KlamraGURU
39piorunówponieważ @Yes_Man wrzucił post i go usunął, wrzucam screenshota jego postu i od razu odpowiadam.

Dołączył/a:
KlamraGURU
39piorunówponieważ @Yes_Man wrzucił post i go usunął, wrzucam screenshota jego postu i od razu odpowiadam.

RavmGURU
33piorunów#znikajacyuzytkownicy #nekroblog
@LeniwaPanda dał pioruna i se poszedł.

rithFanatyk
12piorunówWe ate the @Dziwen
aarahonOsobistość
22piorunów#zwiazki #randkujzhejto #aarahonspamuje[
](https://www.hejto.pl/tag/aarahonspamuje)"Wygląd czy charakter i dlaczego"
Jestem bezdzietnym wdowcem i to dwudziesty drugi z moich wpisów, jak widzę randkowanie po powrocie do normalnego życia singla, piszę to jako pamiętnik, trochę mi to pomaga.
„Niepopularna opinia"
Zacznę od tego, że nie chcecie ze mną rozmawiać. Czasem komentarz, dwa, czasem trzy czy cztery, a nawet i więcej pojawiało się pod moimi wpisami z tej serii, ale gdy was o coś pytałem, szczególnie o to czy wiecie kogo szukacie, to nie dostałem żadnego komentarza xD Pewnie jakbym zapytał o poradę sercową dla siebie, to wpis byłby najbardziej komentowanym wpisem w tym tygodniu (no może w następnym, bo w tym pewna kobieta już o to zapytała i jej nie przebiję xD), ale dziś nie pytam o poradę, bo w tym temacie wiem co mam robić.
Czy ważniejszy jest wygląd czy charakter i odpowiedź, jak się dobrze domyślacie, to... to zależy. Dla kobiet, i mam tu na myśli wszystkie kobiety szukające stałego związku, najważniejszy powinien być charakter, jak się ktoś zapyta o uzasadnienie, to oczywiście odpowiem logicznie, ale dla mnie, to przede wszystkim wygląd.
To jest moja opinia, potwierdzona moim doświadczeniem życiowym i obserwacjami, które czynię od kilku miesięcy. Nie mam absolutnie żadnego pociągu do kobiet, w ogóle mnie nie kręcą, laga nie dyga. Zanim zaczniecie wklejać pewnego mema z Azjatą (możecie teraz go wrzucić, lubię go xD), to doprecyzuję, kręcą mnie dziewczyny, nie że młode, tylko w moim wieku. Ciężko mi to wyjaśnić, po prostu widzę twarz i wiem, czy to kobieta czy dziewczyna. Inaczej dojrzewają, inaczej starzeją się, inaczej wygląda i zachowuje się trzydziestoletnia kobieta i trzydziestosześcioletnia dziewczyna, wolę tę drugą. I za tym wyglądem idzie też zupełnie inne podejście do życia w parze. Do brzegu, pogadałem z kilkoma kobietami i widzę, że faktycznie mam takie podejście jakie mam i nie ma sensu tego zmieniać, bo w końcu i tak okaże się, że kobieta chciałaby w pewnych sprawach męskiego podejścia, którego nie mam, a jej frustracja przełoży się na moją, a dwie sfrustrowane osoby nigdy się nie dogadają. Moje okazywanie miłości jest zupełnie inne niż u dorosłej kobiety. Lubię tak znienacka tyknąć po nosku i powiedzieć "jeden - zero". I lubię takie zawody od czasu do czasu. Lubię przynieść tę czekoladę w kartoniku, podzieloną na kostki, i powiedzieć, że kupiłem kostki do zmywarki a następnie schylić się, przed lecącą gąbką do mycia naczyń. Lubię razem robić pranie, uczyć się nowych rzeczy, robić sobie zdjęcia w tych ramkach dla dzieci co w zoo stoją, ale nie jest tak, że nie potrafię wspomóc, gdy trzeba ogarniać sprawy prawne, podatkowe, pogrzebowe, czy zwyczajnie pocieszyć po ciężkim dniu. Takie rzeczy też ogarniam, ale przestawiam się w inny tryb, jakbym nie był sobą, kosztuje mnie to dużo uwagi i silnej woli, ale potrafię., tylko potrzebuję psychicznie od tego odpocząć. I gdy wtedy spojrzy na mnie z góry kobieta, to... no nie odpocznę. Cały odpoczynek będę musiał zaczynać od nowa. Dlatego uważam, że każdy facet powinien wybrać taką kobietę, która gdy spojrzy na niego oceniającym wzrokiem, pomyśli sobie, że przynajmniej mu się podoba.
Wrócę niedługo z kolejnymi wpisami, mam już kolejne tematy w planach, a teraz trzymajcie się, życie to nie jest bajka.
----------------------------------------------------------
W planach:
"Co szuwary mają wspólnego z moimi preferencjami"
„Wychodzenie ze strefy komfortu”
WujekAlienLider
82piorunówDzień dobry, Dziś przychodze do Was z pierwszym odcinkiem nowej serii - "Warto, nie warto", w której będę Wam podrzucał wskazówki, co warto robić w #korposwiat, a czego unikać jak ognia. Kilka szybkich wskazówek na dziś, pogrupowane w parach połączonych tym samym tematem - no to lecimy: WARTO

