StaryKoneser
Dołączył/a:
- 32 wpisów
- 185 komentarzy
- 0 obserwujących
@macgajster Piękna robota. Mam trochę skosów i jak pomyślę że trzeba będzie kiedyś zawołać "fachowca" to gorąco mi się robi w portfelu.
Jak uzgodniłeś kąty od sufitu? Szablon z tektury odcięty milion razy? Matematycznie?
@Stary jak wybudujesz pomieszczenie idealne, z kątami po 90 stopni czy ile trzeba, z idealnie płaskimi ścianami, sufitami i podłogami, to matematyka będzie się zgadzać co do zewnętrznych wymiarów. Jak jeszcze dobrze zaprojektujesz szafę i nic nie będzie prężyć ani naciągać, to szafa też będzie prosta 😉
Matematyka jest idealna, a rzeczywistość jest rzeczywista :grinning:
Przypatrz się szczelinie przy najdłuższej ścianie szafy. Tam właśnie wychodzi kwestia samego pomieszczenia.
@macgajster Kurcze, dobra akcja. Jak myślisz, z czego wynika fakt że po wymiarowaniu w cad trzeba było robić docinki? Albo po pomiarach kątomierzem docinać karton?
Sam nie ufam takim pomiarom, stąd pomysł z kartonem... Ale nie wiem jak nazwać ten problem. Człowiek nie raz miarę w ręku trzyma, robi coś dokładnie a potem wychodzi wiadomo jak.
@Stary zwymiarowałem wnękę, wrzuciłem w CADa, narysowałem szafę.
W rzeczywistości każdy element trzeba było wnieść, obejrzeć, zmierzyć i po zaznaczeniu przyciąć. Początkowo trzymałem się matematyki, ale przy drugiej szafie ciąłem "na oko" jak wychodziło z rzeczywistości i wyszło lepiej.
Drzwi rzeczywiście wymiarowane kartonem, bo nie zgadzała się matematyka z kątomierzem.
@macgajster Kurcze, dobra akcja. Jak myślisz, z czego wynika fakt że po wymiarowaniu w cad trzeba było robić docinki? Albo po pomiarach kątomierzem docinać karton?
Sam nie ufam takim pomiarom, stąd pomysł z kartonem... Ale nie wiem jak nazwać ten problem. Człowiek nie raz miarę w ręku trzyma, robi coś dokładnie a potem wychodzi wiadomo jak.
@Qwapi Zadziwiająco szybko dzieciory z tego wyrastają. Nie wydaje misie w związku z tym, żeby wieksze doktoryzowanie miało sens.
Garść myśli:
Bardzo przydawała się i moskitiera i szczelna osłona od deszczu.
U mnie sprawdziła się większa przyczepka. Plus ma większą stabilnosc. Jak byli mali, jeździli we dwójkę. Potem jedno plus np plecak.
Bardzo dobrze też oceniałem przestrzeń ładunkową dostępną od tyłu. Oprócz szpejów ogolno-turustycznych woziłem tam np rowerek biegowy.
Amortyzacja na zwykłych pasach (burley encore) W ZUPEŁNOŚCI wystarczyła. Dzieci są wytrzymałe, potrafią spać na siedząco cały dzień i nie bolą ich plecy (tak jak mnie by bolały) więc dążenie do lepszej i lepszej amortyzacji to chyba tylko chłyt małtetindody.
@osn_jallr Ta. Prędzej od codziennego siedzenia przed kompem niż od parogodzinnej wyprawy przyczepka przez parę weekendów w roku.
@Stary I potem po 30 będą się zastanawiały dlaczego bolą je plecy 😛
@osn_jallr Ta. Prędzej od codziennego siedzenia przed kompem niż od parogodzinnej wyprawy przyczepka przez parę weekendów w roku.
@NiebieskiSzpadelNihilizmu W ramach eksperymentu społeczno-kurturarnego można by spróbować! Moim zdaniem to byłby ciekawy happening codzienny.
Taka stała we wszechświecie. Nie tagujesz - ktoś beeczy na ciebie, nie piszesz poprawnie - beczysz!
@Jim_Morrison A gdzie "nieuku" 😉
Przepraszam, musiałem. Wyobraźcie sobie jaki to byłby folklor!
Brak tagów - beeee
Błędy - nieuku
@Lubiepatrzec No dobra. Kawę też mam :smiley: tyle że nie pije za często.
Do mięsa polecam pressure canner! Nie trzeba wtedy zamrażarki.
@Lubiepatrzec Przyznaj sie, co lubisz mieć w większej ilości? :smiley:
Ja zacznę.
Masło. Papier toaletowy. Mydło.
@KattaK To nie starość, to prepizm! I to w czystej postaci: myślisz o czymś, zanim nastąpi brak 😉
A że nie uświadomiłeś sobie tego braku, tylko masz potrzebę która się pojawiła "ot tak"? meh
Nie chcę się wdawać w dyskusję czy to ma sens, bo każdy ma inne warunki. Są tacy co wierzą że kraj/rząd będą działały zawsze i woda dotrze nawet beczkowozem. Inni zbroją się, po cichu wierząc w apokalipsę/zombie/iluminatów.
Pomyśl kogo najmniej dotknęły problemy z wodą i jedzeniem np w czasie wielkiego kryzysu. Albo podczas wojny. Albo w czasie stanu wojennego. IMO tych co byli samowystarczalni.
Dziś zbierasz deszczówkę, a jutro kupisz kurnik!
@Stary A to fakt z tym się zgodzę bo pochodzę ze wsi i miałem to szczęście że lwia cześć mięsa i jajek która jadłem była z własnych kurczaków i generalnie fajnie mieć swoje. Kiedyś chciałbym mieć ogródek ze swoimi pomidorami i ogórkami a jeszcze bardziej jara mnie to jak pomyśle że mógłbym zbudować system zeby np. zautomatyzować podlewanie itp
A no masz racje szczególnie jak pomyśle to z tego co wiem w Polsce mamy drastycznie niskie ilości wody a susza tylko z roku na rok narasta.