TheLikatesyGruba ryba
18piorunówNagranie katastrofy Indyjskiego An-32 w bazie Jorhat 13 czerwca, 5 członków zalogi zginęło, jeden ocalał
https://streamable.com/dolnkd

Dołączył/a:
TheLikatesyGruba ryba
18piorunówNagranie katastrofy Indyjskiego An-32 w bazie Jorhat 13 czerwca, 5 członków zalogi zginęło, jeden ocalał
https://streamable.com/dolnkd

SzubiDubiDUAutorytet
156piorunówOgólnie to coś mi się pojebało w życiu i swoje lata nastoletnie to ja przeżywam mając trzydziestkę xD
Zawsze mi się wydawało, że czas gdy się ma te 18-21 lat to okres gdy bierzesz się za wszystkie głupie misje poboczne i robisz wszystkie decyzje "dla fabuły" by mieć co wspominać. Mi coś nie wyszło bo w czasach licealnych wszyscy koledzy to byli totalne przegrywy bez chęci na cokolwiek. Wtedy to ja marzyłem, żeby brać auto, jechać na kemping, na biwak, na grilla, nad wodę, zagadywać losowych ludzi. Potem po szkole zacząłem jednocześnie studia i pracę na pełny etat więc nie miałem ani pieniędzy, ani czasu, ani energii na nic.
Teraz gdy za rok stuknie mi równa 30stka to się zachowuję właśnie jakbym wpadł w cały "gap year" przed studiami. Najgorzej, że znalazłem równych popaprańców i zamiast się hamować to nakręcamy się dalej ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Chcemy jechać za miasto czekać 2 godziny w polu aby zobaczyć przejazd parowozu? Bardzo proszę.
Chcemy wozić się całą noc po mieście bez celu pijąc energetyki i pierdoląc o niczym? Oczywiście
Idziemy zwiedzić porzucone pociągi? Jak najbardziej
Co powiesz aby kupić auto za połowę minimalnej i je upalać aż się rozpadnie? Naturalnie, jedziemy z tematem.
Ej znalazłem kibel w lesie, co teraz? Dawaj podrzucimy go przed bramę koledze xD
Za kilka godzin ruszam na zlot na jakimś podziemnym parkingu w stylu Tokyo Drift a w ciągu 48 godzin będę zwiedzał Podlasie, nie wiem po co - BO TAK xD
#gownowpis

PositiveRateOsobistość
289piorunówNo dobra, może powinienem mieć na tę okazję przygotowane coś do powiedzenia, ale musicie wybaczyć, bo jestem nadal w stanie kompletnego zamurowania.
Otóż dostałem się na stanowisko pierwszego oficera w linii lotniczej i od sierpnia zaczynam się uczyć latać dużym samolotem. Jakoś w październiku/listopadzie będę już latał z pasażerami, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem.
Nic więcej nie przejdzie mi teraz przez gardło. Może chcecie coś dodać, zapytać itd., to śmiało, bo ja nie umiem być teraz proaktywny xD
MementoMoriOsobistość
8piorunówŁadnie się tam w tej Afryce bawią.
#lotnictwo #samoloty
https://dlapilota.pl/wiadomosci/swiat/dwa-przekierowania-zakonczone-ladowaniem-a320-z-pozostaloscia-420-kg-paliwa-na

BapitanKombaFenomen
190piorunówMam nadzieję, że nie będzie chaotycznie, ale szlag mnie trafia i muszę po prostu wypluć z siebie parę słów.
Cała Polska od kilku tygodni przeżywa akcje #latwogang Chłopaka nie darzę ani gramem zaufania, typ już na pierwszej akcji denerwował mnie, że wpuszcza do swojego mieszkania setki "artystów" i influencerów, którzy masowo lecieli w kulki, unikając płacenia podatków. Może ten cały Hancke ma dobre serce, ale wkurwia mnie jego bezmyślność, wręcz ostentacyjna naiwność. Niedawno zrobił sobie rajd po Polsce, bo trzeba było zebrać na chłopca chorującego na NIEULECZALNĄ CHOROBĘ DMD. Dwanaście milionów na terapię w USA, która jest tak dobra, że w Europie nie doczekała się refundacji, bo nie ma dowodów, że działa. Prawie cała Polska dostała orgazmu, bo chłopak jechał na rowerze. Te wszystkie zasrane TVN-y, TVP, Polityki i inne Wyborcze przeżywają całą tą szopkę i prawie jednogłośnie nie pytają się CZEMU K⁎⁎WA TAK BOGATY KRAJ NADAL UDAJE, ŻE ŻYJE NA DOROBKU I MUSI ZBIERAĆ KOLEKTĘ PO POLAKACH. PAŃSTWO W G20, KTÓRE STAĆ NA DARMOZJAZDÓW Z PRZYWIELAJMI EMERYTALNYMI, LICZNE ZWOLNIENIA Z PODATKÓW, DOSTAJE TYLE PIENIĘDZY Z UE, A NIE UMIE ZAPEWNIĆ DOBREJ OCHRONY ZDROWIA I NIE UMIE SFINANSOWAĆ PORZĄDNIE SEKTORA NAUKOWEGO, KTÓRY MÓGŁBY PRACOWAĆ NAD OPRACOWANIEM FAKTYCZNIE DZIAŁAJĄCEGO LEKU NA DMD.