GubernatorGwiazdor
58piorunówSiemanko, w końcu po ciężkim okresie w pracy znalazłem trochę wolnego czasu na artystyczny self-care i zmajstrowałem taką robo-lampkę ze zmienialnymi kolorkami 😉

SignumTemporisOsobistość
25piorunówTak o na szybko jako trigger do zabrania sie za malowanie po pol roku przerwy

WujekAlienLider
92piorunów
Zazwyczaj mówię, że spełnia swoją funkcję, ale gdzie tu polot? Gdzie sznyt?
@WujekAlien Czy naprawdę dokonano takiej zbrodni, czy to zdjęcie generowane przez AI? :open_mouth:
Jestem_bartInspirator
13piorunówWidziałem kiedyś na innej platformie serię porównań cen zakupów do siły nabywczej pieniądza, może ktoś też jest teraz za granicą i możemy jakieś zestawienie zrobić, w ramach ciekawostki raczej #jedzenie #emigracja zakupy za około 107zł w szwecji

Bardzo ważne w tym porównaniu
Średnia krajowa: Przeciętne wynagrodzenie w Szwecji wynosi w przybliżeniu 196–230 SEK za godzinę, zależnie od regionu i sektora
Podatek wynosi około 30%
gwf-hegel-fangirlZawodowiec
52piorunówKilka dni temu Nature opublikowało badanie korelujące ponad milion genomów z wynikami testu osobowości Wielkiej Piątki. Największe tego typu badanie w historii. Wykryło 1260 istotnych wariantów genetycznych, z czego 824 nowych [1]. Nie ukrywam, że jestem sceptyczna wobec takich badań, bo sama nie

aerthevistLider
35piorunówPałac Buckingham ponownie rekrutuje. Tym razem poszukiwana jest osoba na stanowisko pomocy kuchennej. Nie jest wymagane doświadczenie, a pensja wynosi ponad 13 tys. zł miesięcznie. Poza niebagatelnym wynagrodzeniem zatrudniona osoba będzie miała możliwość zamieszkania na terenie Pałacu Buckingham.

OpornikGURU
128piorunówCo za po⁎⁎⁎⁎na akcja...
Zaraz po operacji piszę do żony że wszystko Ok, chwilę potem dzwonię i słyszę że płacze.
"Nie no spokojnie, pisałem że wszystko ok, lepiej niż myślałem"
"Nie o to chodzi, wujek X zmarł".
Co się stanęło: Akurat jak byłem operowany wujek pojechał odebrać psa od córki.
Zaparkował, otworzył drzwi, wystawił nogę z auta....
Sąsiadka idącą po zakupy widziała jak wysiada.
Wraca, a wujek nadal w tej samej pozycji, siedzi w fotelu, noga wystawiona...
Od razu zadzwoniła po pogotowie. Zgon na miejscu, zawał na 99%, stwierdził mi lekarz z którym tu sobie pogadałem.
Z jednej strony, prosta szybka śmierć, zero bólu, daj tak Boże każdemu, z drugiej - porypane no, jakby ktoś wtyczkę wyciągną jak w tej scenie w Matrixie.

