@Marcus-Aurelius-64 ludzi tak mocno dotknęła samochodoza, że dramat. Pod przedszkolem/szkołą, gdzie zawożę dzieciaki to wbiją się pod prąd, żeby ominąć chwilowy korek albo praktycznie w bramę wjadą, byleby blisko było. O 100m spacerze nikt nie pomyśli, żeby zaparkować po prostu na uboczu.
Druga sprawa, w Grudziądzu też działa ktoś pokroju Konfitury, który prowadzi stronę, robi zdjęcia i zgłasza. Ludzie pod własnym imieniem i nazwiskiem życzą mu wpierdolu
@Lemon_ najlepsza są orły co stają w miejscach nieoznaczonych jako parking. Najlepiej na krawężniki przed wejściem
@mkbiega Zawsze mam bekę pod Kauflandem albo na parkingu galerii handlowej, jak się tłoczą w pobliżu wejścia, wciskają w alejki ryzykując obtarcie, a na obrzeżach parkingu puste miejsca. Wystarczy potem przejść 100 metrów, a jest dużo większy komfort parkowania.
@Marcus-Aurelius-64 @WatluszPierwszy generalnie jedyny "happening", który nieco otwiera oczy, to gdy jedzie osoba na wózku i jest w stanie głośno powiedzieć, co o takim patoparkowaniu sądzi. Bo wtedy czarno na białym widać, że argumenty typu "ja tylko na chwilę", "jest dużo miejsca", "nikomu nie przeszkadzam" nagle same są inwalidami i ludzie uniwersalne argumenty tracą.
Mnie ostatnio by baba na chodniku przejechała (a jechała za mną), bo po prostu szedłem nim, a ona musiała pod same drzwi biedry podjechać.
Gdyby kary w tym zakresie były nieuniknione, to ludziom może by się uruchomił jakiś trybik. Chociaż w zasadzie dzięki takim ludziom, którzy to nagrywają i pokazują te problemy z innej perspektywy, świadomość nieco wzrosła.
@mkbiega u nas pod szkołą postawili pachołki, bo inaczej to by po same drzwi podjechali. Podobnie na osiedlu. Pacholkoza, bo inaczej luzie wjeżdżają samochodami pod samą klatkę schodową. Dodam, że jest znak zakazu wjazdu, by było wolne miejsce np. dla karetki czy straży pożarnej. No ale pan Janusz musi podjechać z zakupami pod same drzwi, bo inaczej się zmęczy.
@mkbiega Mieliśmy u nas taką samą akcję. Gość zgłosił 150 źle zaparkowanych aut w jeden dzień. Ludzie zamiast się zreflektować nad swoim parkowaniem, to wyzywali zgłaszającego.
@Marcus-Aurelius-64 @WatluszPierwszy generalnie jedyny "happening", który nieco otwiera oczy, to gdy jedzie osoba na wózku i jest w stanie głośno powiedzieć, co o takim patoparkowaniu sądzi. Bo wtedy czarno na białym widać, że argumenty typu "ja tylko na chwilę", "jest dużo miejsca", "nikomu nie przeszkadzam" nagle same są inwalidami i ludzie uniwersalne argumenty tracą.
Mnie ostatnio by baba na chodniku przejechała (a jechała za mną), bo po prostu szedłem nim, a ona musiała pod same drzwi biedry podjechać.
Gdyby kary w tym zakresie były nieuniknione, to ludziom może by się uruchomił jakiś trybik. Chociaż w zasadzie dzięki takim ludziom, którzy to nagrywają i pokazują te problemy z innej perspektywy, świadomość nieco wzrosła.