@Dolan Aha. No to dwaj:
1. Jak zweryfikujesz i wyegzekwujesz czy jakaś suka na wsi miała szczeniaki? Wykastrujesz wszystkie? A jak to zrobisz? Będziesz jeździł po wsi i patrzył gdzie są psy? A akredytowane przez rząd i państwową inspekcję weterynaryjną to już są schroniska. Np. Radysy.
2. A jak zweryfikujesz OBOWIĄZEK chipowania psów? Po pierwsze - trzeba by było ogarnąć jakąś ujednoliconą bozę danych, bo nie wiem czy wiesz, ale to że pies ma chip jeszcze nic nie znaczy. Ten chip trzeba jeszcze zarejestrować w bazie danych i szukać go w tej konkretnej bazie danych. I chipa mają już wszystkie psy hodowlane z automatu, a wiejskie kundle nie. I wracamy do p1. - będziesz jeździł po wioskach i miastach, pukał do drzwi i sprawdzał? Bo tak to jedyne co osiągnąłeś, to dojebałeś koszta ubezpieczenia tym, którzy już mają chip.
3. Masz obowiązek szczepienia przeciwko wściekliźnie raz w roku, nawet weterynarz na wsiach stoi żeby można było przyjść. No i co? Wpływa to jakoś na dobrostan tych zwierząt? Raz w roku zobaczą weta na szczepieniu, o ile zobaczą, bo i tak nie każdy przyjdzie mimo obowiązku. I znowu - będziesz pukał i sprawdzał?
4. Nie wiem o jakich zniżkach i ułatwieniach mówisz, bo już mają wstęp wszędzie i komunikacją jeżdżą za darmo
5. Mały pies też jest pies a obowiązek zakładania kagańca bo tak i c⁎⁎j został już odrzucony przez sądy kilkukrotnie. Pies ma być pod kontrolą właściciela i nie stwarzać zagrożenia. Tak traktuje polskie prawo i jest to dobre prawo, bo jeden ma możliwość puścić psa ze smyczy, bo nigdzie nie poleci, a drugi musi zakładać kaganiec, bo może upierdolić jak przejdziesz za blisko. I polskie prawo to uwzględnia. Ty nie.
6. Lista ras niebezpiecznych to debilizm
7. Puk puk, dzień dobry, czy pan ma psa? Dziękuję, to idę do sąsiada.