cweliatGruba ryba
25piorunówBrakuje go, dodawal kolorytu xD tutaj sie odgrazal, ze jeszcze wszyscy go popamietamy

Dołączył/a:
cweliatGruba ryba
25piorunówBrakuje go, dodawal kolorytu xD tutaj sie odgrazal, ze jeszcze wszyscy go popamietamy

MikuuuusLider
101piorunów
> „W toku prowadzonych wyjaśnień ustalono tożsamość osoby, która dopuściła się agresywnego zachowania. Okazało się, że jest to pracownik spółki zatrudniony na stanowisku kierowcy, od dłuższego czasu przebywający na zwolnieniu lekarskim. Wobec pracownika zostaną wyciągnięte konsekwencje służbowe, w tym zastosowane środki dyscyplinujące przewidziane przepisami prawa pracy”
informuje MZK.
@Mikuuuus Typowy polski "patryjota" od Brauna. Tylko jakby zapytać kiedy Polska odzyskała niepodległość po zaborach to byś usłyszał "yyyyy" i oczy zdradzające, że resztki rozumu opuściły tą czaszkę jakieś 15 lat temu.
FurtoGruba ryba
27piorunów334 447 + 106 = 334 553
W wyniku wczorajszych grzechów około meczowych ciężko mi się było dzisiaj zebrać, jednak wiedząc jak wysiłek fizyczny znakomicie wpływa na wydalanie z organizmu zbędnych substancji, udało mi się w końcu zmotywować. Po poprawkach kierownicy pozycja sporo się poprawiła i jedynie brakowało mi samej lemondki.
Zajrzałem sobie do mojego rowerowego excela i z dumą oświadczam, że po zsumowaniu przebiegów trenażerowych z outdoorowymi, już 12 lipca udało mi się poprawić łączny wynik z 2025 roku. A coś tam jeszcze pokręcę 😉
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@Furto to nie rekin, to kuń
FurtoGruba ryba
67piorunówDawno nie było, rodzinna szakszuka na chorizo.