Wiecie jednak, co mnie w tym wszystkim najbardziej denerwuje? Że dostrzegłem u siebie hipokryzję, bo przez lata co miesiąc dawałem jakieś drobne na #wosp, bo na Państwo nie można było (i nie można nadal) liczyć. Owsiak też miał dobre intencje, ale zrobił coś strasznego. Nauczył nas Polaków, że wszystko da się rozwiązać zbiórkami. Po co komuś reformy, praca u podstaw. Teraz u władzy mamy menelstwo intelektualne (na obraz nas Polaków, którzy wybrali sobie takich ludzi), którzy robią w gacie na samą myśl, by dokonać jakiś cięć w budżecie lub by podnieść składkę zdrowotną, bo przecież Polakowi nie wytłumaczysz, że budżet nie jest z gumy. Teraz ten cały Łatwogang apeluje do polityków, by rzucili pieniądze na niedziałającą terapię. Ktoś od Nawrockiego już odpowiedział, że się tym państwo zajmuje. Może niech się wytłumaczy czemu snus u piwnego chlora obiecał, że zawetuje wszystkie ustawy podnoszące jakiekolwiek podatki i inne opłaty. No przy takiej polityce to ochrona zdrowia będzie trzymać się na zbiórkach, czy to organizowanych przez Owsiaka czy Hanckego.
Dosyć k⁎⁎wa, skończyło się moje dobre serduszko, każdego domagającego się ode mnie pieniążków na chore dzieci będę odsyłać z kwitkiem, bo k⁎⁎wa płacę składkę zdrowotną, a co za tym idzie, dołożyłem się wcześniej. Niech te wszystkie jebane złote cielce i zaślepione bożki wyciągają pieniądze do tych, co nie płacą podatków. Niech sobie oni finansują te niesprawdzone terapie. Co do Wielkiej Orkiestry też jestem na nie, ale tutaj "buntuje się po smutnemu". Sprzęt medyczny niech kupuje Państwo, które k⁎⁎wa ma aspirację do G20. Nie kupuje tych kawałków o państwie, który od 36 lat jest na dorobku. Pieniądze są, tylko my wydaje na jakieś zasrane nierentowne górnictwo, KRUS, TVP, IPN, gówno studia o gender, te wszsytkie zasrane spółki obsadzone przez każdą możliwą partię. No k⁎⁎wa są pieniądze tylko trzeba wywalić darmozjadów i przekierować środki na rzeczy faktycznie potrzebne. Skoro państwo nie jest w stanie zrobić z tym porządku, bo politycy reprezentują wszystko co najgorsze, (a rząd Polacy wybrali na swój obraz i podobieństwo!) to znaczy, że tego sprzętu tak naprawdę nie potrzebujemy.
@BapitanKomba o widzę, że ktoś to też widzi. Media głównego ścieku lecą do tych zbiórek jak muchy do gówna. Zamiast zająć się tym dlaczego te zbiórki są potrzebne, dlaczego system tutaj nie działa. To mamy kolejny raz poruszenie serc, irracjonalne i porywcze działanie które można określić jako szlacheckie machanie szabelką. Zobaczycie, że coś wypłynie za jakiś czas z tą pierwszą zbiórką, niekoniecznie w pozytywnym wydźwięku.
Najbardziej mnie rozwaliło jak włączyłem ten stream w niedziele jak janusze z grażynami pchały dzieciaki bo chłop jedzie rowerem. Na siłę trzeba było zrobić fotkę, naród debili co widać od dłuższego czasu. Żadnej refleksji dlaczego to robi, dla nich to jest czym można potem pochwalić.
Jak się przyssały prawicowe medialne pijawki to już wiedziałem czym ta zbiórka jest. A młodego to za chwilę system przemieli, podepcze i przemieli jeszcze raz. Nie wie w jakie bagno się załadował.
@BapitanKomba dodam jeszcze ile nas wszystkich ta cepeliada rowerowa kosztowała. U mnie w miejscowości postawiono do działania dwa wozy bojowe PSP, cztery karetki i z sześć radiowozów policji. Za nasze pieniądze stali o pilnowali, bo ktoś cepeliade zrobić musiał, a mogli coś pożytecznego w tym czasie zrobić. Ludzie też dostali jakiejś szajby i zmałpienia. Przebiegali przez krajówkę, auta zostawione absolutnie wszędzie, ja nie wiem jakim cudem nikomu się nic nie stało.
michal-g-1Fenomen
3piorunówPytanie do miłośników #flightsim , Microsoft Flight Simulator.
Skądbierzecie mapy lotnicze i karty lotnisk
Z tego co widzę wszystko co jest w necie jest za paywallem czy nie ma normalnych miejsc gdzie takie dane można ściągnąć?
Jak wygląda przestrzeń powietrzna w PL? Gdzie znajdę normalną mapę?
Gdzie znajdę tabele ze zużyciem paliwa do cesny albo DHC-2?
Kiedy i jaką mieszankę paliwa stosować a kiedy zmieniać kąt śmigieł?
Microsoft udostępnia instrukcje dla debili, a ja potrzebuję konkretów
Wołam @PositiveRate 😉
@michal-g-1 płatne mapy to subskrypcja navigraph. Za darmo to zarejestruj się na autorouter i tam szperaj. Ogólny podział przestrzeni można też zobaczyć na Skyvector. Albo poszperaj w AIP poszczególnych krajów.
