Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Jestem_bartInspirator

Dołączył/a:

  • 61 wpisów
  • 355 komentarzy
  • 2 obserwujących

Fenomen

w Hydepark

29piorunów

Tomeczki mam prośbę o poradę. Wiem że jeździcie wszyscy fajnymi nowymi samochodami ale może możecie doradzić jakiego używanego autka do max 15 tys. szukać. U nas w służbie jeszcze ciągle Audi 80 i stara corsa ale w opelku już zawieszenie ruda zjadła i chyba pójdzie na złom. Audica służy nam już ponad 10 lat i jeszcze zipie (oprócz plasitków w środku, które rozpadają się w rękach) ale ma tą wadę że nie ma klimy. Myśleliśmy o Dacii Duster ale to trzeba z 30 koła dać a my na razie mamy ważniejsze wydatki w domu a potrzebujemy czegoś do codziennej jazdy. My się i w audicy przemęczymy w te upały ale jazda z chorym zwierzakiem do weta w rozgrzanym piekarniku to nic fajnego. Widziałam że jakiś sąsiad z drugiej ulicy ma wystawionego przed płotem Forda C-max za 17 tys do negocjacji. Warto? Jak się takie autka sprawują? Mój małżonek się na tym nie zna i takie rzeczy najczęściej na mnie zwala. Doradzicie coś?
#motoryzacja #samochody

Pokaż więcej komentarzy (38)

Osobistość

w Motocykle

30piorunów

SV650 może i bieda, może i totalny golas bez żadnych dodatków z zawieszeniem "rowerowym", ale jak do tej pory najfajniejsze moto jakim jeździłem (tzn: spełnia się przy moim trybie jazdy jako wozidło codzienne).
Nie żałuję przesiadki z 4 cylindrowca na 2 cylindrowego "widlaka" (pomimo mniejszej ilości koni mechanicznych).
Ba... po swoich doświadczeniach z innymi motocyklami, po paru przejażdżkach stwierdzam, że jestem zdecydowanie team 2 gary (nie próbowałem jeszcze trzech).

Jaki silnik w motocyklu preferujesz?

  • 1 cylindrowy14%
  • 2 cylindrowy rzędowy13%
  • 3 cylindrowy5%
  • 4 cylindrowy rzędowy11%
  • 2 cylindrowy V (lub z wykorbieniem jak CP2)32%
  • 4 cylindrowy "widlak"4%
  • "boxer"11%
  • inny (komentarz)11%

56 głosów

Pokaż więcej komentarzy (23)

Fanatyk

w Hydepark

111piorunów

#zalesie #leczsiezhejto #chorujzhejto

No i c⁎⁎j, no i cześć. Od kilku dni czułem ból w prawej ręce. W sobotę wróciłem z wypadu za miasto i już czułem, że jest źle. W niedzielę wizyta ma tzw. nocnej pomocy lekarskiej. A wczoraj ortopeda. USG i diagnoza, zapalenie stawu barkowego. Napiernicza mnie tak, że chyba utnę sobie rękę. Nawet po d⁎⁎ie nie mogę się podrapać. Leki, zwolnienie z pracy i oczywiście zero aktywności fizycznej i to raczej długoterminowo. Tosię i Tomki odmeldowuję się na czas nieokreślony. Razem z bólem wróciły mi objawy #depresja i nawet nie chce mi się przeglądać memów na hejto.

Pokaż więcej komentarzy (39)

Mocarz

w Filmy

34piorunów

720 + 1 = 721

Tytuł: Buntownik z wyboru

Rok produkcji: 1997

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Gus Van Sant

Czas trwania: 2h 6m

Ocena: 6/10

Pracujący na uczelni jako woźny młody recydywista Will nieoczekiwanie wykazuje się geniuszem matematycznym. Zaczyna współpracować z profesorem kierującym wydziałem i uczęszczać na terapie do psychoterapeuty pracującego na wydziale psychologii.

Świetne role Damona i Williamsa, ale fabuła już bardziej sztampowa być nie mogła, no i sam wątek "uśpionego" geniuszu protagonisty, który po przeczytaniu paru książek z biblioteki uniwersyteckiej nagle zagina nagradzanych matematyków, naciągany jak guma od gaci.

Późniejszy o 4 lata _Piękny umysł_ lepszy.

Dostępny na filmanie.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

121piorunów

#praca
Moim najważniejszym krokiem w busiarskim biznesie, zaraz po zlapaniu pierwszego kontraktu z Górą było zatrudnienie Młodego. (Tak, qrwa, pamiętam jak głosowaliście!).
Dzięki temu moje jedyne obowiązki to ogarnąć papiery dla księgowej, zrobić wypłaty (80% księgowa) i odczytać codzienny raport Młodego, który na ogół informuje że nic się nie działo, kupił to czy tamto i pozmieniał coś w grafiku.