Jak zero bólu XD, doczytaj troche na ten temat, no offence ale wprowadzasz w błąd, tym bardziej nie życz nikomu takiej śmierci.
@Opornik w rodzinie miałem 2 takie przypadki. Robili zwykłe czynności i nagle pyk zawał. I nie ma człowieka.
solly-1Fenomen
23piorunówNiesamowite jak pozory potrafia mylic. Do pokoju obok wprowadzil sie kolega, ktory zawsze robil na mnie dobre wrazenie, razem z innym ziomkiem. Ja do swojego pokoju zaprosilem kumpla, o ktorym mam duzo gorsze zdanie. Oczywiscie to nie jest tak, ze go nienawidze, ale mialem wielokrotnie powody, zeby pomyslec, ze jest w jakichs kwestiach zjebany. Reszta towarzystwa z reszta tez czesto mu wypominala jego akcje.
No i szok, bo to ten kolega z pokoju obok jest najbardziej irytujacy. Chlop chyba przez caly pobyt w akademiku nie uzyl szczotki do kibla ani razu. Jak pewnego dnia poczulem sie niedobrze i kucnalem przed muszla, to odruch wymiotny byl wyraznie wzmocniony na widok osranej scianki. Bardzo czesto zostawia smieci na blacie, co jest szczegolnie denerwujace, bo miejsca mamy malo. Obie z tych rzeczy potrafi zrobic przed kilkudniowym powrotem do domu. Raz wrocilem z wakacji, wszedlem do pustego akademika, do kibla, wlaczylem swiatlo, a na OGROMNEJ CZESCI wewnetrznej powierzchni muszli byly jakies zaschniete resztki gowna. Jakis czas temu wzial jakis swoj bidon w ktorym mial swoj koktajl, ale zamiast go umyc zalal go ciepla woda i zostawil na srodku blatu i wyjechal na kilka dni. Oczywiscie otwarty, zeby mogl sie przewrocic i rozlac z rozcienczonymi resztkami jedzenia. Ostatnio upodobal sobie zostawianie bulek na srodku blatu, bo przeciez inaczej o nich zapomni. Je tez potrafi zostawic na kilka dni, bo przeciez wraca do domu i zapomnial. Z jakiegos dziwnego powodu zamiast wyrzucic worki po pieczywie do smietnika upycha je na polke nad blatem, sukcesywnie od poczatku roku akademickiego. Zostawia smieci pod drzwiami od pokoju (czasem mamy kilka workow na smieci w przedpokoju xD). Jak myje rece to rozchlapuje wode z piana na polowe podlogi w kiblu. Jak bierze prysznic to leje wode tak dlugo, ze rozlewa sie na reszte lazienki. Zeby zwalczyc ten problem bierze kilka listkow recznikow papierowych, rzuca je na ziemie, dociska stopa i porusza nia do przodu i do tylu. Te reczniki zostaja w kiblu czesto na cale tygodnie.
A ziomek w moim pokoju to zupelne przeciwienstwo. Koles niczego nigdzie nie zostawia, jak cos sobie robi do jedzenia, to od razu myje po sobie naczynia, pucuje recznikiem i odklada do swojej szafki. Ani razu nie wszedlem po nim do zalanego/zasmieconego/osranego kibla. Znaczy wszedlem po nim, w takim sensie, ze przed nim byl ten inny. Chyba ani razu nie mialem okazji mu powiedziec, ze zostawil cos na blacie. Spodziewalem sie, ze okazjonalnie bede sie z nim o cos klocil, ale nie. On nawet powinien czasem sam sie do mnie o cos spruc, tak dla zasady, ale w rzeczywistosci koles potrzebuje tak malo, ze trudno jest, zebysmy sobie wchodzili jakkolwiek w droge.
INB4 ten kolega z pokoju obok regularnie dostaje od nas informacje, ze zostawia osrany kibel/smieci na blacie/na podlodze/w przedpokoju. Nie dziala.
Rozmawialem o tym jaki jest kontrast miedzy tymi dwoma osobnikami. Az opisalem historie innemu kumplowi i tez przyznal ze nigdy by sie nie spodziewal, ze tak wyglada zycie z nimi w praktyce - w sensie, ze doszukiwalby sie przeciwienstw ich zachowan.
@solly-1 dlatego nigdy nie potrafiłbym mieszkać z jakimiś ziomkami. Za cholerę. Jestem człowiekiem, który zawsze po sobie odnosi naczynia, sprząta, ogarnia. Gdybym miał jakiegoś flejtucha w otoczeniu, to chyba bym teraz siedział za morderstwo ze szczególnym okrucieństwem. Jak przez niecały rok mieszkałem w wynajmowanym mieszkaniu z dwoma typami, to miałem wrażenie, że kupię broń palną i wydarzy się coś o czym będą mówić w serwisach informacyjnych.
Ziomek ze studiow wyglada na ogarnietego typa. Zawsze czysto i schludnie ubrany. Taki typ elegancika. Wpadlem kiedys do niego do akademika. O k⁎⁎wa, co tam sie dzialo. Masakra.
Po studiach kupilem sobie mieszkanie. Chcial wynajac ode mnie pokoj. Jaki ja bym blad zrobil gdybym nie wszedl wtedy do tego akademika.
SzyjaKosmonauta
23piorunówWitam w kolejnej edycji Badania Szyi. Ile płacisz za fryzjera?
Ile płacisz za fryzjera?
434 głosów
Teraz zetnę jak będę oddawał włosy na rak'n'rolla, więc pewnie jakies 5 dych. Dawno nie byłem, więc trochę wypadłem z obiegu, ale jak ostatnio ścinałem to płaciłem jakieś 35 zł.
160 wlosy + broda lub 110 za same wlosy.
RavmGURU
30piorunów
@Ravm Ze wczoraj. :slightly_smiling_face:
@Ravm zdrowie!
paulusllFanatyk
96piorunówMam duży problem... Młody lvl 8 wyczytał, że palenie papierosów skraca życie i powoduje choroby, przy okazji uświadomił swoją siostrę lvl 5, że jak tata będzie palił papierosy to umrze 😒 W szukaniu słodyczy pochowanych w skrytkach są mistrzami i tą umiejętność przerzucili na niszczenie papierosów... No nic rzucanie alko mi się udało czas na papierosy :expressionless:
Sam właśnie rzucam palenie, dwa lata temu przeszedłem na e-papierosy, wlewałem tam 20mg na solach i kurzyłem kiedy tylko miałem ochotę, w domu i w biurze. Pierwsze 3 dni były ciężkie, z dnia na dzień coraz gorzej, głód nikotynowy się nasilał ale od 4 dnia już było coraz lepiej. Zacząłem się też wspomagać tabletkami z cytyzyną(nie ważne które, wszystkie mają ten sam skład, różnią się tylko nazwą i ceną), uspokoiło to dosyć ten głód nikotynowy, przestałem już o tym myśleć i mogłem się skupić na innych rzeczach. Jeśli miałbym porównywać rzucanie alkoholu do rzucania palenia, to rzucenie palenia było dla mnie 10 razy cięższe a alkohol też rzuciłem kilka lat temu, piłem tylko weekendowe piwa, więc może dlatego było tak łatwo rzucić.
Dwóch kolegów rzuciło dzięki Desmoxan. Obydwoje palili przynajmniej paczkę dziennie od kilkunastu lat, na razie są czyści od ponad 4 miesięcy i ich nie ciągnie
jajkosadzoneGURU
7piorunówDzien dobry, swiateczna #kontrolanadgarstkow czas zaczac.
Wczoraj zamowilem nowy zegarek,jak tylko kurier przywiezie niezwlocznie sie pochwale :)