Co do DHC-2 to zobacz Air Flight Manual. Wszystko powinno tam być.
Skok śmigła (kąt natarcia łopat) będzie zdefiniowany w AFM dla każdej fazy lotu. Nie znam tego samolotu ale generalna zasada jest taka, że mały skok dajesz do startu i lądowania. Zwiększasz po starcie na wznoszeniu i ustawiasz docelowy na przelocie. Często jest to wyrażone w funkcji prędkości obrotowej bądź momentu obrotowego, w zależności czy mówimy o napędzie tłokowym czy turbinowym.
BudoFenomen
22piorunów119 311 528 - 1 000 = 119 310 528
Jak byłem mały, to w rodzinie się nie przelewało. Wobec czego często jadaliśmy obiady tanie, proste i pewnie nie do końca pożywne. Królował wśród nich makaron z twarogiem, cukrem i bułką tartą. To jest takie pyszne, że obecnie jako stary dziad czasami sobie taki zrobię i jest tak samo smaczny jak kiedyś. Czy u Was też sie tak jadało?
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Tak, ale ja miałem wersję "na słono": makaron, twaróg, skwarki, sól....
#niebowgebie
U mnie jadło się to samo. Pyszne 😀
NemrodGURU
66piorunówByła konferencja NTSB w sprawie wypadku na lotnisku La Guardia.
Oprócz tego, co wiemy, że zarówno samolot dostał zgodę na lądowanie, jak i wóz strażacki zgodę na przecięcie pasa, to ujawnili, że było "aż" 2 kontrolerów na tej zmianie (lotnisko obsługuje 900 operacji na dobę, znacznie więcej niż Okęcie). Jeszcze nie wiadomo jaki był ich podział zadań, ale z nagrań wynika, że to ogarniał jeden: deklarację "emergency" innego samolotu na innym pasie, wysłanie straży, zgodę na lądowanie Air Canda, ruch jeszcze innego samolotu na taxi...
Ujawnili też, że o ile samo lotnisko posiada system bezpieczeństwa, który zapobiega kolizjom na ziemi, o tyle ani wóz strażacki, ani też inne pojazdy lotniskowe nie posiadają transponderów, więc są dla systemu niewidzialne. Gdyby to samolot dostał zezwolenie na przecięcie pasa, to system by to wyłapał.
Nie wiadomo, czy strażacy słyszeli komendę STOP na 4 sekundy przed zderzeniem (na filmie można się dopatrzyć jakby próby uniknięcia zderzenia przez wóz strażacki), do ustalenia będzie czy zostało wyłączone czerwone światło przed pasem, czy faktycznie się rozglądali wjeżdżając na pas i czy istnieje szansa, że inne światła mogły zaburzyć ich ocenę sytuacji.
Natomiast podkreślono, że problem ze słabo obsadzonymi stanowiskami kontroli lotów trwa od lat. A paradoksalnie to lotnisko było całkiem przyzwoicie obsadzone wg. obecnych standardów.
#lotnictwo #wypadkilotnicze #usa

Ujawnili też, że o ile samo lotnisko posiada system bezpieczeństwa, który zapobiega kolizjom na ziemi, o tyle ani wóz strażacki, ani też inne pojazdy lotniskowe nie posiadają transponderów, więc są dla systemu niewidzialne. Gdyby to samolot dostał zezwolenie na przecięcie pasa, to system by to wyłapał.
Kto chociaz raz widzial JUESEJ od srodka i nie mieszkal w dzielnicy ze srednimi rocznymi zarobkami 200k+ na rodzine ten sie z tego burdelu nie dziwi. To jest kolos na glinianych nogach.
Dzisiaj podawali, ze bylo 4 ale na stanowisku pracy tylko 2. Nie mowili, gdzie byli 2 brakujacy. Moze sie ruchali?
CiuplowskiFenomen
43piorunówCiekawostka znad Kuwejtu.
Zestrzelenie F-15, samolot sił powietrznych USA.
Dowództwo amerykańskie podaje, że to incydent ognia sojuszniczego (friendly fire), co ciekawe jest to drugi F-15 zestrzelony w taki sposób w trakcie trwania obecnej kampanii uderzenia na Iran. Oba przypadki zestrzeleń miały miejsce nad Kuwejtem.
Iran podaje wersję, że to oni stoją za strąceniem tych myśliwców, acz wydaje mi się to skrajnie mało prawdopodobne.
Piloci przeżyli, acz odnieśli rany.
https://streamable.com/dzr7x9
#iran #wojna #usa #lotnictwo

HAJWEJ TO DE DENDŻER ZOŁN!
Jest konflikt, są straty. Norma. Wpisane w ryzyko
boriLider
113piorunówDorobiłem się własnego bażanta

@bori eeeeeee, jakiś brązowy, pewnie z Temu 😉
Prawdziwy bażant jest tylko jeden - platynowy!
@bori i myk bażanta na posesję 😁
SzubiDubiDUAutorytet
28piorunówCzarny kot, biały kot.
