Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

fonfiFanatyk

Dołączył/a:

  • 777 wpisów
  • 4415 komentarzy
  • 11 obserwujących

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Chryste, jak ja nie lubię zdalnej pracy. Niby fajnie, niby w domku, niby dojeżdżać nie trzeba, ale wszystko się rozsynchro… rozsynchronizowywyuwy… no rozjeżdża się. Tak jak mnie piątkiem zaskoczył koniec tygodnia, tak samo wczoraj, niedzielą zaskoczył mnie koniec weekendu. A zaskoczył mnie przed samą północą słowami małżonki: “chodź spać, bo jutro trzeba wstać do roboty”. Jak to do roboty?! I wtedy dotarło do mnie, że nie dość, że mój sonet na bieżącą CXXXI (słownie: 131) edycję #nasonety leży rozgrzebany (a teraz to już nawet pogrzebany) to jeszcze należałoby tę CXXXI (słownie: 131) edycję zakończyć. Jako że szans na sklecenie podsumowania w kilka minut, a co za tym idzie zakończenie jej w terminie, który sam sobie i Państwu narzuciłem, nie było, więc z poczuciem winy położyłem się spać aby rano podejść do tematu ze “świeżą głową”. Niestety rzeczone poczucie winy spowodowało u mnie zaburzenia snu, więc ze świeżością u mnie dzisiaj na bakier. Ale spróbujmy.

Edycja była długa, bo trwała prawie dwa tygodnie. W tym czasie swój akces zgłosiło trzech (słownie: 3) poetów, którzy napisali w sumie osiem (słownie: 8 ) wytworów. A oto one.

Nessie po Brexicie by @George_Stark :zap:️10

Utwór kolegi @George_Stark operuje bogatą metaforyką. Tytułowy Brexit w zestawieniu z ukrytym pod postacią legendarnej Nessie podmiotem, mówi nam o przekraczaniu granic. Lecz ostrzega jednocześnie, że są granice, których przekroczenie może zderzyć nas z brutalną i twardą rzeczywistością. Na przykład z rzeczywistością o konsystencji krakowskiego smogu. Wychodzi na to, że o losie mitycznych bestii decydują bardziej wskaźniki PM2.5 niż prawa natury. A to jest dla nas kiepska prognoza. Oj kiepska.

Prawie jak Dante by @George_Stark :zap:️8

Kolejny utwór kolegi stanowi interesującą reinterpretację motywu piekła, przenosząc go z obszaru metafizyki do rzeczywistości administracyjno-księgowej. Albo na odwrót - nie jestem pewien. Faktem pozostaje natomiast to, że ani tu, ani tam, na żadne negocjacje miejsca nie ma.

Anetka by @George_Stark :zap:️7

Poprzez postać Anetki autor - zaskoczę Państwa: @George_Stark - podejmuje uniwersalny problem współistnienia ludzi w przestrzeni biurowej. Wygląda na to, że cywilizacja osiągnęła etap, na którym wojny o temperaturę skutecznie wyparły spory ideologiczne. Może to i dobrze?

Anetka II by @George_Stark :zap:️8

Kolejny utwór kolegi @George_Stark, to fenomenalna, intertekstualna synteza dwóch wcześniejszych wizji – dantejskiego piekła oraz biurowej epopei o Anetce, przy czym na szczególną uwagę zasługuje inkluzywny wymiar utworu - Anetkowy „siusiak”, który subtelnie podważa niebinarne schematy interpretacyjne. It’s beautiful!

Prokrastynacja by @George_Stark :zap:️7

O! - a ten wiersz to akurat jest o mnie. 😎

Po śmierci by @splash545 :zap:️18

W swoim utworze Pan @splash545 próbuje pogodzić tradycyjną eschatologię z filozofią stoicką. Charon, piekło i niebo pełnią tu rolę rekwizytów, których znaczenie zostaje skutecznie zneutralizowane przez zdrowy brak zainteresowania: “Powiewa mi wszystko to mocno i lata. Nad życiem po śmierci nie dla mnie debata.” I trzeba przyznać, że trudno z tym dyskutować.

Mewa by @splash545 :zap:️12

Kolejny utwór kolegi @splash545 wchodzi w przewrotny dialog z piosenką „_Tupot białych mew_” Kabaretu Dudek. Tam mewy zwiastowały romantyczny nastrój, tutaj stają się akustycznym ekwiwalentem młota pneumatycznego i skutecznie dekonstruują marzenie o spokoju. A wszystko opakowane w stoickie refleksje o śmierci nad gnijącym ptasim truchłem.