Czekam na Twój nowy nabytek.
Dom_PerignonFenomen
9piorunówSprawdziłem, czy to nie jeakieś parody account. Ale to faktycznie oficjalne konto hiszpańskiego ministerstwa ds. migracji.
Tego samego, który kilka miesięcy temu przyznał status prawny dla ponad pół miliona nielegalnych imigrantów z Afryki i Azji.
#polityka #hiszpania #ukraina

@Dom_Perignon po prostu rasiści
ponad pół miliona nielegalnych imigrantów z Afryki i Azji.
co ty za jakieś swoje urojenia piszesz, zdecydowana większość migrantów w Hiszpanii pochodzi z krajów latynoamerykańskich, którzy z racji prawa mają bardzo łatwe możliwości zdobycia obywatelstwa
Pocisk_NuklearnyZawodowiec
84piorunówJako, że lubię nowe wyzwania to zainstalowałem sobie TimeLeft i umówiłem się na środę.
W skrócie: wypełniasz krótki test osobowości i przypisuje cię do grupy 5 nieznajomych osób, z którymi zjesz wspólny posiłek.
Ktoś chętny na relacje po?
Masz zdrowe organy?
Z jednej strony fajna sprawa, z drugiej trochę smuci, że potrzebujemy w tych czasach takich rzeczy. To tylko potwierdza kryzys relacji międzyludzkich - nie mamy "naturalnych" przyjaciół/znajomych i szukamy. My z żoną ostatnio byliśmy na spacerze zorganizowanym przez nieznajome osoby, bardzo fajnie było, żona poznała nową koleżankę dzięki wspólnemu hobby (dzierganie). Ja niestety mam taki problem, że nie mam jakiegoś jednego konkretnego hobby, któremu oddawałbym się w całości - lubię gry komputerowe, planszowe, seriale/filmy/książki sci-fi/fantasy, pojeździć na rowerze, wyjść na piwo, ale nie jestem "fanatykiem" w żadnej z tych rzeczy :grinning: Dlatego np. gdy chodzę na jakiś zlot/wydarzenie to nie bardzo chce mi się gadać z ludźmi, którzy tym praktycznie żyją. Ciężko znaleźć takie osoby, które interesowały by się po trochę wszystkim :stuck_out_tongue_winking_eye: Do tego mieszkam w dużym mieście, ale jestem z małej wsi - na wsi nigdy nie pasowałem do reszty, a w mieście też czasami czuję się trochę jak outsider, bo jednak miałem zupełnie inne dzieciństwo niż reszta.