Niesamowita komedia produkcji Serbskiej z 1998 roku. Dominuje tutaj czarny humor, który może nie każdemu się spodoba. Ale z drugiej strony to jedyny film gdzie można się popłakać ze śmiechu z powodu faceta powieszonego na szlabanie kolejowym ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Komedia opowiada losy młodego cygana, którego ojciec wpadł w długi u gangstera i aby ujść z życiem zmusza syna do ślubu z brzydką i karłowatą siostrą gangstera. Ogółem akcja jest niesamowicie nieszablonowa i zaskakująca. Szczerze polecam.
Z ciekawostek to jedna scena, gdzie gangster śpiewa w limuzynie była bezpośrednią inspiracją dla zespołu Die Antwoord - Pitbull.
#filmy #kino #jugoslawia #ciekawostki

> produkcji Serbskiej z 1998 roku
Jugosławiańskiej, Jugosławia trwała do 2003r., zaś sama obecna Serbia od 2006r. - po rozpadzie Serbii i Czarnogóry (2003-2006).
K⁎⁎wa, uwielbiam ten film!
Ale w życiu bym nie pomyślał że jest z ubiegłego wieku, myślałem że z 10 lat młodszy...
PanNiepoprawnyFanatyk
33piorunówKolejny zestawik (#42030) z listy, upolowany u nazistów. W cenie pudełko i instrukcja, ale niestety brak pilota. Cena 70€ + koszty.
(spyfoto)

Pilota pewnie da się dokupić
@PanNiepoprawny na jakich serwisach szukasz lego? Mam 2 zestawy, które zawsze chciałem mieć...
TEAMZawodowiec
2piorunówCzesc.
Poszukuję parownicy.
Chciałbym coś budżetowego, ale co bedzie dobrze działało. Chciałbym móc doczyścić zarówno samochod, jak i fugi, czy okap.
Jednym z wymagań jest dłuższy przewod parowy, aby dało sie nim łatwo manewrować, a jednocześnie moc postawić urządzenie gdzieś obok i nie nosić go ciągle w rękach.
@TEAM ale taguj
W lidlu są okazyjne sezonowe parownice. Przyczaj się. Wszystko jest konstrukcją czajnika elektrycznego, więc na upartego nic nie musisz kupować.
PositiveRateOsobistość
63piorunówW pierwszym wpisie serii o ekstremalnych warunkach panujących za oknem samolotu pisałem o ciśnieniu i związanym z nim pięknym, 100 000 razy dziennie powtarzanym „kłamstwie” kapitanów odnośnie do wysokości, na której samolot leci (sic!). Dzisiaj przyjrzymy się zjawisku temperatury powietrza. Ustalimy jak zimno może być na wysokości przelotowej, dlaczego w zasadzie im wyżej tym zimniej, skoro to Słońce nas ogrzewa oraz przyjrzymy się powodom, dla których samoloty uwielbiają zimno i dlaczego tak trudno jest zmierzyć temperaturę zewnętrzną. Wyjmiemy termometr spod pachy, umieścimy go za oknem samolotu i wspólnie się zaskoczymy nieraz. Zapraszam!
Na #drogadokokpitu opowiadam o swojej (nadal trwającej) historii zostawania pilotem samolotu pasażerskiego. Znajdziecie tutaj mieszankę typowego bloga, #ciekawostki o #lotnictwo i #samoloty oraz praktycznych informacji dla osób, które również chciałyby podjąć takie wyzwanie, np. ile to wszystko mnie kosztuje, a także ile trwa.
Tu się nie da żyć
Część 2. - czas potrzebny na przeczytanie: ~12 minut
Zero absolutnie ważne
Znajomość obecnej, przyszłej i często przeszłej (sic!) wartości temperatury jest kluczowa dla każdej osoby zaangażowanej w transport lotniczy. Począwszy od specjalisty obsługi naziemnej, pilota, członka personelu pokładowego, mechanika, przez kontrolera ruchu lotniczego, informatora służby informacji powietrznej, ratownika SAR, po pasażera – nie sposób wskazać na kogo ten parametr nie oddziałuje. Temperatura to nie tylko ryzyko oblodzenia, czy czynnik rzutujący na grubość kurtki zabranej w podróż, bądź do pracy. To chociażby krytycznie ważna zmienna warunkująca to, czy samolot w ogóle zdąży się rozpędzić i oderwać od drogi startowej, wznosić na tyle wartko aby przewyższyć wszelkie potencjalne przeszkody, albo nie zderzyć się z takowymi podczas schodzenia do lądowania. To od temperatury zależy prędkość dźwięku, parametry spalania mieszanki paliwowo-powietrznej, czy widzialność, albo też maksymalna wysokość występowania takich zjawisk atmosferycznych jak burze.
Drop it like it’s hot
Moje wpisy nie mają charakteru wyczerpujących temat. Mogą co najwyżej wyczerpać czytelnika. Nie poczuwam się do opisania wszystkiego tego, co pilot winien wiedzieć, albowiem nie wystarczyłoby mi do tego wiedzy, miejsca oraz czasu. Pozwolę sobie pominąć kwestie wysoce zaawansowane, o których – w miarę moich możliwości – możemy na życzenie pogadać w komentarzach oraz te najbardziej banalne i oczywiste.