Sonet o byciu zmęczonym by @Endrevoir :zap:️12

Cytując klasyka - jak kolega @Endrevoir obieca sonet, to nie ma… I to rozumiem. No to przeanalizujmy. Wygląda na to, że autor podejmuje próbę rewizji klasycznej formy sonetu, podporządkowując ją doświadczeniu skrajnego zmęczenia. Herbata oraz mata do masażu przestają pełnić funkcję zwykłych przedmiotów, urastając do rangi ostatnich filarów podtrzymujących współczesną cywilizację. Aż strach pomyśleć, jak wyglądałaby sztuka renesansu, gdyby taki Petrarka z Kochanowskim mieli taki wybór herbat i rzeczone maty masujące.

A teraz najważniejsze. Zwycięzcą obecnej edycji zostaje kolega @Endrevoir.

Moje najszczersze kon... znaczy się gratulacje 😅

#nasonety #zafirewallem #podsumowanienasonety

GURU3piorunów

@fonfi ej! Co to ma być? Dżordzu napisał 5 (słownie PIĘĆ!!!!1111ONEONE), Pajonk 2, ja jeden malutki i ja wygrałem? Toż to skandal! Żądam ponownego przeliczenia głosów!!

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Sztuka i design

40piorunów

W sobotę na giełdzie w Poznaniu trafiłam na fascynujący artefakt - włocławkową fajansową plakietkę reklamową Młodzieżowej Agencji Wydawniczej - i tu większość z Was zapyta - że co?!

Fajans włocławski to te talerzyki i wazoniki w brązowe lub niebieskie kwiatki, które znacie z półek w kuchniach mam i babć. Powstawały na fali popularyzowania twórczości ludowej (lub pseudoludowej) w PRL. Malowane były często przez niezwykle utalentowanych twórców, których dzIeła można oglądać dziś w Skarbcu Fajansu we Włocławku.

Zdarzały się im różne współpracę reklamowe - najbardziej znana to chyba ta z Lotem.

Włocławki nie są dziś tak popularne jak Bolesławce, ale ja lubię je o wiele bardziej.

Młodzieżowa Agencja Wydawnicza to z kolei wydawnictwo, które tworzyło Świat Młodych, Na przełaj i wydawało najlepsze komiksy tamtych czasów - Tytusa, Romka i A’Tomka, Tadeusza Baranowskiego i setki książek dla młodzieży. W pewnym momencie przejęli harcerskie wydawnictwo Horyzonty i zaczęli wydawać też literaturę dla szyszkojadów.

Dla większości ludzi bezużyteczna skorupa - dla mnie ważny kawałek historii.

I tak, zapłaciłam za dużo, ale byłam za bardzo podniecona, żeby się targować.

#fajans #wloclawek #ksiazki #ksiazkikatie

Lider7piorunów

@KatieWee prawda, włocławski fajans potrafi być piękny, lubię podpatrywać na talerzyki czy wazony jak jestem u babci mojej żony

GURU2piorunów

@KatieWee I myk piorunek dla mojej ulubienej lektorki od muminków :upside_down_face:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

26piorunów

Do wszystkich na targach . To bardzo dobre ćwiczenia na bóle pleców, czy tam bioder... Na jakieś bóle na pewno :)

GURU7piorunów

@boogie przychodzi baba w ciąży do lekarza.

* co pani dolega?

* mam bóle

* a gdzie

baba podciąga bluzkę i pokazuje brzuch

* o tutaj, jaką wielką

#pasjonaciubogiegozartu

Gruba ryba12piorunów

Obejrzałem i wcale mniej mnie nie boli

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Dobry wieczór,

to ja tu tak na szybko zostawię:

Temat: wieczór

Rymy: nietoperze-wierzę-ciemno-ze mną

Zasady:

Masz podany temat i rymy

Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.

Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności

Szerzysz radość z tworzenia

Piorunujesz jak najęty

Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor do 21:37 wrzuca własny temat i rymy

Pamiętasz o tagach i społeczności

Powodzenia :smiley:

#zafirewallem #naczteryrymy

Lider5piorunów

Mewy z mojego bloku zjadły wszystkie nietoperze.

To skandal! Przede wszystkim, to przeczy mojej wierze –

a wierzę w nietoperze, że są kiedy jest ciemno!

