie wychodź z domu, jeśli możesz. Walcz...

Gruba ryba2piorunów

@npnptcn może i tak bywa, ale chwilę żyje w tym kraju i tutaj zażywanie czegokolwiek ogólnodostępnego i otumaniąjacego - bez uciekania od rzeczywistości i problemów bardziej kojarzy mi się ze zwykłym ćpaniem - nie z chorobą alkoholową.

Prawdopodobnie jestem niesprawiedliwy.

Fanatyk0piorunów

@Eber U mnie to trochę inaczej wygląda. Przykład wychleje coś chujowego i mam 0 alko przez 3 dni. Inni się leczą tym czym się struli.

Fenomen2piorunów

@Heheszki tu akurat różnie ludzie mają. Mi osobiście nigdy picie się dobrze nie kojarzyło, ani przed niczym w niego nie uciekałem. Po prostu się uzależniłem, bo to przyjemny stan. Dopiero powroty do rzeczywistości bolą. Niemniej nie zdarzyło mi się zazdrościć nawalonemu. Sam fakt bycia nabitym nigdy mnie nie pociągał, bardziej rausz. Więc długo się trzymało rausz, tylko dawki rosły, aż do utraty pozornej kontroli.

Gruba ryba4piorunów

@Eber Przecież facet napisał że jest alkusem funkcjonującym, z pracą - więc pewnie chla wieczorami i leci bez klinów (poza weekendami)....

@npnptcn "alkoholizm to ciągłe zdrowienie"

W mojej opinii alkoholizm to ciągłe użeranie z potrzebą wypicia czegokolwiek. Ciągła walka. Gdy słyszysz syk otwieranego piwa - myślisz jakby było miło mieć je w gardle, gdy widzisz nawalonego nieporadnego ziomka, choć to wbrew naturze - zazdrościsz mu.

Bo alkohol kojarzy się z odcięciem od rzeczywistości. Której nienawidzimy bo czujemy się w niej niezrozumieni i bezsprawczy. I to nie mija po dwóch miesiącach, ani po pół roku. Roku nie przetrwałem, ale jestem pewny, że i tak zawsze będę alkoholikiem. Trzeba nabrać charakteru lub poddać się do reszty, innej opcji nie ma. Wszywka trochę pomaga.

Fenomen2piorunów

@Eber większość alkusów potrafi w dzień, potrafi w tydzień, nieraz i dwa, po których mówi sobie, że "zobacz, 14 dni nie piłem, nie mam problemu" i idzie w długą 😉 Oczyszczenie głowy to przynajmniej rok. To długa i przewlekła walka, aby jedyne co osiągnąć, to trzeźwość umysłu, którą można zatopić jednorazowym wyskokiem i kolejnym ciągiem, zaprzepaszczającym cały trud.

Dlatego właśnie osoby bez nałogu nie zrozumieją. Alkoholizm to nie kac. To nie klin. Alkoholizm to ciągłe "zdrowienie" i gdy już poczujesz się dobrze, bo się podleczyłeś, to pierwsza myśl w głowie "co by tu dzisiaj".

Działanie tego jest dziwne i nieintuicyjne. A prawdziwa walka to wcale nie jest kac, to nie jest przerwanie ciągu. To się zdarza każdemu. Prawdziwym wyzwaniem jest o tym chociaż na chwilę zapomnieć. Dopiero jak przeżyjesz dzień, w którym ani razu nie wpadła myśl o alko, a półki w sklepie z piwem omijasz tak naturalnie jak te z psim żarciem, bo nie masz psa - to pierwsza oznaka, że coś się zmieniło. Pojedyncze stopy nie robią absolutnie nic, bo zdecydowana większość alkoholików żyje od ciągu do ciągu. Więc potrafią przestać. Nieraz samo życie czy zdrowie wymusi. Pozostaje pytanie tylko na jak długo i z czasem te okresy są coraz krótsze. Są oczywiście też alkoholicy codzienni, czy wieczorowi, ale ci bardzo szybko lądują na aucie, bo nie są w stanie funkcjonować na dłuższą metę. Upomną się najprędzej finanse 😉

HydeparkKurdex, ja nie wiem niby Liga Mistrzów, niby Liga Konferencji, Liga Europy i cały czas jakiś wieloletni marazm w
Fenomen4piorunów

@npnptcn dzięki za solidną analizę i światełko w tunelu, czyli nieco więcej optymizmu na przyszłość 💪😁😉 Chyba to o czym piszesz, co ma być jeszcze lepsze w następnych latach i sezonach, udzieliło mi się już dzisiaj, stąd moje oczekiwania, ale miejmy nadzieję, że polskie kluby naprawdę się rozkręcą na dobre 😉 Transfery coraz ciekawsze, składy bardziej dopracowane, więcej nowych trenerów, ale myśl szkoleniowa jak mawiał klasyk, musi nie zaskoczyć. Czekam na niespodzianki, zaskoczenia i widoczny progres całej ekstraklasy na arenie europejskiej! Czas najwyższy, bo kiedy jedli nie teraz? 😉

HydeparkNo to jedziemy, sporo sympatyków Norwegii kibicuje, z Anglią za pan brat ze względu na „Premiership”, także