Tytuł tego akapitu dość dobrze opisuje ogólną zasadę obowiązującą w lotnictwie – samolot lubi się z niską temperaturą. Im zimniej, tym lepsze są parametry wszelkiej maści silników oraz właściwości lotne płatowca. Wynika to z faktu, że niska temperatura koresponduje z większą gęstością powietrza, a zatem – z jednej strony obficiej go w komorze spalania, więc pozwala to na zwiększenie mocy jak przy działaniu naturalnej turbosprężarki, a z drugiej gęstsze powietrze generuje większą siłę nośną. Siarczysty mróz skraca więc rozbieg samolotu oraz ułatwia mu wznoszenie. Zjawisko to nie jest teoretyczne. W strefach tropikalnych i subtropikalnych wytycza się dłuższe drogi startowe, a trasy odlotowe z lotniska należy projektować z większą rozwagą. Sam niejednokrotnie poczułem praktyczny wpływ niskiej temperatury na to jak latają lekkie samoloty. Taki Tecnam P2006 całkiem sprawnie wznosi zimą w trakcie ćwiczenia lotu na jednym silniku, a latem trudno mu utrzymać wysokość. Z kolei niektóre szkoły lotnicze zawieszają operacje w czasie największych fal upału i bynajmniej chodzi tu o komfort w kabinie.
Druga strona medalu to przede wszystkim ryzyko związane z oblodzeniem silnika i płatowca. Nie ma przy tym liniowej zależności temperatury do poziomu zagrożenia. To ma miejsce przeważnie przy wartościach od +10 stopni Celsjusza do -40 stopni Celsjusza. Powyżej tej wartości nie powinno dochodzić do oblodzenia wlotów silnika, płatowca oraz gaźnika w przypadku samolotów o napędzie tłokowym, albowiem nawet w chmurze odpowiednio kontakt zimnej powierzchni z wilgocią (jeżeli chodzi o wlot i płatowiec) oraz dalsze zmniejszenie wysokości temperatury w wyniku dyfuzji, do której dochodzi w gaźniku, nie powinny stwarzać ryzyka. Przy takich wartościach jak -40 stopni Celsjusza powietrze jest już na tyle suche, że lód nigdzie nie powinien się gromadzić. Nawet chmury o takiej temperaturze składają się jedynie z kryształków lodu, które nie mają tendencji do osadzania się gdziekolwiek.
Przy znacznych mrozach stwarza się jednak problem z wysokością. W chłodnym powietrzu wysokościomierze barometryczne zawyżają wskazania – znowuż w wyniku wahań gęstości ośrodka. Istnieje nawet pewna mnemotechnika dla pilotów – if it’s cold, don’t be bold (jeśli jest zimno to pilnuj się synek). Procedury dla niektórych lotnisk posiadają oznaczenie temperatury granicznej, poniżej której należy zastosować określone poprawki wysokości.
Poza tym, więcej powietrza w komorze spalania – o czym dwa akapity wyżej – stwarza konieczność zwiększenia ilości spalanego paliwa w czasie celem zachowania odpowiedniej proporcji mieszkanki. Samoloty o napędzie turbośmigłowym oraz turboodrzutowym potrzebują bardzo dokładnych pomiarów do precyzyjnego sterowania pracą silników, które odbywa się za pośrednictwem automatycznych systemów FADEC – Full Authority Digital Engine Control.
Czasem istotna jest nie tylko wartość bezwzględna, ale relacja dwóch temperatur – tej zewnętrznej oraz aktualnej temperatury punktu rosy – wartości, przy której w danych warunkach dojdzie do kondensacji pary wodnej zawartej w powietrzu. Zasada jest prosta – im bliżej one się znajdują, tym mniej przejrzyście za oknem. Ich zrównanie oznacza wystąpienie mgły (przy gruncie) lub chmury (powyżej ziemi). Temperatura zewnętrzna nigdy jednak nie będzie niższa od temperatury punktu rosy. Nie ma jednak oczywiście przeszkód, by obie były ujemne. Ten temat jest silnie związany z oblodzeniem.
Zaznaczę tylko z kronikarskiego obowiązku, że temperatura jest jedynym parametrem, od którego zależy lokalna prędkość dźwięku. Im zimniej, tym dźwięk podróżuje wolniej. Fizyka fali uderzeniowej, krytyczna liczba Macha, przepływ nadkrytyczny i inne takie to tematy, do których obiecałem sobie wrócić jedynie wówczas, gdy zmusi mnie do tego konieczność uosobiona w potencjalnym przyszłym pracodawcy.
Zadajmy sobie jednak pytanie – skąd wiemy jaka temperatura panuje na lotnisku lub na zewnątrz lecącego samolotu? „Termometr, @PositiveRate, think!” to nie jest wystarczająca odpowiedź. Powodzenia przy posługiwaniu się termometrem umieszczonym na rozgrzanym nosie samolotu, który właśnie wleciał z prędkością 800 km/h w chmurę kryształków lodu.
Nie znasz – oceniaj
Wiemy już czym jest ISA (International Standard Atmosphere) oraz jak burzliwa była historia jej ustanawiania. Standard ten określa omówione już założenia odnośnie do ciśnienia, ale dotyczy także m.in. pionowego rozkładu temperatury w atmosferze. Przyjęto na potrzeby standaryzacji, że na poziomie morza panuje temperatura +15 stopni Celsjusza, a spada ona w troposferze o 0,65 stopnia Celsjusza na każde 100 metrów wysokości. W ten sposób 0 stopni Celsjusza można by było odczytać stojąc na szczycie Świnicy – góry wyrosłej na 2302 metry ponad poziom morza. Tymczasem, kiedy publikuję niniejszy tekst, tj. 21 lutego 2026 roku – o ile wierzyć pani pogodynce – za oknem mam 1 stopień Celsjusza powyżej zera. Zapewniam jednak wszelkich czytelników, że nie atakuję właśnie żadnego tatrzańskiego szczytu. Nie jestem też pewien, czy woda umieszczona w garnku wyniesionym na 200 metrów ponad moją głowę zamarzłaby. ISA przydaje się jednak w wielu sytuacjach, w których dokonywanie pewnych przybliżeń nie sprowadzi kłopotów, a pozwoli na szybkie oszacowanie sytuacji.