Ubiję w zemście mewy! Czy ktoś idzie ze mną?

Fanatyk5piorunów

Podobno niegroźne są nietoperze,

Lecz ja w to wcale, a wcale nie wierzę,

Więc kiedy na dworze robi się ciemno,

Sam nie wychodzę. Idzie żona ze mną.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

8piorunów

Zwyciężyłem. Tworem o defekacji. No ale co zrobić, o gustach się nie dyskutuje :smiley:

Temat: składanie prania

Rymy: białe - całe - pieści - mieści

Zasady:

* Masz podany temat i rymy

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności

* Szerzysz radość z tworzenia

* Piorunujesz jak najęty

* Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor do 21:37 wrzuca własny temat i rymy

Pamiętasz o tagach i społeczności

Powodzenia :smiley:

#zafirewallem #naczteryrymy #poezja

Gruba ryba3piorunów

Rozwiesiłem pranie białe

I już chyba wyschło całe.

Jak się deczko popieści,

To się do szafy zmieści.

GURU4piorunów

Źle jest mieszać z kolorami białe

Musisz to pamiętać swoje życie całe

Z tymi co zapomną życie się nie pieści

Kolor z białym w jednym miejscu się nie mieści.

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

No to może ja?

Temat: Puszyści

Rymy: centymetry - radosny - parametry - doniosły

Zasady:

* Masz podany temat i rymy

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności

* Szerzysz radość z tworzenia

* Piorunujesz jak najęty

* Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor do 21:37 wrzuca własny temat i rymy

* Pamiętasz o tagach i społeczności

Powodzenia :smiley:

#zafirewallem #naczteryrymy

GURU5piorunów

Kwintale nie kilogramy, sążnie nie centymetry

Każdy posiłek zamienia się w rytuał radosny

Choć lekarz ręce łamie widząc twe parametry

Ty cholesterol w tętnice pchasz w sposób doniosły.

Fanatyk5piorunów

Gdy rosną w pasie centymetry,

To jestem niezmiernie radosny,

Bo boskie mam już parametry,

Zupełnie jak Budda doniosły.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

37piorunów

331 832 + 3 + 9 + 188 + 105 + 15 + 7 = 332 159

Największym aktem odwagi jest przyznanie się do swojej słabości - Loginus07 po Wisełce

tl;dr - wystartowałem i się wycofałem

A więc stało się - wziąłem udział w swoim wyścigu ultra i go nie ukończyłem. Chociaż jak teraz siedzę w domu i patrzę za okno to pluje sobie w brodę, ale po kolei.

W zeszłym roku urodził się w mojej głowie pomysł "a jakby to było pojechać na długą trasę z punktu A do B, ale bez Różowej, ciekawe jakby mi poszło", a że w pracy ekipa potrzebowała 5tego by było finansowanie Wisełki500 to się zgłosiłem. Pomimo, iż nie był to najmocniejszy start roku jeżeli chodzi o rower to czułem się pewnie. Tak pewnie, że przez długi czas w mojej głowie istniał pomysł by zrobić to na strzała. Zwłaszcza, jak czytałem wypowiedzi innych wariatów z rowerowego tagu tutaj (pozdrawiam @Furto, @fonfi, @Mordi, @Gilgamesh i inni, o których pewnie zapomniałem). Natomiast im bliżej startu tym bardziej ten pomysł zaczął mnie przerażać, więc go porzuciłem i zmieniłem taktykę: pojadę na 2 razy - z Warszawy do Torunia i z Torunia do Gdańska. Na papierze ten pomysł się spinał, 245km powinno być w moim zasięgu, przy odpowiednim tempie będę przed północą, to nawet dłuższy sen się znajdzie. I taki był plan aż do końcówki pierwszego dnia.

Zweryfikowały mnie trzy rzeczy: pogoda, trasa oraz brak doświadczenia. Zacznijmy od pogody - od soboty mocno wieje, może nie są to jakieś ogromne porywy, ale stały i mocny (30-40km/h) wiatr zachodni stanowił ogromny problem, bo pierwsze ~150km było właśnie na zachód. I nie będę ukrywał - po ostatnich miesiącach wiem ile noga podaje przy jakim natężeniu pracy i tutaj były to niższe wartości. Zresztą widziałem to też ilekroć kładłem się na baranku, że prędkość wzrasta nawet o 3km/h przy tej samej pracy, ale nie mogłem długo być w tej pozycji z innego powodu.

