ZwalistyInspirator
4piorunówMoże hejterzy podrzucą jakiś kreatywny pomysł. Mam prawie 10-letnią dziurę w CV.
Dziesięć lat temu zamknąłem działalność, firma to była tzw. agencja interaktywna, wcześniej zwana agencją BTL, czyli najogólniej mówiąc strony, obsługa społecznościówek i grafika.
Przez ten czas zajmowałem się obrabianiem danych niejawnych. Sytuacja od początku była jasna, że nie będę mógł sobie tego wpisać w CV. Potencjalnemu pracodawcy nie chcę powiedzieć prawdy ani powiedzieć czegoś w rodzaju "pracowałem nad tajnym projektem", bo to tylko rodziłoby dalsze pytania. Nie mogę powiedzieć, że np. jeździłem po świecie, bo nie mam fotek to potwierdzających, ogólnie w społecznościówkach praktycznie nie istnieję.
Podobno standardową rzeczą, którą mówią ludzie w takiej sytuacji, jest opieka nad chorym członkiem rodziny. Ale to z czasem również generuje pytania, kto i jaka choroba, nie mam ochoty już ściemniać na co dzień.
Jeśli macie jakieś pomysły, to jestem ciekawy co mogłoby nie najgorzej wyglądać w oczach rekruterów.
@Zwalisty To się nazywa mitomania. Możesz napisać na portalu że śmiesznymi kotkami a nie możesz powiedzieć rekuterowi?
Pitów z przychodami też nie możesz pokazać, na dowód że wtedy pracowałeś? Czy program był tak tajny, że pieniądze były papierkami z monopoly?
@gregor4021 Ja bym powiedział, że to się nazywa znajomość ludzkiej psychiki. Bo na początku wszystko fajnie, ale po czasie ktoś nie wytrzyma i postawi sobie za cel zaspokoić ciekawość, zaczną się plotki na temat tego okresu. Tak jak ktoś napisał, albo że byłem prostytutkiem :smiley: albo że nie wiadomo co. Jedyna plotka, którą mogę rozwiać papierem, to to, że nie byłem w więzieniu, a poza tym ludzkie plotkarstwo nie zna granic.
@Zwalisty podaj przybliżoną "nazwę stanowiska" nazwij to - podwykonawca/konsultant zewnętrzny czy coś w ten deseń, zamiast podawać nazwy organizacji i jeśli możesz, bardzo ogólny zakres, jeśli nie - zakres objęty klauzulą poufności.
I dziury nie ma
@moll Super odpowiedź, dzięki. A to się zdarza w CV? Nie szukałem pracy już chyba z 20 lat...
@Zwalisty zdarza się, ale przynajmniej ja miałam częściej styczność, że były to lata pracy na czarno. Wtedy żeby to wyglądało przed klientem, z kandydatem przeredagowywałam CV, że były to lata "pracy dorywczej" o zakresie X i ciągłość była zachowana, a w szczegóły nikt za specjalnie nie wnikał