Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#drogipamietniczku

Specjalista

w Hydepark

19piorunów

Drogi pamiętniczku,

zainspirowany wpisem innego użytkownika na hejto, postanowiłem dokumentować kolejne etapy życia mojego auta do zabawy.

Na początek: jak w ogóle doszło do tego, że je kupiłem?

Cóż… na jednej z budów, na których pracujemy, uszkodzone zostało moje pierwsze nowe auto z salonu, które obecnie jest użytkowane w firmie. „Nowe” to już oczywiście tylko z nazwy — zakup miał miejsce w 2015 roku. BMW 320 GT, bo o nim mowa, ma najechane prawie 500 tys. km i jest autem budowlanym w pełnym tego słowa znaczeniu.

Samo uszkodzenie było z winy innego kierowcy, a zaraz po zgłoszeniu szkody ubezpieczyciel sprawcy zaproponował rekompensatę w wysokości ~2800 zł za rezygnację z auta zastępczego. Szybkie rozeznanie: na czas naprawy możemy pozamieniać auta w firmie, a ja i tak będę jeździł innym samochodem, który stał nieużywany.

Rzeczoznawca wycenił szkodę na 10 tys. zł. Po negocjacjach zgodził się jednak na 17 tys. Nie zależało mi na oryginalnych, nowych częściach — to auto robocze — więc łączne wydatki na naprawę (mix nowych i używanych elementów) miały zamknąć się w okolicach 12 tys.

Jak widać, została lekka nadwyżka, którą postanowiłem skonsumować na zakup kolejnego pojazdu. Tym bardziej, że akurat w firmie pojawiła się potrzeba zakupu wyższego auta na budowę. Samochód, którym wtedy jeździłem, zmienił też status na: „już potrzebny”.

Wracałem „z roboty” z Warmii, z odpalonym OtoMoto. Wpadło nowe ogłoszenie, zgodne z moimi zapisanymi preferencjami wyszukiwania. Traf chciał, że auto znajdowało się bardzo blisko mojego domu.

Mowa o Subaru Foresterze z 2011 roku. Wystawione za cenę poniżej rynkowej przez jeden z największych komisów w Polsce.

Kupiłem go za 9000 zł brutto, z FV VAT 23%.

CDN.

Jeżeli chcesz poznać dalszy ciąg — obserwuj.

PS. Bonusowo uszkodzenie auta i już prawie skończone.

GURU1piorunów

> @Penicher kolejne etapy życia mojego auta do zabawy.

Będziesz poganiał 250km/h po polskich ulicach mówiąc, że to autostrada w niemcowni hue hue??

PS. po co wymieniłeś lampę na taką ze sprawnym kierunkowskazem? :rolling_on_the_floor_laughing:

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Muzyka

17piorunów

Kolejny koncert dodaję do zaliczonych! ;P

Kazelot w wieku 62 lat dalej wypluwa tekst jak z karabinu, aż sam nie nadążałem momentami drzeć ryja - wyjątkowo dobra forma, wspaniałe wydarzenie, chciałbym napisać, że najlepszy na jakim byłem, ale zawsze są dobre i nawet najgorszego nie potrafię wybrać na przestrzeni jakichś 20 lat i kilkunastu, a może i ponad dwudziestu już wydarzeń na których byłem, a gdzie tu najlepszy próbować wybrać..

Support też niczego sobie, spodziewałem się standardowo Ziembula, ale warszawska ekipa Criminal Tango też nieźle zagrzała publiczność!

Co do samego wyjazdu to tak jak myślałem, mimo bycia 'frajerem', który podjął się organizacji i mimo, że ze starymi chłopami to gorzej jak z przedszkolakami - NIE ŻAŁUJĘ NICZEGO ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Sam bar również polecam - Beer & Bones - rockowy klimacik, 20 nalewaków na ścianie, każdy mógł znaleźć swój smak, na pewno wrócę.

