Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpis użytkownika scorp w Sztafeta

Gruba ryba

w Sztafeta

123piorunów

22 652,13 + 112,54 = 22 764,67

Piątkowy start w Ultramaratonie na dystansie 160 km. Start w piątek o 10.00 na Starym Rynku w Pucku, meta w Gdyni przy Stadionie Rugby.

Niestety nie udało się ukończyć biegu, na ~112 km podjąłem decyzję o zejściu z trasy.

Przy opisie biegu podzielę trasę na segmenty między punktami odżywczymi:

SEGMENT 1 (start – punkt 1, 25 km trasy)

Tak jak wspomniałem wcześniej, bieg zaczął się w dzień o 10 rano. Już wtedy było gorąco jak cholera. Ruszyłem zdecydowanie za szybko: okolice 5:30/km w taką pogodę skutecznie wbijało mnie już w strefę 3 tętna. Miejscami wpadałem nawet w próg… Przez pierwsze 17 kilometrów biegłem poniżej 6:00/km co było bardzo dużym błędem z perspektywy czasu. Dopiero na 18 kilometrze stwierdziłem że długo tak nie pociągnę, było za gorąco a dzień dopiero się zaczynał.. Dopiero wtedy zwolniłem znacząco, tętno jednak nie chciało spadać w dół.

SEGMENT 2 (punkt 1, 25 km trasy – punkt 2, 51 km)

Dalszy ciąg biegu w totalnej lampie. Tutaj już biegłem o wiele spokojniej, przez większość trasy leciałem samemu. Około 40 km zacząłem odczuwać pierwszy kryzys, zaczynało mi lekko łamać mięśnie w nogach. Nie panikowałem, dbałem o nawodnienie i przyjmowanie pokarmu na trasie. Dobiegłem do punktu odżywczego na 50 km – tam postawił mnie na nogi wspaniały, przesolony, rosół. Najlepszy rosół jaki jadłem w swoim życiu XD.

SEGMENT 3 (punkt 2, 51 km – punkt 3, 73 km PRZEPAK)

Dalsza część biegania, przechodziłem tu już często w bieg przeplatany marszem. Gorąco było co raz bardziej odczuwalne i doskwierała mi za mała ilość wody ze sobą na trasie (1,5L to było za mało na +-25km). Odczuwałem już dosyć mocno zmęczenie mięśni nóg. W tym segmencie trasy spotkałem się z Patrycją Bereznowską, z którą biegłem wspólnie przez jakiś lekko ponad kilometr. Poplotkowaliśmy sobie, wymieniliśmy się swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi trasy. Bardzo fajne spotkanie :D

SEGMENT 4 (punkt 3, 73 km PRZEPAK – punkt 4, 98 km)

Przepak na 73 km był zbawieniem. Miałem przygotowane tam ubrania na zmianę. Umyłem sobie stopy, zmieniłem skarpetki i koszulkę. Podjadłem sporo (kabanosy, ser, arbuz, paluszki). Wziąłem także z przepaku swoje kijki. Do tej pory na każdym z przepaków słyszałem, że wyglądam bardzo dobrze jak na przebyty dystans. Tak samo było i tutaj. Nie było po mnie widać zmęczenia, miałem jasny umysł, myślałem czysto i logicznie. Miałem dobry humor. Po wyruszeniu z punktu czułem się jak nowo narodzony – biegłem pracując jednocześnie kijkami. Odczuwałem nowe siły. Na tym odcinku powitała mnie także noc. Samotny bieg w lesie jest bardzo klimatyczny, lubię to. Sił wystarczyło jednak do okolic 92 kilometra. Tutaj zaczął się największy jak dotąd kryzys – jakakolwiek praca nóg sprawiała już ból. Ciężko było chodzić i podbiegać. Walczyłem, byle tylko dotrwać do następnego punktu odżywczego.