Niby tylko pracownik ale... ale nie muszę się totalnie niczym przejmować. Dzisiaj od rana siedzę nad morzem i posiedzę sobie nie wiem ile. Może przesiedzę tutaj całą tą falę upałów? Wcześniej nie było opcji, zawsze coś do zrobienia. A teraz? Hulaj dusza, piekła nie ma.

W sumie można powiedzieć że zawodowo osiągnąłem stan idealny. Mogę beztrosko jak emeryt opierdalać na plaży w Tajlandii czy innym Rio de Janeiro i patrzeć jak euroski wyskakują na konto.

Pokaż więcej komentarzy (46)

Lider

w Wiadomości Świat

67piorunów

UE chce usprawnić odsyłanie migrantów przebywających bez prawa pobytu. PE poparł nowe zasady, w tym możliwość centr powrotowych poza UE

Parlament Europejski poparł nowe przepisy dotyczące odsyłania migrantów przebywających w Unii Europejskiej bez prawa pobytu. Reformy mają przyspieszyć i ujednolicić procedury powrotowe, a także wprowadzić nowe obowiązki dla osób objętych decyzją o powrocie oraz dodatkowe narzędzia dla

Inspirator

w Hydepark

111piorunów

Ziomki, dajcie plusa na pocieszenie, bo życie mi pokazuje jakim otworem stoi do człowieka.

Od ośmiu miesięcy szukam pracy jako admin IT, bez skutku. Wysyłam CV, czasem jest kontakt, częściej nie ma. Jak dochodzi do rozmowy, to albo dziękujemy, albo sorry, znaleźliśmy kogoś innego - tańszego, albo cisza.

Mieszkam i pracowałem zdalnie w miejscowości, do której przyjechałem do żony (jak przyjeżdżałem, to jeszcze żoną nie była). Znajomych brak (lub są, ale od strony żony), rodziny brak (poza teściami i inną od strony żony), z nikim pogadać, nikomu się wyżalić. Dołek, zniechęcenie, poczucie wyalienowania zawodowego spowodował napięcie pomiędzy mną a żoną eskalujące do tego stopnia, że naprawdę zacząłem myśleć o separacji. Na chwilę obecną przeprowadziłem się (na prośbę żony) do niedalekiego mieszkania, by niby odświeżyć atmosferę w domu ze względu na dziecko (prawie 4 lata). A dziś się dowiedziałem, że żona mnie zdradza od dwóch miesięcy z typem ze swojej pracy.

I sam już, k⁎⁎wa nie wiem co dalej. Pierwszy odruch - wyjechać jak najdalej w pizdu (czyli do rodziców), ale nie zostawię córki, z którą mam bardzo dobry kontakt i ja bym płakał i ona by płakała. Już i tak odczuwa tę moją "chwilową" przeprowadzkę. Z żoną mieszkać już mi się nie chce, zaczynam kombinować sprawę rozwodową, wynajem czegoś nowego to znów ekstra koszt przy braku pracy. Mam jeszcze na karku alimenty do spłacania na drugie dziecko (dawne dzieje, nie doszło wtedy nawet do ślubu), teraz dojdą mi nowe - jeśli uda mi się ugrać rozwód z orzeczeniem o winie żony - to na córkę, jak nie, to pewnie jeszcze na żonę. Mieszkanie (TBS) jest na żonę.

Mieścina jest na tyle mała, że z moim wykształceniem i historią pracy nie znajdę nic w zawodzie, zdalnie wychodzi jak wychodzi, mogę co najwyżej pójść na kasę do Netto za minimalną. A ta pójdzie na jedne alimenty i wynajem i nara, żryj gruz.

Syf, kiła i mogiła, wszystko się sypie. Całe szczęście w międzyczasie zapisałem się na terapię by obgadać swój stan psychiczny w związku z brakiem pracy, relacją w domu itp., to teraz dojdzie kolejny temat, zdrady.

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

ID:

Wpis dodany za pomocą hejtoanonim.pl. Zaakceptowany przez @bojowonastawionaowca

Inspirator2piorunów

@hejtoanonim daj sobie czas, mówi się że czas leczy rany, nie jest może tak do końca, ale czas pozwala spojrzeć na problem z innej perspektywy, dziś skup się na sobie i córce, złóż pozew o rozwód z jej winy. Trzymam kciuki, powodzenia

Inspirator2piorunów

@DKK Nie kłamie, bo całą historię znalazłem na jej koncie na facebooku. Ot, tworzyła wypowiedź na messengerze sama do siebie, jakby pisała pamiętnik, lub posta do wyżalenia komuś na forum.

Dowiedziałem się nie wprost, nie prosto w oczy.