Chłodna kalkulacja
Jak widać – znajomość obecnej temperatury jest bardzo ważna. Źródłem wiedzy o niej może być szereg depesz meteorologicznych będących owocem pracy służb meteorologicznych w postaci przede wszystkim IMGW oraz kilku podmiotów pracujących lokalnie, na pojedynczych lotniskach. Polecam pobawić się trochę stroną https://awiacja.imgw.pl/ lub zadzwonić sobie do lokalnego portu lotniczego, gdzie można odsłuchać automatycznej informacji pogodowej (nie trzeba nic gadać i znać się na tym wszystkim – informacja o temperaturze jest poprzedzona słowem „temperature”, a o punkcie rosy „dew point”. Poniżej numery telefonów:
* Bydgoszcz: +48-52-324-7137
* Gdańsk: +48-58-340-7457
* Kraków: +48 12 639 7557
* Katowice: +48-32-392-7857
* Łódź: +48-22-574-7257
* Modlin: +48-22-574-5557
* Poznań: +48-61-896-7357
* Rzeszów: +48-22-574-7657
* Szczecin: +48-91-496-7957
* Warszawa: +48-22-574-5957
* Wrocław: +48-71-323-4857
Na każdym z portów lotniczych znajduje się ogródek meteorologiczny, którego nieodzowną częścią jest budka umieszczona na standardowej międzynarodowo wysokości 2 metrów nad poziomem gruntu. W niej znajdują się m.in. dwa termometry, zwykły i „mokry”. Pierwszy mierzy temperaturę powietrza jako OAT – Outside Air Temperature, a długi służy określeniu wartości punktu rosy. Pomiary są dostarczane w kilka miejsc, z których jednym jest biuro służby meteorologicznej.
Aby poznać wartości na innych wysokościach można posłużyć się satelitą meteorologicznym, który wykorzystuje mikrofale oraz pomiary podczerwieni, bądź radiosondą, czyli urządzeniem przytwierdzonym do balonu meteorologicznego, która to sonda ma dość zwykłe termometry. Balony te wypuszcza się w Polsce dwa razy na dobę, tj. o północy i w południe. Mamy cztery stałe bazy, na obszarze których się to odbywa – Legionowo (koło Warszawy), Łeba, Tarnów oraz Wrocław. Oprócz tego pasjonaci i naukowcy puszczają inne balony, niemniej to już niekoniecznie na potrzeby bieżącej informacji meteorologicznej.
Samoloty zaś posiadają pokładowe termometry. Najbardziej prymitywne – rtęciowe są już niespotykane. Lekkie samoloty wyposaża się w urządzenia oparte o zjawisko skracania się i wydłużania metalowej spirali albo termometry elektroniczne, dość podobne do samochodowych.
Załogi dużych, czyli przede wszystkim szybkich, samolotów niestety nie mogą czerpać wiedzy zebranej w ten sposób. Wcześniej skierowałem życzenia „powodzenia” w stosunku do każdego, kto chciałby oprzeć się o wskazania zwykłego termometru przyczepionego do takowej maszyny. Stosuje się tam rurki, do których powietrze wpada, a jego część zakręca o 90 stopni i trafia na odpowiedni czujnik.
Najbardziej oczywistym problemem jest działanie światła słonecznego, które padając bezpośrednio na termometr, powodowałoby błędy w odczycie. Stąd, termometr musi być odpowiednio osłonięty. To jest przyczyna umieszczenia całości w rurce, która – z dalej przytoczonych powodów – ma zakręt, a całość przypomina wewnątrz literę „T”. Ponadto, prędkość samolotu względem powietrza powoduje, że to trafiające do rurki najpierw znacznie przyspiesza, a potem zwalnia w trakcie zakrętu, by znowu przyspieszyć na wylocie. Konsekwencją takiego przepływu są znaczne wahania energii gazu i przez to jego temperatury. Powietrze to może prowadzić do oblodzenia układu, więc należy podgrzewać wlot. Tego efekt musi zostać znowu ujęty w ostatecznym odczycie. Powodem rozgałęzienia do kształtu litery „T” jest konieczność odseparowania kropel wody oraz drobin lodu. Cząsteczki te posiadają bezwładność, zatem nie dają się zakręcić i, a to właśnie za zakrętem montuje się czujnik, z którym wilgoć nie ma kontaktu. Sam pędzący samolot nagrzewa się, a ciepło roznosi się także na przymocowane do niego elementy i rzeczona rurka nie jest wyjątkiem. Trzeba zatem zastosować specjalną izolację samego czujnika od rurki. Efektem działania tak skonstruowanego urządzenia jest TAT – True Air Temperature. Jego wartość jest wyświetlana w kokpicie samolotu, a ponadto trafia do ADC – Air Data Computer, gdzie jest jeszcze przeliczana m.in. na SAT – Static Air Temperature oraz wykorzystywana na potrzeby działania szeregu urządzeń. Od FMS – Flight Management System, przez wspomniany wcześniej FADEC, systemy klimatyzacji PACK – Pneumatic Air Cycle Kit or Pressure & Air Conditioning Kit I wiele innych.
