Pierwszy bałwan w tym roku:snowman:.

Dołączył/a:
Pierwszy bałwan w tym roku:snowman:.

SosnowiczaninTytan
19piorunówRozjebałem dzbanek ekspresu przelewowego, znalazłem zamiennik, ale tylko u Chińczyków, koszt 2/3 ekspresu

dildo-vagginsGruba ryba
182piorunówBędę robił zimowy eksperyment. Wiem że dla większości sezon grzewczy się zaczął, ceny gazu są jakie są i taniej nie bedzie - ja na ten moment pieca nie włączyłem.
Mam w domu kocioł gazowy kondensacyjny (grzejniki + podlogowka), mam kominek ale mam też dwie klimatyzacje z funkcją grzania (5.3kW i 2.6kW).
Chce sprawdzić ile będzie mnie kosztowało grzanie klimatyzacją (i CWU termą) zamiast kotła gazowego, przynajmniej tyle ile będę mógł i nie będzie ekstrelanie zimno.
Piorunujących mogę zawołać na wynik tego eksperymentu.
Oczywiście pod moim tagiem będę na bieżąco informował o wynikach #dildomajsterkuje
Dodam że mam Home Assistant i inteligentne gniazdka z pomiarem zużycia prądu więc będę precyzyjnie wiedział. Zamontuję też na zewnątrz termometr żeby moc porównać zależność zużycia do temperatury zewnętrznej.
#zima #pogoda #kominek #ogrzewanie #klimatyzacja #homeassistant #pompaciepla #dom #budownictwo

michal-g-1Fenomen
48piorunówNo więc popełniłem mema. Napisało go życie

KosaGruba ryba
49piorunówKontynuacja wpisu
10 lat temu dostałem w prezencie zegarek wart x złotych.
Parę miesięcy temu pękł pin trzymający bransoletę i przy okazji uszkodziła się również tarcza.
Na naprawę wydałem x+30%
Poszedłem dziś do pracy i pod koniec zorientowałem się że nie mam zegarka. (Przestałem czuć ciężar na nadgarstku)
Szukałem wszędzie i nic.
Pewnie ktoś z gości albo przechodniów go zgarnął. (Pracuje w knajpie z ogródkiem oddalonym od niej samej)
Wróciłem wkurwiony do domu i znalazłem zegarek dokładnie w miejscu gdzie zawsze go odkładam.
Debil.
#niewiemjaktootagowac
AramilTytan
7piorunówWylosowany piorun z wpisu - @POMIDORES
https://hejto-los.pl/b949a153-3d42-4e3c-afda-4fc299adf1bc
Wpis dodany za pomocą aplikacji hejto-los
POMIDORESFanatyk
66piorunówŻeby było trochę równowagi w hejtowskim wszechświecie pod wpisie @NatenczasWojski (to nie żaden przytyk), to dodam zdjęcie pokoju moich dzieciaczków (5 i 2 lvl)
Pierwsze zdjęcie po dniu zabawy. Akurat wczoraj było bardzo schludnie, dużo bawiliśmy się razem więc nie było takiego bałaganu.
Drugie po codziennym, wieczornym sprzątaniu przez dzieciaki. Pomagamy im w sprzątaniu w zasadzie tylko z jak rozwalą jakieś LEGO i trzeba poskładać bo nie pamiętają jak było lub jak zwyczajnie nas o to poproszą bo są zmęczeni.
Czy to, że sprzątają od małego, znaczy że wyrosną na dobrych ludzi? No absolutnie nie i wcale nie jest wykluczone, że za 13 lat wrzucę fotę pokoju młodego z większą rozwałką niż u Tomeczka, ale postaram się pamietac, wrzucę dowód i sprawdzimy xD
Może zrobimy małą zabawę i pokażecie pokoje swoich pociech z opisem jak sobie z tym radzicie? Porządki codziennie, raz na tydzień? Pomagacie czy nie? Oczywiście pełna kultura i miłość w sercu przy komentowaniu.

POMIDORESFanatyk
19piorunów24 320 950 - 25 - 25 - 25 - 25 - 8 - 8 - 7 - 7 = 24 320 820
100 pompek i 30 podciągnięć.
Z pompą
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

AirbagGruba ryba
66piorunówTak zwane ,,biedne parapetowe kotku" . #pdk
Ostatnio rozerwał moskitierę, wpakował się na łóżko i spał cały boży dzień.
Widać znowu ma chęć.

