Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

SzklarnikKompan

Dołączył/a:

  • 3 wpisów
  • 29 komentarzy
  • 0 obserwujących

GURU

w Hydepark

24piorunów

Witam,
Za tydzień jadę do Karpacza, gdzie spędzę ponad 3 doby. Szukam polecajek najfajniejszych szlaków w okolicy, co warto zobaczyć a co lepiej odpuścić i jakie są fajne knajpki gdzie się można smacznie podładować.
Śnieżka to pewniak do odhaczenia, może inne w okolicy szczyty są również warte uwagi?

#gory #wedrujzhejto #wedrowki #hiking #sudety #pieszewycieczki #wycieczka #turystyka #turystykagorska

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Motoryzacja

213piorunów

Dzień bobry,

Pijcie ze mno kompot Tomki I Kasie - chciałem się pochwalić, że wczoraj udało mi się spełnić swoje motoryzacyjne marzenie - po raz pierwszy w życiu odebrałem nowe auto z salonu.

Niezmiernie mnie to cieszy, bo w sytuacji życiowo-finansowej, w jakiej byłem jeszcze kilka lat temu, wydawało się to wręcz abstrakcyjne. A względem warunków, w jakich się wychowywałem i dorastałem - po prostu nierealne. Auta, w szczególności nowe, były czymś, co zdarzało się innym rodzinom.

Tl;dr: Volvo XC90 B5 w wersji Ultra z paroma dodatkami, m.in. Bowers&Wilkins.

A teraz ściana tekstu, dla chętnych i zainteresowanych spostrzeżeniami motoryzacyjnymi randoma z internetu 😉 :

W zeszłym roku testowałem większość 7 osobowych samochodów poniżej (absurdalnej) ceny 450 tysięcy, celując najchętniej coś w okolicy 250-300k, z poniższymi wymaganiami:

- dobra elastyczność silnika, bezwzględnie co najmniej 200km,
- benzyna, miękka/zwykła hybryda, ale nie diesel, elektryk ani phev,
- skóry, szyberdach, HUD
- trzeci rząd siedzeń, w którym dorosła osoba mogłaby jechać dłuższą trasę (raczej nie ja, tylko żona, teściowa, obie ok 1,60m, ale dorośli, a nie dzieci)
- można wygodnje siedzieć w drugim rzędzie między dwoma fotelikami dziecięcymi ustawionym tyłem
- żadnych abonamentów na ficzery, które są już zainstalowane w aucie (jak np. nagłośnienie w Audi, czy komfortowe funkcje w BMW/Mercedes),
- dobrze grające audio,
- jakikolwiek bagażnik przy 7 osobach.
- grzane i wentylowane siedzenia
- mile widziane sztywne zawieszenie,
- ma być ładne (dzieciowozy minivany odpadają)

Testowałem: Skoda Kodiaq, Toyota Highlander, Kia Sorento, nowe Hyundai Santa Fe.
Obczajałem też Nissana x-trail, Seata Terraco, Peugeot 5008, Mercedes GLB I GLS, Audi Q7, bmw x7, vw tiguan allspace.

Oczywiście każdy z testowanych samochodów miał swoje zalety, których nie miały pozostałe, ale też w drugą stronę - każdy miał coś, co mi mocno nie odpowiadało.