@Furto osz Ty bandyto, mniam
npnptcnKoneser
117piorunówSwoją drogą, muszę opisać przygodę z lekarzami, bo w te pół roku zwiedziłem ich 12! Dwa razy reumatolog i 10 ortopedów. Mieli dostęp do pełnych badań, rtg, rezonans, krew na wszystko praktycznie.
Wyszło, że aż 8 z 10 ortopedów dawało zalecenie które mi szkodziło. Dwóch nie potrafiło wykonać punkcji. Jeden mi po prostu zrobił krzywdę, nie był w stanie wykonać jej przez (jak się później okazało) brak kompetencji, ale pieniądze wziął.
Raz zostałem naciągnięty na dodatkowe koszty (1200zł), 8 krotnie nagabywany na leczenie szpitalne, 10 krotnie od razu na zabiegi, od synowektomii po atroskopie.
Wszyscy się mylili.
Dopiero ostatni lekarz postawił prawidłową diagnozę i nakierował mnie co robić. Choć nadal chciał naciągnąć mnie na wykonanie zabiegu (okazał się zbędny) i to o dziwo na kasę chorych - koniecznie. Ja znałem ten zabieg, kosztuje jakieś 3 tysiące prywatnie, ale jak go spytałem to zaczął wymyślać, że to są "kosmiczne pieniądze proszę Pana", wciskając mi kit. Kosmiczne 3 tysiące, za samą swoją wizytę 20 minut, wziął 600. Jak wygooglałem, ma po prostu kontrakt na te zabiegi radiowe jako jedyny w dużym okręgu i nfz chciało to ograniczać, bo mało takich zabiegów się robi - więc naganiają na nie. A to niezbyt fajne, bo zazwyczaj trzeba powtarzać co 2/3 lata.
Zatem w temacie rypania przez lekarzy jestem na czasie. To jest po prostu zwykła patologia. Lekarze nie dość, że nie poświęcają czasu, to są po prostu niedouczeni i słabi. Z wizyty na wizytę nie dostawałem innych informacji, tylko całkowicie sprzeczne. To co jeden kazał, drugi zabraniał, a żaden nie miał racji.
Wydałem łącznie koło 15 tysiecy na wszystko razem z wszelkimi badaniami, a wyszło, że mi po prostu zabrali pół roku życia. Bo każdy zalecał kilka rzeczy (owijanie nogi, usztywnianie i że jedna iniekcja styknie). Wszystkie były zwykłym robieniem mi krzywdy. Za co jeszcze zapłaciłem. A jeszcze oczywiście chcieli więcej i więcej pieniędzy. Oraz rzecz jasna zabiegi, zabiegi, zabiegi. Choć mając czas i czytając książki wszędzie było "dobry lekarze nie zaproponuje w takim przypadku zabiegu, tylko do ostatniej chwili będzie walczył o zachowawcze leczenie". U mnie zachowawczo chciał tylko jeden. Dlatego że nie wykonywał takich zabiegów xD
Ehh. Kliknę za jakiś czas wpis z konkretami. Ba, mam zamiar normalnie napisać nazwiska tych konowałów.
@npnptcn ja kiedyś brałem inhalatory na astmę. Mając już 16 lat zacząłem. Kilka lat później poznałem takiego mnicha co mi pokazał takie ziółka i teraz piję herbatę na astmę. I w c⁎⁎j lepiej.
Z żołądkiem to samo.
Rzygalem żółcią co rano, po czymkolwiek co mi dawali lekarze tylko gorzej.
Spadłem do 60 koło.
Zadzwoniłem do mnicha się pożegnać, a on żeby pił aloes i będę żył. I siemię lniane.
No c⁎⁎j co mi tam.
Zyje.
105 kilo.
J⁎⁎ac kapitalistyczna medycyne, no chyba że połamałem nogę i trzeba poskaldac. Tak to unikam jak ognia
@npnptcn ale weź się w google zdiagnozuj, to będą z ciebie kręcić bekę
Hitem był ortopeda, u którego mąż był ze zwichniętym nadgarstkiem (upadek na rowerze), a ja z (prawdopodobnie) zespołem cieśni nadgarstka. Oboje dostaliśmy tą samą maść i leki XD
Mi pomógł finalnie fizjoterapeuta, który rozmasował mi dłoń i nadgarstek tak, że myślałam że się posikam z bólu. Ale problem ustąpił.
FurtoGruba ryba
27piorunów334 024 + 54 = 334 078
Jakiś czas temu aktywowała się we mnie polska cebula i stwierdziłem, że dopłacanie 50 zł do każdych 400 km jest przesadą, aby zrobić 40 km rowerem w koło rodzinnego domu. O tyle bowiem wzrasta zużycie paliwa, przy zamontowanym na tylnej klapie rowerze.
Jeden weekend zajęło mi serwisowanie starej szosy, w kolejnym były drobne przeróbki, a dzisiaj w końcu udało się wyjechać. Po ściągnięciu lemondki muszę ponownie ustawić jeszcze kierownicę i siodełko, ale ogólnie całkiem elegancko się kręciło.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

