@LondoMollari "z natury" w takim sensie, że to nie AI podjęła jakąś decyzję świadomie, bo jej się coś nie spodobało. Po prostu, komputer wyliczył to, do czego został zaprogramowany. Nawet jeśli twórca tego nie przewidział.
Tutaj dochodzi jeszcze fundamentalna nieprzejrzystość oraz brak determinizmu w architekturze LLMów, i w sumie sami nie wiemy z czym mamy do czynienia.
Z tym się nie zgodzę. Trudność polega raczej na tym, że te modele są duże, mają miliardy parametrów i prześledzenie wpływu jednego jest praktycznie niewykonalne. Ale pod spodem dalej siedzą deterministyczne algorytmy i struktury danych. Taki gotowy model możesz sobie pobrać, postawić u siebie na kilku komputerach i na ten sam prompt wszystkie odpowiedzą tak samo.
Trochę inna sprawa jest z agentami, których dodatkowo nasycasz jakimiś zewnętrznymi źródłami danych i dodajesz im jakieś wielopoziomowe "rozumowanie". Ale w dalszym ciągu silnikiem tego wszystkiego jest LLM, czyli de facto jakaś tam sieć neuronowa, która jest po prostu zbiorem jebutnych macierzy.
I tak, sandbox to jest jedyna słuszna IMHO droga, właśnie po to, aby boty nie latały sobie beztrosko po sieci. Sądzę, że właśnie w tym kierunku powinno iść prawodawstwo. Natomiast rząd chiński czy amerykański i tak może sobie potajemnie robić co chce. Kto im zabroni?
@Opornik to w dalszym ciągu jest tylko program, który można wyłączyć, skasować itd.
I w jaki sposób miałby wytłuc wszystkich ludzi? Czym?