TomTheBigCockKompan
2piorunówehh, 3 lata temu zaczalem robic prawo jazdy (kategoria B), zniechecilem sie po 3 nie zdanych egzaminach praktycznych i odpuscilem. Postanowilem sobie, ze w tym roku lece na 100% i juz to zdaje. Dokupilem 10h w szkole jazdy. Myslicie, ze to wystarczy, czy raczej celowac w wieksza ilosc godzin? Jakies tipy na zjadajacy stres i ogolnie egzamin praktyczny?
@TomTheBigCock I wylądował xD Przynajmniej szybko poszło. Auto które gaśnie na pół-sprzęgle, a przy całkowitym odpuszczeniu nie jest w stanie się wtoczyć do koperty, egzaminator największy c⁎⁎j naszego WORD, no i ch⁎⁎⁎wy ja, który nie docenił łuku xD Gorycz porażki, radość z podjęcia walki i obawa, że znowu trafię na tego pojebańca egzaminatora. K⁎⁎wa coście motozjeby uczynili z tą krainą, że teraz byle wycieruch po średniej branżówce i specjalizacji w kręceniu k⁎⁎wa kółkiem zadziera nosa jak profesor akademicki.
Stresu wielkiego nie było, ale mam nadzieję, że go nie trafię ponownie, bo mnie będzie wkurwiał.
Najgorsza jest ta świadomość, że typy które Cię egzaminują, zdawali w czasach, w których żeby zdać prawo jazdy, wystarczyło być ciut mniej najebanym od egzaminatora.