Trasa. W zeszłym roku przechodziłem dość mocno zapalenie ucha - od tego czasu nie wrócił mi w 100% zmysł równowagi, bez rąk na rowerze już nie pojadę. Dlatego jak są nierówności to muszę mieć stabilizacje. A trasa nie była asfaltowa, a fragmenty nieutwardzone często zawierały sypki piasek. Na 35' trzeba uważać. Zresztą zaliczyłem 3 wyjebki xD No i ja swoje założenia, co do dojazdu do Torunia robiłem, że części nieutwardzone to będą szutry lub drogi polne, nie nastawiałem sie na taką ilość piachu, ale też i bagien. No i były wąwozy, gdzie z mojej perspektywy zjazd równałby się skręceniem karku, bo 5m pionowo w dół, a potem 5m pionowo w górę ^^ i tutaj pojawia się trzeci przeciwnik

Brak doświadczenia - to nie były moje pierwsze długie trasy. Jeździłem nieraz, ale zawsze turystycznie i z Różową. Z perspektywy czasu już wiem, że to, że ja na tamtych trasach się czułem pewnie było związane z tym, że jechałem wolniej i turystycznie zahaczając częściej o sklepy. Tutaj trasa poprowadzona z góry, każde odbicie trzeba było nadrabiać i wracać w tym samym miejscu, nie było pola do negocjacji. Pierwsza żabka do której dojechałem była już ogołocona przez szybszych zawodników. Trzeba było improwizować z jedzeniem i piciem. A że była niedziela to albo żabka albo stacja paliw. Moja strategia uzupełniania energii (którą opracował mi czat) działała do 16, potem już zabrakło mi moich zapasów, a uzupełnianie nowych było trudniejsze niż mi się wydawało.

No i tak sobie jechałem, w Dobrzyniu byłem o 19 i stwierdziłem, że jadę do Torunia choćby w nocy, to wszak tylko 80km. Nawet sobie kwatere na bookingu znalazłem i zarezerwowałem. No ale kolejne 20km mnie wyjaśniło - fragment po sypkiej nawierzchni, awaryjna wypinka jak zaklinowało się koło i bardzo awaryjny zejscie poskutkowały delikatnym uszkodzeniem kolana i zmianą planów - niczym Popiełuszko skończyłem we Włocławku, skąd miałem nastepnego dnia atakować 315km.

I tutaj mogę powiedzieć, że całe moje szczęście, że skończyłem w tym Włocławku, bo trasa między Włocławkiem a Toruniem zawierała 30km najbardziej wymagającego odcinka na trasie, którą pokonałem - był tutaj fragment zapomnianej leśnej drogi, gdzie jedynymi jej użytkownikami byli rowerzyści przede mną, były też piaski diuny, dużo pchania. W nocy bym sie tam zapłakał chyba. Ale jak już dojechałem do Torunia to cały czas byłem w wyścigu - specjalnie nadłożyłem trasy by w sklepie kupić kabel do ładowania zegarka, bo zapomniałem zabrać. Potem krótka przejażdżka bulwarami i poszukiwania żabki by uzupełnić energie i wtedy stało się to, czemu dzisiaj jestem tutaj, a nie na trasie. 2 profile pogodowe, które obserwuje na facebooku na swoich kanałach nadawczych napisały, ze wtorek z bardzo inensywną pogodą - dużo opadów i bardzo mocne wiatry, zwłaszcza na północy. Wtedy już praktycznie zapadła u mnie decyzja, że dojechać do Bydgoszczy i tam wsiąść w pociąg. To miała być przyjemność, a nie walka o przeżycie. Decyzje te przypieczętowała awaria, jaką miałem na wale. Nie mogłem żadnego bloku wypiąć z pedałów. Ani lewy, ani prawy nie drgnął. Żeby było weselej to mój mózg debila uznał, że zamaist zdejmować buty podczas jazdy lepiej będzie się kontrolowanie wywrócić xD przy wywrotce lewy się wypiął, prawy został i musiałem buta odkręcać. Blok został w pedale i straciłem komfort jazdy, bo prawa stopa zaczęła się ślizgać.

Także w Strzyżawie, po 280km zjechałem z trasy i pojechałem na dworzec w Bydgoszczy (15km) skąd pociągiem do Gdańska, gdzie pojechałem na mete zdać tracker i do domu (7km).

