Zajmie ostatnie miejsce na mojej liście podczas głosowania na nagrodę Zajdla.
„Pieśń Lodu i Ognia” Martina, zostały mi cztery tomy.
Bardzo ładna okładka tej „Księgi lata”, a i zawartość też zapowiada się ładnie, sądząc po opisie.
Dołączył/a:
Zajmie ostatnie miejsce na mojej liście podczas głosowania na nagrodę Zajdla.
„Pieśń Lodu i Ognia” Martina, zostały mi cztery tomy.
Bardzo ładna okładka tej „Księgi lata”, a i zawartość też zapowiada się ładnie, sądząc po opisie.
Yup. Wujostwo i ich znajomi (teraz okolice 50+ lat) zawsze mieli jakiś dziwny problem, gdy nie chciałem pić i wręcz mnie przymuszali do tego, więc sobie szedłem.
Za to kumple (roczniki 90) nigdy się tak nie zachowywali.
A to taki skrót myślowy, odnoszący się do ostatniego tekstu przewodniczącego Polskiej Fundacji Fantastyki Naukowej, w którym wykazuje wyższość fantastyki naukowej nad fantasy. Czy słusznie, czy nie, trudno mi się odnieść, jednakże zauważyłem, że w przypadku science fiction regularnie mam przemyślenia, w przypadku fantasy niekoniecznie.
W żadnym przypadku nie twierdzę, że „Pieśń Lodu i Ognia” to fantastyka naukowa.
Jeśli chodzi Ci o kategorię, to w bookmeter fantastyka, w rozbiciu na fantasy i science fiction, jest traktowana zbiorczo.
Pewnie warto kupić jako inwestycję, jednakże po przeczytaniu „Niezwyciężonego” tego autora nie jestem przekonany, by zaopatrzyć się w kolejny komiks.
@cyberpunkowy_neuromantyk a ja z kolei byłem zachwycony Niezwyciężonym w jego wykonaniu. Ale fakt, że ma specyficzną kreskę. I zdaje się, że historia była trochę skrócona względem książki o ile dobrze pamiętam.
Jakby miał 88, to byłby podejrzewany o nazizm.
Yay, kolejna seria!
Mam nadzieję, że się odezwą do Ciebie z jakąkolwiek informacją zwrotną, bo do mnie z ostatniej rekrutacji mieli odezwać się pod koniec przyszłego tygodnia dwa tygodnie temu.
Niewykluczone.
Od autystyków dla autystyków.
Zdecydowanie polecam.
@npnptcn
Nie jestem zwolennikiem wracania po raz drugi do gry, którą już skończyłem, ale chyba dla „Planescape'a” zrobię wyjątek. Pierwszy raz przeszedłem parę lat temu jako chaotycznie zły Bezimienny, więc może dla odmiany zagrałbym jako ten dobry?
Podobnie jak z „Disco Elysium”, że może drugi raz przeszedłbym jako totalny przegryw, alkoholik i ćpun.
@cyberpunkowy_neuromantyk Nie miałbym sumienia przejść jako zły 😉 Nie znając wszystkich tych, dla których już byłem złym w teorii 😉 Choć w zasadzie o to w tym chodzi, przemierzałeś świat wieloma wersjami siebie.
W najgorszej wersji przeszedłem jako po prostu postać neutralna nijaka. Typowo złą nie potrafię grać ogólnie, bo się nie umiem identyfikować. Ale w Tormenta złą? Może za pierwszym razem dałbym radę, ale teraz? Ni huhu 😉
A swoją drogą, ja mam odwrotnie co do gier. Kiedyś dałem się przekonać na "łykanie gier" i przechodzenie. Okazuje się, że to nie dla mnie. Łapię tytuły które są "moje" i je młócę. Nieraz wielokrotnie, odkrywając na nowo, przechodząc na różne sposoby i maksując. Po prostu jest niewiele gier które mnie pochłaniają w całości. Tak jak jestem fanem action rpgów, czy crpgów, jak kto woli. Ograłem wszystkie na rynku. Są takie które nawet lubię typu Poe czy Grim Dawn. Ale po 100 godzinach mam dosyć. W Diablo 2 mam przez te dekady już pewnie dziesiątki tysięcy godzin i właśnie teraz wieczorkiem gram sobie online w d2 xd A w listopadzie będę grał znowu w Wieśka. Nowe historie zostawiam jednak dla książek. Tych faktycznie - nie czytam dwa razy. Prócz kilku pozycji, które się zdarzyło, jak Władce Pierścieni, ale głównie dla odświeżenia.
@cyberpunkowy_neuromantyk uniknąwszy pułapki wpadłem w przepaść
Star Trek niestety nie ma szczęścia do gier.