TAT posiada wartość co najmniej SAT, ale w czasie lotu taka temperatura może być wyższa o 20-30 stopni od temperatury zewnętrznej. Po co w ogóle stosuje się dwie wartości? TAT jest bardzo przydatny do obliczeń osiągowych, a w szczególności do kalkulacji prędkości TAS – True Air Speed, czyli prędkości rzeczywistej względem powietrza, która uwzględnia błąd ściśliwości powietrza przy znacznych prędkościach. SAT mówi nam m.in. o lokalnej prędkości dźwięku – bo przypominam, że tylko od temperatury jest ona zależna.
Pamiętacie OAT omawiany jako wynik pracy ogródka meteorologicznego w porcie lotniczym? Możemy przyjąć, że SAT to taki OAT w locie.
No to jak zimno jest na wysokości przelotowej?
Mając już tę całą wiedzę będzie nam dużo prościej odpowiedzieć na tytułowe pytanie. Ale musimy jeszcze jedną rzecz wiedzieć – temperatura jest zasadniczo najwyższa przy ziemi, potem spada do osiągnięcia tzw. tropopauzy, która wieńczy troposferę. Od tej wysokości temperatura osiąga stałą wartość na kolejne 1-3 kilometry wysokości. Rzeczone wyhamowanie spadku temperatury powoduje zatrzymanie wszelkich zjawisk konwekcyjnych, takich jak chmury, czy burze, które nie są w stanie rosnąć już wyżej. Powyżej tropopauzy temperatura nieznacznie… rośnie. Dzieje się to w stratosferze, w której dolnych częściach napotykamy jeszcze samoloty. Z dalszym wzrostem wysokości temperatura jeszcze się waha, czasem bardzo istotnie. Termosfera nieprzypadkowo otrzymała taką nazwę, albowiem setki kilometrów nad nami powietrze – choć ekstremalnie rzadkie – ma temperaturę około 1500 stopni Celsjusza. To już dalece wykracza poza zakres niniejszego wpisu.
Dlaczego jednak w troposferze, w której spędzamy większość naszego życia, temperatura w zasadzie spada z wysokością, skoro to Słońce jest źródłem większości ciepła na Ziemi? Otóż troposfera nagrzewa się dość nieintuicyjnie. Promienie słoneczne przedzierające się przez tę warstwę atmosfery nieznacznie ją podgrzewają, a następnie trafiają na powierzchnię Ziemi. Ta absorbuje energię i oddaje ją jak nagrzany w słońcu kamień – im bliżej niej tym silniej. Im dalej tym powietrze powinno być zimniejsze, natomiast są od tego wyjątki – inwersje, będące przyczyną np. porannych mgieł, które nie mogą się unieść, bo powietrze nad nimi jest cieplejsze. Często można wydedukować pojawienie się inwersji w słoneczne, zimowe dni, kiedy to dym z kominów rozlewa się poziomo. Te wahania są istotne dla pilotów, albowiem wraz z inwersjami występują turbulencje. Spadek temperatury z wysokością może być też szybszy, albo wolniejszy i z tym wiążą się pojęcia gradientów suchoadiabatycznych i wilgotnoadiabatycznych, o których kiedyś na pewno opowiem, ponieważ są bardzo ważne dla fizyki chmur.
Wiedząc to wszystko, odpowiadam na pytanie na dwójnasób.
Bazując na ISA - -56,5 stopnia Celsjusza. Jest to wartość przyjęta tam na sztywno i bywa ona przyczyną błędnych odpowiedzi na pytania egzaminacyjne do licencji pilota samolotowego liniowego ATPL – Air Traffic Pilot Licence, które na szczęście mam za sobą. Otóż czasem każą oni dokonać obliczeń jakiegoś parametru na danej wysokości i łatwo jest zapomnieć, że spadek o ustalone 0,65 stopnia Celsjusza kończy się na tej wartości.
Jeżeli chodzi o doświadczenia empiryczne – na wysokości przelotowej raczej nie można spodziewać się wartości dodatnich, a okolic od około -30 stopni Celsjusza do nawet -85 stopni Celsjusza. Ale jak widzicie – bez względu na ostateczny wynik – proces i metoda otrzymania takiego pomiaru wymaga solidnej dawki inżynierii.
Załączniki:
1. schemat termometru dużego samolotu;
2. pionowy rozkład temperatury wraz z wzrostem wysokości;
3. termometr dużego samolotu;
4. wyświetlacz z Airbusa pokazujący temperatury TAT, SAT, ISA;
5. termometr z lekkiego samolotu.
Źródła:
1. Załącznik 3 do Konwencji Chicagowskiej z 1944 r. - Służba meteorologiczna dla międzynarodowej żeglugi powietrznej;
2. Padpilot Ltd. _Meteorology_. 2nd ed., Version 1.18. Gloucester, UK: Padpilot Ltd., December 2022. ISBN 978-1-909600- 68-3;
3. Padpilot Ltd. _Basic Instruments_. 2nd ed., Version 1.10. Gloucester, UK: Padpilot Ltd., October 2022. ISBN 978-1- 909600-70-6.