I tak Kodiaq miał piękne wnętrze (co prawda dopiero w wersji za 275k), wygodną pozycję za kierownicą, ale 3 rząd siedzeń był skandalicznie mały, zaś w drugim nie zmieściliśmy się ani żona ani ja między fotelikami dziecięcymi. Do tego interwał serwisowy co 2 lata/30kkm nie wróżył dobrze względem trwałości. Czuć było nastawienie na floty i utylizację po 3-5 latach. Nie podoba mi się takie podejście.
Highlander - typowo amerykańskie auto, ogromna krowa, na widok której piesi bali się wchodzić na przejście, dopóki auto się nie zatrzymało. Fajnie się tym jeździło, zbierało się to nawet w miarę, ale jakość wykończenia wnętrza wolała o pomstę do nieba. Poza tym hybryda i ecvt sprawdza się do jazdy po mieście, ale ten napęd sprzężony z niewielkim silnikiem sprawiał, że przy każdym dynamicznym manewrze silnik spalinowy wył i błagał o dobicie. Do tego w zakrętach powyżej 90 bujało jak w łajbie - czuć, że auto tworzone z myślą o USA. Bagażnik zaś w moim odczuciu mniejszy, niż w skodzie przy 7 osobach, pomimo rozmiarów auta.
Sorento - największe zaskoczenie na plus. Rewelacyjne skóry (choć czarne tylko), hybryda spięta z 1.6t o dziwo dawała radę, kapitalny ficzer z wyświetlaczem martwego pola na desce rozdzielczej po włączeniu kierunkowskazu. Niestety wnętrze dostępne tylko czarne jak noc, przedlifty w wybranym przeze mnie kolorze z szyberdachem nie były już dostępne, zaś na poliftową sztukę czas oczekiwania wynosił 10 miesięcy. Gdyby nie to, możliwe, że wybralibyśmy Kię.
Santa Fe - chyba największy zawód. Miałem wysokie wymagania względem tego samochodu, pierwsze testy auto bardzo chwaliły. Choć pod spodem to z grubsza to samo, co Kia, wyglądało na to, że miejsca będzie więcej. Niestety, na polski rynek wersja 7 osobowa dostępna jest tylko z eko-skórą, która w dotyku jest absolutnie paskudna. Jestem pewny, że po 5 latach będzie wyglądać tragicznie, w skromnych 20 stopniach na zewnątrz tyłek i plecy się mi pociły, a po włączeniu wentylacji foteli było za zimno. Po prostu paskudny i śliski materiał w moim odczuciu. A szkoda, bo z zewnątrz samochód przyciągał spojrzenia jak żaden inny i mi się po prostu podobał. Ale niestety wnętrze przesądziło. Wersja 6 osobowa ma w opcji skóry nappa, ale 6 miejsc mnie nie urządza. Po rabatach 280k, ciut taniej niż Kia po lifcie.

Inne marki i modele odpadały w przedbiegach z różnych powodów - x-trail malutki, seata nie można już zamówić w topowej wersji, peugeot za słaby i bez napędu awd, glb niedostępny na testy w wersji 7 osobowej, zaś obsługa w salonie bucowata, GLS, x7 I Q7 za drogie i miały abonamenty na funkcje, co jest skandalem I pluciem klientowi w twarz. Nie mówiąc o tym, że aby dobrać to, co chciałem mieć, to cena była kosmiczna, nawet po rabatach. Tiguan to w sumie to samo co skoda, tylko mniejsze i droższe.

Z głupa, trochę po znajomości, poszliśmy do Volvo. Choć cennik zniechęcał, bo to, co chciałem kosztowało blisko 450k, ale wzięliśmy na jazdę próbną na weekend xc90. I pod każdym względem czuć było w tym samochodzie jakość premium. Prawdziwe drewno, wysokiej jakości skóra, arcywybitne fotele, gdzie człowiek nie położył ręki, tam czuć było po prostu świetną jakość. Prawie wszystkie auta miały dobre wnętrza, ale volvo jako jedyne nie leciało w kulki. Taki Mercedes potrafił mieć chamskie plastiki, Audi trącić wsią. Nie mówiąc o tym, że podstawowe wyposażenie Audi, bmw czy merca to śmiech na sali i jak chcemy dołożyć pare rzeczy, to trza niemało dopłacić. W volvo zaś prawdziwe drewno, wysokiej jakości skóry, dobrej jakości plastiki, wszystko przyjemne i "ciężkie" w dotyku. Był to przedlift I niestety, miał minusy. System infotainment był już mocno przestarzały, ekran 9 cali na tle konkurencji wyglądał po prostu biednie. Środkowy zestaw audio (harman kardon, tej samej marki co w skodzie, gdzie brzmiał dość dobrze) był poprawny, choć nie wybitny. Ale cała reszta przebijała konkurencję. Komfort podróży na zupełnie innym poziomie. Niemniej, cena i te parę minusów przeważyło, uznałem że nie warto dopłacać. Oddałem więc auto i co się okazało na miejscu - w ciągu dwóch tygodni miał być prezentowany lifting. Lifting ten miał dać większy ekran, nowy system inforozrywki, parę innych usprawnień. Idąc dalej, cena. Na auto w mojej konfiguracji dostanę rabat, który sprawia, że różnica względem sorento to nie 150 tysięcy, a jakieś 40. I w tej cenie dostanę już polifta, niezależnie od tego, o ile podniesie się jego cena. Warunek - wpłata zadatku, który zostanie mi zwrócony, jeśli zmienię zdanie.

