Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

POMIDORESGruba ryba

Dołączył/a:

  • 542 wpisów
  • 471 komentarzy
  • 2 obserwujących

Gruba ryba

w Hydepark

99piorunów

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

88piorunów

Fanatyk9piorunów

@POMIDORES z cyklu jak stracić dziecko na zawsze.

Fenomen6piorunów

@PanNiepoprawny +1

Ja miałam to samo z rodzicami. Oni wiedzą wszystko lepiej, łącznie z tym, co, gdzie i kiedy robiłam, dlaczego to robiłam i tak dalej. Odpierdalają takie akcje, że absolutnie każda osoba która o nich słyszy mówi wprost, że to są pojebani ludzie. I nasza znajomość doszła do takiego momentu, że na początku czerwca mnie wyrzucili z domu do dziadka, obrażając się za każdą moją sugestię, że jest to wyrzucenie z domu, bo mamusia uważa, że wyrzucenie kogoś z domu polega na tym, żeby tej osobie powypierdalać wszystkie jej rzeczy z piętra na chodnik przed domem (i to jest jej dosłowny cytat). Pod koniec czerwca musiałam w sądzie się bronić przed zamknięciem mnie siłą i przymusem w psychiatryku (z wniosku rodziców), po 12 minutach słuchania wyjaśnień stron sędzina wytrzeszczyła oczy na moich rodziców i nagrodziła ich kosztami postępowania sądowego (jeszcze matka pytała mojego prawnika, którego mi przydzielił sąd o to, jak mogą skuteczniej spróbować mnie zamknąć w takim miejscu...), ja tych ludzi autentycznie się boję, samo przebywanie w ich obecności sprawia, że nadnercza mi produkują 10x więcej kortyzolu niż bez nich, a interakcje z nimi doprowadziły mnie do 2 prób samobójczych, ucieczki przed nimi do szpitala psychiatrycznego na 3 tygodnie (miałam nasilenie myśli samobójczych i mimo tego że psychiatryki to okropne miejsca, to i tak wolałam być zamknięta w takim miejscu niż w domu z "kochającymi" rodzicami) i 5 lat depresji i ciągłych myśli samobójczych i uzależnienia od opioidów (bo tylko to sprawiało, że egzystencja z tymi ludźmi stawała się do zniesienia), a teraz w wieku 21 lat jestem już na programie substytucyjnym. Kiedy w końcu będę miała dość siły żeby pracować na pełnym etacie i jednocześnie wyprowadzić się z dala od rodziny, to z rodzicami zerwę w zasadzie cały kontakt i jedynie najwyżej bym na nich trafiała przy okazji odwiedzin innych osób z rodziny kiedy by się złożyło, że wpadniemy na siebie. Ja naprawdę nie rozumiem, jak można być taką osobą wobec swojego dziecka, że po dorośnięciu będzie wolało nie mieć żadnego kontaktu z rodzicem. W sensie... Wiem, że jest to powszechna rzecz, ale mimo to nie rozumiem, dlaczego ludzie potrafią być dla swoich własnych dzieci oprawcami? Są przypadki gwałtów albo molestowania swoich dzieci, przemoc fizyczna i psychiczna wobec dzieci to akurat jest pewnie ciągle norma w tym chorym kraju... Dlaczego? Dlaczego tych ludzi przerasta okazywanie dzieciom miłości? Dlaczego niektórzy z nich pierdolą o tym, jak to oni swoją miłość dzieciom okazują pasem i kablem od prodiża?

Fenomen1piorunów

@wielbuont raczej bym stawiała na opcję "takich pojebów jest mnóstwo i aż za dużo", ale kto wie... A ile masz lat? :point_right::point_left:

@POMIDORES no ale jednak niby od 5 tysięcy lat jest ta cała "cywilizacja", niby się ludziom tłucze do głów od dawna że przemoc nie jest rozwiązaniem... Ja nie jestem dzieckiem z czasów stanu wojennego, kiedy faktycznie pół kraju "wychowywało" w ten sposób swoje dzieci. Ta dwójka "normalnie" udaje bardzo normalnych i "dobrych" ludzi, a jednak ojciec napierdalał mnie i moją młodszą siostrę za byle co, dopiero jak miałam 10 lat, to przestał. Wtedy się przerzucił na przemoc psychiczną. A po mojej pierwszej próbie samobójczej w wieku 19 lat moja "mamusia" do niego dołączyła. Ostatecznie doszłam do wniosku, że oni oboje wykazują objawy zaburzeń osobowości albo chorób psychicznych (a akurat mamy w rodzinie takie niesamowite dziedzictwo), a drugą rzeczą jest to, że nic tak dużo nie mówi o prawdziwej naturze danej osoby, jak to, jak ona traktuje osoby i istoty od niej słabsze i pod jej władzą.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Hydepark

127piorunów

Autorytet4piorunów

@POMIDORES Na trzeźwo trudno wytrzymać to miejsce. Tęsknię za dawnymi czasami, jak koleżanka którą chciałem wyobracać (miała tłuste duspko i wielkie cycochy) poczęstowała mnie na imprezie mefedronem.

Teraz nie mam kolegów, ani kasy na używki.

Ktoś powie, że dobrze, bo warto być zdrowym.

Takiego c⁎⁎ja, chcę jak najszybciej zdechnąć.

Pokaż więcej komentarzy (5)