Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

RamirezvacaKosmonauta

Dołączył/a:

  • 123 wpisów
  • 476 komentarzy
  • 13 obserwujących
Podróże"Fabryka Ludzi" w Indiach
Kosmonauta0piorunów

@Earl_Grey_Blue Indie to kraj, gdzie praktycznie znajdziesz wszystko. Mi przypadł do gustu Ladhak i mam bardzo dobre o nich zdanie. Nawet w Delhi trafiłem na dobrych ludzi. Abstrakcja się skończyła jak ich Atomy przejęły.

Wiadomości PolskaDron uderzył w ciężarówkę ok. 800 m od polskiej granicy
Kosmonauta3piorunów

Lata temu jak Ruski zwinęły im Krym, gadałem z taksówkarzem, który mnie wiózł pod Howerle. Mówię, że dajcie sobie spokój z tymi Ruskimi przuglupami i ogarniajcie sobie NATO i UE, to do mnie wystartował, że chcemy im kraj zabrać. Nawet argument, że mamy dość swoich problemów i nikomu w Polsce Ukraina do szczęścia potrzebna nie jest, nie pomógł. Dowód anegdotyczny ale tak patrząc na całokształt to oni są dziwni.

PatologiaCzytałem niedawno o gościu, a teraz to... Ja pier*ole! #patologia #szczucie #ameby
Kosmonauta2piorunów

@Lemon_ RAŚ to dość specyficzni ludzie, prywatnie średnio za nimi przepadam. To taka ukryta opcja niemiecka. Do tego mnie ta ckliwa historia nie rusza, za dużo widziałem "pomagaczy" co spełniają swoje hobby na ludzkim nieszczęściu.

HydeparkHejtusie, czy był ktoś z Was ostatnio na Islandii i jak Was to finansowo wyszło? Long story short - w zeszłym roku
Kosmonauta2piorunów

@Stashqo skoro tak kombinujesz to może coś prostszego logistycznie, Spitsbergen. Jedno co bym polecił to ogarnać sobie pozwolenie na broń aby pochodzić poza miastem (nie jest to trudne), tak wycieczki do Piramiden czy Barentsburga sobie kupisz, noclegi są dobre a samo miasteczko ma swój surowy klimat. SAS lata tam za normalne pieniądze, a jak będziesz w sezonie to nawet możesz certyfikat morsowania dostać. :smiley:

Kosmonauta1piorunów

@Stashqo jak masz czas ogarniasz karabin tzn. pozwolenie, fizyki kwantowej w tym nie ma, karabin pozwala na łażenie poza miastem. Miś jest zagrożeniem i tu nie ma dyskusji, biały miś jest niebezpieczny, ale ładny. Masz fajny szczyt za miastem i powrót lodowcem, możesz połazić koło jeziora to te bliskie zabawy, samo miasto też ma swój urok. Wsiadasz na statek i jak pisałem wcześniej płyniesz do rosyjskiego Piraminden, możesz zostać na noc, tam biały koleżka szybciej może wpaść odwiedzić niż w Longyearbyen, Barentsburg też fajny, może Cię zaskoczyć, że Rosjanie z Ukraińcami tam razem mieszkają bez kwasów. Jak masz chceci i siły to mając karabin można przejść z Longyearbyen do Barentsburga, ale to zupełnie inna bajka. Po dwóch rejsach i to co zobaczysz, to szczęka opadnie, zyczyłbym Ci na statku Maszy bo dziewczyna jest niesamowita w wyszukiwaniu zwierzaków, dzięki niej trafiliśmy m.in miśki. To co teraz napiszę to moje osobiste odczucie więc nie bierz tego na poważnie. Na Islandię wybierałem się już 4 razy i zawsze coś nie, a najbardziej nie pasuje mi... tam Polska, ciągle kojarzy mi się to z taką Gruzją, gdzie polskie Karyny dające dvpy miejscowemu Grigoriemu chcą robić interesy na rodakach tam przyjeżdżających. Pewnie tak nie jest na Islandii ale ja jakoś mam tak duże opory, że jak mam lecieć to zawsze znajdę jakiś powód i lecę gdzie indziej. :smiley:

Fanatyk3piorunów

@Ramirezvaca Svalbard chciałbym na pewno kiedyś zobaczyć ale szczerze mówiąc to nie wiem co miałbym tam robić poza uciekaniem przed niedźwiedziami polarnymi xD

Kosmonauta1piorunów

@Stashqo jak masz czas ogarniasz karabin tzn. pozwolenie, fizyki kwantowej w tym nie ma, karabin pozwala na łażenie poza miastem. Miś jest zagrożeniem i tu nie ma dyskusji, biały miś jest niebezpieczny, ale ładny. Masz fajny szczyt za miastem i powrót lodowcem, możesz połazić koło jeziora to te bliskie zabawy, samo miasto też ma swój urok. Wsiadasz na statek i jak pisałem wcześniej płyniesz do rosyjskiego Piraminden, możesz zostać na noc, tam biały koleżka szybciej może wpaść odwiedzić niż w Longyearbyen, Barentsburg też fajny, może Cię zaskoczyć, że Rosjanie z Ukraińcami tam razem mieszkają bez kwasów. Jak masz chceci i siły to mając karabin można przejść z Longyearbyen do Barentsburga, ale to zupełnie inna bajka. Po dwóch rejsach i to co zobaczysz, to szczęka opadnie, zyczyłbym Ci na statku Maszy bo dziewczyna jest niesamowita w wyszukiwaniu zwierzaków, dzięki niej trafiliśmy m.in miśki. To co teraz napiszę to moje osobiste odczucie więc nie bierz tego na poważnie. Na Islandię wybierałem się już 4 razy i zawsze coś nie, a najbardziej nie pasuje mi... tam Polska, ciągle kojarzy mi się to z taką Gruzją, gdzie polskie Karyny dające dvpy miejscowemu Grigoriemu chcą robić interesy na rodakach tam przyjeżdżających. Pewnie tak nie jest na Islandii ale ja jakoś mam tak duże opory, że jak mam lecieć to zawsze znajdę jakiś powód i lecę gdzie indziej. :smiley: