RogerThatFanatyk
12piorunówNic nie powiem, ale będą znaki.

Dołączył/a:
RogerThatFanatyk
12piorunówNic nie powiem, ale będą znaki.

KlamraGURU
42piorunówrobię eksperyment. wrzucam na czarno, wszystkich, którzy są nie po mojej myśli ideologicznej. Jeśli okaże się, że na 1 dzień, na hejto, zobaczę 10 wpisów, to czas zawinąć manatki. Oznacza to, że internet opanowała patologia, bo stał się tani. I teraz hipokryci, którzy przeciwstawiają się big techom, korzystają z big techów, żeby szerzyć szurską i prawacką propagandę, mogą ze mną wygrać i nic z tym nie zrobię. Choć jako nastolatek byłem antysystemowy. Ale w innym tego rozumieniu. Chciałem słuchać rapu, techno, palić gandzie, wdupiać kwasy, kolegować się z gejami, czarnymi i azjatami. Jeździć po świecie, poznawać kultury, nacje itd. Dupić laski, nie robiąć im dzieci. Tak dla zabawy. Mieć wolność wyboru, dupienia, ćpania, słuchania muzyki, nie wierzenia w boga, nie chcenia bycia w małżeństwie. To dla mnie było lewactwo z lat 90tych. I w takim duchu jestem w moim mniemaniu nadal lewakiem. Tak zostałem wychowany przez lewacką ulicę lat 90tych. Obok oczywiście pierdolonych skinheadów, kiboli, czy innych oiowców, którzy dzisiaj przekształcili się w szeroko pojętych patriotów i husarzy. Choć to oczywiste jest od ponad 26 lat. Ale Debile postanowiły być dumne z tego, że są debilami. Kiedyś internet był drogi i mieli go ludzie wykształceni i dobrze usytuowani. Istaniałą tak zwana netykieta. Potem internet stał się powszechnym, tanim dobrem. I stało się to co dziś. Naziole, prymitywy, pseudopatrioci, szowniści, naziści, rasiści, szury, doszły do głosu. I są dumni z tego, że są debilami. C⁎⁎j wam w d⁎⁎ę. I już niezbyt długo zabawię w internecie, bo cóż.... świat upada...
vredoGURU
276piorunówSmutny to dzień dla mnie, dokładnie trzynaście lat temu powiesił się mój brat. Najokropniejszy widok jaki widziałem.
I dziewięć lat jak umarł drugi 😒
Przepraszam, musiałem się wyrzygnąć
wombatDaiquiriGruba ryba
237piorunówJestem chłopakiem z rodziny robotniczej. Matka nauczycielka w liceum, ojciec elektryk. Ich najlepszą inwestycją było wysłanie mnie na naukę angielskiego prywatnie (z moich wyliczeń w pewnym momencie wydawali ~60% rozporządzalnego przychodu na zajęcia dodatkowe dla mnie i siostry) i na wycieczkę do Kanady, na która zbierali 3 lata, a która pokazała mi ze świat jest wielki, piękny, różnorodny i chce się dać poznać.
Obecnie jestem specjalista od cyberbezpieczeństwa. Zwiedziłem 3 kontynenty zawodowo, klienci z wielu krajów starają się o mój czas i uwagę i nie szczędzą grosza. Jak wielu na tym portalu wie, ktoś musi być tym typem który specjalizuje się w niszy typu spoiny światłoczułe do spawania pod woda ultradźwiękami. No to powiedzmy ze z racji chorób psychicznych interesują mnie niszowe tematy i tak wyszło.
Z racji autyzmu nie lubię za bardzo wychodzić z domu, bo ogólna populacja nie rozumie co do niej mówię i uważa mnie za debila. Mówię serio. Próbowanie wytłumaczyć normikowi ze jeśli chce mieć więcej pieniędzy to musi mniej wydawać albo więcej zarabiać to większe wyzwanie niż mechanika płynów, anatomia i prawo rzymskie razem wzięte.
Są jednak ludzie, którzy posłuchali moich rad, uwag, przemyśleli co mówię. Czasem podyskutowali, dali kontrę, często zmieniali moje spojrzenie na sprawę. Ale nigdy na tym nie stracili. Nigdy nikt nie miał do mnie żalu, ze go oszukałem albo wpuściłem w maliny. Wiele razy dziękowali mi jednak za wysłuchanie i wiele pytań które pomogły im spojrzeć w skuteczny sposób na problem który wydawał im się nie do przeskoczenia.
Czemu Wam o tym mówię? Bo na Hejto dostaje 17-150 piorunów za wpis i 10-15 za komentarz, a na Wykopie 0-4 plusy.
Matematykę zostawiam Wam, dzięki ze jesteście.
ShivaaFanatyk
95piorunówFajen wekent
Mieszczuch na wsi 😅
Mam super koleżankę, która ma piękne gospodarstwo, konie, psy, koty, własne owoce i warzywa. Zawsze wracam od niej zrelaksowana i spełniona 😁
Myślałam masę razy o tym aby przeprowadzić się na wieś, bo nie powiem, uwielbiam pracę fizyczną, ogarnianie roślinek, kontakt z naturą. A zapach gnoju i traktory mi nie przeszkadzają. Ale za każdym razem jak sobie myślę, że jak trzeba będzie jechać do lekarza to kilometry, jak coś załatwić w urzędzie to kilometry, do sklepu daleko, do apteki daleko, jak chcę zrobić sobotni wypad na miasto to taksą do domu nie wrócę, jak gruz odmówi posłuszeństwa to autobusem nie dojadę 😕 więc na razie zostaje to w strefie marzeń, ale póki mogę do kogoś pojechać, poprzerzucać bele z sianem, ogarnąć padoki a potem siąść do ognicha I uraczyć się kociołkiem to jestem szczęśliwa :3
#weekend #konie #wies

yoowkiGruba ryba
22piorunówSaaremaa. Wyspa tysiąca zatok i krajobrazów, moim zdaniem najpiękniejsza wyspa Estonii. jak tylko przekroczyliśmy groblę łączącą Muhu i Saaremeę to zakochałem się bez pamięci i już planuję wyjazd w przyszłym roku na co najmniej tydzień na samą wyspę. Krajobrazy po prostu

OpornikGURU
88piorunówTak wygląda bark tydzień po artroskopii.
Dwa małe nacięcia z przodu, jedno z tyłu, tylko malowniczo rozlewający się kolorowy siniaczek zdradza że sporo było robione. :smiley:
#zdrowie #operacja #chirurgia #ortopedia #artroskopia #oporniksieleczy

myoniwyFanatyk
151piorunówRówno w południe.
Dawno się nie odzywałem, a było to spowodowane wieloma względami. Np tym że jest to mój tysięczny wpis, więc musi być wyjątkowy.
Parafrazując cytat z filmu Wrrrr.
- Znacie mój kanał na YT, Inżynier bez tytułu?
- Znamy!
- Fajny, nie?
- Tak, panie inżynierze bez tytułu.
No to poczyniłem kroki by móc w przyszłości zmienić nazwę kanału.
Czy warto było? Nie wiem, choć się domyślam.

Krzysztofbep23Specjalista
17piorunówDziś pizza z Prosciutto, blue cheese oraz gruszkową konfiturą wykończona sosem miodowym z chili.
#homecooking #pizza #bluecheese #pear #honey #chili #mozzarella #bepgotuje

LondoMollariFanatyk
40piorunówOk, coś sypialnianych żarcików było ostatnio dużo, więc dla odmiany #hejtolineanyway będzie z kategorii czarny humor:
> Co można powiedzieć na siłowni, ale niekoniecznie na oddziale onkologii?
Możemy robić serie na zmianę?
Taka mordowania w piwnicy ma swój klimat
HastiOsobistość
52piorunówCzy mając ponad 30 lat można jeszcze poznać prawdziwych przyjaciół?
Na każdym etapie swojego życia miałem przyjaciół, niektóre relacje naturalnie wygasły ale jedna z gimnazjum i liceum przetrwała do dziś. Mimo, że praktycznie nie mamy możliwości spotkać się w rzeczywistości to te relacje wydają mi się bardzo głębokie i złożone.
Ostatnio z żoną zwróciliśmy uwagę, że wszystkich tych których poznaliśmy razem i z osobna na przestrzeni ostatnich kilku lat po studiach traktują znajomość bardziej jak handel zasobami i doświadczeniem. A macie to i to? pożyczycie? A giluch ma 3 lata i robi to i to wasz też? I tak w kółko... Wszystko jest takie spłycone, interesowne i na dystans. Jak ktoś zaprasza to na 100% wiemy, że czegoś chce.
Też tak macie? Nie trafiamy z ludźmi?
Nie,nie mam. Mam mało nawet znajomych,ale jak już mam to na poważnie.
@Hasti moja własna analiza tworzenia relacji międzyludzkich daje wnioski, że:
* najwięcej znajomych mamy z czasów młodości - przede wszystkim szkoła na różnym poziomie
* kiedy kończymy szkołę i zaczynamy pracę, nowymi znajomymi są przede wszystkim ludzie z pracy
* niezależnie od pracy i szkoły zyskujemy znajomości przez całe życie przy okazji realizowania naszych pasji i hobby.
Przyjaciół najwięcej mamy jednak ze szkoły. Obserwując sam siebie i rówieśników - podejrzewam że im jesteśmy starsi, tym bardziej zamknięci, bo każdy się kiedyś zawiódł na jakiejś znajomości. Tym samym ci ze szkoły są z nami najdłużej i jeszcze nas nie zawiedli. Poza tym utrzymywanie kontaktu jednocześnie ze wszystkimi jest bardzo trudne, tym bardziej że zakładamy własne rodziny i to na nich musimy się skupić. Więc ciężko jest wpuścić nowych znajomych do ciasnego kręgu przyjaciół, bo mamy dużo obowiązków, i sporo miejsca jest już zajęta przez ludzi, których znamy od lat.
Uważam, że ludzi łączy przede wszystkim wspólny cel - w szkole musimy razem przejść przez te wszystkie klasy i egzaminy, w pracy musimy pchać razem kierat. Mimowolnie spędzamy ze sobą czas i chcąc nie chąc wspomnimy coś o życiu prywatnym i to jest otwieranie się. Ciekawą sprawą są wspólne pasje. Wydaje mi się że to w nich jest największy potencjał na prawdziwą przyjaźń, ale też najciężej je wytworzyć, bo wymaga to determinacji w wykonywaniu dodatkowych rzeczy, które robimy głównie dla przyjemności. Chwilę po 30 poznałem kolegę właśnie na tej drodze i nasza relacja się bardzo fajnie rozwija moim zdaniem.
Myślę też, że gdybym był dużo bardziej otwarty i chętny do nazwiązywania kontaktów, to na drodze pasji bym miał znacznie więcej znajomości, bo ludzie których tam spotykam są naprawdę fajni i dobrze się z nimi rozmawia, chętnie się dzielą wiedzą i spostrzeżeniami. Tylko w ostatnich latach czuję, że mój wewnętrzny introwertyk przejmuje stery co raz bardziej i nie mam energii na tworzenie nowych relacji.
A więc czy się da po 30 mieć prawdziwych przyjaciół? Da się, ale to dużo trudniejsze niż przed 30, niż to, do czego się przyzwyczailiśmy przez wczesną młodość i wymaga świadomej, zaplanowanej pielęgnacji.
PanNiepoprawnyFanatyk
54piorunówTaka domowa pitca :slightly_smiling_face:

@PanNiepoprawny na grubym cieście, mmm
Ale bym zjadł placka z rabarbarem.
RzecznikHejtoOsobistość
35piorunówSiedzę sobie wczoraj na balkonie wieczorkiem i walę w gaz a tu taka tarantula j⁎⁎⁎na wylazła. Ale żem się k⁎⁎wa przestraszył - bydle prawie że wielkości mniejszej dłoni. Jeszcze takie całe włochate i jakie przeguby ma przy podstawie odnóż. Pi⁎⁎⁎⁎le, więcej nie siedzę na balkonie xD
ps. szkoda, że ucięło rozdzielczość przy wrzucaniu fotki :expressionless:
#zwierzaczki #smiesznypiesek #smiesznekotki #pajaki #heheszki #gownowpis #futrzaki #chwalesie #porannyrobal #benc