Jako że nic nie miałem do stracenia, postanowiłem zamówić i wpłacić zadatek. Najwyżej zrezygnuję i wezmę sorento. Przyszła premiera polifta xc90, część problemów które mnie denerwowały znikła, samo auto wybitnie mi się podobało. Potem mnie targetowały filmiki z crash testów volvo, które utwierdziły mnie w przekonaniu, że szwedzka stal robi robotę w rodzinnym aucie. W międzyczasie jeszcze miałem możliwość przetestowania systemu audio bowers&wilkins w tym aucie i zrozumiałem, czemu ludzie w testach mówią, zeby pomimo wysokiej ceny go dokupić. Po prostu rewelacja, jakość dźwięku nie do opisania.
I tak mijały miesiące, pojawiały się testy polifta, wszyscy w sumie zadowoleni. Nic lepszego się nie pojawiło na horyzoncie 7 osobowych aut, pomimo agresywnej ekspansji chińczyków, a ja odliczałem dni do odbioru samochodu.
I w końcu - stało się. Jestem bardzo szczęśliwy i głęboko wierzę, że podjąłem dobrą decyzję. 5 lat gwarancji daje mi spokój i pewność, jakość wykonania i użyte materiały obiecują trwałość, a poziom bezpieczeństwa uspokaja rodzicielskie sumienie.

#volvo #chwalesie

Pokaż więcej komentarzy (123)

Specjalista

w Finanse i biznes

75piorunów

Kupuj polskie produkty - ketchup (cz.2)

Kolejna grafika w ramach naszej akcji informacyjnej "Kupuj polskie produkty" - ponownie dotycząca ketchupów! Okazało się, że polskich firm jest więcej - nie chcieliśmy ich pomijać! #patriotyzmkonsumencki #ketchupy #keczupy #swójdoswegoposwoje #patriotyzmgospodarczy

Mistrz

w Hydropark

125piorunów

Kontrola nawodnienia :droplet:

Dzień dobry i pięknej soboty! Chodźcie na #codziennepiciu :yellow_heart:

Przyznać się, kto sobie dzisiaj pofolgował i pospał dłużej? Jeśli udało się Wam w ten sposób dogodzić, to zachęcam do umilenia sobie dnia jeszcze czymś dobrym do picia. Zwłaszcza w ten upał i zwłaszcza, jeśli planujecie aktywny wypoczynek lub będziecie dziś pracować. To co, po szklaneczce piciu?

PS. Dzisiaj to chyba z trzy prysznice będzie trzeba wziąć :smiling_face_with_tear:

#kontrolanawodnienia #woda #przypomnienie #odwodnienie

Pokaż więcej komentarzy (24)

Gruba ryba

w Samochody

48piorunów

Nowy Hyundai Elantra to taki pomost między dawnymi a obecnymi czasami w motoryzacji. Ogólnie stylistyka jest nowoczesna (te lampy i przetłoczenia), podobnie wyppsażenie. Ale zwróćcie uwagi jak nisko schodzi linia maski, niczyn w autach z lat 90. Jedyny dostępny silnik to 1.6 MPI do którego da się założyć instalację gazową. W kokpicie fizyczne przyciski do obsługi nawiewów. Podstawowe wersje mają felgi stalowe i kołpaki. Gdyby był liftbackiem - ideał.

#motoryzacja #samochody #rozkminy

Pokaż więcej komentarzy (30)

Autorytet

w Dyskusje

25piorunów

Nastał dzień dzisiejszy. Osobie która najbliżej wytypuje ilość podejść do tego skurwola na koniec miesiąca prześlę 200 ziko blikiem. Jeśli podejść będzie więcej niż 1000 dodatkowo wygrana osoba wybierze fundację na którą prześlę 100 złotych. Przypominam, że gram na pierwszym poziomie postaci bez wzmocnień z dlc. Typy przyjmuje do jutra do godziny 19 pod tym wpisem. Mnie czeka męka xd

#gownowpis #eldenring #gry #glupiehejtozabawy

Pokaż więcej komentarzy (65)

