Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Loginus07Gruba ryba

Dołączył/a:

  • 375 wpisów
  • 1991 komentarzy
  • 0 obserwujących

Fenomen

w Hydepark

55piorunów

Sezon wypadków hulajnogarzy w pełni, odnoszę wrażenie, że to obecnie najgłupsza grupa uczestników ruchu zaraz po motocyklistach i samochodziarzach. Nie wiem dlaczego państwo nie jest w stanie zrobić z nimi porządku.

Co można zrobić, aby ograniczyć wybryki tych niepełnosprawnych uczestników ruchu? Czekam na propozycje.

> - 31-letni mężczyzna jadący hulajnogą elektryczną marki Kamikaze, jak wynika z pierwszych ustaleń policjantów nie zastosował się do sygnalizacji świetlnej, wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle i zderzył się z Oplem, prowadzonym przez 42-letnią kobietę – informuje podkomisarz Małgorzata Perkowska-Kiepas, rzecznik prasowy kieleckiej policji.

https://echodnia.eu/swietokrzyskie/wypadek-w-bilczy-mezczyzna-w-stanie-krytycznym-jechal-hulajnoga-zderzyl-sie-z-autem/ar/c1p2-29173093

### Edit: rząd wczoraj wziął się za e-hulajnogi i e-rowery -> https://www.rp.pl/prawo-drogowe/art44809161-ministerstwo-bierze-sie-za-e-hulajnogi-i-e-rowery-za-niebezpieczne-beda-kary-bezpieczne-nie-zaparkuja-byle-gdzie

#polska #wypadek #prawo #wiadomoscipolska #ruchdrogowy #polskiedrogi

Jak ograniczyć wybryki hulajnogarzy?

  • Bezwzględny zakaz jazdy po chodnikach i ścieżkach rowerowych15%
  • Ban na hulajnogi elektryczne9%
  • Kara więzienia za użytkowanie hulajnóg powyżej 25 km/h25%
  • Biczowanie na rynku47%
  • Fotoradary na ścieżkach pieszo-rowerowych4%

243 głosów

Pokaż więcej komentarzy (50)

Gruba ryba

w Książki

21piorunów

1053 + 1 = 1054

Tytuł: Czarnobylska Modlitwa. Kronika Przyszłości

Autor: Swietłana Aleksijewicz

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: książka papierowa

ISBN: 9788375363715

Liczba stron: 286

Ocena: 7/10

Ja chyba nie jestem reportażowy. Sam temat Czarnobyla pasjonuje mnie od lat, o książce słyszałem same peany, a jak zasiadłem do niej to... nużyła mnie. Autorka rozmawia z całym przekrojem społeczeństwa dotkniętego awarią elektrowni atomowej w Czarnobylu - od likwidatorów (a tutaj też mamy pełen przekrój społeczeństwa od prostych chłopów po inżynierów), ich żony, działaczy społecznych, a na samosiołach kończąc. Dostajemy na stronach ich historie, ich emocje i doświadczenia. Czasem lepszym językiem, czasem bardziej chaotyczne. To mi chyba najbardziej przeszkadzało - że po poważnych dysputach z naukowcem przechodzimy do marudzenia chłopa. Ja wiem, że to najlepiej obrazuje skale zjawiska. Ale chyba bym wolał to posegregowane jakoś.

Najbardziej fascynujące jest dla mnie to, że ta książka nie wniosła zbyt wiele nowego dla mnie jeżeli chodzi o Czarnobyl, natomiast "kontakt" z tymi ludźmi trochę mi uświadomił czemu w rosji jest jak jest obecnie. Pada tam nawet zdanie, od któregoś z rozmówców, że większość rosjanie nie mieli czasu dojrzeć do kultury - na zachodzie była epoka przemysłowa i zmiany zachodziły ewolucyjnie, a na wschodzie rewolucyjnie i jak chłop, który dostał pług nagle od władzy dostał traktor to dla tej władzy zrobiłby wszystko. To chyba było dla mnie najciekawsze w tej książce - próba zrozumienia wschodniej mentalności.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba2piorunów

nasłuchałem się o tej ksiązce i naczytałem tak samo jak Ty a wcale mnie nie porwała. taki właśnie średni reportaż i nieco przekłamany moim zdaniem, przeczytałem też "Czarnobyl. instrukcje przetrwania" i jest moim zdaniem dużo lepsza, choć tez nieco przesadzona, oraz "Spowiedź reportera" Igora Kostina (bardzo dobrze napisan) ale topka dla mnie w temacie samej awarii w Czaes to "o północy w Czarnobylu" Higginbottama a jesli chodzi o ludzi, którzy brali udział w likwidacji skutków awarii to "likwidatorzy Czarnobyla" Sekuły polecam.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Koneser

w Rowerowy Równik

33piorunów

333 685 + 27 + 18 + 12 = 333 742

Witam.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba5piorunów

Witam i o zdrowie pytam. Czy rower nie dostał wilka?

