Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

jedikkTwórca

Dołączył/a:

  • 8 wpisów
  • 306 komentarzy
  • 0 obserwujących

GURU

w Bieganie

74piorunów

Oba biegi dzieli 3 lata różnicy (no, bez kilku dni). Ten na dole, jest to mój pierwszy nie oficjalny "wyścig" na 10 kilometrów, po kilku miesięcy stażu biegania. Nie oficjalny, bo nie był to bieg w żadnych zawodach, po prostu wyszłam na bulwar z zamiarem spróbowania złamania 50 minut na dychę. Co się udało z lekkim zapasem. Pamiętam do dziś, jak bolało. Jeszcze wtedy zdarzało mi się biegać wieczorami. :grinning:
Dziś, przebiegłam ten sam dystans, z tym samym czasem, z bardzo dużą lekkością. Tętno ledwo wbite w Z2.

Trzy lata konsekwentnego i odpowiedniego treningu. Liczby mówią same za siebie. Kocham progres, prawie tak jak @scorp

Czy to oznacza, że za kolejne 3 lata będę biegać biegi spokojne w tempie dychy na której PR zrobiłam 2 tygodnie temu? Niestety nie będzie to takie już proste. Progres z wyśrubowaniem rośnie coraz wolniej. Ale dalej rośnie. I ja do tego dążę i będę dążyć. 😉

Twórca0piorunów

@Trypsyna jakto!? masz więcej mięśmi, a mniej kalorii spaliłaś? Żyłem w przekonaniu, że buduje się mięśnie, aby można było więcej ciastek jeść.

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Hydepark

20piorunów

Podlaskie Święto Chleba w Ciechanowcu - minirecenzja

Młyn Ciechanowiec słynie na polskich grupach piekarskich z uważanej za najlepszą polskiej mąki 750 pszennej do wypieku chleba. Duża zawartość białka, odpowiedni stopień zmielenia - sprawia, że dobrze chłonie wodę i wytwarza mocną siatkę glutenową. Sama od paru lat na niej piekę, zamawiam pięciokilgramowe worki przez internet.

Tak więc, jak już w zeszłym roku padł temat Ciechanowca, chciałam pojechać - ale mąż nie był zainteresowany, a mi samej się nie chciało. Nie namawiałam go, bo szczerze mówiąc wyobrażałam sobie, że będzie bardziej hmm.. tematycznie chlebowo i że faktycznie nic ciekawego nie będzie miał tam do oglądania. W tym roku nadarzyła się okazja wyjazdu autokarem z większą grupą, więc niewiele myśląc, od razu się zapisałam. Byłam najmłodszą osobą w ekipie XD Podczepiłam się pod chodzenie z moimi rodzicami i ich znajomymi.

Na miejscu okazało się, że jest to po prostu wielki festyn, ale muszę przyznać, że dobrze zorganizowany. Po pierwsze miejsce - olbrzymie tereny kompleksu pałacowego i skansenu. Dużo zieleni, starych drzew - mimo, że cały dzień dawała lampa, chodzenie nie było męczące. Alejki w cieniu, miejsca do siedzenia i jedzenia także. Jak ktoś chciałby się rozłożyć z kocykiem gdzieś na uboczu, to też było gdzie. Nie było jakichś ekstremalnie wielkich kolejek do niczego, poza damską toaletą, jak ktoś nie chciał skorzystać z koedukacyjnego toitoia XD

Stoiska i wystawcy podzieleni na sektory - osobno stoiska kół gospodyń, osobno rękodzieło, osobno sprzedawcy ludowych wyrobów (kiełbasy, sery itp), osobno inne gastro (czyli jakaś kiełbasa i szaszłyki z grilla itp), oraz osobno sektor straganów z całą resztą badziewia, typowy jak we wszyskich turystycznych miejscowościach. Jak ktoś nie chciał, bo interesowały go tylko craftowe wyroby mięsne, z drewna, wikliny, woski i miody lub tłoczone na zimno oleje, mógł tam w ogóle nie zaglądać.

Kilka scen, na każdej inne koncerty. Nawet przyjemne nuty, żadnego siermiężnego umpa umpa. Jakieś kapele ludowe, zespoły rockowo-folkowe. Może później w nocy były jakieś bardziej dyskotekowe rytmy, ale nas już tam wtedy nie było.

Przez 8 godzin (z przerwami na jedzenie i kawę) wszystkiego nie obeszliśmy i nie obejrzeliśmy. Nie widzieliśmy ani jednego pokazu z tych, które tam były prowadzone. Nie obejrzeliśmy też przede wszystkim Muzeum Chleba, dla którego tam pojechałam XD Kompletnie mi to wyleciało z głowy i przypomniało mi się dopiero w autokarze, jak już wracaliśmy.

Minus to masa ludzi - 70% energii było stracone na mijanie się w alejkach i uważanie, żeby się z kimś nie zderzyć i na nikogo nie wejść i nie zgubić z resztą naszej grupki. Wiadomo, że to dobrze, im więcej odwiedzających - tym lepiej organizatorów. Zdaję sobie sprawę, że ciężko oczekiwać, że ktoś zorganizuje imprezę z takim rozmachem dla garstki osób. Cieszę się, że nie zabrałam dzieci, bo jakbym jeszcze miała ich pilnować żeby się nie zgubiły to już po godzinie chyba miałabym dość. I jeszcze dodatkowo przy każdym straganie prowadzić bitwę pt. "nie kupimy tego bo nie".