NatenczasWojskiFanatyk
302piorunówTo jest pokój mojej 18 letniej córki. Poniosłem porażkę jako rodzic, ale to oczywiście wina żony bo blokowała moje dyscyplinowanie kiedy był na to czas. Współczuję mojemu przyszłemu ewentualnemu zięciowi.
A wiecie że kiedyś jej pies w pokoju nasral i się nie zorientowała hehe

@NatenczasWojski matko boska, rzeczywiście - 8 rano, a roleta jeszcze nie podniesiona!
Ja pi⁎⁎⁎⁎le...
AramilTytan
24piorunówCzas na losowanie #hejtozeszyt Komora maszyny losującej jest pusta, zwolnienie #hejtolosauth nastąpi w poniedziałek rano (czyli znając mnie jakoś koło 12 :D)
Regulamin zabawy: https://www.hejto.pl/wpis/hejtozeszyt-z-malym-poslizgiem-ale-w-koncu-sie-udalo-zebralam-zasady-i-aktualiza
* Chętnych proszę o plusowanie tego wpisu
Minimalna ranga Zawodowiec*
* Podtrzymuję bana dalekich krain, niech zeszyt nieco pokrąży między paczkomatami zanim znów utknie w herbacianym piekle 😉

@Aramil Ja to nie chcę widzieć co tam było wpisywane... Nie chcę.
Ciekawość wygrała.
Widzę że 6 lat tu już przesiadujesz, a twój nick to pierwszy raz tu widzę;)
w__mKosmonauta
23piorunównyannyannyannyannyannyannyannyannyannyannyannyan