Fenomen

w Kuchnia

147piorunów

Wczoraj na moim osiedlu rozpoczęła się trzecia ewolucja cyklu życia kebaba, w tym samym lokalu otwiera się już trzeci kebab w przeciągu 4 lat. Za 21zł dostałem wielkiego kebaba którego ledwo udało mi się zjeść (miał być średni, ale Mustafa chyba ukręcił dużego w celach marketingowych), mięso było dobre, świeże, dobrze przyprawione, warzywa również świeże, był ogórek pomidor, sałata, sosiwo gęste, dobre. Dawno nie uświadczyłem tak dobrej kanapki z kuchni bliskiego wschodu. Mustafa dodatkowo, darmo, dorzucił puszkę coli do zamówienia. Jak długo na rynku utrzyma się nowa propozycja gastronomiczna? Nie wiem, ale się domyślam

#jedzenie #jedzzhejto #kebab

Tytan0piorunów

U mnie był fajny kebab, kolejki dlugie, potem to już po taniości, dużo kiszonej kapusty, mało mięsa, teraz padaka.

Inspirator0piorunów

@kaszalot najgorszy kebabowy syf jaki jadłem to lokal przy s17, zjazd na józefów, mało mięsa, kapusta zamiast warzyw

Pokaż więcej komentarzy (20)

Praktykant

w Dyskusje

32piorunów

Czołem. Starym zwyczajem chciałem przywitać się z szanowanymi użytkownikami.
Jest to nie tylko mój pierwszy wpis na Hejto ale w ogóle "w internecie" dlatego proszę o wyrozumiałość.
Przychodzę do Was po radę. Mojego posta kieruje do osób, które zdecydowały się na zakończenie związku małżeńskiego, czyli rozwód.
Mam 38 lat. Moja żona 34. Mamy 8 miesięczną córeczkę. Pracuje w korpo, zarabiam ok 7000 netto. Małżonka jest na urlopie macierzyńskim i planuje zostać jeszcze rok na wychowawczym. Mam mieszkanie kupione jeszcze przed ślubem, które sam wykonczylem. Do tego 10 letni samochód i trochę oszczędności rozlokowanych długoterminowo - tyle o mojej sytuacji materialnej.
Nie jestem w stanie dalej funkcjonować w tym związku. Mam już dosyć. Nigdy nie myślałem że będzie mnie stać na taki krok jak rozwód ale już poprostu nie daje rady psychicznie wytrzymać tego co się dzieje w domu. Żona zawsze była konfliktowa i wybuchowa, potrafiła zrobić awanturę "z powietrza " ale po urodzeniu córeczki sytuacja zaogniła sie. Awantury i obrażanie się jest już na porządku dziennym. Cały czas coś jest nie tak. Coś powiem nie tak, coś zrobię albo nie zrobię. Zaczęło się wytykanie że mało zarabiam. Porównywanie do mężów jej koleżanek, że prowadzą własne biznesy i zarabiają tyle że ich żony nie muszą pracować. Kilka dni temu powiedziała że zaprosiła znajomych na swoje urodziny i żebym jechał do matki bo nie chce mnie wiedzieć w domu. Coś we mnie pękło i pojechałem. Siedzę teraz i zastanawiam się co robić. Podobne sytuacje miały miejsce wielokrotnie ale zawsze jakoś się dogadywaliśmy. Odkąd pojawiła się córeczka czuje że jestem intruzem we własnym mieszkaniu. Czynnie uczestniczę w życiu rodzinnym. Zajmuje się córeczka, sprzątam, gotuje praktycznie tylko ja. Atmosfera stała się tak gęsta że z przyjemnością wróciłem do firmy (pracuje zdalnie). Strasznie tęsknię za córeczka chociaż minęło dopiero 2 dni od kiedy jej nie widziałem.
Pochodzę z rodziny gdzie ojciec znęcał się psychicznie nad mamą bratem i mną, oczywiście po pijaku. Zawsze ustępowałem w różnego rodzaju konfliktach żeby nie zaogniać sytuacji ale teraz poprostu nie chce wracać do domu...
Czy są tu ludzie którzy przechodzili podobną drogę? Chciałbym to zakończyć dla swojego zdrowia psychicznego i nie chce żeby córeczka dorastała w takiej atmosferze. Żona jest troskliwą mamą i tutaj nie mam nic do zarzucenia ale wiem, że jeżeli zdecyduje się na rozwód to najpewniej córeczki nie zobacze - to będzie kara dla mnie. Nikt nie potrafi zranić i wyprowadzić mnie z równowagi jak żona i ojciec. Wie gdzie ma uderzyć.
Pytanie do Was: jak wygląda droga rozwodowa? Czy możecie polecić adwokata z Warszawy, który zajął by się sprawą i doradził krok po kroku co robić? Jak wyglądały Wasze doświadczenia po rozwodzie? Boje się rozłąki z córeczką i jeżeli okazałoby się że nie będę jej widywał to zacisnę żeby i będę trwał w tej sytuacji byleby mieć z nią stały kontakt.
Jak wygląda rozwód, podział majątku, alimenty, opieka nad dzieckiem? Czy podczas sprawy rozwodowej mielibyśmy mieszkać razem? Ja miałbym się wyprowadzić z mieszkania?
Będę bardzo wdzięczny za wszelką pomoc i porady.

