Hejto.plDodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

SonmcPraktykant

Dołączył/a:

  • 1 wpisów
  • 14 komentarzy
  • 0 obserwujących
HydeparkPociąg z Madrytu do Barcelony - 620 km, podróż trwa 2:40h. Za bilet zapłaciłem 35 euro.. jadę z prędkością
Praktykant3piorunów

@cyber_biker jechałem ostatnio, za bilet powrotny z Barcelony do Madrytu zapłaciłem 42€. Całkiem fajna sprawa, że na drugi koniec kraju można se śmignąć w 3h i wrócić jeszcze tego samego dnia. Oczywiście patrząc przez pryzmat Polski, gdzie podróż z Warszawy do Szczecina trwa 6,5h, mimo że kilometrów licząc po torach jest mniej.

Gruba ryba1piorunów

@Sonmc trasy Warszawa-Szczecin i Warszawa-Wrocław zbiorkomem to żart.

HydeparkNie ma to jak szybki wypad do Pragi. Raz, że przepiękna starówka, dwa że taniej niż w Polsce, trzy że zawsze
Praktykant1piorunów

@maximilianan samochodem czy samolotem leciałeś do Pragi? Właśnie się zastanawiam nad wypadem w majówkę, tylko jeszcze rozważam Praga czy Wiedeń

Praktykant1piorunów

@AdministratorDanychOsobowych akurat z Warszawy niestety, natomiast właśnie waham się między samolotem a samochodem. Samolotem niby szybciej, ale samochodem jakoś bardziej do mnie przemawia

Mistrz0piorunów

@Sonmc autem, akurat od siebie mam 2.5 godziny z Ratyzbony

Praktykant1piorunów

@AdministratorDanychOsobowych akurat z Warszawy niestety, natomiast właśnie waham się między samolotem a samochodem. Samolotem niby szybciej, ale samochodem jakoś bardziej do mnie przemawia

HydeparkBellingham strzelił gola dającą Realowi wygraną w meczu z Valencią, niestety zrobił to 2 sekundy po końcowym
Praktykant1piorunów

@utede ty swoje, a prawda jest zupełnie gdzie indziej. Jakiej interwencji obrońcy? Sędzia wsadził gwizdek do buzi i czekał aby gwizdnąć przez 2 sekundy. Po czym zrobił to w momencie, w którym Brahim był już w momencie wykonania dośrodkowania, mało tego, był przy piłce w polu karnym. Powtarzam, nikt na świecie, nawet gdyby doliczony czas był już przekroczony, nie gwizdnąłby końca meczu w tym momencie. Abstrahując już od tego, że w doliczonym czasie meczu, sytuacja która analizował VAR trwała 2:08, a sedzia „ukradł” ostatnim gwizdkiem ponad 30 sekund. Niby niewiele, ale gdyby prawidłowo doliczyl, bramka byłaby zdobyta prawidłowo. I poczytaj trochę wiadomości ze świata, nawet Komitet arbitrów nie rozumie takiego zachowania, więc totalnie nie rozumiem Twojej i innych retoryki broniących takie zachowanie.

Praktykant6piorunów

@utede nie, nie zawsze trwa jakaś akcja, to raz. A dwa, że nie kończy się meczu gdy zespół atakujący jest w polu karnym rywala i zawodnik wykonuje dośrodkowanie. Abstrahując od tego, że już w doliczonym czasie gry, była interwencja VAR i powinno zostać dodatkowo doliczone do czasu już doliczonego, conajmniej 2 minuty. Nawet komentatorzy podczas meczu mówili o skandalu, czymś co mogło wydarzyć się tylko w Hiszpanii. Tu już nie chodzi o sympatię do jakiegokolwiek klubu, tylko o tragiczny poziom sędziowania w Hiszpanii, gdzie ta akcja jest tego najdobitniejszym przykładem. Nigdzie na świecie, na żadnych boiskach, sędzie nie odgwizdałby w tym momencie końca meczu. Nawet jeden z zawodników Valencii po meczu powiedział, że sędzia powinien był gwizdnąć koniec wcześniej (gdy piłka nie była transportowana na stronę Valencii) lub nie robić tego w ogóle.

Hydepark#heheszki
Praktykant10piorunów

@zboinek kiedyś wsiadłem do WKD bo chciałem podjechać 4 przystanki, oczywiście zasnąłem, pierwszy raz mi się tak przytrafiło. Obudziłem się na zajezdni w Grodzisku. Musiałem ręcznie otworzyć drzwi i przechodziłem przez płot żeby wydostać się z zajezdni. Wszystko na bani. To były czasy jeszcze bez ubera czy Bolta. Poszedłem na przystanek i… zasnąłem. Obudziłem się gdzieś koło 7 i czułem się jak ostatni lump, zresztą wyglądałem też jak lump bo chyba musiałem się parę razy po drodze wywalić bo byłem cały w błocie. Od tamtej pory nigdy nie przymykałem już oczu w komunikacji : D

HydeparkKiedyś pisałem na hejto o problemach z moimi zwariowanymi sąsiadami, bo przeszkadzają im moje dzieci (chodzi o to
Praktykant3piorunów

@GtotheG dlatego ja poniekąd rozumiem styranych rodziców, którym gówniaki żyć w mieszkaniu nie dają bo non stop tylko darcie japy czy głupie zabawy, stąd ich zobojętnienie na hałasy czy właśnie ewentualne przeszkadzanie sąsiadów. Natomiast po drugiej stronie właśnie jestem ja, gdzie nad głową mi skaczą, a to nie ja se robiłem te gówniaki, więc nie mam ochoty współdzielić ich odpowiedzialności za wychowanie. Dlatego też nie miałem skrupułów i wzywałem dzielnicowego jak hałas był już nie do zniesienia, chodziłem do nich 3 razy z prośbą przynajmniej o nie skakanie. Ale to mija albo delikatnie się zmienia tylko na chwilę, później stan rzeczy wraca do normy. Jeszcze w dodatku urodziły im się teraz bliźniaki, więc już wiem, że spokoju niemiałbym nigdy : D

Praktykant5piorunów

@mkbiega generalnie to przez rodzinę z dziećmi którzy mieszkają nade mną, kupiłem w grudniu 2023 działkę i po sprzedaży mieszkania, mam zamiar się budować. Najgorsze co może się przydarzyć mieszkając w bloku, to rodzina z dziećmi mieszkająca nad Tobą. Zabawa w skakanie pół dnia z przerwami na darcie mordy. Albo darcie mordy łączone ze skakaniem. Rodzice którzy nie rozumieją że pod nimi też ktoś mieszka i chciałby jednak ciszy, ale nie, to przecież dzieci one muszą się wybawić. Generalnie to mam wrażenie że teraz, gorzej niż na młodych rodziców z dziećmi jako sąsiadów mieszkających nad Tobą, nie da się trafić. Mam ukraińskich robotników na piętrze, i oni tylko śmierdzą. Wali od nich dzień w dzien cała klatka. Ale z tym idzie zyc. A z darciem ryja i skakaniem w stylu małp z kongo bongo już nie. Aż człowiekowi nie chce się do mieszkania po pracy wracać bo wie, że nie odpocznie.