jak to tak po prostu? bez karbonu i kabli wewnątrz ramy?
kjdmKompan
22piorunów333 756 + 44 = 333 800
PB na 40km! W jedna stronę leciało sie wybornie, nie zgadniecie czemu xD powrót z tak silnym wiatrem w mordę, że pare dni odżałuję z zakwasami teraz
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
już drugi co mu wieje, gdzie Wy mieszkacie?
l__pGruba ryba
16piorunówWczoraj #soad zagrał #koncert w Dusseldorfie, a że byłem, to podzielę się wrażeniami xD
Ogólnie jak z kochaną @n__p wybieramy się na koncert, to pakujemy się pod scenę i jesteśmy za to w stanie zapłacić ekstra. Wcześniej nigdy nie mieliśmy takich możliwości, więc teraz nadrabiamy. Jak widzimy GOLDEN CIRCLE/VIP/EARLY ACCESS to jest „shut up and take my money“ xD Czasami na koncert jedzie z nami #szwagier i tak też było wczoraj.
Koncert zaczynał się o 18:30. Otwarcie bramek dla „VIPów“ od 12:00, tak wiec moja żona zdecydowała: wyjazd o 8:00, śniadanko po drodze i od +/- 10:00 czekamy. Był to nasz pierwszy koncert w plenerze. Zaopatrzyliśmy się w wodę do auta + krem z filtrem + czapeczki i ruszyliśmy w drogę. Na miejscu byliśmy według planu i oczywiście palma jak sk⁎⁎⁎⁎syn i żadnej chmurki na horyzoncie 🤡 W kolejce przed nami +/- 40 osób, kolejka w pełnym słońcu i c⁎⁎j. Ale organizacja wewnętrzna była, każdy z nas dostał „numerek“, że można sobie było w cieniu poczekać i nie trzeba się zbytnio było martwić, że ktoś się wpierdoli xD
Wszystkie wcześniejsze nasze koncerty zawsze były w klubach/zamkniętych salach koncertowych i po wejściu na teren imprezy zawsze była możliwość kupienia sobie jedzonka/picia. Tak więc wody nie mieliśmy za dużo (na teren koncertu z butla wielka cię nie wpuszcza), żarełka też nie wzięliśmy, bo pewnie będzie można sobie, jak VIP, pewnie coś bez problemu w gastro kupić.
Taki c⁎⁎j! Po 12 wpuścili nas troszkę dalej, gdzie można było stanąć sobie częściowo w cieniu. Do jedzenia można było kupić jedynie suchego precla, do picia jedynie piwerko (przy takiej palmie wszyscy z tego pomysłu zrezygnowaliśmy). Uratowały nas lody + ochrona rozdała po kartoniku 0,33l wody na każdego. C⁎⁎j jakoś przetrwamy 🤡
Po 5,5h czekania ukazała nam się scena - ustawiona na wyasfaltowanym pierdolnym parkingu w szczerym słońcu. Wejście jak do piekarnika, a my dalej bez wody. Ale teraz już można było sobie kupić piciu/jedzonko. Zajęliśmy strategiczne miejsce z boku sceny i szwagier skoczył po jedzenie (hamburgerki) i piciu (0,5l wody i koli dla każdego). Po zjedzeniu i zrobieniu siku, około 16:15 została wpuszczona reszta ludzi.
Scena niczym z teledysku „Duality“ Skipknota. Horda ludzi biegła, jakby cos za darmo rozdawali. O 16:30 byliśmy już tak zastawieni, że nie dało się ruszyć z miejsca, a do pierwszego supportu jeszcze dwie godziny. Dupska uratowali nam organizatorzy, bo rozdawali wodę i o to nie trzeba się już było martwić. Ale! Ale! 16:45 zaczynają mi kiszki grać, i jak tak dalej pójdzie, to będzie trzeba rzadzielca po hamburgerze wypuścić. No c⁎⁎j, najwyżej będę oglądał koncert z tyłu 😭 i tu wychodzi on, cały na biało! Szwagier ukochany! Ze stoperanem, czy co on to tam miał, i uratował mnie! Opcją jeszcze było robienie pod siebie, no ale na to, to bym się chyba nie zdecydował xD
18:30, zatyczki ochronne w uszach, zaczyna się koncert. Akustyk płakał, jak ustawiał głośniki, bo z naszego miejsca słychać było tylko bas 🥲 cała reszta przytłumiona masakrycznie, a wokalu nic nie było słychać. Porównując do poprzednich imprez, bieda w c⁎⁎j. Jednak nie przyszliśmy to dla supportu, a zespoły też ch⁎⁎⁎we (Acid Bath, Queens of the Stone Age), więc nie było wielkiej dramy.
SOAD za⁎⁎⁎⁎sty! Słucham od 20 lat, dalej nie znam piosenek i tekstów, więc stałem jak „kołek” pomiędzy ludźmi, którzy bawili się na całego. Ludzie cisną, skaczą, obijają się. Babką co leciała nade mną, obtarła mi powierzchownie palec. Ludzie mdleli, jeden zleciał gębą na beton. No za⁎⁎⁎⁎ście było! A na koniec szwagier złapał pałeczkę od perkusisty!
Ogólnie 4/10, trzeba będzie powtórzyć!