\<div class="tenor-gif-embed" data-postid="17723209273254857784" data-share-method="host" data-aspect-ratio="1.7" data-width="100%">\<a href="https://tenor.com/view/ansubin0925hellomynameissoobin-gif-17723209273254857784">Ansubin0925hellomynameissoobin GIF\</a>from \<a href="https://tenor.com/search/ansubin0925hellomynameissoobin-gifs">Ansubin0925hellomynameissoobin GIFs\</a>\</div> \<script type="text/javascript" async src="https://tenor.com/embed.js">\</script>
Ansubin0925hellomynameissoobin GIF - Ansubin0925hellomynameisSoobin - Discover & Share GIFsClick to view the GIFTenorhejtoanonimMocarz
62piorunów#budowa #budowadomu #budownictwo #prawo #nieruchomosci #remont #oszustwo #wykonawca #budowlanaprzestroga
Wykonawca wziął ode mnie 200 tys. zł, a po ponad pół roku budowy nie mam nawet skończonych murów. Od połowy sierpnia na budowie nic się nie dzieje.
Umowę ryczałtową podpisaliśmy 29 grudnia 2025 r. Materiał i robocizna po stronie wykonawcy, bez kar umownych, termin realizacji 9 miesięcy. Budowa ruszyła 20 marca 2026 r.
Do tej pory zapłaciłem 200 tys. zł, czyli prawie połowę wartości umowy. Wszystko gotówką, w transzach, za pokwitowaniami. Płaciłem przed odbiorem prac, bo zaufałem wykonawcy. To był mój największy błąd.
Już w kwietniu i maju prosiłem go o rezerwację wiązarów dachowych, bo wiedziałem, że terminy są długie. Twierdził, że nie ma sensu, dopóki nie powstaną mury, bo trzeba będzie wziąć z nich miarę.
Od maja prace szły bardzo wolno. Ekipa raz była, raz jej nie było. Do końca sierpnia przestoje wyniosły łącznie około dwóch miesięcy. Wykonawca obiecywał, że je zrekompensuje, ale nigdy nie powiedział konkretnie jak.
Zgodziłem się też na odłożenie ocieplenia fundamentów XPS, hydroizolacji zewnętrznej i zasypania do czasu wykonania dachu. Wykonawca przekonywał, że tak będzie lepiej, bo ocieplenie może się uszkodzić podczas dalszych prac.
Na przełomie lipca i sierpnia pojawiły się pierwsze poważniejsze wątpliwości. Wykonawca zapewniał, że zaizolował słupy masą KMB od dołu, ale kamera inspekcyjna pokazała goły beton. Tłumaczył, że to pył po wierceniu szalunków. Mam też zastrzeżenia do hydroizolacji fundamentu od wewnątrz, za którą dodatkowo zapłaciłem. Miała być wykonana masą KMB nakładaną pacą, a wygląda, jakby użyto pędzla i rozcieńczonej masy. Mam zdjęcia, ale sam nie jestem ekspertem.
7 sierpnia wykonawca wysłał pierwsze zapytanie do wytwórni wiązarów, prawie pięć miesięcy po rozpoczęciu budowy. Od razu zaproponował przedłużenie dachu o 50 cm, czego wcześniej ze mną nie uzgodnił.
27 sierpnia dostałem wycenę podbitki PCV na 12 400 zł za sam materiał, bez robocizny. Znajomy dekarz oszacował ten materiał na maksymalnie 3000 zł. Zacząłem mieć wrażenie, że wykonawca próbuje zarobić dodatkowo na zmianach, mimo że dach był już uwzględniony w ryczałcie.
Tego samego dnia poprosił o kolejną transzę, bo podobno musiał wpłacić 20 tys. zł zaliczki na wiązary. Kiedy napisałem, że pieniądze będą w piątek, odpowiedział: „Super to zapłacę za tą więźbę”.
28 sierpnia przekazałem mu 50 tys. zł za mury, które do dziś nie są skończone.
Po konsultacji z dekarzem zdecydowałem, że wystarczy przedłużyć dach o 5 cm zamiast 50 cm. Decyzję przekazałem 14 września telefonicznie i mailem, prosząc o zamówienie wiązarów. Chciałem tylko wcześniej zobaczyć ich projekt i sprawdzić wytwórnię.
16 września zadzwoniłem bezpośrednio do wytwórni. Dowiedziałem się, że wykonawca nie zamówił wiązarów, nie wpłacił żadnej zaliczki, a ostatni kontakt pisemny mieli z nim 18 sierpnia.
Zadzwoniłem więc do niego i zapytałem, czy zamówił wiązary i czy zapłacił zaliczkę. Na oba pytania odpowiedział „tak”. Kiedy powiedziałem, że rozmawiałem z wytwórnią i niczego takiego nie potwierdzają, zaczął przeklinać, że kontroluję go jak dziecko i że taka współpraca nie ma sensu.
Powiedziałem mu, że pilnuję tylko swojej budowy i pieniędzy. Zaproponowałem, żeby dokończył to, za co już zapłaciłem, i możemy zakończyć współpracę.
Od tamtej rozmowy praktycznie nie ma z nim kontaktu. Najpierw przez pięć dni nie odbierał telefonu. 21 września żona dodzwoniła się do niego z nieznanego mu numeru. Zapewniał, że nie ucieka, ma dużo problemów i wróci za dwa tygodnie.
23 września powiedział mi dokładnie to samo. 29 września obiecał informacje o wiązarach i znowu zamilkł. W międzyczasie przyjechał jedynie po swoje szalunki i podpory.
2 października, po tygodniu moich telefonów, w końcu oddzwonił. Powiedział, że ma kary umowne na dwóch innych budowach i wróci za kolejne 2–3 tygodnie. Wcześniej tłumaczył przestoje awariami sprzętu, wypadkiem pracownika i innymi problemami.
Dla porównania, jeszcze 8 sierpnia zapewniał, że do 25 września budynek będzie zadaszony, a we wrześniu twierdził nawet, że do grudnia skończy stan deweloperski.
Na dziś fundament jest bez hydroizolacji zewnętrznej, ocieplenia, folii kubełkowej i zasypania. Brakuje ostatnich warstw muru, części ścian szczytowych i wieńca. Wiązarów nie ma. Budowa stoi od połowy sierpnia.
Umowa nie przewiduje kar umownych.Jest w niej 14 dni na usunięcie wad, ale zapis dotyczy gwarancji po odbiorze końcowym. Termin zakończenia prac według umowy mija 20 grudnia. Kierownik budowy jest z mojej strony, ale dotychczas ograniczał się głównie do obserwowania prac.
PO konsultacji z radcą prawnym wysłaliśmy "Wezwanie o dokończenie robót " do dziś nie odebrane.. Wychodzi że Bierze pieniądze za prostsze etapy, a kiedy przychodzi czas na droższe prace, zaczynają się problemy.