Jak zwykle super!
Piekni wpis, dzięki!
mtriciak33Kosmonauta
67piorunówWogle się nie bojo, fotka z wczoraj wieczur #dzik

Dorota weltmaister
PenicherSpecjalista
19piorunówDrogi pamiętniczku,
zainspirowany wpisem innego użytkownika na hejto, postanowiłem dokumentować kolejne etapy życia mojego auta do zabawy.
Na początek: jak w ogóle doszło do tego, że je kupiłem?
Cóż… na jednej z budów, na których pracujemy, uszkodzone zostało moje pierwsze nowe auto z salonu, które obecnie jest użytkowane w firmie. „Nowe” to już oczywiście tylko z nazwy — zakup miał miejsce w 2015 roku. BMW 320 GT, bo o nim mowa, ma najechane prawie 500 tys. km i jest autem budowlanym w pełnym tego słowa znaczeniu.
Samo uszkodzenie było z winy innego kierowcy, a zaraz po zgłoszeniu szkody ubezpieczyciel sprawcy zaproponował rekompensatę w wysokości ~2800 zł za rezygnację z auta zastępczego. Szybkie rozeznanie: na czas naprawy możemy pozamieniać auta w firmie, a ja i tak będę jeździł innym samochodem, który stał nieużywany.
Rzeczoznawca wycenił szkodę na 10 tys. zł. Po negocjacjach zgodził się jednak na 17 tys. Nie zależało mi na oryginalnych, nowych częściach — to auto robocze — więc łączne wydatki na naprawę (mix nowych i używanych elementów) miały zamknąć się w okolicach 12 tys.
Jak widać, została lekka nadwyżka, którą postanowiłem skonsumować na zakup kolejnego pojazdu. Tym bardziej, że akurat w firmie pojawiła się potrzeba zakupu wyższego auta na budowę. Samochód, którym wtedy jeździłem, zmienił też status na: „już potrzebny”.
Wracałem „z roboty” z Warmii, z odpalonym OtoMoto. Wpadło nowe ogłoszenie, zgodne z moimi zapisanymi preferencjami wyszukiwania. Traf chciał, że auto znajdowało się bardzo blisko mojego domu.
Mowa o Subaru Foresterze z 2011 roku. Wystawione za cenę poniżej rynkowej przez jeden z największych komisów w Polsce.
Kupiłem go za 9000 zł brutto, z FV VAT 23%.
CDN.
Jeżeli chcesz poznać dalszy ciąg — obserwuj.
PS. Bonusowo uszkodzenie auta i już prawie skończone.

> @Penicher kolejne etapy życia mojego auta do zabawy.
Będziesz poganiał 250km/h po polskich ulicach mówiąc, że to autostrada w niemcowni hue hue??
PS. po co wymieniłeś lampę na taką ze sprawnym kierunkowskazem? :rolling_on_the_floor_laughing:
nikko-auduOsobistość
10piorunówWrocil Motor :smiley:
bartek555Lider
116piorunówTak wyglada wnetrze helikoptera augusta westland aw 139.
Z takich ciekawostek to w helikopterach (wszystkich do transportu bydla) szyby mozna wywalic na zewnatrz, a te z kabiny pilotow zazwyczaj do srodka. Wystarczy pociagnac jedna raczke i wyciagnac uszczelke, a potem pchnac w ktoryms rogu.
Helikoptery posiadaja tez tratwy ratunkowe.

Śmigłowce...
@bartek555 Najebali tych guzików... Nie wystarczyło dać jeden ekran jak telewizor 42 cale i intuicyjny system jak w folgzwafenie?
DerMirkerAutorytet
27piorunówRozczarowany pracą Fazera 777 ostatnio, wydałem dużo pieniędzy na PORZĄDNY miernik / tester. Precyzyjnie pokazuje gdzie idą kable pod tynkiem oraz prąd w gniazdku. Przyda mi się jako narzędzie do firmy wykończeniowej, którą będę zakładać w niedługiej przyszłości #remont #remontujzhejto

Komentarz usunięty przez moderatora
@DerMirker pamiętam test Mario budowlańca, z którego wyszło, że ten najtańszy tester jest lepszy od droższych opcji :grinning:
PositiveRateOsobistość
14piorunówJa pierdykam XD CAVOK w Łodzi… but… but… how? Jakim cudem służba meteo może zrobić w jedną dobę takiego fikołka od średniej do naprawdę złej pogody w prognozach, żeby się okazało po ledwo 12(!) godzinach, że idzie bezchmurna pogoda XD
Ale to jest właśnie to doświadczenie kurde branżowe. Jakbym teraz siedział na tyłku i miał odwołane dwa egzaminy (IR/ME i angola), a w Łodzi byłby CAVOK to bym miał sam z siebie bekę. Nabrałbym się i właśnie tak by się to skończyło gdyby chodziło o egzamin PPL tych 7-8 lat temu. Wtedy ta branża by mnie właśnie tak załatwiła. Tymczasem narazka, zbieram się na angielski.
Powodzenia, życzę direct entry holding over LOZ😉
Aaa I pamiętaj, że powtórka odsłuchu nie powoduje obniżenia punktacji, więc nie lękaj się 😉