Lider10piorunów

@npnptcn dzień dobry, bardzo się cieszę, że udało się wsiąść na rower i coś pokręcić, byle zdróweczko dopisywało!

Pokaż więcej komentarzy (21)

Osobistość

w Hydepark

21piorunów

103 + 1 = 104

Tytuł: Dziedzictwo Hogwartu
Developer: Avalanche Software, Portkey Games
Wydawca: Warner Bros. Interactive Entertainment
Rok wydania: 2025
Gatunek: RPG, RPG akcji
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: Ukończona / 110 h (ponad 130h bo działą w tle)
Ocena: 7/10

W nawiązaniu do tego wpisu https://www.hejto.pl/wpis/po-ostatniej-aktualizacji-dziedzictwa-hogwartu-niestety-gra-sie-wysypuje-kazda-p przebolałem trochę crashy i starałem się cierpliwie grać. Bardzo powtarzalna gra w endgame,spory grind jak w Mad Maxie albo Tomb Raider. Zdarzały się bugi,natomiast wielka szkoda,że nie ma wyboru poziomu trudności i historia w grze nie przyciągała. Największym absurdem była możliwość utworzenia czarodzieja z żeńskim głosem. Trochę odwołań do książki,natomiast dla mnie nie było "magii". Kolejny RPG to przejścia i tyle.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

#grajzhejto

Osobistość1piorunów

Łamigłówki Merlina i poszukiwanie stron przewodnika dorzucę do najmniej przyjemnych wyzwań w tej grze

Lider2piorunów

@Rmbajlo serio ta gra wyszła w 2025? Mam wrażenie że jakoś 2024

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Hydepark

236piorunów

Małe podsumowanie:

:white_check_mark: Rosja utraciła samowystarczalność paliwową.

:white_check_mark: Kazachstan nie pomógł

:white_check_mark: Z Białorusi i Indii idzie za mało.

:white_check_mark: Braki uderzają w całej Rosji

:white_check_mark: Firmy naftowe zarabiały na eksporcie benzyny.

:white_check_mark: Rosja zmuszona jest produkować benzynę jakości Euro2/Euro3

:white_check_mark: Nowoczesne silniki od tej benzyny się psują i mamy wysyp awarii.

:white_check_mark: Części marek zachodnich w imporcie równoległym są drogie. Kierowcy zszokowani.

:white_check_mark: Chińskie samochody też się psują od tej benzyny.

:white_check_mark: Kierowcy odkrywają że serwisów chińskich aut jest za mało.

:white_check_mark: Rosjanie kupują konie. Zainteresowanie wystrzeliło.

:white_check_mark: Oszuści fałszują benzynę na każdym etapie logistyki.

:white_check_mark: Złodzieje spuszczają benzynę z baków po nocach na osiedlach.

:white_check_mark: Kolejki trwają od kilku godzin do kilku dni

:white_check_mark: Powstała strona do monitorowania które stacje mają paliwo.

:white_check_mark: Pół świata zaczęło trolować tę stronę i powstał chaos.

:white_check_mark: Bójki w kolejce po paliwa są coraz częstsze.

:white_check_mark: Regiony pozwalają weteranom SWO tankować bez kolejki.

:white_check_mark: Powstają limity ilościowe, powstają komitety kolejkowe, powstają limity dzienne z podziałem na numery rejestracji.

:white_check_mark: Rolnicy z kilku regionów zgłaszają że nie mają paliwa na żniwa

:white_check_mark: Piloci zgłaszają że nie mają paliwa lotniczego

:white_check_mark: Powstają limity tankowania samolotów.

:white_check_mark: Pojawiają się braki w sklepach bo towar nie dojechał.

:white_check_mark: Pojawiają się braki w bankomatach ... Bo pieniądze nie dojechały.

Do tego rafineria w Omsku robi remont.

Więcej takich smaczków codziennie na @KremlinkaShow 👍:saluting_face:

Od Mateusza Lecha.