Dodatkowo na budowie kilka razy pojawiał się jego syn, który prowadzi osobną działalność o prawie identycznej nazwie, pod tym samym adresem, ale z innym NIP-em. Nie wiem, czy ma to znaczenie, jednak obawiam się, że nawet jeśli wygram sprawę w sądzie, nie będzie z czego odzyskać pieniędzy.Zostanie mi wystawie opinii Ojcu i synowi i tyle i lekcja na przyszłość
Wstępnie szacuję, że możemy być stratni 30–50 tys. zł. Do tego dochodzi zbliżająca się zima i konieczność zabezpieczenia niedokończonej budowy.
Może ktoś był w podobnej sytuacji?
Jak zabezpieczyć niedokończone fundamenty i mury przed zimą?
Najbardziej żałuję tego, że płaciłem przed odbiorem prac. Wydawało mi się, że skoro wykonawca ma firmę, biuro i normalnie z nami rozmawia, to można mu zaufać. Teraz mam 200 tys. zł wpłacone, niedokończoną budowę i nie wiem, czy jeszcze zobaczę go na placu budowy.
Nazwy firmy na razie nie podaję.Niebawem dodam kolejne wpisy bo sprawa ruszyła do przodu
---
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
#anonimowehejtowyznania #hejtoanonim
Wpis dodany za pomocą hejtoanonim.pl. Zaakceptowany przez @bojowonastawionaowca
Zasypuj fundamenty najpóźniej w połowie listopada
Tobie już nie pomogę, ale dla innych rozpoczynających budowę:
Wykonawca powinien podać spis materiałów potrzebnych mu na dany etap. Ty na podstawie tego zamawiasz materiały na budowę.
Za robociznę płacisz mu po wykonanym jakimś etapie. Najlepiej po odebraniu przez kierownika budowy.
Żadnych zaliczek.
Przy takim rozwiązaniu kręcenie szybko kończy się wyproszeniem z budowy i nie masz zbytnio ryzyka utraty kasy.
Jedyny minus to, ze zdarzają sie asy, które nie kończą ostatnich powiedzmy 10% robót, bo to na ogół uciążliwe pierdoły, a już są zarobieni. Na to nie mam realnego rozwiązania.
ShivaaFanatyk
262piorunówOpowiem wam historię z morałem i zaskakującym zakończeniem
Jadę sobie wczoraj na weekend w górki, z dużym poślizgiem bo auto późno odebrałam od mechanika, ale na spokojnie, bo góry nie uciekną, nie?
Byłam już w połowie trasy jak trafiłam na zawalidrogę. No auto przede mną jechało notorycznie 10-20 km poniżej limitu, a nie bardzo miałam okazję wcześniej wyprzedzić bo ciemno jak w d⁎⁎ie, a drogi niebezpiecznie kręte, więc czekałam na bezpieczną okazję, na spokojnie. Oczywiście za nami sznurek aut, mam nadzieję że byli tak samo ZEN jak ja.
W pewnym momencie pojawiła się okazja, rondo na dwa pasy, co prawda w remoncie, jakieś barierki, zmiana orientacji ruchu. Ale zamulające auto wjechało na środkowy pas, na ja prawy i łogiń. Mój zjazd był dozwolony tylko z mojego pasa, ale zamulacz okazał się też nieogarniaczem i postanowił zjechać razem ze mną przecierając mi bok auta, bo wjebał się na mój pas. Co najlepsze dało się tego uniknąć, wystarczyło przyhamować bo prędkość nie była duża.
No ale z 'ja pi⁎⁎⁎⁎le' w głowie stanęłam od razu za rondem, a tamten samochód za mną.
Pierwsze co to obczaiłam otarcia u siebie, przejechałam ręką, stwierdziłam, że mała szkodliwość czynu bo niewiele widać tak na prawdę i podeszłam do tamtego auta aby powiedzieć, że się nie gniewam i możemy się rozjechać w swoje strony bo przecież wina była oczywista a ja chciałam już być na miejscu.
xDDD
Podchodzę do drugiego auta a tam wyskakuje stara baba czerwona ze złości i do mnie z ryjem, że jak ja k⁎⁎wa jeżdżę, zapierdalam, wyprzedzam ją na pałę i że rozjebałam jej auto xD już wiedziałam że będzie grubo.
Ale szczerze mówiąc trochę zwątpiłam i podeszłam na to rondo aby upewnić się co do oznaczenia, czy ja przypadkiem nie dałam ciała. No nie, wina ewidentnie baby.
Podbijam i mówię, spokojnie oczywiście, że niech podejdzie ze mną to jej pokażę, że wymusiła pierwszeństwo. Jak możecie się domyślić, ona dalej z ryjem i pokrętną logiką drze się na mnie, że mam jej dawać swoje dane, będę bulić za jej auto xD
Wiedziałam, że z takim człowiekiem nie ma w ogóle możliwości dyskusji, więc zadzwoniłam po policję, ze świadomością że prawdopodobnie na przyjechanie służb na to zadupie mogę z parę godzin poczekać, ale co mogę zrobić?
Oczywiście powiedziałam jej, że lepiej abyśmy po prostu machnęli na to ręką, bo jak policja przyjedzie to przecież ona dostanie mandat, ale zupełnie nie chciała o tym słyszeć, chciała się napierdalać i wolała abym zadzwoniła po psy xD
Podczas oczekiwania baba do mnie podeszła i jeszcze raz próbowała wyłudzić dane argumentem że będziemy czekać nie wiadomo ile, że wina jest przecież oczywista (moja) i że lepiej pały odwołać, bo szkoda czasu. Meh.
Byłam już w c⁎⁎j zmęczona, było strasznie zimno i chciało mi się siku xD na szczęście czekaliśmy chyba z pół godziny aż przyjechali.
Określenie winnych zajęło pałkarzom 2 minuty, gdzie ja powiedziałam dwa zdania i pokazałam zarysowania a tamta się darła, wykłócała i machała rękami jakby to miało pomóc xD serio, zero rozkminy, zero ogarnięcia.
Cała akcja z policją trochę zajęła, gdyby tamta tak nie świrowała to poszłoby szybciej, ale nie, trzeba zrobić dramę, biedna, uciśniona przez brutalny reżim. Pałkarze też poszarpali se nerwy, bo tłumaczą tamtej jak krowie na rowie, imo mogli se darować te bezsensowne dyskusje.
I teraz najlepsze xD baba dostała 10 punktów i 1500 zł mandatu xDDD a można było nie zapomnieć mózgu z domu i przyjąć do pustego łba, że to nie wstyd się pomylić, szczególnie że ja chciałam tą sprawę zamknąć bez żadnych konsekwencji xD co prawda dotarłam na miejsce ze strasznym opóźnieniem ale humor poprawion, bo sprawiedliwość została wymierzona w trybie ekspresowym.
A morał z tego taki, aby nie zostawiać mleka w lodówce bo wam piwnicę zaleje

