Gamtaro2Autorytet
232piorunówW tym wpisie jest tyle prawdy, że aż czuje się w obowiązku nim podzielić.
Dodałbym tylko jeszcze tyle, że odpowiedzialność za rodzinę i 1,5 roczne dziecko odróżnia dorosłego i odpowiedzialnego człowieka od rozpieszczonego dzieciaka. Łażenie po wysokich górach w niebezpiecznych warunkach, kiedy ma się rodzinę i dziecko, które nie zrozumie dlaczego taty nie ma, a mama płacze to to zwykła głupota i zachowywanie się jak gówniarz.
Też bym chciał robić wiele rzeczy będąc rodzicem, ale ich nie robię, bo wiem, że teraz już nie odpowiadam tylko za siebie, ale też za rodzinę. Nie romantyzujmy takich śmierci tylko wprost powiedzmy, że ten człowiek swoimi decyzjami życiowymi odpowiada w całości za cierpienie swojej rodziny.

Ja nie widzę różnicy między takim himalaistą co łazi po górach w złych warunkach a gościem co wspina się na słup wysokiego napięcia po pijaku by udowodnić kolegom męstwo.
Tęsknota za nieznanym, sięganie granic jest w sercu prawdziwego mężczyzny. Ten instynkt jest potrzebny naszemu gatunkowi, dlatego go mamy. Fakt, że bywa niebezpieczny i przyczynia się do tragedii, ale to on sprawił, że ludzkość odkrywała kontynenty, niezbadane tereny, ujarzmiła konie i dzikie zwierzęta, w ogóle przyrodę, a teraz bada kosmos i wysyła ludzi w przestrzeń kosmiczną.