Gruba ryba1piorunów

@LastStraw najgorsze co możesz zrobić to zacisnąć zęby i trwać w patologicznym związku "dla dobra dziecka". dla dziecka to tylko gwarancja głębokich problemów psychicznych, trauma na całe życie i zasadniczo koszmar. "plus" jest taki że dziecko małe, więc jest szansa że jak się uwiniesz to nie będzie nawet pamiętać kłótni i całej sprawy rozwodowej. nie przejmuj się tym co matka jej będzie pi⁎⁎⁎⁎lić do łba jak ta będzie dorastać. dzieci rozumieją więcej niż by się mogło wydawać. działaj tylko z prawnikiem. im później żona się dowie o Twoich zamiarach tym lepiej. naucz się traktować ją jak powietrze. decyzję już w zasadzie podjąłeś więc nie marnuj czasu.

Kompan1piorunów

Napewno mając na pierwszym planie dobro córki rozwód jest dobrym rozwiązaniem. Okropne wzorce by miała widząc jak jesteś traktowany. Rozwód to będzie batalia, ale musisz zacisnąć zęby. Dobry prawnik i wychowanie naprzemienne. Z czasem dzieci też zaczynaja kminic i łączyć klocki. Poświęcony im czas procentuje, nie kasa a czas. Sam jestem z rozbitej rodziny to mówię z autopsji. Trzymaj się i nie daj się na mieszkanie wyruchać

Pokaż więcej komentarzy (26)

Gruba ryba

w Hydepark

218piorunów

Dostałem jebane 20% podwyżki XD

Spodziewałem się realnie po ostatniej redukcji etatów propozycji jakichś 7-10% i byłem przygotowany żeby się kłócić co najmniej na 15% i wylądować na 12%, a tu w zasadzie w zaokrągleniu 21% XD

To moja 4 podwyżka w ciągu 1 roku i 3 miesięcy ostrego zapierdalania, prawie całkowitej rezygnacji z prywatnego życia i wykorzystania wszystkich nadarzających się okazji z których inni bali się korzystać by nie brać na siebie większej odpowiedzialności poza swoją strefą komfortu. Awansowałem dzięki temu podejściu w miedzyczasie na menadzerskie stanowisko i do chwili obecnej doslownie podwoiłem swoje zarobki w stosunku do tego co miałem 15 miesięcy temu.

W niecałe półtora roku WTF XD

Gdyby ktoś mi powiedział że to jest w ogóle możliwe te 15 miesięcy temu i że będę z wyksztalceniem po szkole średniej zarabiał grubo powyżej II progu podatkowego to bym mu powiedział że jest zjebany i chce mi chyba zepsuć dzień XD

Teraz mame dumne, tate dumne, a ja bogaty.

Ale chcę jeszcze tak docelowo z 1,5-2x tyle i dopiero zaciągam hamulec XD póki mi się chce jeszcze na tej fali płynąć, robić, uczyć i rozwijać, bo i tak wziąłem się za życie dosyć późno (po 30stce).
Za późno.

Pamiętajcie.
Nigdy nie jest za późno na zmiany - to jest prawda najprawdziwsza, chociaż brzmi jak tekst motywacyjny z książki Jakóbiaka.
Nigdy.
Tylko koszty (zdrowotne psychiczne itp) są różne. Ale skoro ja przeżyłem :) to da się.

Także gitara, siema. Dorobił się złodziej j⁎⁎⁎ny.
Pijta ze mno kompot.

:D:D:D:D

Gwiazdor0piorunów

Ale nowego czy starego progu?

Fenomen0piorunów

@bizonsky to teraz trzeba by pomyśleć jak ten II próg zgrabnie obejść 😛

Pokaż więcej komentarzy (43)

Autorytet

w Hydepark

11piorunów

Kupiłem płyn do spryskiwaczy po drodze do pracy za 30zl tylko po to żeby dowiedzieć się, że w obiegu miałem trochę letniego który przymarzł i spryskiwacze nie działają.
#milegodnia

GURU1piorunów

@Weathervax I dopiero teraz się kapnąłeś? Przecież już były mrozy z tydzień czasu po -5.

