Mnie doradzono, żebym przez pierwszy tydzień po adopcji dawał karmę gotowaną - ugotowałem wielki gar ryżu na kurczaku plus duża ilość marchewki dla uspokojenia żołądka po karmie schroniskowej. Efekt było, że pies w tydzień przybrał ponad 5 kilo na wadzę i zbliżył się mocno do swojej wagi adekwatnej dla wieku. Potem zacząłem mieszać gotowaną z suchą, ale fundacja przysłała mi Brita, którego mój pies w ogólnie nie trawił. Zjadał, a w zasadzie wciągał w kilka sekund (jak każdy szanujący się labrador), ale ewidentnie jej nie służyła. Dopiero zmiana na karmę weterynaryjną na jakiś czas, a potem na - dobrą - normalną przyniosła pożądany skutek, czyli skończyły się klocki wielkości małego samochodu i bąki od których atmosfera w pokoju wpadała w trójkąt wybuchowy. Polecam Purizon - jest kilka rodzajów.
mamonStatysta
Dołączył/a:
- 0 wpisów
- 5 komentarzy
- 0 obserwujących
Dajcie sobie trochę czasu. 12h to nic. Tak naprawdę po kilku tygodniach, a nawet miesiącach będziesz mógł coś więcej powiedzieć. Pies mojej koleżanki potrzebował całego roku, żeby się jako tako otworzyć po kilkuletnim pobycie w schronie. Ile psia ma lat i czy znasz może jej historię? A w kwestii picia, to dodaj do wody trochę bulionu, żeby jej ładnie pachniało, powinna wypić.
@rain IMHO to heterochromia. Bielmo/zaćma inaczej wygląda