Żal mam jedynie do niektórych, że nie poszli na afterkowe piwo tylko zostali jakieś 2h czekać w autobusie xD

A ja się zorientowałem dopiero w barze, że 5 osób mi brakuje..

Nie wiem, czy żal im było 25zł na piwo czy o co chodziło, ale nikt do alkoholu nie zmuszał i słabe to było dla mnie zagranie bo informowałem, że taki jest plan dwa tygodnie temu, a to miała być integracja w końcu - jeśli dojdzie do kolejnego wyjazdu to wyjście do baru będzie obowiązkowe, a jak się nie podoba to niech sami sobie organizują!

GURU

w Hydepark

45piorunów

Jakoś specjalnie nikogo nie namawiałem, ale podesłałem znajomym „grę w spacer do lasu” i zameldowało się sześć młodych, ciekawskich świata przyrody dziewczynek lvl 3-10 ;p

Spacerek znaną i dość popularną ścieżką dydaktyczną po Wzgórzu Dylewskim - bywam w każdą porę roku 😅

Kilka kartek z drukarki, pieczątki od córki (która już jest przewodniczką na tej trasie, zarządza przekąskami i wie gdzie robimy przystanki ;p) i motywacja dzieci x1000 - z liśćmi poszło szybka, ale pozostałe skarby to już nie tak hop siup!

Na koniec zasłużone kiełbaski i deser, po których nie zabrakło energii na zabawę w ganianego, chowanego czy turlanie z górki 🙃

A mieliśmy z młodą tylko po liście jecahć 😅

Fanatyk9piorunów

@zuchtomek Szacun! Ja jakbym tak wziął dzieciaki a mieszkam na wsi to by było. Ciuchy do prania cerowania ba apteczka, ewentualnie jakieś nosze zrobione z gałęzi. Co do kiełbasy na ognisku już bym nie był taki brutalny dał bym zapałki. 😅 💪

+ Dzieciaki śpią do obiadu (mowa o niedzieli)
- No właśnie

Lider3piorunów

Kurki byly? Ostatnio tam walnelem 2kg :]

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Hydepark

33piorunów

Zawsze po oddaniu krwi staram się połazić dla regeneracji ;p

Miałem jechać do lasu, ale przypomniało mi się, że jeszcze w tym roku nie jechałem pociągiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Wyjazd 8:37, powrót 20:00 - TYM SAMYM pociągiem, tym samym składem 😅 „Niegocin”, który rano ruszał z Olsztyna do Wrocławia, zabrał nas z Iławy i wysadził w Toruniu, a sam pojechał dalej. Jakoś po trzynastej odbił się od Wrocławia i na powrocie zabrał nas spowrotem - tu niestety 30 minut poślizg..

My w tym czasie zaliczyliśmy śniadanie, starówkę, planetarium, obiad, starówkę, Wisłę, a potem znowu starówkę, a potem już do domu pojechałem

Gruba ryba2piorunów

No pięknie. Młoda ile lat? Pytam w związku z planetarium

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Hydepark

17piorunów

Właśnie pierwszy w tym roku nietoperz przeleciał mi pod nosem :v

Autorytet3piorunów

@zuchtomek Nade mną jakoś godzinę temu widziałem trzy takie małe latające w kółko

GURU0piorunów

@zuchtomek Chyba nigdy nie widziałem nietoperza albo nie zdałem sobie z tego sprawy.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

24piorunów

Oficjalnie mamy dziś T+0. A raczej D+0 w staraniach o bycie rodziną 2+1 zamiast 2+0.
Gdyby mi ktoś jeszcze 5 lat temu powiedział, że takiego określenia będę używać w odniesieniu innym, niż do sporządzania tripraportu z uzytej substancji psychoaktywnej to bym go wyśmiała.