---

Komentarz dodany za pomocą hejtoanonim.pl.

Pokaż więcej komentarzy (53)

Inspirator

w Hydepark

22piorunów

Cześć tu #bartekspawacz z #szwecja a w sumie to z domu #gdansk bo w niedzielę wróciłem. Ogólnie dosyć ciekawy wyjazd to był, mimo iż byłem dopiero drugi raz tak trafiło że mój kolega z zespołu ( pracujemy po 2 osoby) postanowił nie przyjechać i nikt nie raczył mnie o tym poinformować xd ogólnie to mega osrany po pachy byłem ze mnie zwolnią i bez sensu się staram bo przecież nic nie ogarniam, na szczęście od czwartku do niedzieli była u mnie dziewczyna. Śmieszna nie śmieszna sytuacja miała miejsce z jej udziałem, kochana zrobiła nam obiad na mój powrót, wrapy. Podgrzewała je w grillu elektrycznym( wspominałem że jest mega mocny) i jak piekła ostatni placek postanowiła go podpiec, tak go podpiekła że jak otworzyła grilla to alarm pożarowy włączył się w całym hotelu i wszyscy wyszli z pokojów xdddd właściciel hotelu nie wiedział o jej obecności więc uznałem że ona ma iść do pokoju a ja jakoś spróbuję się wytłumaczyć z tego, po chwili przyleciał gość z obsługi hotelu i coś tam pokazuje na kamerce szefowi że nie ma pożaru tylko alarm w kuchni, no i po chwili się uciszyło, już myślałem że będzie po wszystkim, otóż nie tym razem. Sprzątam po nas kuchnię patrzę przez okno, dwa zastępy straży, moja myśl nieeee napewno nie tutaj, otóż tutaj xd po chwili tłumaczyłem panu strażakowi że ja nie chciał, -Titta (xd) i pokazuje na piekarnik i masuje brzuszek (nie no normalnie po angielsku mu wytłumaczyłem co zaszło). Pan strażak coś tłumaczył itp i powiedział że jest ok mogę dokończyć jedzenie xd już myślałem że będzie spokój przychodzi gość z firmy i mnie zabija zdaniem - jak ostatnio chłopacy odwalili i przyjechała straż to był rachunek na 10k koron xD więc w sumie do tej pory stresuje się czy nic mi nie przyjdzie xd

GURU1piorunów

> przyjechała straż to był rachunek na 10k koron

Myślałem, że takie rzeczy to tylko w Stanach :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Hydepark

44piorunów

No i niestety wygrałem #hejtolineanyway , a @razALgul powierzył mi organizację kolejnej rundy.

Dzisiejsze pytanie brzmi:

Co można powiedzieć w biurze podróży, ale nie na własnym ślubie?

Rozwiązanie (jeśli ludzkość nie odkryje go wcześniej) nastąpi jutro o 5:07 czasu lokalnego.

Osobistość2piorunów

Bilet powrotny w cenie?

Gwiazdor1piorunów

@Prytozord A można w razie czego zrezygnować? Nie? Dobra, raz się żyje. Najwyżej będę wiedział na co uważać następnym razem.

Pokaż więcej komentarzy (42)

Lider

w Hydepark

145piorunów

Oficer wachtowy powinien wezwac kapitana na mostek w przypadku jakiejkolwiek watpliwosci (np. co do ruchu innych statkow, sytuacji naglych, typu awarie, slabej widocznosci, itp, itd) oraz w przypadkach opisanych w tzw. Master's Standing Orders.

W mojej krotkiej, bo tak na prawde 15 letniej karierze zdarzylo mi sie tylko raz wezwac kapitana, jakies 7 lat temu,

jak chcialo mi sie okrutnie srac, a statek prowadzil operacje w DP (dynamiczne pozycjonowanie).

#barteknamorzu #heheszki #marynarz

Tytan37piorunów

Coś na mostku mocno tupie!
Bartek trzyma gówno w d⁎⁎ie!
Jeny, kurde, olaboga,
Wciąż przed nami długa droga,
Nie wytrzymam, d⁎⁎a pęknie,
Proście kapitana pięknie,
By na mostek przybył szybko,
Gdyż wywijam się już gibko,
Przecież Master's Standing Orders,
Przewidują że gdy w pupie,
Gówno mocno bardzo chlupie,
Kapitana wezwać trzeba,
No bo pilna to potrzeba,
Za burcicho strzelić klocka,
Nawet gdy jest ciemna nocka!
Bartek to nasz morski chwat!
Życzcie wszyscy mu sto lat!
On przygody opisuje,
Historyje nam maluje,
Morał z tego dzieci taki,
Unikajcie dużej sraki!

Pokaż więcej komentarzy (57)