(Mała kryptoreklama)

#wojna #rosja #ukraina

Koneser2piorunów
Twórca0piorunów

To wszystko są pozytywy. A czy wiadomo kiedy przywrócą możliwość produkcji paliw? Na jak długo udało się unieszkodliwiać infrastrukturę? Czy nie cieszymy się przedwcześnie?

Pokaż więcej komentarzy (73)

GURU

w Hydepark

105piorunów

Ciekawostka etymologiczna na dziś.
Słówko: astronauta, eng. astronaut

Słowo jest połączeniem dwóch greckich słów:
astron - gwiazda
nautes - żeglarz

#etymologianadzis #etymologia #ciekawostki

Gruba ryba6piorunów

dziwna ta entomologia @Trypsyna Nie widze zadnych owadow.

A przeciez:

_Entomologia_ _to gałąź_ _zoologii_ _zajmująca się naukowym badaniem_ _owadów__. Termin wywodzi się z greki: éntomon (owad) i lógos (nauka)._ - jakby Cie interesowala etymologia

Kosmonauta5piorunów

@Trypsyna Zawsze mnie to piecze, że sowieci to lepiej okminili - lecimy do cholery w gwiazdy czy w kosmos? No chyba to drugie, nie? xD

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

37piorunów

331 832 + 3 + 9 + 188 + 105 + 15 + 7 = 332 159

Największym aktem odwagi jest przyznanie się do swojej słabości - Loginus07 po Wisełce

tl;dr - wystartowałem i się wycofałem

A więc stało się - wziąłem udział w swoim wyścigu ultra i go nie ukończyłem. Chociaż jak teraz siedzę w domu i patrzę za okno to pluje sobie w brodę, ale po kolei.

W zeszłym roku urodził się w mojej głowie pomysł "a jakby to było pojechać na długą trasę z punktu A do B, ale bez Różowej, ciekawe jakby mi poszło", a że w pracy ekipa potrzebowała 5tego by było finansowanie Wisełki500 to się zgłosiłem. Pomimo, iż nie był to najmocniejszy start roku jeżeli chodzi o rower to czułem się pewnie. Tak pewnie, że przez długi czas w mojej głowie istniał pomysł by zrobić to na strzała. Zwłaszcza, jak czytałem wypowiedzi innych wariatów z rowerowego tagu tutaj (pozdrawiam @Furto, @fonfi, @Mordi, @Gilgamesh i inni, o których pewnie zapomniałem). Natomiast im bliżej startu tym bardziej ten pomysł zaczął mnie przerażać, więc go porzuciłem i zmieniłem taktykę: pojadę na 2 razy - z Warszawy do Torunia i z Torunia do Gdańska. Na papierze ten pomysł się spinał, 245km powinno być w moim zasięgu, przy odpowiednim tempie będę przed północą, to nawet dłuższy sen się znajdzie. I taki był plan aż do końcówki pierwszego dnia.

Zweryfikowały mnie trzy rzeczy: pogoda, trasa oraz brak doświadczenia. Zacznijmy od pogody - od soboty mocno wieje, może nie są to jakieś ogromne porywy, ale stały i mocny (30-40km/h) wiatr zachodni stanowił ogromny problem, bo pierwsze ~150km było właśnie na zachód. I nie będę ukrywał - po ostatnich miesiącach wiem ile noga podaje przy jakim natężeniu pracy i tutaj były to niższe wartości. Zresztą widziałem to też ilekroć kładłem się na baranku, że prędkość wzrasta nawet o 3km/h przy tej samej pracy, ale nie mogłem długo być w tej pozycji z innego powodu.

Trasa. W zeszłym roku przechodziłem dość mocno zapalenie ucha - od tego czasu nie wrócił mi w 100% zmysł równowagi, bez rąk na rowerze już nie pojadę. Dlatego jak są nierówności to muszę mieć stabilizacje. A trasa nie była asfaltowa, a fragmenty nieutwardzone często zawierały sypki piasek. Na 35' trzeba uważać. Zresztą zaliczyłem 3 wyjebki xD No i ja swoje założenia, co do dojazdu do Torunia robiłem, że części nieutwardzone to będą szutry lub drogi polne, nie nastawiałem sie na taką ilość piachu, ale też i bagien. No i były wąwozy, gdzie z mojej perspektywy zjazd równałby się skręceniem karku, bo 5m pionowo w dół, a potem 5m pionowo w górę ^^ i tutaj pojawia się trzeci przeciwnik