Kiedyś trzymałam stronę ludzi, którzy mowili, że człowiek się nie zmienia, tylko z czasem daje się lepiej poznać.
Teraz wiem, że to nie prawda. Ludzie się zmieniają. Zmieniają się cele, priorytety, spojrzenie na świat, przekonania oraz wiara, z czasem również i charakter.

Osobistość2piorunów

Gdyby człowiek się nie zmieniał to znaczyłoby że stoi w miejscu. Poglądy i cele w życiu dopasowują się do tego co przeżyliśmy.

Fanatyk1piorunów

@MoralneSalto Pierwsze zrobiłem w 3 miesiące, z drugim już mi gorzej poszło i rok mi zajęło :stuck_out_tongue_winking_eye: Przy drugim moja chciała mnie już wysłać na badania, sama myśl zbadania moich pływaków skutecznie mnie zmotywowała do działania. :stuck_out_tongue_winking_eye: Dzieci są fajne, nie stresuj się i nie myślcie o tym zbyt dużo. 😉

Pokaż więcej komentarzy (52)

Osobistość

w Hydepark

8piorunów

Jest u mnie w pracy taka jedna świetna kobieta. Co to jest za ogień. Wszyscy ją lubią, bo ciężko jej nie lubić. Z każdym pogada na każdy temat. Do tego jest ładna i zgrabna. No ale ma rodzinę i jest starsza parę lat. Dzisiejsze laski 20+ nie mają nawet podjazdu. Nie gryzie się w język. Ile bym dał za taką laske :smirk:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

34piorunów

Taką mam w sobie chęć i ambicje, żeby przeczytać Biblię od deski do deski.
Po wizycie w Wenecji, gdzie robiliśmy trase "15 weneckich kościołów" przeraził mnie fakt, że nie do końca wiem do czego nawiązują obrazy i sceny, ktore oglądam. Na szczęście mąż służył wiedzą oraz pomocą. Wtedy obiecałam sobie, że ja też muszę wiedzieć- i stąd taki pomysł.
Także tego - pierwszą księgą, którą świadomie przeczytam po odzyskaniu wolnych godzin zycia bedzie Biblia.

Mocarz5piorunów

Ja polecam wcześniej przeczytać książkę „Bohater o Tysiącu Twarzy” Josepha Campbella. W tedy inaczej na nią (i nie tylko na nią) spojrzysz. Opiera się o pracę „Archetypy i nieświadomość zbiorowa” Carla Junga. Zwraca uwagę na podświadome stosowanie archetypów przy tworzeniu (książek, filmów, muzyki, obrazów itp.), a także powtarzającą się tę samą historię (w tym wygnanie z ogrodu Eden z opuszczeniem pałacu przez młodego Buddę), a także polecam obejrzeć wykład Petersona o tytule „Cykl biblijny” (https://youtu.be/7dfTn33IiZw?si=4djIV3drNMBhjTAd ), który jest spojrzeniem na nią od psychologicznej strony.

Dr. Jordan Peterson - Cykl Biblijny 1 [LektorPL] - Wprowadzenie Do Idei BogaCykl "Psychologiczne znaczenie historii biblijnych".tłumaczenie: NoDataCzysto naukowe spojrzenie na opowieści biblijne i ich znaczenie z punktu widzenia psyc...YouTube
Inspirator1piorunów

@MoralneSalto dobry pomysł! Polecam Biblię z komentarzem "Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu " wydawnictwa Święty Paweł.

Pokaż więcej komentarzy (40)

Gruba ryba

w Hydepark

20piorunów

Za pierwszym razem, kiedy mózg wyciął mi 2 miesiące z życia (po prostu nic z tego nie pamiętam) zmieniłam całą siebie o 180 stopni - od pozbycia się ogromnej nadwagi, zmiane stylu ubioru i koloru włosów, przez zmianę auta i pracy, po zmianę miejsca zamieszkania.
Za drugim razem gdy wycięło mi 2 tygodnie z głowy napisałam taką pracę dyplomową, że zarówno promotorka, jak i ja wstałyśmy i zaczęlyśmy klaskać z uznania.
No i to był moment, w którym stwierdziłam, że trzeba się bać mocy własnego umysłu oraz tego, na co go stac jak już mu się zachce działać na pełnych obrotach XD
Drzemie we mnie moc niepojętą, mówię wam.
Nie wiem skąd i nie wiem jak, ale tak jest.