Fanatyk2piorunów

Podgrzewane spryskiwacze. I szyba. O fotelach i lusterkach nie wspomnę.
To są ważniejsze elementy wyposażenia niż cygańskie LGBT podświetlenie w Mercedesie, gładziki w VW czy head up display w dowolnym samochodzie.
Za szybę i spryskiwacze kocham moje już oficjalnie, rocznikowo dziesięcioletnie Volvo 😉

Pokaż więcej komentarzy (18)

Twórca

w Rozwój

15piorunów

„(…) Samotność to taka straszna trwoga. Ogarnia mnie, przenika mnie. (…)”
Czy czułeś się kiedyś samotny choć wokół ciebie jest wiele osób? Można mieć to co w życiu dla wielu najważniejsze, zdrowie, rodzinę, pieniądze, pracę i plany na przyszłość, a być samotnym.
Mam czasem refleksję o tym co straciłem. Czuję czasem, że prawdziwą miłość już przeżyłem. Czasem czuję, że zabrnąłem w coś co nie jest moim życiem. Frustruje mnie to, że są wokół ludzie, którzy szukają sensu własnego życia, a ja szukam sensu we własnym życiu. Chodzi o to, że niektórzy czują pustkę w sercu myśląc o swoim życiu. Dzisiaj nawet czytałem taki wpis tutaj na hejto. A ja mając wręcz idealne życie, mam zdrowie, rodzinę, pracę, pieniądze i plany na przyszłość to i tak czuję, że to nie to. Czy to sprawiedliwe i rozsądne tak myśleć?
Miałem kiedyś inne życie i ono zniknęło, zdecydowałem się na coś innego, a nadal tęsknię za tym co nigdy mnie nie spotkało.
Pozdrawiam wszystkich, którzy tęsknią za tym co minęło. Za tym co mogo być naszym życiem, a uleciało.
„Wspaniali ludzie nie powrócą, nie powrócą już. Nie!”

#wieczornarefleksja

Kompan2piorunów

@Modnar kruci aż nazbyt często czuje podobnie. Nawet nie chce się tu rozpisywać, bo tylko pogłębia to smutek. Myślę czy nie rzucić wszystko i wy⁎⁎⁎ać w Bieszczady..

Osobistość1piorunów

@Modnar w innym komentarzu piszesz "czy nie mamy prawa do szczęścia" - skłaniam się ku opcji że nie mamy prawa do długoterminowego szczęścia, tylko do stanu wzglednie neutralnego który powinniśmy probować zaakceptować.

Na wszystko co sprawia szczęście człowiek się uodparnia. Zauroczenie mija, już nie mówiąc o rzeczach nabytych które sprawiają przyjemność o wiele krócej.
Możemy co prawda w jakiś sposób zdobyć chwilowe szczęście, ale liczy się tu i teraz, po jakimś czasie organizm będzie miał w d⁎⁎ie to czy kiedyś w danym momencie byłeś szczęśliwy, tylko będzie chciał byś był szczęśliwy teraz a nie da się zapewnić byś był stałe szczęśliwy gdy organizm dany poziom uzna szybko za standard.

Kolejna moja myśl to zawsze będziemy odczuwać jakiś dyskomfort bo to pcha nas do przodu jako gatunek, zapewnienie potrzeb pierwszego rzędu nie sprawi że będziemy szczęśliwi tylko to że będziemy odczuwac dyskomfort związany z potrzebami drugiego rzędu i krótko mówiąc zawsze musi być coś nie tak, bo inaczej nie widzieli byśmy szansy na poprawę naszego losu.