Brak doświadczenia - to nie były moje pierwsze długie trasy. Jeździłem nieraz, ale zawsze turystycznie i z Różową. Z perspektywy czasu już wiem, że to, że ja na tamtych trasach się czułem pewnie było związane z tym, że jechałem wolniej i turystycznie zahaczając częściej o sklepy. Tutaj trasa poprowadzona z góry, każde odbicie trzeba było nadrabiać i wracać w tym samym miejscu, nie było pola do negocjacji. Pierwsza żabka do której dojechałem była już ogołocona przez szybszych zawodników. Trzeba było improwizować z jedzeniem i piciem. A że była niedziela to albo żabka albo stacja paliw. Moja strategia uzupełniania energii (którą opracował mi czat) działała do 16, potem już zabrakło mi moich zapasów, a uzupełnianie nowych było trudniejsze niż mi się wydawało.

No i tak sobie jechałem, w Dobrzyniu byłem o 19 i stwierdziłem, że jadę do Torunia choćby w nocy, to wszak tylko 80km. Nawet sobie kwatere na bookingu znalazłem i zarezerwowałem. No ale kolejne 20km mnie wyjaśniło - fragment po sypkiej nawierzchni, awaryjna wypinka jak zaklinowało się koło i bardzo awaryjny zejscie poskutkowały delikatnym uszkodzeniem kolana i zmianą planów - niczym Popiełuszko skończyłem we Włocławku, skąd miałem nastepnego dnia atakować 315km.

I tutaj mogę powiedzieć, że całe moje szczęście, że skończyłem w tym Włocławku, bo trasa między Włocławkiem a Toruniem zawierała 30km najbardziej wymagającego odcinka na trasie, którą pokonałem - był tutaj fragment zapomnianej leśnej drogi, gdzie jedynymi jej użytkownikami byli rowerzyści przede mną, były też piaski diuny, dużo pchania. W nocy bym sie tam zapłakał chyba. Ale jak już dojechałem do Torunia to cały czas byłem w wyścigu - specjalnie nadłożyłem trasy by w sklepie kupić kabel do ładowania zegarka, bo zapomniałem zabrać. Potem krótka przejażdżka bulwarami i poszukiwania żabki by uzupełnić energie i wtedy stało się to, czemu dzisiaj jestem tutaj, a nie na trasie. 2 profile pogodowe, które obserwuje na facebooku na swoich kanałach nadawczych napisały, ze wtorek z bardzo inensywną pogodą - dużo opadów i bardzo mocne wiatry, zwłaszcza na północy. Wtedy już praktycznie zapadła u mnie decyzja, że dojechać do Bydgoszczy i tam wsiąść w pociąg. To miała być przyjemność, a nie walka o przeżycie. Decyzje te przypieczętowała awaria, jaką miałem na wale. Nie mogłem żadnego bloku wypiąć z pedałów. Ani lewy, ani prawy nie drgnął. Żeby było weselej to mój mózg debila uznał, że zamaist zdejmować buty podczas jazdy lepiej będzie się kontrolowanie wywrócić xD przy wywrotce lewy się wypiął, prawy został i musiałem buta odkręcać. Blok został w pedale i straciłem komfort jazdy, bo prawa stopa zaczęła się ślizgać.

Także w Strzyżawie, po 280km zjechałem z trasy i pojechałem na dworzec w Bydgoszczy (15km) skąd pociągiem do Gdańska, gdzie pojechałem na mete zdać tracker i do domu (7km).

Najgorsze jest to, że jak wstałem rano to w Gdańsku całkiem slonecznie, a fizycznie czuje się dobrze (no trochę nadgarstki bolą, ale nogi poza tym, że czuje mięśnie to są super) i mam trochę ból d⁎⁎y, że się poddałem, natomiast musiałbym skończyć wyścig dzisiaj, więc pewnie z Grudziądza do Gdańska bym musiał pokonać dzisiaj, a pogoda ma się pogorszyć.

Czy polecam Wisełke? Nie - i nie chodzi tu o to, że się poddałem, ale trasa nie jest widokowa, na co liczyłem, a część ścieżek wygląda jak wytyczonych albo palcem przed kompem albo z nienawiści do uczestników (a tak naprawdę to zapychacze by było możliwie jak najbliżej 500km) - różne zjazdy z dróg w leśnie ostępy lub na piaskowe pułapki tylko po to by po kilku km wrócić do tej samej drogi albo długie odcinki prowadzone pod wałem, gdzie nic nie widać. W przyszłym roku będę chciał wziąć udział w czymś podobnym, ale może u innego organizatora, bo z tego co się dowiedziałem od innych uczestników to to jest norma, że mając do wyboru drogę lub piaski to wybiorą piaski.