Najgorsze jest to, że jak wstałem rano to w Gdańsku całkiem slonecznie, a fizycznie czuje się dobrze (no trochę nadgarstki bolą, ale nogi poza tym, że czuje mięśnie to są super) i mam trochę ból d⁎⁎y, że się poddałem, natomiast musiałbym skończyć wyścig dzisiaj, więc pewnie z Grudziądza do Gdańska bym musiał pokonać dzisiaj, a pogoda ma się pogorszyć.

Czy polecam Wisełke? Nie - i nie chodzi tu o to, że się poddałem, ale trasa nie jest widokowa, na co liczyłem, a część ścieżek wygląda jak wytyczonych albo palcem przed kompem albo z nienawiści do uczestników (a tak naprawdę to zapychacze by było możliwie jak najbliżej 500km) - różne zjazdy z dróg w leśnie ostępy lub na piaskowe pułapki tylko po to by po kilku km wrócić do tej samej drogi albo długie odcinki prowadzone pod wałem, gdzie nic nie widać. W przyszłym roku będę chciał wziąć udział w czymś podobnym, ale może u innego organizatora, bo z tego co się dowiedziałem od innych uczestników to to jest norma, że mając do wyboru drogę lub piaski to wybiorą piaski.

I chociaż nie ukończyłem zawodów to i tak jestem z siebie dumny. Bo pamiętam, jak 6 lat temu zdychałem przez tydzień po przejechaniu 10km po mieście :P także chyba jakiś progres jest :P

+247

+2207

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Tytan5piorunów

@Loginus07 i tak gratulacje za podjęta walkę
I za dobrze pracująca głowę ✌️

Gruba ryba2piorunów

Nie łam sobie głowy niepowodzeniem w kontekście przejechania pełnego dystansu. Rower ma przede wszystkim dawać fun, a nie cierpienie. Jakbym się wy⁎⁎⁎ał 3 razy, to również skończyłoby się to DNF.

> Decyzje te przypieczętowała awaria, jaką miałem na wale. Nie mogłem żadnego bloku wypiąć z pedałów. Ani lewy, ani prawy nie drgnął. Żeby było weselej to mój mózg debila uznał, że zamaist zdejmować buty podczas jazdy lepiej będzie się kontrolowanie wywrócić xD

Koleś o którym wspominałem w relacji z PTJ, że złapał go kryzys nocny, też zaliczył glebę. Przysypiał, nie dał rady od razu się wypiąć z bloku, to stwierdził że się wy⁎⁎⁎ie i wypnie jak będzie leżał. Ponoć wypinanie obu butów leżąc zajęło mu z 15 minut. Takie są uroki ultra i tego co zostaje z rozumu, gdy 99% zasobów zabierają mięśnie oraz 24h na nogach. XD

Pokaż więcej komentarzy (20)

Gruba ryba

w Hydepark

27piorunów

organizatorzy #transbalkanrace wrzucili film z wyścigu, jest elegancko nagrane jak przyłapali polskiego oszukiste na gorącym uczynku

_CONNECTING DOTS | Trans Balkan Race 2026 Documentary_

https://www.youtube.com/watch?v=IS1btECWF-Q

#ultra #kolarstwo #rower

Autorytet6piorunów
Fanatyk8piorunów

@roadie obejrzałem w przerwie obiadowej, jedyne co się ciśnie na usta - jaki wstyd. Widać też po minach Radka i jego ziomala, że im głupio.

P.S. nie zdawałem sobie sprawy, że u Radka tak słabo z angielskim. Po całym świecie jeździ na imprezy, a tu ledwo komunikatywny

Vacazione xD #pdk

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

5piorunów

Wrzucę jako post, a nie wiadomość prywatna, bo może ktoś jeszcze będzie miał ten problem.

Nie mogę na hejtostats.pl połaczyć się ze Stravą, dostaje następujący komunikat:

@mles @fonfi i niech będzie @Marvin

to tak tylko informacyjnie jakby co, dodaje rowerowy równik, więc będzie łatwiej niż wpisywać z dokładnością po przecinku przy sztafecie 😛

#statsbymarvin

Fanatyk2piorunów

@fonfi może warto przypiąć jakąś belkę z informacją na hejtostatsy? :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Rowerowy Równik

13piorunów

#rowerowyrownik
Czy coś się popsuło? Drugi raz próbuje dodać wpisy i lipa. Polu do tego błąd przy łączeniu że strava. Ktoś coś?