K⁎⁎wa ale się zląkłem! Bluruj takie rzeczy 😡
@RzecznikHejto a wez poliż
ShivaaFanatyk
36piorunówZielone szaleństwo 🫑🌿🍐
Kupiłam zajefajną włoską mortadelę z pistacją ale kurła nie mogę się przemóc do mięsa na pitcy więc pójdzie na kanapki ¯\\_(ツ)_/¯
A że do jedzenia podchodzę autystycznie i jak coś mi posmakuje to mogę to jeść tygodniami, dlatego znowu wjechała gruszka, orzech włoski i miód, ale tym razem dodatkowo szpinak i dżalapinto
No i nie byłabym sobą gdybym na koniec nie naładowała ricotty i czosnku w oliwie 🤤
Ogółem rewelacyjna słodko ostra kompozycja, dla niektórych może ble, ale ja wciągnęłam wszystko i żałowałam, że nie ma więcej 😁

bandytko
Toż to jest Magnifique
@Shivaa Nigdy nie jadłem Twojej picki (° ͜ʖ °)
WujekAlienLider
112piorunów
@WujekAlien dzięki, przypomniałeś mi o plafonie w kuchni. Może jutro się za niego wezmę
Ale czemu one nigdy same tego nie zrobią?
EndrevoirGURU
85piorunówUwielbia jak go biorę na ramiona i chodzę po całym mieszkaniu :grinning: czasami nawet się tego domaga xD

Też tak oprowadzam kota po domu z nowej perspektywy xD
@Endrevoir ja swojego jeszcze podnoszę w miejsca gdzie nie dostanie się i patrzę jak odkrywa świat na nowo. Najlepsze jest jak zaczyna ci purczec na plechac 😁
ShivaaFanatyk
31piorunów1035 + 1 = 1036
Tytuł: Zapach szkła
Autor: Andrzej Ziemiański
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Edipresse Polska
Format: książka papierowa
Ocena: 4/10
Przemęczyłam szczerze mówiąc. Nie aby była to kompletna klapa, bo zdecydowanie przypadły mi do gustu koncepcje wszystkich 3ech opowiadań na które składa się ta książka. Gdyby tylko zostały opisane lepiej...
No właśnie, styl pisania jak dla dramat. Sztywna maniera, wszystko opisane z jakąś taką przesadą, oby jak najwięcej brutalności i przelanej krwi a cała otoczka nie ma znaczenia. Do tego częste powtórzenia, i to cholerne 'oki doki' od którego lansował się mózg xD
Ale jak już mówiłam, fajne pomysły na fabułę, no i miejsce akcji we Wrocławiu 😁
#bookmeter

Kiedyś byłem fanem pana Ziemiańskiego. Ale to było kiedyś. 😉
Swoją drogą, ciekawe jak dziś podeszłyby mi książki innego z autorów z tego wrocławskiego towarzystwa, pana Roberta Szmidta. Tego, który pisał o Wrocławiu w uniwersum Metro.
Dawno temu czytałem ale pamiętam że o ile pomysły były całkiem ok, zwłaszcza na pierwsze, o tyle styl był taki jakby to pisał licealista xD
Autora poznałem po przeczytaniu Achaji i o ile ona była napisana luźno to ten styl był bardzo meh, a mówię to z perspektywy osoby która była wtedy nastolatkiem xD
yoowkiGruba ryba
95piorunówCyk fuch i wpada życiówka 😁. Można jechać do domu spać.
#nivaznegdziedroga
#wedkarstwo
#ryby

Ale potwór, kto to wszystko zje 😅
Najbardziej redneckowe zdjecie w historii Hejto :P
AlawarFanatyk
21piorunów#pokazkota #koty @TyGrySSek Nowy nabytek małej miałczki.
"Bandzior" obrażony po uj ona tutaj jest, byłem se sam. Fotki sprzed chwili.

ambitny szczuras
Będziesz to jadł?
yoowkiGruba ryba
1piorunówkiedyś jakieś 15 lat temu pewien znajomy powiedział mi, ze to piosenka o mnie. oburzyłem się srogo bo, żaden ze mnie anioł. staram się być wredny, opryskliwy i nie pomocny, bo guzik z tego mam, a życie nie daje mi z tego żadnych bonusów. i tu upraszam ludków z #hejtoogniskowroclaw o opinię, czy mi się udało być niemiłym, czy nie bardzo? https://music.youtube.com/watch?v=VqDdAwKJtxQ&si=LQ-wzJ8W7ddDTFXr

Musisz postarać się bardziej bo to nie było nawet 30% postarane xd