Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

desmoSpecjalista

Dołączył/a:

  • 8 wpisów
  • 81 komentarzy
  • 0 obserwujących

Specjalista

w Dyskusje

19piorunów

W Nowej Zelandii lato się skończyło, pojawiły się w wodzie ławice anchois, a one przyciągają większe drapieżniki. Piękna pogoda, bo jeszcze ciepło, ryba za rybą, akcja za akcją. Kilka tygodni temu wróciłem z jedną sztuka po kilku godzinach łowienia, a teraz filetów na kilka obiadów (to jest ten sam rodzaj ryby co do kupienia w sklepie, tylko że ja jem 100% co zjem, a 40% ryb złowionych przemysłowo się marnuje).

Mistrz2piorunów

@desmo co robisz w tej njuzeland? Oprócz łowienia ryb :D

Pokaż więcej komentarzy (10)

Specjalista

w Dyskusje

3piorunów

Co jest gorsze?

  • Wędkowanie aby złowić i zjeść rybę32% (85 głosów)
  • Wędkowanie aby złowić i wypuścić rybę68% (178 głosów)

263 głosów

Tytan3piorunów

Wiadomo, że wypuszczanie gorsze, bo ryb ubywa znacznie mniej, a widocznie p0lactwo wolałoby, by wybito absolutnie wszystko. To by było "lepsze". Zgodnie z tą logiką trucie Odry to dobra działalność, bo udało się tych ryb zabić wyjątkowo dużo i wyjątkowo sprawnie.

Tytan1piorunów

@by1wb No i trudno. Jak idę zjeść dziczyznę, to analogiczna sytuacja. Albo w ogóle jak jem mięso. I jak moje hobby powoduje pośrednio nawet ingerencję w przyrodę. Jak sobie buduję duży dom, zabierając zwierzętom przestrzeń. Jak mam psa (psy są cudowne) - to również nie pomaga, nawet jak pies jest spokojny, ale jednak mnięsko zje i pochłania zasoby. Itd. itp.
Więc gdzieś stawia się granicę. Ja w dziedzinie nękania ryb może i się wyróżniam. Za to staram się uświadamiać ludzi w kwestii dbania o wodę i zamierzam wspomagać finansowo organizacje walczące o renaturyzację rzek (ale zamierzam, bo od 2,5 roku kasa na "dobre uczynki" idzie na dekacapizację planety z pomocą dronów).

Specjalista0piorunów

Ja tam jem tylko te ryby które sam złowię, a te zbyt małe staram się wypuszczać w najlepszym możliwym stanie.

Przy okazji polecam https://www.filmweb.pl/film/Ciemne+strony+rybo%C5%82%C3%B3wstwa-2021-870298 jestem ciekawy ile osób je bez problemu ryby z przetwórstwa a jednocześnie wędkarstwo jako prawdziwe

Ciemne strony rybołówstwa | Film | 2021Ciemne strony rybołówstwa (2021) - Filmowiec zafascynowany morskim życiem postanawia udokumentować krzywdy, jakie ludzkość wyrządza wodnym stworzeniom i przy okazji odkrywa patologie...Filmweb
Gruba ryba0piorunów

@desmo oglądałem to. Nie uważam się za kogoś d3likatnego, mało rzeczy mnie "zniecheca", ale po seansie kilka miesięcy ryb nie tknąłem. Nie ze się brzydziłem czy coś po prostu nie mialem ochoty

Pokaż więcej komentarzy (17)

Specjalista

w Dyskusje

9piorunów

 

Pierwszy weekend zimy w Auckland przebiega całkiem przyjemnie. Dzisiaj idealna pogoda na koszenie i... przygotowania do jutrzejszego łowienia!

Auto gotowe, do tego zimowy zestaw ciuchów, wędki, kawa. No i rano jeszcze chilli bin do auta, czyli pojemnik z lodem, aby ryby były tak świeże jak to możliwe (wręcz nie wypada inaczej).

Warunki pogodowe zapowiadają się wymagająco, do tego zimą snappery wypływają na grzębsze wody i raczej oszczędzają energię niż atakują co się nawinie. Tak więc główna część planu to mała przynęta z tungstenu (wolfranu).

Udanego weekendu życzę!

GURU2piorunów

Udanych połowów życzę( ͡o ͜ʖ ͡o)

Specjalista0piorunów

no niestety zimowa aura dała mi lekcje pokory :smiley: pogoda fajna, ale tam gdzie łowiłem były tylko małe sztuki. Za 2 tygodnie wyjazd na północ, oby było więcej szczęścia, bo bez fish findera (sonara na kajaku) ciężko trafić w te pozostałe małe ławice które nie odpłynęły na głębokie wody.

Mimo to, fajnie było pomachać wiosłem, tym bardziej że pogoda dopisała.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Specjalista

w Dyskusje

7piorunów

 

Po kilku tygodniach zbyt silnego wiatru na kajakowanie, wreszcie weekend dobrej pogody. 5.05 rano wyjazd, 55 minut spokojnej jazdy do ulubionego kampingu za Auckland i idealnie na 6:00 rano na otwarcie automatycznej bramy. Wschód dzisiaj o 7.11 więc trochę ciemno, ale za to świt zastał mnie już na wodzie przy ulubionym ostatnio miejscu. Trochę chmur, więc bez epickich zdjęć samego świtu, ale za to lekki wiatr i małe fale zrobiły fajny klimacik. Końcówka przychodącego przypływu (incoming tide) nie prognozowala dużych bran, zresztą jakoś zawsze gdy mały wiatr to jest wolniejsze łowienie. Udało się wyciągnąć jednego fajnego snappera (40cm) i potem na szczycie przypływu pozostało tylko zmienić lokalizację. Na końcu wysepki "Saddle Island" przywitały mnie widoczne na powierzchni kotlujace się kahawai, więc za 2-3 zarzuceniem juz miałem jednego na haczyku. Później udało się jeszcze 2 fajne snappery wyciągnąć z czego jeden całkiem niezłe 45 cm. Ostatnie 2 godziny to juz było bardziej relaksowanie się, pewnie odchodzący przypływ (outgoing tide) po 14 byłby dużo bardziej ekscytujący. Dobrze było znowu być na wodzie, tym bardziej że sezon letni dawno się skończył i za wyjątkiem rzadkich motorowek, na wodzie jest praktycznie pusto. Za 2 tygodnie wyjazd klubowy w miejsce które mało znam, oby pogoda dopisala.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Specjalista

w Dyskusje

49piorunów

Hej, ktoś na tagu zainteresowany jak się łowi z kajaka w Nowej Zelandii?

Zdjęcia z dzisiejszego łowienia (ostatni miesiąc jesieni).

Pokaż więcej komentarzy (9)