Chciałem napisać, że szanuję za słuchanie w normalnych warunkach a nie na Narodowym, ale chyba wcale lepiej nie było
To właśnie mocno głupie jest - zatyczki na koncercie. Sam stosuje bo inaczej ogluchnac można.
Z zatyczkami źle, bez zatyczek jeszcze gorzej.
npnptcnKoneser
33piorunów333 685 + 27 + 18 + 12 = 333 742
Witam.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

O taki powrót nic nie robiłem. No dobra, trzymałem kciuki po cichutku od czasu do czasu.
Przedwczoraj o Tobie myślałem. 😉
GilgameshFanatyk
30piorunów333 380 + 53 = 333 433
Misja specjalna po jeden brakujący kwadracik, który psuł mi klaster.
Szybko, średnia 28,6 km/h. Myślałem, że wpadł rekord na 50 km ale Strava przy rekordach nie patrzy na autopauzę...
Max square: 28x28
Max cluster: 2211 (+5)
Total tiles: 4943(+1)
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

To jest ładny kwadrat
winiuchoGURU
34piorunów333 335 + 45 = 333 380
Dzisiaj też sobie pobrykałem po okolicy, pojechałem za tą mniejszą rzekę, Łobzonka się zwie, o dziwo tam już nie jest tak płasko jak to @Ravm sobie wyobraża( ͡~ ͜ʖ ͡°) po drodze napotkałem coś jakby perpetuum mobile i zjadłem kebsa z zabsa.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Ja sobie nic nie wyobrażam tylko sobie marzę: płasko, po horyzont płasko.
winiuchoGURU
38piorunów
@winiucho dżizas ile kosztują takie dechy żeby to porządnie załatać
@winiucho raczej most w dziurze
SolarOsobistość
108piorunówOd bardzo dawna mam w końcu 2 cyfrową wagę. I myślałem że będę się czuł z tym lepiej, z pasa zeszło tyle że jestem w stanie włożyć zaciśniętą pięść między ciało a spodnie ale w lustrze nie widzę zbytnio różnicy.
Przy moim wzroście 178 nadal ważę za dużo, ale powolutku do przodu, czuję że jeszcze mogę trochę pociągnąć redukcję.
Duża w tym zasługa roweru na który wsiadlem 1 maja po latach niejeżdzenia,z dietą to jem generalnie wszystko i staram się trzymać limit na fitatu.
Generalnie nie wiem jak to się stało że zacząłem, ostatni rok był ciężki i była stosowana psychoterapia oraz brałem leki na depresję bo byłem bardzo przytłoczony samotnością, ale w pewnym momencie zdałem sobie sprawę że jestem z tym wszystkim sam, i tylko na sam mogę się z tego wyciągnąć, ci wszyscy specjaliści od głowy to tylko tło. Ze względów finansowych musiałem odstawić leki i bałem się bardzo zjazdu w dół, ale pozytywnie zaskoczyłem sam siebie.
Cel na najbliższe miesiące to przetrwać jesień i zimę bez wracania do starych nawyków, zobaczymy czy się uda, rozważam zakup trenażera żeby coś porobić aktywnego w zimę.
109,7 kg-> 98,9 kg

Wygląda na to że suma twojej i mojej wagi jest wartością stałą.
@Solar gratuluję tak solidnego zejścia z wagi! Nadal kontynuowałbym rower - obok pływania chyba najszybciej przyspiesza zrzucanie masy :smiley: Jeździłbym nim jak najdłużej. Kup bieliznę termiczną w decathlonie i ciśnij nawet jak zaczną się przymrozki :smiley:
JarasznikosOsobistość
7piorunówPowinien być zakaz łapania za koszulkę. Nie da się złapać za koszulkę przez przypadek. Twoja dłoń zaciska się na koszulce przeciwnika? Faul, od razu.
Wlosi kiedys mieli koszulki, ktorych sie lapac nie dalo, to ich zakazali xD
Mnie najbardziej rozpierdzielaja te faule taktyczne. W ktoryms meczu jeden drugiego zlapal i obalil na ziemie jak w NFL. Dostal zolta kartke xD Jak dla mnie to dzialanie celowe rekoma i z marszu powinno byc czerwo.
tomilidzonsGURU
82piorunówOd jakiegoś czasu w kilku wojewódzkich miastach, zaczyna brakować kombinacji na rejestracjach, więc otrzymały nowe. Najlepiej to mają gdańszczenie ( ͡° ͜ʖ ͡°).

