Niewykluczone.
cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
Dołączył/a:
- 578 wpisów
- 2398 komentarzy
- 14 obserwujących
Od autystyków dla autystyków.
Zdecydowanie polecam.
@npnptcn
Nie jestem zwolennikiem wracania po raz drugi do gry, którą już skończyłem, ale chyba dla „Planescape'a” zrobię wyjątek. Pierwszy raz przeszedłem parę lat temu jako chaotycznie zły Bezimienny, więc może dla odmiany zagrałbym jako ten dobry?
Podobnie jak z „Disco Elysium”, że może drugi raz przeszedłbym jako totalny przegryw, alkoholik i ćpun.
@cyberpunkowy_neuromantyk Nie miałbym sumienia przejść jako zły 😉 Nie znając wszystkich tych, dla których już byłem złym w teorii 😉 Choć w zasadzie o to w tym chodzi, przemierzałeś świat wieloma wersjami siebie.
W najgorszej wersji przeszedłem jako po prostu postać neutralna nijaka. Typowo złą nie potrafię grać ogólnie, bo się nie umiem identyfikować. Ale w Tormenta złą? Może za pierwszym razem dałbym radę, ale teraz? Ni huhu 😉
A swoją drogą, ja mam odwrotnie co do gier. Kiedyś dałem się przekonać na "łykanie gier" i przechodzenie. Okazuje się, że to nie dla mnie. Łapię tytuły które są "moje" i je młócę. Nieraz wielokrotnie, odkrywając na nowo, przechodząc na różne sposoby i maksując. Po prostu jest niewiele gier które mnie pochłaniają w całości. Tak jak jestem fanem action rpgów, czy crpgów, jak kto woli. Ograłem wszystkie na rynku. Są takie które nawet lubię typu Poe czy Grim Dawn. Ale po 100 godzinach mam dosyć. W Diablo 2 mam przez te dekady już pewnie dziesiątki tysięcy godzin i właśnie teraz wieczorkiem gram sobie online w d2 xd A w listopadzie będę grał znowu w Wieśka. Nowe historie zostawiam jednak dla książek. Tych faktycznie - nie czytam dwa razy. Prócz kilku pozycji, które się zdarzyło, jak Władce Pierścieni, ale głównie dla odświeżenia.
@cyberpunkowy_neuromantyk uniknąwszy pułapki wpadłem w przepaść
Star Trek niestety nie ma szczęścia do gier.
Myślenie boli i potrafi doprowadzić do nieprzyjemnych wniosków, więc po co to robić?
@Cori01
A dziękuję bardzo. : )
@WujekAlien
Na szybko przejrzałem katalog i jest cała sekcja poświęcona tytułom do 10 godzin. Wystarczy na trzy krótsze książki.
Pytanie tylko, na jak długo wystarczy takich książek.
@WujekAlien
A dziękuję. : )
Dodałem.
Zastanawiam się nad argumentem, że dzieci z mniej zamożnych rodzin spędzają więcej czasu przed ekranem niż dzieci z bardziej zamożnych rodzin.
Na pewno wpływ na to ma fakt, że bardziej zamożne rodziny mogą pozwolić sobie na więcej zajęć dodatkowych (chociażby sportowych), więc dziecko będzie spędzać mniej czasu przed ekranem. Jednakże uważam, że to bardziej kwestia (nie)świadomości rodziców.
W końcu nie trzeba być nie wiadomo jak bogatym, żeby wyjść na dwór z kolegami i pograć w piłkę, czego efektem jest mniej czasu przed ekranem. Tak samo z książkami - biblioteki są darmowe, wystarczy pójść i wypożyczyć coś.
Wiem, że dowód anegdotyczny, ale sam z bogatej rodziny nie pochodzę, moja mama tak samo, a jakoś potrafiła mi przekazać zamiłowanie do książek, mimo że dziadkowie to raczej prości ludzie.
A nawet jeśli spędza się więcej czasu przed ekranem, to smartfon, tablet czy laptop umożliwia dostęp do książek, mniej lub bardziej legalnych, do amatorskich opowiadań publikowanych na Wattpadzie czy AO3.
Powtórzę się, że raczej skłaniałbym się ku przekazywanym wzorcom.
@cyberpunkowy_neuromantyk zajęcia dodatkowe owszem, ale teoretycznie bogatsi to i bardziej wykształceni, a to z kolei może się przekładać na większą świadomość zagrożeń związanych z "przedawkowaniem ekranu", co skutkuje ograniczeniem tegoż
@cyberpunkowy_neuromantyk ja też widzę zależność, że jak rodzice sporo czytają, to i dzieci sporo czytają, a jeśli w domu defaultową rozrywką są TV albo insta, to dziecko nie stanie się molem książkowym.
@cyberpunkowy_neuromantyk też się nie do końca z tym argumentem zgadzam. Nie wiązałbym za bardzo poziomu zamożności z potrzebą kreowania zamiłowania do czytania u dzieci. Wydaje mi się, że ten argument może nieco bardziej pasuje (na jakimś poziomie abstrakcji, bo pewnie dalej nie w 100%) do społeczeństwa w USA. Co nie zmienia faktu, że ogólne wnioski w tekście są jak najbardziej poprawne.
Szkoda, chociaż od wielu lat tam nie zaglądałem. Najlepiej wspominam artykuły o różnych zwyrolach, seryjnych mordercach i im podobnych.
Pamiętam też filmik z jakiegoś „artystycznego performance'u”, podczas którego gość nagrywał wrzuconego do wody kotka. Kotek rzecz jasna utonął. Filmik został usunięty, co uważam trochę za zabawne, że ucinanie głów więźniom, samobójstwa, ostre sesje BDSM i inne chore gówno było w porządku, za to film z tonącym kotkiem był przesadą. Zresztą sam nie byłem w stanie go obejrzeć.
Filmik został usunięty, co uważam trochę za zabawne, że ucinanie głów więźniom, samobójstwa, ostre sesje BDSM i inne chore gówno było w porządku, za to film z tonącym kotkiem był przesadą.
Kiedyś mi to wytłumaczył znajomy, który zaczytywał się w 4chan.
"Dzieci i zwierzęta są zawsze niewinne", dlatego na przykład materiały ze znęcania się nad zwierzętami, były ostro piętnowane, a ich autorzy ścigani przez taki chanowy hivemind. Co do ludzi, to - jak ten sam kolega mówił - nigdy nie możesz mieć pewności, co było przed taką egzekucją. Aczkolwiek fakt - tutaj jego przykładem były filmiki z Meksyku.
Kiedyś pisałem z jedną dziewczyną. W pewnym momencie poprosiła mnie o moje zdjęcie. Wysłałem. Przestała się odzywać.
@cyberpunkowy_neuromantyk miałem tak z 3 albo 4 razy xD
Ale mnie irytuje cenzura normalnych słów.
Gardzę algorytmami.
alg rytmu
@cyberpunkowy_neuromantyk ludzie się boją algrytmu
@cyberpunkowy_neuromantyk moze mema pisał ktos kto nie ma erekcji, bo erekcja to jest czasami faktycznie problem z erekcją xD
Gardzę algorytmami.
Nawet jeśli, to i tak jestem wdzięczny za tak wiele dobrej literatury, którą napisał Martin.