GURU2piorunów

Aaaa @MoralneSalto ja tak miałem jak się bliźniaki rodziły, od początku lutego gdzieś do końca kwietnia/połowy maja nic nie pamiętam. Tylko nieprzespane noce, stres, łzy i zmęczenie.

GURU3piorunów

@MoralneSalto Srogo. Lubię gadkę z takimi ludźmi jak Ty. Oczywiście nie będzie nam dane nigdy się spotkać, ale najbardziej intrygujący ludzie, to tacy, którzy mają wartościowe rozkminy i nie boją się z nimi zderzać. Ale 20 lat temu, zajarałbym z Tobą jointa i popłyną w gadce. Już nie mówię o tym, co by się działo po kwasie. Dzisiaj już nie potrzebuję niczego, żeby w taki sposób rozkminiać świat i własną psychę. Wystarczyło mi 6 lat terapii po tym wszystkim (° ͜ʖ °)

Pokaż więcej komentarzy (20)

Gruba ryba

w Hydepark

28piorunów

Zagadałam dzisiaj rodziców, żeby póki żyją poopowiadali cos o tym, skąd tak właściwie jestem.
Urodzona na Śląsku, po Mamie scyzoryk, po ojcu góral. Fajna mieszanka charakterku z tego wyszla ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Oboje na Śląsk za pracą przyjechali.
Mama to tak wlasciwie pół Niemka (Babcia z Wrocławia), pół scyzoryk bo rodzina dziadka zawsze miała swoje ziemie w kieleckim. Ojciec z Matki (Babci) z dziada pradziada góral, a Dziadka rodzina przywędrowała w góry z Węgier. A tak w ogóle to byli Tatarami, tylko się tam osiedlili na trochę na Węgrzech.

Mąż w polowie spod Lwowa, drugie pół polak spod Rzeszowa. A urodzony na (tym nie prawdziwym-Śląsku) dolnym Śląsku.

Jak ja wytłumaczę swojemu dziecku dlaczego nie jesteśmy Ślązakami, choc tak wlasciwie jestesmy stąd to ja nie wiem XD

Fanatyk10piorunów

@MoralneSalto "córcia, Ty się ciesz że nie szczekasz, taka impreza była!"

Gruba ryba1piorunów

To ja mam w druga stronę, obie strony właściwie z jednej miejscowości, może z dwóch cofając się do pradziadków. Za dzieciaka jeżdżąc do dziadków, do tej właśnie wsi, ojciec z matką tylko komentowali: to szedł twój kuzyn, to twoja kuzynka tam stała itd. Aaa i mój szwagier to kuzyn mojego ojca w 3 stopniu.

Pokaż więcej komentarzy (22)

Gruba ryba

w Hydepark

26piorunów

Godzina 1:39 w poniedziałek, wysłałam całą pracę dyplomową do promotorki bo miałam "bezwzględnie do poniedzialku wysłać" i czekam jak zbity pies na poprawki.
Ale wysłałam. I to się liczy.