SEGMENT 5 (punkt 4, 98 km – zejście z trasy ~112 km)

Na czwartym punkcie odżywczym spędziłem dużo czasu, chyba coś około 25 minut. Miałem nadzieję, że jak konkretnie sobie podjem i odpocznę to odzyskam trochę sił. Niestety pobyt na punkcie nie był w stanie już mnie postawić na nogi. Odcinek od 98 do 112 km był bardzo męczący. To było już bardzo powolne chodzenie, czasami musiałem siadać na ziemi bo poza nogami bolały mnie już plecy. Potłuczone palce u stóp co raz bardziej dawały się we znaki. Brak snu dawał mi się również we znaki, zdarzyło mi się kilka przewidzeń – widziałem sylwetki ludzi między drzewami, wydawało mi się że widzę fotografów czających się w krzakach w nocy xd. Zdjęcie plecaka z pleców było nie lada wyzwaniem, wymiana baterii w czołówce zajęła mi chyba z 5 minut… W tym momencie byłem świadomy już tego, że jestem zmęczony fizycznie i psychicznie. A dodatkowo ciało odmawiało mi posłuszeństwa – zdarzały mi się kilometry, które pokonywałem w ~17 minut. Po kilku takich kilometrach podjąłem decyzję o zejściu z trasy. Miałem o tyle szczęście, że byłem jakieś 2 kilometry od cywilizacji. W przeciwnym wypadku musiałbym dojść do następnego punktu odżywczego, do którego miałem jeszcze 8 kilometrów. Na to, jak się wtedy czułem, było to po prostu niemożliwe.

Moje przemyślenia po biegu:

- za szybko zacząłem, pierwsze 3h to był bieg w Z3/Z4. Jeśli miałbym biec ponownie to biegłbym zdecydowanie wolniej (najpewniej po prostu pod tętno, tak aby być w Z1/Z2)

- żołądek współpracował ze mną wyśmienicie, podczas biegu mogłem jeść wszystko. Na trasie jadłem co 30 minut (żele / żelki jeśli czułem że potrzebuję objętości w żołądku),

- dla biegu w temperaturze ~30 st. C, 2L wody to minimum (dla 25 km odcinka),

- moje ukochane buty trailowe HOKA Speedgoat 5 nie są odpowiednie pod długie dystanse (100 km i więcej). Zauważyłem, że są one odpowiednie do szybkiego biegania w trailu, ale na krótszych dystansach. Im dalej tym gorzej (bardzo obijają mi palce). Przy krótszych biegach ultra nie miałem tego problemu.

- mimo DNF, jestem zadowolony z tego że wziąłem udział w biegu i mimo trudnych warunków i błędów jakie popełniłem byłem w stanie dociągnąć do 112 km.

Chciałbym również bardzo Wam wszystkim podziękować za doping podczas zawodów! Jesteście w pytę!

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Komentarze (39)

GURU1piorunów

@scorp Nie wiem jak ci odpowiedzieć i jak podziw wyrazić, szukam paru typów do siedmiu wspaniałych 😉

GURU0piorunów

@scorp Jestem jak Jackie Chan! Ja się nie łamię ;*

GURU0piorunów

@scorp Cholera kto ma lepsze cycki, ty czy ONA? Ja już nie wiem co lubię, bo ty też masz nogi niczego sobie xd

Gruba ryba1piorunów

@vredo którym wspaniałym jesteś Ty? ʕ•ᴥ•ʔ

Osobistość2piorunów

@scorp szacun Panie za takie bieganie!

> mimo DNF, jestem zadowolony z tego że wziąłem udział w biegu i mimo trudnych warunków i błędów jakie popełniłem byłem w stanie dociągnąć do 112 km.

O właśnie to, patrząc na warunki pogodowe, które były to dokonałeś rzeczy naprawdę wielkiej. Szacun!

GURU1piorunów

@scorp masz już za sobą ukończony Maraton 100km?

Gruba ryba1piorunów

@sireplama nie żałuję, ten bieg był mi potrzebny bo zobaczyłem jak to wygląda od środka. Jeśli będę chciał wrócić za rok na tę trasę, a prawdopodobnie tak będzie, to wiem jakich błędów nie popełniać i jak się lepiej przygotować. :)

GURU1piorunów

@scorp nie żałujesz troszeczkę, że nie pobiegłeś z @Trypsyna czy może wyzwanie już za małe?