@Shivaa mam bzika na znajdowaniu miejscówek po zdjęciach.
Miłego weekendu.
Odnośnie długiego czekania na policję, to na kursie na prawko instruktor nam podpowiedział by wzywając, powiedzieć że czujecie alkohol od drugiego kierowcy. Mówił że nieetyczne ale nic wam za to nie zrobią: zawsze się możecie pomylić

@Half_NEET_Half_Amazing byłem szczęśliwy za gowniarza, potem długo długo nie i teraz znów jestem szczęśliwy. Nie muszę już cofać czasu, staram się by teraźniejszość była dobra
Miedzy 26 a 29 rokiem zycia zylo mi sie najlepiej :(
StaryPijanyFenomen
169piorunów
@StaryPijany najgorzej jak jest weekend
@StaryPijany jak ktoś wrzuca o 6 rano post jak biega, to niech wie, że ja dopiero godzinę czy dwie temu położyłem się spać, bo przeglądałem hejto :see_no_evil:
KredafredaGruba ryba
5piorunówMa tu ktoś rodzine 2+1 lub 2+2?
Jaki metraż uważacie za minimalny dla takich rodzin? Mieszkanie
#nieruchomosci
Jak wiele osób wyżej, zależy - czy pracujesz z domu, ile chcesz pokoi, jaki wiek i płeć dzieciaków. Jednemu na 50m będzie ok, drugi będzie potrzebować 90+.
Mam drugie dziecko w drodze, pracuję z domu, i właśnie robię remont, żeby wydzielić sobie gabinet, a dzieciaki miały swoje pokoje.
@Kredafreda e to wszystko zależy i od potrzeb, od osobistych preferencji i od rozkładu.
Jeszcze w ubiegłym roku dla 2+1 mieliśmy 70 mkw i wg mnie było spoko, chociaż salon mały i jak ktoś do nas wpadał, to było ciasno. Teraz mamy 105 mkw i miejsca jest aż nadto, chociaż brakuje mi garażu na rowery i do majsterkowania.
Jak bąbel wyfrunie z domu to w mojej opinii i 40 mkw byłoby spoko, ale moja żona nie podziela tego zdania xD
WujekAlienLider
57piorunówCiężki to jest roboczotydzień, już nie mogę się doczekać piątku wieczorem

Ja mam dzisiaj wolne ale se nie skorzystam bo leje cały dzień natomiast jutro do roboty no ale potem weekend także gitowa.
@WujekAlien wujek, a co będziesz w piątek wieczorem robił? No chyba nie będziesz spał z wycieńczenia? 🤔
g0r0madskaKosmonauta
13piorunów#Kanapki z twarogiem i pomidorem, koniecznie z pieprzem!

Kolego, nie chcesz dołączyć do naszej sekty #pletwalztwarogu ? Jemy tu twaróg, serki wiejskie i inne takie
kim_jestesmy_dokad_zmierzamyOsobistość
48piorunówRobolskie życie, robolskie sprawy.

Ja jestem 'byznesmenem' a takiego pięknego śniadania nie miałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Toć to piękne śniadanie