@tomilidzons Czas najwyższy na nowy wzór tablic bez zjebanej regionalizacji.
Poznań to PY jak pyry? :exploding_head:
MaciekGruba ryba
39piorunów1046 + 1 = 1047
Tytuł: Był sobie chłopczyk
Autor: Anna Winnicka
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Czarne
Format: książka papierowa
ISBN: 9788380495814
Liczba stron: 200
Ocena: 10/10
Policja odnajduje zwłoki chłopca pływające w rzece i podejrzewa nieszczęśliwy wypadek. Wiedzą, że w takich wypadkach z identyfikacją nie trzeba się kłopotać, bo w ciągu kilku godzin rodzice na pewno zgłoszą zaginięcie. Dni jednak mijają, a chłopca nie szuka nikt. Nigdzie nie zgłoszono zaginięcia chłopca o takim rysopisie i w takim wieku. Zaczyna się śledztwo, które nie tylko pozwoli dowiedzieć się, kto stał za śmiercią chłopca, ale w ogóle da znać światu, że taki ktoś żył i przez co przechodził.
Dla mnie reportaż jest wstrząsający. Nie umiem opisać, jak ciężko czytało się historię dziecka, które nie obchodziło i nie było kochane przez nikogo, a dla swoich rodziców było problemem, nie wiadomo czy większym za życia, czy po śmierci. Nie jestem w stanie zrozumieć skali wyrachowania, do którego zdolni byli ludzie, aby przez dwa lata skutecznie przed bliskimi, administracją, sąsiadami skutecznie ukrywali to, co zrobili z własnym dzieckiem.
Winnicka, jak zwykle, nie zawiodła. Reportaż jest napisany wyśmienicie i pokazuje bardzo szeroką perspektywę wszystkich uwikłanych w tę sprawę - policjantów, rodziców, opiekunów dziecka. Pokuszę się o stwierdzenie, że książka jest napisana tak dobrze, że można może nie zrozumieć to, co się wydarzyło, ale zaakceptować ciąg zdarzeń, który doprowadził do takiej, a nie innej sytuacji. Niemniej jednak, serce pęka na tysiąc kawałków przy czytaniu.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

@Maciek to ten znaleziony w Cieszynie?
Autor się nie zgadza :smiley:
Dodaję do listy, dzięki za recke.
FurtoGruba ryba
27piorunów332 423 + 2 + 2 + 2 + 2 + 30 = 332 461
W końcu udało się usiąść, ale nie było to wygodne siedzenie xD Nogi też jeszcze potrzebują trochę czasu. Wiaterek jak z piździernika. Ogólnie, tak se, choć wciąż lepiej niż nie.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

A idź pan w pizdu, kumpel mnie ciągnął wczoraj na rower a to nie ma opcji w takim wietrze jeździć.
SolarOsobistość
32piorunów332 344 + 57 = 332 401
W takim wietrze jeszcze nie bzikałem 😪
Macie w bonusie zdjęcie elektrociepłowni, wersja standard oraz mikolska
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Vibe trochę jak Siechnice
FurtoGruba ryba
9piorunówPoza Varem na żądanie, nie ma drugiej takiej zmiany w piłce, na którą czekam jak na odesłanie do lamusa formuły dogrywek. 90% z nich to oczekiwanie na karne. W zasadzie jedyne ryzyko z nimi związane, jakie przychodzi mi do głowy, to potencjalne podostrzenia w końcówce meczów.
@Furto coś w tym jest - w tym roku z 6 dogrywek aż 4 zakończone karnymi. Tylko Belgia i Argentyna udało uniknąć konkursu jedenastek.
starszy_mechanikGURU
6piorunówPi⁎⁎⁎⁎le nie oglądam
Idę myć rower, k⁎⁎wa mać.