Gruba ryba1piorunów

@sireplama tak, biegłem kiedyś 100 km w pętli 3-kilometrowej - z czasem o wiele gorszym niż podczas tego biegu

Lider4piorunów

@scorp przebiłeś setkę, jesteś Wielki :facepunch:

Tytan1piorunów

@scorp 🎉🎉🎉🎉

Tytan2piorunów

Ktos to ukonczyl? W tej temperaturze to istne dzalenstwo. Gratulacje 112km!

Gruba ryba1piorunów

@CapraCrepa Z 50 osób startujących skończyła połowa xd dzięki!

Gruba ryba2piorunów

@scorp Paaanie, w takich warunkach 112 km to już mega wyczyn, wielkie gratulacje za sam start, kawal pięknej roboty, jak mowisz zebrales doświadczenia na przyszly start, brawo!:)

Fanatyk3piorunów

@scorp Podobnie jak Trypsyna - uber szacun. Nieważne, że nie ukończyłeś, bo osiągnąłeś też nieprawdopodobny wynik (picrel zrobiłem Ci logo na dole) do którego 99% społeczeństwa (jak nie więcej) nie ma nawet podejścia. Oprócz pokonania miliona barier psychologicznych i niezliczonych trudności, to udowodniłeś sobie jeszcze jedno - Trypsyna przebiegła 100, Ty 112 czyli jak będziecie się ścigać to wiesz Ci nie ucieknie (╯°□°)╯︵ ┻━┻

Kosmonauta2piorunów

@scorp napiszę to samo co u @Trypsyna , ale 112km to jest tak ogromny dystans, że trudno mi sobie go wyobrazić marszobiegiem. Szacunek ogromny! I bardzo dojrzała decyzja o zejściu z trasy. Na to trzeba też mieć jaja na takim etapie, szacun.

Fenomen1piorunów

112 km to nie lada wyczyn, zwłaszcza w takich warunkach. Głowa do góry, i tak jesteś ekstra chłop!

Wirtuoz2piorunów

@scorp

Gratulacje!💪

GURU2piorunów

@scorp taki DNF to wiecej niz dwa ukonczone maratony

Specjalista2piorunów

@scorp ja nigdy takiego dystansu nie robiłem (max 65k), ale co do butów to słyszałem kiedyś rade żeby na takie dystanse mieć drugie buty na przepaku które byłyby o dwa rozmiary większe. Moze cos takiego by pomogło na obite palce?

Gruba ryba0piorunów

@heavelock Do rozważenia, dzięki!

Autorytet1piorunów

@scorp megaszacun, doświadczenie zaprocentuje!

Fenomen1piorunów

Wow! Ogromny szacun i gratulacje. Ponad 112km w takich warunkach to jest sukces i na pewno jest się z czego cieszyć 😉 w takiej temperaturze to ciężko jest siedzieć, a co dopiero taki wysiłek.
Raz w życiu zrobiłem 30km na rolkach przy ponad 30 stopniach. A co dopiero taki uktramaraton biec.
Teraz odpoczywajcie oboje po takim wyczynie! 😁💪🏼

Osobistość4piorunów

Ja się męczę jeśli samochodem mam przejechać 112km :face_with_diagonal_mouth: Wy to jednak jesteście szaleni…. Ale przynajmniej ciekawiej z wariatami :slightly_smiling_face:

Lider2piorunów

@scorp szacun absolutny, dla mnie jesteś bohaterem :) No i wiesz co robić na przyszłość, oby pogoda bardziej dopisała ;)

Fanatyk2piorunów

@scorp jesteś przekozak ! gratki

Osobistość3piorunów

Przekalkulowane. Przeliczone. Zdobywasz osiągnięcie

Ja nie dam rady?! Hardkor edyszyn! (100 km)*

Dwugwiazdkowy kapitan barki (czerwiec)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

GURU1piorunów

@scorp

już w strefę 3 tętna. Miejscami wpadałem nawet w próg…

Matko jaka nauka cała.... No nic, grunt że żyjesz. :)
101km przebiec, byłem w tej okolicy, matko boska....