GURU3piorunów

@MoralneSalto Łoborze, tym wpisem przypominasz mi maturę i te fajne koleżanki xd

Fanatyk11piorunów

Do poniedziałku, nie w poniedziałek

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

29piorunów

przedstawiam raport sytuacyjny z drugiej połowy maja, czyli - dlaczego za jakiś czas mój mózg całkowicie wyprze z pamięci ten czas (tak jak to poprzednio wymazało mi z głowy zapisy z okresów turbostresu):

* zniknęłam z sieci, strona urbexowa leży
* przyjaciele piszą tylko sprawdzić, czy żyje albo czy sie nie obraziłam
* gdyby nie to, że wiem, że na pewno w ciąży nie jestem to biegłabym po test ciążowy - jadłowstręt, nudności
* zamiast spać w nocy to kręcę się w łóżku z boku na bok jak parówy na grillu w żabce
* w domu syf
* w pracy wolne bo nie chcieli mnie widzieć w takim stanie
* nie urbexuje (częściowo przez skręconą kostkę ale też przez brak czasu), nie oglądam yt, nie czytam nic poza pracami naukowymi
* nie pamietam, kiedy coś ostatnio ugotowałam
* główne źrodło pozywienia to energole i ziolowe tabletki na uspokojenie - przydałby się alprazolam, ale on niestety usypia
* sińce pod oczami sięgają policzków

Ale za to same 5 z egzaminów, wszystkie projekty i prace oddane, po zjebce od promotorki praca się kończy pisać. Zachciało mi się wymyślać jakiś innowacyjny temat i teraz cierpie przez swoje wysokie ambicje sprzed roku.

Gruba ryba2piorunów

a po co Ci te 5 z egzaminow? nie szkoda zdrowia?

Fanatyk1piorunów

3sie z tą nerwicą, po egzaminach i obronie Ci odpuści?

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Hydepark

27piorunów

- za rok albo pół wrócę tutaj i będę się śmiać z tego, jak mi było źle i niedobrze :smiley:

Jestem zmęczona. Jestem tak bardzo zmęczona studiami, pracą, ogarnianiem życia codziennego, pielęgnowaniem w sobie pasji, ogarnianiem budżetu, klientów, weekendów i wszystkiego, k⁎⁎wa, innego.

Jestem zmęczona siedzeniem w pracy od 9 czy 10 do c⁎⁎j wie której, bo c⁎⁎j wie co dany dzień przyniesie. Jestem zmęczona sesją i pisaniem dyplomówki. Zmęczona kwaśną atmosferą w grupie na roku, choć się tym nie przejmuje. Jestem zmęczona rachunkami, serwisowaniem aut, dentystami, ginekologami, wierceniem, plombowaniem, badaniami. Zmęczona wiecznym lataniem z miejsca na miejsce. Zmeczona targetami, dzwoniacymi klientami, tabelkami. Ku⁎⁎⁎⁎ko zmęczona brakiem planu bo jak coś już trzymam w ręce, to zaraz się okazuje, że coś po drodze się wyjebało i plan poszedł do kosza. Zmęczona wizją urlopu dopiero za 3 miesiące. Zmęczona tym, że nie mogę już unikać problemów i topić smutków w alkoholu oraz narkotykach bo jestem na to za stara. Zmęczona inflacją, wzrostem cen, tym, że choć nie zarabiamy mało, że mamy dobre warunki życiowe to i tak nie można już w 3 miesiące odłożyć 20tysiecy tak jak kiedyś. Zmęczona zyciem na wysokich obrotach i zmęczona myślą, że jak zejdę z tej karuzeli, to czuje się, jakby życie przeciekało mi przez palce. Nie da się wiecznie płakać ze zmęczenia, zwinięta w kłębek na kanapie, by popłakać 15 minut, wstać i biegnąc dalej. Jestem zmęczona tym, że tyle rzeczy stało mi się obojętne. Że tyloma rzeczami już się nie przejmuje, nie zwracam uwagi, olewam, nie przywiązuje do nich wagi. Zmęczona tym, że niepotrzebnie cisnę te studia dzienne, ale zmęczona też faktem, że na 6 semestrze to juz byłby wstyd odpuścić i jeszcze te 2 miesiące muszę jakoś pociągnąć.