Fanatyk6piorunów
Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

Wczoraj uśmiechnął się do mnie los, a w zasadzie #hejtolos

Dzięki temu co prawda wyczerpałem swoje szczęście do końca życia, ale też pożegnałem biedę - piękną kusicielkę :slightly_smiling_face:

Zdecydowałem się przepalić czym prędzej kod, zanim @bartek555 zmieni zdanie.

Dla siebie kupiłem książkę, która uzupełniła braki w mojej Warhammerowej kolekcji.

A do domu kapsułki do prania, bo się kończyły.

Przy okazji: jest na nie spoko promka.

https://www.pepper.pl/share-deal-from-app/1310747

Podziękowania dla Bartka i @Redox :v:

#chwalesie

GURU2piorunów

Taki to pożyje... Chyba muszę wziąć udział w #naopowiesci i wycyganić od @fonfi vouchera xD

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Na początku chciałbym bardzo wszystkich przeprosić za to co tu poniżej wkleję.

Zainspirowany pawiem na chodniku, poczułem przypływ weny i jadąc do kołchozu autobusem, "wyrzygałem" myśli na papier.

Rzygowiny

Kiedy meszek sprószy usta
W sakwie kisi się kapusta
W portkach lufa kolubryny
Wiedz, że czas już na dziewczyny

Zamiast drinka i kolacji
Pokaż poziom egzaltacji
I zapraszaj swe Karyny
Na przepyszne rzygowiny

Rzygowiny kolorowe
Buraczane, marchewkowe
Ostre, niczym cierń akacji
Prosto z muszli w ubikacji

Gdy spożyjesz witaminy
Zdrowe będą rzygowiny
Słodkie będą, jeśli wcześniej
Prosto z drzewa zjesz czereśnie

By zapewnić przypływ treści
Jedz gdy nawet się nie mieści
Stron od kropli żołądkowych
Efekt będzie wystrzałowy

Dzięki temu, daję słowo
Randkę zrobisz koncertową
Może trochę zbyt nachalnie
Ale za to oryginalnie

Wiedz, że żadna się nie oprze
Bowiem szybko do niej dotrze
Że dziś będzie w siódmym niebie,
Bo jej dałeś coś od siebie

Nie prezenty, ani kwiaty
Nie kolczyki lub brokaty
A spotkanie w drzwiach latryny
I domowe rzygowiny

#tworczoscwlasna #poezja

Fanatyk3piorunów

@Spleen nareszcie coś porządnego a nie górnolotne pierdolety. Konkret. Wiersz dla facetów z krwi i kości, a nie pedalstwa w rurkach i lewactwa.

Fanatyk2piorunów

@Spleen życie pisze najlepszą poezję. Piękne :heart_eyes:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

Po śmierci

_Czy kiedy umrę, to znajdę się w piekle,_

_i będę wygrzewać się tam w ognia cieple?_

_A może przekonam przed Charona srebrem,_

_by wwiózł mnie do nieba pod jakimś brezentem?_

_Ja jednak tym wszystkim się wcale nie trapię._

_Zrobiłem sam sobie skuteczną terapię._

_Co ma być, będzie, nie będę dociekał,_

_i gdzie wyląduję, nie będę narzekał._

_Pewnego razu najadłem się kwasów,_

_uderzył mnie wtedy ten życia absurd,_

_że co będzie dalej, czasem się głowię,_

_a może ten koniec jest w dziurze lub rowie?_

_Powiewa mi wszystko to mocno i lata._

_Nad życiem po śmierci nie dla mnie debata._

#nasonety #zafirewallem

Fanatyk4piorunów

> _Powiewa mi wszystko to mocno i lata._

> _Nad życiem po śmierci nie dla mnie debata._


@splash545 wiedziałem, że przedłużenie to będzie dobra decyzja :heart_eyes:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

8piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Jest niedziela, 5 dzień lipca, czyli najwyższa pora na podsumowanie CXXXI edycji zabawy #nasonety. Ale jak bym nie sumował, odejmował, czy różniczkował to wychodzi mi, że wszystkie pięć (słownie: 5) zgłoszonych utworów jest autorstwa kolegi współorganizatora @George_Stark.

Ja rozumiem, że sezon urlopowy, upały, krótki termin (bo od wtorku) - no jakby nie patrzeć, to pod górkę.