Chleba żadnego nie kupiłam (bo miałam w domu jeszcze nie zjedzony XD), zjadłam pierogi z mięsem i babkę ziemniaczaną, kupiłam - tradycyjnie - magnes na lodówkę oraz solidną bukową deskę z jednego kawałka drewna do klepania schabowych dla męża, bo te bambusowe już ze cztery zajechał. Cena jak przez neta, dodatkowo na żywo mogłam wybrać sobie taką z kawałka z odpowiednim usłojeniem - tata mi podpowiedział, która nie będzie się wyginać. Zobaczymy, zaimpregnuję ją jeszcze olejem lnianym z woskiem.

Ogólnie na plus, może pojedziemy tam kiedyś w jakimś spokojniejszym terminie, żeby sobie pozwiedzać wszystko bez tłumów ludzi.

i dam a co mi tam

Osobistość1piorunów

Dziwnie sie czyta tekst hejtera weglowodanowego opowiadający o "święcie chleba" xD

Miałem tam pojechać ale wygrał wypad rowerowy.

Bylem w Ciechanowcu chyba raz, ten festyn to na tej wyspie obok bajora ?

Gdzie mozna kupic tę mąkę? Chyba tylko internetowo.

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Hydepark

34piorunów

Coraz ładniejsze mi te żytnie wychodzą. Daję teraz max 25% mąki razowej. Robię też rzadsze ciasto, o konsystencji kremu a nie gliny rzeźbiarskiej. Zakwas też dokarmiam pół na pół białą żytnią i razową. Chyba muszę kupić głębszą formę, żeby kromki były bardziej kwadratowe. Na razie nie kombinuję z dodatkami.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

91piorunów

Równo tydzień temu młody rozkwasił sobie łeb. Szyte było, więc resztę tygodnia w domu żeby nie trzeba było szyć po raz drugi bo to już trudniej.

Dzisiaj poszedł w końcu do przedszkola, świetnie, można popracować.

W połowie dnia telefon że grał w piłkę i rozciął sobie wargę xD

Czy mam się przyzwyczajać i potem to już tak regularnie leci?

Pokaż więcej komentarzy (17)

GURU

w Bojówka Piekarska

29piorunów

Zgodnie z zasadą "gdy życie daje ci cytryny, zrób lemoniadę" zrobiłam kolejne podejście do zakwasu żytniego.

Gdzieś przeczytałam, że przyczyną moich niepowodzeń może być zbyt niska temperatura w domu. Co prawda normalnie jest 24-25 stopni, ale podobno to nadal zbyt nisko na żyto i normalnie było dawniej stawiane na piecu, a współcześnie przy kaloryferze. Wystawiłam więc na dwór, w cieniu.

Na razie wygląda obiecująco. Pachnie tak jak powinno. Zobaczymy za dwa dni.

Twórca3piorunów

@GazelkaFarelka ja kiedyś robiłem zakwas i miałem albo w nakrętce dziurki, albo tylko ściereczką przykryte, a u ciebie to tak na szczelnie zakręcine wygląda. Z tyłu na lodówkę możesz położyć, tam jest trochę ciepłej, albo staremu przy kompie :-P tylko podstaw to na jakiś trależ głęboki, jakby sukces przerósł oczekiwania. Możesz też kupić chleb razowy i skórkę tam wrzucić. Możesz też dodać trochę cukru, jak to dzieci wszystkie lubią cukier :-) albo może gdzieś tam masz lokalne koło gospodyń to cię poratują i podzielą się najświeższymi ploteczkami

Pokaż więcej komentarzy (27)

GURU

w Hydepark

19piorunów

A kto to przyszedł....

GURU1piorunów

Czemu znowu nie można edytować postów, goddamit.

A kto to przyszedł?



Pan Jeżuda, wyjadacz kociej karmy, pogromca kocich uśmiechów!
Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Hydepark

20piorunów

41 lat i dopadł mnie kryzys egzystencjonalny, czy tam wieku średniego. Więcej informacji jutro po 16, jak dożyje. AMA nie będzie.
> Skąd przychodzimy? Kim jesteśmy? Dokąd zmierzamy?"

Osobistość1piorunów
@MementoMori Skąd przychodzimy? Kim jesteśmy? Dokąd zmierzamy?"

jeśli te pytania naprawdę Cię interesują, nie zadowalaj się cudzymi odpowiedziami. Szukaj, czytaj, medytuj, obserwuj życie. Może sama droga okaże się ważniejsza niż odpowiedź.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Heheszki

38piorunów

Tymczasem amerykańska kuchnia

Mocarz5piorunów

Ta pizza w całości ma 18 cali średnicy, czyli 56 cm po ludzku. Ser jest naturalny, ale jest go ponad pół kilograma - nie ma dodatków, dlatego jest tak kaloryczna (wyroby seropodobne mają nieco mniej). Pizza z pepperoni jest mniej kaloryczna, bo mięso ma mniej kalorii niż ser.

Pokaż więcej komentarzy (31)

Osobistość

w Hydepark

65piorunów

Jak kiedys poznam osobiście @Mr.Mars to z pewnością dodam znalezisko na hejto.pl do newsa. Bedzie to wydarzenie godne tak wielkich rozmiarów.

80% kontentu tej strony dodaje wlasnie pan Mars.

Postać okryta sławą i tajemniczością, a na codzień? No wlasnie - nie wiadomo.

Pokaż więcej komentarzy (26)