I chociaż nie ukończyłem zawodów to i tak jestem z siebie dumny. Bo pamiętam, jak 6 lat temu zdychałem przez tydzień po przejechaniu 10km po mieście :P także chyba jakiś progres jest :P

+247

+2207

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Tytan5piorunów

@Loginus07 i tak gratulacje za podjęta walkę
I za dobrze pracująca głowę ✌️

Gruba ryba2piorunów

Nie łam sobie głowy niepowodzeniem w kontekście przejechania pełnego dystansu. Rower ma przede wszystkim dawać fun, a nie cierpienie. Jakbym się wy⁎⁎⁎ał 3 razy, to również skończyłoby się to DNF.

> Decyzje te przypieczętowała awaria, jaką miałem na wale. Nie mogłem żadnego bloku wypiąć z pedałów. Ani lewy, ani prawy nie drgnął. Żeby było weselej to mój mózg debila uznał, że zamaist zdejmować buty podczas jazdy lepiej będzie się kontrolowanie wywrócić xD

Koleś o którym wspominałem w relacji z PTJ, że złapał go kryzys nocny, też zaliczył glebę. Przysypiał, nie dał rady od razu się wypiąć z bloku, to stwierdził że się wy⁎⁎⁎ie i wypnie jak będzie leżał. Ponoć wypinanie obu butów leżąc zajęło mu z 15 minut. Takie są uroki ultra i tego co zostaje z rozumu, gdy 99% zasobów zabierają mięśnie oraz 24h na nogach. XD

Pokaż więcej komentarzy (20)

Gruba ryba

w Hydepark

5piorunów

Wrzucę jako post, a nie wiadomość prywatna, bo może ktoś jeszcze będzie miał ten problem.

Nie mogę na hejtostats.pl połaczyć się ze Stravą, dostaje następujący komunikat:

@mles @fonfi i niech będzie @Marvin

to tak tylko informacyjnie jakby co, dodaje rowerowy równik, więc będzie łatwiej niż wpisywać z dokładnością po przecinku przy sztafecie 😛

#statsbymarvin

Fanatyk2piorunów

@fonfi może warto przypiąć jakąś belkę z informacją na hejtostatsy? :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

86piorunów

dobrze wiedzieć, że linia partii jest zgodna

#bekazpisu #bekazestanowskiego #polityka

Osobistość28piorunów

Tylko zmień trochę, żeby facetka się nie połapała

Pokaż więcej komentarzy (15)

GURU

w Hydepark

140piorunów

Z jednej strony organizatorzy mogli odwołać zawody z powodu rekordowych upałów, z drugiej strony uczestnicy byli dorosłymi ludźmi.

#rower

Tytan1piorunów

qrwa mac to nie jest przeszczep organu czy coś jakieś leczenie którego nie można przełożyć xD qrwa przeklada sie i elo

Fenomen12piorunów

@tomilidzons W krajach śródziemnomorskich też odwołują zawody z powodu możliwości upału?

W Anglii podobała mi się zasada "common sense", zwalniająca np. właściciela terenu przy klifach ze stawiania tam barierek. Jeśli ktoś chce stawać na krawędzi klifu, albo startować w zawodach w 40-stopniowym upale, to robi to na własną odpowiedzialność. Tylko w Polsce stawia się pytania o odpowiedzialność organizatora.

Pokaż więcej komentarzy (35)

GURU

w Hydepark

13piorunów

5 978 510 - 100 - 109 - 110 - 104 - 98 - 100 = 5 977 889

Pierwsze pływanie w tym roku, debiut w triathlonie już za miesiąc🙆🏻♂️.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Hydepark

76piorunów

Siedzę w kiblu, gdzie zamontowane jest oświetlenie z czujnikiem ruchu, który ma ustawiony interwał wyłączenia na 10 sekund... No pojebie mnie zaraz, kto to k⁎⁎wa wymyślił

Mocarz34piorunów

Pewnie w robocie. Sprężaj zwieracze, Areczku. 10 sekund powinno wystarczyć każdemu.

Fanatyk21piorunów

@xepo W pewnym krakowskim hotelu 5-gwiazdkowym tak jest (albo było). Co najlepsze, czujnik ruchu wyłapywał dopiero kiedy się otwierało drzwi od kabiny.. więc podczas posiedzenia było romantycznie, w pełnej ciemności.

Pokaż więcej komentarzy (4)