Swoje rozwiązanie widzę w miksie filozofii buddyjskiej ( polecam pierwsza część książki " o naturze rzeczy" która opowiada o filozofii, nie o religii ), stoicyzmu i praktykowania wdzięczności

Czyli po krotce z :
- akceptacji że długotrwałe szczęście nie przyjdzie z zewnątrz
- że teoretycznie mogę osiągnąć długotrwale szczęście jeżeli ogarnę swój gadzi mózg - wyzbędę się potrzeb bo innej drogi nie ma, w miejsce zaspokojonej jednej potrzeby pojawi się inna
- zwłaszcza w temacie potrzeb materialnych gdzie dana rzecz da mi szczęście przez bardzo krótki okres a jej utrzymanie będzie ograniczało moją wolność
- że muszę na swoje odczucia patrzeć z bardziej neutralnej/obiektywnej perspektywy. Wyśmiewamy problemy płaczących małych dzieci, tak samo i wiele naszych problemów to nie są wielkie krzywdy tylko chwilowe wyprowadzenia nas z równowagi emocjonalnej - chwili która przeminie
- wszystko się zmienia i nic nie jest trwałe, jestem singlem i co jakiś czas atakuje mnie poczucie samotności, wtedy sobie mówie że to po pierwsze zaraz te uczucie przeminie po drugie to to czego mój mózg by chciał to trwające w nieskończoność uczucie zauroczenia co nie jest osiągalne ale gadziemu mózgowi tego nie przetlumaczysz, po trzecie koszty związku byłyby większe niż chwilowe korzyści - dostosowanie się i praca nad związkiem sprawiałyby mi większy dyskomfort niż poczucie samotności i że samo uzależnienia się od drugiej osoby jest słabe.
- porównuje swój stan ale nie w góre tylko w dół, z ludźmi którzy mają gorzej, ze sobą z przeszłosci.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fenomen

w Hydepark

6piorunów

Miałem za cel wyciskać pewien ciężar na klatę do połowy listopada, ale po dzisiejszych ćwiczeniach widzę, że nie dam rady. Nie potrafię progresować siłowo , ale za to mam sylwetkę jak gówno. Płakać mi się chce przez taki stan rzeczy. Jeszcze dzisiaj jedna dziewczyna na wiosłowaniu rozgrzewkę robiła takim ciężarem jak ja serię. Daję sobie rok na pierwsze efekty jak się nie uda to rzucam to wpizdu #zalesie #hejtokoksy #silownia

Gruba ryba0piorunów

A co masz w planie na tą klatę? Bo jak jakieś prostackie 5x5 raz w tygodniu, to może nie wystarczyć.

Osobistość0piorunów

@Dudleus źle ćwiczysz, pierwsze 2 lata to największe progresy u naturalni, a potem zaczynają się schody.

Pokaż więcej komentarzy (32)

Osobistość

w Biżuteria

24piorunów

Witajcie. Taki pierścionek zamówił dla wybranki pewien jegomość. Założenie było takie że oprawa musi być dosyć niska i nie haczuc ( rękawiczki w pracy) kamień diament 0.40ct vs2 I kolor D certyfikat Gia . 8k #sebsjewllery #jubilerstwo #rzemioslo #chwalesie #rozowepaski #zareczyny

Kompan1piorunów

Ile takie cudo ?

Pokaż więcej komentarzy (5)

Kosmonauta

w Motoryzacja

2piorunów

Panowie, szukam zimówek do auta, ostateczny wybór pozostał między Bridgestone blizzak za 1550zł a hankook winter i*cept za 1350zł. Może coś doradzicie? Warto dołożyć te 200zl do lepszej marki? #opony #samochody #motoryzacja

GURU0piorunów

@Skawarotka ja mogę polecić z czystym sumieniem zimówki Toyo, na śniegu i błocie posmiegowym naprawdę dawały radę(Mercedes Viano i Kia Niro także 2 kompletnie różne modele)
Z minusów to głośne i mało ekonomiczne.

Gruba ryba0piorunów

Używam Dunlop Winter Sport 5, są za⁎⁎⁎⁎ste, żonie też takie kupiłem. Kiedyś uniknąłem wyciągania ze śniegu na tych oponach. Jestem mega z nich zadowolony, polecam.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Autorytet

w Hydepark

13piorunów

Dzisiaj w Warszawie ważny marsz a ja tym czasem wszedłem do internetowej króliczej [sic!] norki i znalazłem oto taki komiks - zrobiony w uniwersum Zwierzogrodu, traktujący o aborcji i wykorzystujący mieszkanie z Seinfelda jako tło.

Nic dziwniejszego już dzisiaj nie zobaczę.

PS: Jeżeli jestes Arturem Dziamborem to nie oglądaj, króliczek ma małe piersi.

https://www.zootopianewsnetwork.com/2017/06/i-will-survive-by-borba-full-comic.html

#niewiemjaktootagowac

Kompan0piorunów

Oco cho z dziamborem ?

Pokaż więcej komentarzy (9)