@Stary
> Postmodernizm?
Niee- zwykłe zmęczenie materiału. Kiedy coś takiego się zdarza od wielkiego dzwonu, rzucisz tekstem i tyle, to... tyle. Po prostu zauważyłeś błąd i na to zwróciłeś uwagę. Nie ma tu żadnego drugiego dna, które trzeba drążyć. Problem pojawia się wtedy, kiedy tak jak zauważył @Shagwest staje się to częścią ciebie i jesteś kojarzony tylko z tego. Tak jak na przykład wyklopowy as Paliwoda, chociaż jak się stamtąd zwijałem, to takich młotków było tam kilka, który nie dość, że się przypieprza do każdego jakby od tego jego życie zależało, to jeszcze ich wyzywa od durniów i imbecyli, tak jakby mu ktoś matkę obraził. Nie wiem, czy on myśli, że ktoś go przez to na poważnie weźmie, czy stwierdzi, że tak mu to wjechało na ambicję, że sam się poprawi... no sorry, nie. Jak jest się bucem, to jest się bucem, cała reszta to tylko szukanie wymówki.
To jest internet. On ma swoją kulturę, swoje niuanse i swój sposób bycia, formował się sam, na swoich własnych zasadach, które tworzyli ludzie siedzący w nim od początku. Ludzie- jakby nie patrzeć- techniczni, nie hujmaniści. W oderwaniu od tych wszystkich leśnych dziadków z jakichś rad języka takiego i srakiego, czy innych ortofilów-ewangelistów, którzy uważają, że kropka na końcu zdania jest ważniejsza, jak jego przekaz. Przez to komunikacja w internecie ukształtowała się tak, żeby być wygodną dla ludzi z niego korzystających, a nie "wpisywać się w ramy" i "spełniać oczekiwania" jakiejś niezwiązanej grupy, która możliwe, że nigdy nawet z niego nie skorzysta.
Najprostsze przykłady- czemu w sporej części tego co ludzie piszą w internecie, jakichś postów, komentarzy i tak dalej nie ma znaków interpunkcyjnych? Skąd się to wzięło? Ano proste, choć nieoczywiste- bo komunikatory :grinning: Od czasów IRCów, przez GG, aż teraz po Messengery i WhatsAppy panuje prosta zasada- wiadomości mają być krótkie i szybkie do przeczytania jak z kimś gadasz w miarę "na żywo", bo przeczytanie 50 wiadomości po jednej linijce jest szybsze, niż przeczytanie jednej 50-linijkowej wiadomości w stylu Pana Tadeusza. Gdzie w takim razie jest granica między kolejnymi wiadomościami-linijkami? Zgadłeś- tam, gdzie normalnie jest przecinek, albo kropka w klasycznym zdaniu. Proste do ogarnięcia, oczywiste dla kogokolwiek, kto spędził godzinę w internecie i zaskakująco wygodne, bo zostało to zapoczątkowane właśnie przez ludzi, którzy w tym siedzieli i szukali sposobu, jak sobie przyspieszyć i ułatwić komunikację w totalnie nowym medium, a nie powielać przestarzałe, niedziałające i niewygodne konwenanse. A jak się to przyjęło w komunikatorach, to naturalnie zaadaptowało się to też na fora, komentarze i posty. Podobnie było z emotikonami- przecież takie coś jak "xD" czy inne ":D" nie istniało.