Z 3 czy 4 lata temu w tym stanie odwiezliby mnie do Tworek czy innej Choroszczy. Poniekąd też jestem zmęczona tym, że jakiś sobie radzę. Łatwiej było sobie nie radzić. Latwiej żylo się z wizją tego, ze zaraz sie rozsypie. Teraz wiem, ze się nie rozsypie. Że siąde za jakis czas, spojrzę wstecz i będę z siebie dumna.

Jak można spać po 7 czy 8 godzin dziennie i dalej być zmęczonym. Jak można mieć tyle i narzekać.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów

Nie pamiętam, kiedy ostatnio (poza ustawowym 2tygodniowym urlopem, ktory i tak spędzamy jeżdżąc z miejsca na miejsce) miałam 3 dni wolnego pod rząd. Chyba w 2021.
Nie, żebym nie miała listy zadań typu odmycie łazienek w domku na wsi i zadanka na uczelnie, no ale... 3 dni wolnego.
O ja Cie, co za luksus.

Gruba ryba

w Hydepark

56piorunów

Podczas naszej ostatniej wyprawy byłam bardzo, bardzo zdziwiona, że jeden ze współtowarzyszy jest z rocznika 2004. Nie dość, że chodził i mówił, to jeszcze MIAL PRAWO JAZDY.

Rocznik 2004 w tym roku zdaje mature.

Karuzela sie kreci, a ja z kazdym jej obrotem coraz bardziej grażynieje.

 

Gruba ryba5piorunów

@MoralneSalto Xdddddddd, w 2004 to ja byłem 4 lata po ślubie.

GURU1piorunów

@MoralneSalto u mnie w robocie są uczniowie z t tego samego rocznika co ja się zatrudniał xD

Pokaż więcej komentarzy (24)

Gruba ryba

w Urbex

23piorunów

3 dni, setki kilometrów, 14 lokalizacji (+ 3 bez wejscia)

Wspaniali ludzie, niezapomniane chwile i wyjątkowe kadry. W sumie to nie mam już dziś siły pisać wiecej, ale chciałabym cokolwiek wrzucić na świeżo w ramach 

Styki w mózgu mi pali kiedy mysle jak za⁎⁎⁎⁎scie cały ten wyjazd wyszedł.

Poniżej jedna klatka bez obróbki. Nie, to nie nasz nocleg. To

W takich chwilach najbardziej smakuje mi to, jak razem z mężem sobie żyjemy. Intensywnie, robiąc to co kochamy, od świtu do nocy na pełnej k⁎⁎⁎ie.

Inspirator0piorunów

@MoralneSalto jak to hotel to teoretycznie spędziłabyś tam noc?

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

We wtorek trzeci raz w zyciu ide tatuować se brwi. Znowu przez dwa tygodnie będę wyglądać jak cyganeczka ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Inspirator0piorunów

@MoralneSalto Lepiej w papuchę wtedy działa?

Gruba ryba14piorunów

znowu ktoś szamba nie domknął. ile razy mam wam kurwa powtarzać

Gruba ryba4piorunów

@Rudolf nie powinnam hejtowac wykopu bo znalazłam tam męża i w ogóle... ale nawet wczoraj rozmawialiśmy o tym, jakim Z Ł O T E M jest hejto. Zero nienawiści do kobiet, mało uprzedzeń, ta ogólna chęć pomocy drugiej osobie. Mam wrażenie, że hejto to taka lepsza części internetu i oby zostało tak jak jest.

Fanatyk2piorunów

@MoralneSalto 
>Zero nienawiści do kobiet
A ten swój urbex to w kuchni powinnaś robić ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Śmieszne jest to, że na wykopie narzekają, że na hejto ludzie piszą o sobie i wrzucają posty nt. biegania xD

Fenomen13piorunów

@MoralneSalto to jest chyba jedna z tych rzeczy, które dla facetów zawsze będą abstrakcyjne xD
Chociaż, z drugiej strony, widziałem w internetach tatuowane włosy na zakolach...

Pokaż więcej komentarzy (37)