> Bieganie w 3 strefie tętna (ok. 70–80% HRmax) to wysiłek na pograniczu tlenowym i beztlenowym. Poprawia ogólną wydolność, uczy organizm tolerować zmęczenie i efektywniej wykorzystywać tlen. To tzw. "bieg tempowy", idealny do budowania formy pod zawody, ale bywa ryzykowny. [1, 2, 3]
>
> Zrozumienie tej strefy i zarządzanie nią pozwala na bezpieczniejszy trening:
>
> Zakres tętna:* Zazwyczaj wynosi 70–80% Twojego tętna maksymalnego (HRmax). [1]
>
> Test mowy:* W tej strefie możesz wypowiedzieć tylko pojedyncze, krótkie zdania. [1]
>
> Korzyści:* Zwiększa pułap tlenowy (VO₂max) i buduje tzw. wytrzymałość tempową. [1]
>
> Zagrożenie (tzw. "szara strefa"):* Trening jest za szybki, by w pełni budować bazę tlenową i za wolny, by maksymalnie rozwijać prędkość. Zbyt częste bieganie w tej strefie prowadzi do szybkiego przetrenowania i narastającego zmęczenia. [1, 2]
>
> Stosowanie:* W tygodniowym planie biegowym powinieneś wykonywać maksymalnie 1-2 takie treningi (np. w formie biegów ciągłych 20-40 minut lub dłuższych interwałów)
>

Jak biegać w trzeciej strefie tętna?Trening biegowy to proces, który wymaga świadomego podejścia do intensywności. Dzięki strefom tętna precyzyjnie dopasujesz wysiłek do swoich celów. Bieganie wCharlotta Challenge
GURU2piorunów

@scorp Noga dla Pana! Brawo mistrzu! :leg:

Lider7piorunów

@scorp gratki! Tyle kilometrów i to startując od razu w upale! Masakra! xd

GURU9piorunów

112 km w pustynnym klimacie :man-gesturing-ok::man-gesturing-ok::man-gesturing-ok: Ogromne brawa dla tego pana od różowych trzewików 👏👏👏.

> Jeśli miałbym biec ponownie to biegłbym zdecydowanie wolniej

Jak śledziłem na żywo to się zastanawiałem jakie masz założenia na ten bieg i czy dowieziesz do mety takie tempo:thinking_face:.

GURU0piorunów

@scorp Ty jesteś szybki koń i przygotowania miałeś niezłe to śledziłem i się zastanawiałem jak to się zakończy😉.

> pokrzyżowały emocje no i pogoda...

Oj tak emocje często niosą na początku a to zgubne gdy jeszcze tyle kilometrów do mety i tak jak mówisz tak pogoda to był mocny problem w ten weekend:man-shrugging:.

Jeszcze raz gratuluję bo zrobiłeś kawał roboty!

Gruba ryba1piorunów

@Z_buta_za_horyzont Plan był ku*wa sprytny.... biec ~6:00/km przez 70 km (XD) bo połowa trasy bardziej płaska, a potem zwolnić znacząco i nie forsować przewyższeń. Niestety plany pokrzyżowały emocje no i pogoda... Poniosło mnie na starcie, zacząłem biec ~5:30/km (normalnie miałbym tu tętno pewnie ok 140bpm - to jeszcze 1 strefa), no ale przez ten gorąc byłem daleko w Z3. I się zacząłem od początku przepalać. Przez pierwsze kilkanaście km ignorowałem to, dopiero jakoś około 17km do mnie dotarło że jak nie zwolnię to zdechnę xd

Autorytet14piorunów

112km! Dla mnie to jest dystans nie do wyobrażenia... gratuluję i życzę wytrwałości! Wybitna robota!

Gruba ryba10piorunów

@scorp ogromne gratulacje! dla mnie jesteś wielki bez względu na wynik!