W związku z tym, wychodząc naprzeciw Państwa - oczywistym, choć niewypowiedzianym - oczekiwaniom, ogłaszam iż bieżąca edycja zostaje przedłużona o kolejny tydzień, czyli do 12.07.2026. A zatem do roboty!

Rzekłem 😎

#zafirewallem #nasonety i nie całkiem #podsumowanienasonety

GURU5piorunów

I dobrze, że zmiana terminu :smiley: za gorąco by rymować :smiley:

Fanatyk1piorunów

@sireplama zdecydowanie za gorąco

GURU4piorunów

@fonfi to może i mi się pióro omsknie?

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

23piorunów

Drogie Koleżanki, Drogie Kolegi,

z racji przypadkowego i niezamierzonego zwycięstwa w #naczteryrymy, kopnął mnie zaszczyt zapodania dzisiejszego tematu:

Temat: Ponury Żniwiarz

Rymy: śmierć - kostucha - wierć - ducha


Zasady:

* Masz podany temat i rymy

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności

* Szerzysz radość z tworzenia

* Piorunujesz jak najęty

* Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy

* Pamiętasz o tagach i społeczności

#kawiarenkazafirewallem #zafirewallem

Fenomen7piorunów

Mówią że w życiu pewna tylko śmierć,

Że na każdego czeka kostucha,

Jeden przeżyje stulecie, inny tylko ćwierć

A potem przyjdzie i zabierze ducha

Bo skoro życie, musi być i śmierć

I tak od stuleci ta kolejność płynie

Więc korzystaj z życia lub się w nim i wierć

Nim dama z kosą wnet cie stąd zawinie

Fanatyk7piorunów

Gdy wczoraj na piwie spotkałem śmierć,

(to taka śmieszna i łysa kostucha)

To rzekłem jej: “No weź się tak nie wierć!

Siądź sobie obok - tam jest poducha.”

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

62piorunów

330 309 + 4 + 612 + 4 = 330 929

Pierścień Tysiąca Jezior 610 km

Na otwarcie lipca przypadł mój pierwszy start w ultra. O imprezie dowiedziałem się od znajomka, który startował rok temu ze kumpelą. No i tak się złożyło, że się zgadaliśmy na najdłuższy dystans, na początku roku nocleg został ogarnięty... a niecałe 3 tygodnie przed imprezą zostałem sam. Trudno, ich strata :)

Pogoda wylosowała się nie najgorsza, bowiem wiadomo że lepiej startować w wietrznych 20 stopniach z chwilowymi opadami, niż patelni jak tydzień i dwa temu.

Trafiło mi się miejsce w jednej z pierwszych grup startujących i miałem szczęście, że w grupie trafiłem na zawodnika, który jechał podobnym tempem do mnie (za szybkim xD). Cały czas lecieliśmy po zmianach i wybiła godzina jazdy ze średnią ponad 30. No i wtedy się zesrało, usłyszałem hałas z tyłu, a po 10 sekundach meldunek "kapeć, leć dalej". No to poleciałem, aż do 172. km mijałem tylko startujących z poprzednich grup, w tym z krótszego dystansu. Wówczas po drugim, dłuższym pitstopie, złapałem się z kolesiem ruszającym 10 minut po mnie, a po kolejnych 100 km dołączył do nas jeszcze jeden startujący. Jadąc tak po zmianach, na przedostatnim punkcie kontrolnym na 325. km średnia wynosiła blisko 31 km/h. Wiedzieliśmy jednak, że noc i gorsze warunki wietrzne nas wyhamują, a dodatkowo zdarzył się zgubiony bidon i drugi kolega z kryzysem nocnym. Do 525. km dojechaliśmy we dwóch, ale w obliczu tego, że ja musiałem coś zjeść i lekko odechnąć, a współtowarzysz wprost przeciwnie, rozjechaliśmy się. W ten sposób ostatnie ponad 80 km jechałem zupełnie sam. Przypłaciłem to kryzysem na ok. 560. km, acz był on bardziej psychiczny niż fizyczny. Dość powiedzieć, że PTJ to praktycznie ciągłe hopki, a wiele kilometrów dróg to dziura na dziurze ze żwirem. Udało mi się jednak wykrzesać chęci i z całkiem dobrą średnią (i pozycją, acz mniejsza) dojechać do mety. W życiu nie byłem taki zmęczony po rowerze, zeszłoroczna Praga klęka.

