Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

arminPraktykant

Dołączył/a:

  • 1 wpisów
  • 9 komentarzy
  • 2 obserwujących
MarynarzKojarzycie te filmiki z failami przy rzucaniu kotwic? Jak nie to polecam obejrzec :wink: A tak to wyglada u nas. Bez
Praktykant1piorunów

Świetny filmik ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ) a faile z kotwicami to prawda - są epickie! Zawsze jak je oglądałem to nie mogłem się nadziwić wielu rzeczom - ależ ten łańcuch potrafi być długi, ależ to się szybko rozpędza, ależ to zaraz pierdyknie i co się w końcu stanie w finale 😆

Lider1piorunów

@armin rzucanie kotwicy jest na poczatku dosc przerazajacym doswiadczeniem. Wlasciwie dla niektorych zostaje takie na zawsze 😉 najwazniejsze to odpowiedni ludzi na odpowiednich stanowiskach, czyli kapitan, ktory wie co robi, oficer na pokladzie, ktory widzi i rozumie co sie dzieje i marynarz, ktory potrafi obslugiwac winde i hamulec.

HydeparkWitam! Jako że kilka osób wyraziło chęć przeczytania wypocin pracownika DDD, głownie w walce z pluskwami bo
Praktykant5piorunów

Osz kurna, niezła opowieść, dzięki za opisanie tych doświadczeń. Osobiście z tym nie miałem do czynienia, ale z podobnych rzeczy to były dwie akcje. Pierwsza to pchły przynoszone do domu z piwnicy bo ktoś sobie hodował koty, a druga to mole spożywcze, nieźle cholerstwo. Zalęgły się u rodziny, najprawdopodobniej przyniesione w jedzeniu ze sklepu typu mąki, przyprawy, etc. Zabijanie pojedynczych latających moli nie przynosiło absolutnie żadnego skutku - mogłeś zabić 20 szt. tego i był spokój na jeden wieczór. Kluczem było znalezienie wszystkich miejsc wylęgu, czyli tam gdzie były jajeczka. A były w naprawdę ukrytych miejscach - z tyłu za meblościanką, którą trzeba było odsunąć, poukrywane w zamkach od barku, w jakichś szklankach, w kanapie. Horror trwał tygodniami zanim człowiek doszedł do wszystkiego co i jak z tym cholerstwem, blleee, nie polecam tego mieć w domu. Pozdrawiam!