Ostatnie 200 km dłużyło się niemożliwie, siły były już mocno zredukowane. Zagrał za to ubiór, jedzenie, nawadnianie oraz stopy. Nic nie piekło, nie bolało. Kolana rzecz jasna teraz nie działają, a plecy tylko nieco trochę. Siadam z użyciem rąk, choć te też bolą, bo cała obręcz barkowa ucierpiała od dziurawych, mazurskich dróg.

Być może tu jeszcze wrócę, ale może spróbuję się na dystansie 300 km.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fanatyk5piorunów

@Furto wow, podejrzewałem, że coś odwalasz, bo za długo nic nie wrzucałeś xD ale 600 + to się nie spodziewałem :grinning:

Gratuluję przede wszystkim samozaparcia

To impreza szosowa ?

Gruba ryba2piorunów

@Gilgamesh Hah, dzięki xD W ogóle trochę odwaliłem, bo pomiędzy Gdańskiem a PTJ, najdłuższy wypad miałem na niecałe 50 km 😂 No ale trochę pecha w tym było (i to 2x).

Tak, szosowa, ale na najdłuższym dystansie na pewno dojechał do mety jeden chłop na gravelu z kapciem 45+, a jechał też (nie wiem jak skończył) typ na rowerze z prostą kierą i... ostrym kole :anguished: Organizator robi też imprezy dedykowane gravelom - Lubuska Przygoda oraz Bałtyk Bieszczady Gravel Tour.

Fanatyk2piorunów

@Furto Kurde, no i znowu podniosłeś poprzeczkę. A myślałem, że 500km już mi wystarczy. Gratulacje! Mega wyczyn. I jeszcze ta średnia.

Gruba ryba1piorunów

@fonfi Tak wyszło, ale dłuższego wypadu już nie będzie w tym roku, PR zostanie do 2027 :smiley: Dzięki, przy takim profilu wyszło całkiem zacnie. Teraz tylko parę dni bez bielizny... XD

Pokaż więcej komentarzy (26)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Kolega @splash545 najwyraźniej zajęty, nie będziemy mu przeszkadzać, więc pozwolę sobie w zastępstwie.

Temat: Taka tam zaduma

Rymy: plotą - ubywa - tęsknotą - przerywa

Zasady:

* Masz podany temat i rymy

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności

* Szerzysz radość z tworzenia

* Piorunujesz jak najęty

* Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy

* Pamiętasz o tagach i społeczności

#zafirewallem #naczteryrymy

Gruba ryba4piorunów

W Łodzi szwalnie już nie plotą

mieszkańców wciąż ubywa

kto darzy to miasto tęsknotą

temu neuron z neuronem przerywa

Fenomen4piorunów

Dwie chwile przed tym jak się dusze splotą

Dystansu pomiędzy ciałami ubywa

Tłumaczyć to można niechybnie tęsknotą

Którą zbliżenie powoli przerywa.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

50piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Właśnie się zorientowałem, że na hejtostats.pl nie pobierają się aktywności ze Stravy. Okazało się, że 30 czerwca Strava zmieniła warunki używania API i jakimś sposobem ta informacja mnie ominęła - pewnie wysłali jakiegoś maila, którego skasowałem bez czytania 😅 Okazuje się, że teraz API może być używane tylko przez konta posiadające płatną subskrypcję - a takiej "wirtualne" konto @Marvin nie posiada. Jako, że subskrypcja Stravy to jakieś 150pln rocznie, a jedną (swoją) już posiadam, to bez sensu jest opłacać drugą Marvinową. W związku z tym przeniosłem apkę z konta Marvina na swoje. Klucze na hejtostats już podmieniłem, ale apka jest teraz w procesie weryfikacji, co pewnie potrwa kilka dni, więc w najbliższym czasie pewnie trzeba będzie aktywności wklepywać "z palca".

Apka w weryfikacji ma limit do 10 użytkowników, więc możecie spróbować odłączyć Stravę od hejtostats (w hejtostats, na stronie z formularzem dodawania aktywności jest do tego przycisk) i połączyć ponownie - może akurat uda się pobrać aktywności.

Bardzo mi przykro i przepraszam za moje niedopatrzenie. Jak tylko będę miał jakieś informacje od Stravy będę się nimi na bieżąco dzielił.

#rowerowyrownik #sztafeta #ksiezycowyspacer #statsbymarvin

GURU1piorunów

Mam nadzieje że Ci potwierdza, nam ostatnio odrzucili :P

Pokaż więcej komentarzy (2)