Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

npnptcnKoneser

Dołączył/a:

  • 5 wpisów
  • 57 komentarzy
  • 2 obserwujących

Koneser

w Dyskusje

21piorunów

Stwierdziłem, że sprawdzę dzisiaj ile można zebrać butelek/puszek kaucyjnych. Ot taki test żula, tylko sobie rowerem przejadę 10km. To co leży na drodze, bez zaglądania w kosze, bez zaglądania do rowów.

Wynik? 8 opakowań, czyli 4zł. Plus 50zł, to znalazłem xD

Naprawdę jestem mistrzem w znajdowaniu pieniędzy od dziecka.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

30piorunów

robię eksperyment. wrzucam na czarno, wszystkich, którzy są nie po mojej myśli ideologicznej. Jeśli okaże się, że na 1 dzień, na hejto, zobaczę 10 wpisów, to czas zawinąć manatki. Oznacza to, że internet opanowała patologia, bo stał się tani. I teraz hipokryci, którzy przeciwstawiają się big techom, korzystają z big techów, żeby szerzyć szurską i prawacką propagandę, mogą ze mną wygrać i nic z tym nie zrobię. Choć jako nastolatek byłem antysystemowy. Ale w innym tego rozumieniu. Chciałem słuchać rapu, techno, palić gandzie, wdupiać kwasy, kolegować się z gejami, czarnymi i azjatami. Jeździć po świecie, poznawać kultury, nacje itd. Dupić laski, nie robiąć im dzieci. Tak dla zabawy. Mieć wolność wyboru, dupienia, ćpania, słuchania muzyki, nie wierzenia w boga, nie chcenia bycia w małżeństwie. To dla mnie było lewactwo z lat 90tych. I w takim duchu jestem w moim mniemaniu nadal lewakiem. Tak zostałem wychowany przez lewacką ulicę lat 90tych. Obok oczywiście pierdolonych skinheadów, kiboli, czy innych oiowców, którzy dzisiaj przekształcili się w szeroko pojętych patriotów i husarzy. Choć to oczywiste jest od ponad 26 lat. Ale Debile postanowiły być dumne z tego, że są debilami. Kiedyś internet był drogi i mieli go ludzie wykształceni i dobrze usytuowani. Istaniałą tak zwana netykieta. Potem internet stał się powszechnym, tanim dobrem. I stało się to co dziś. Naziole, prymitywy, pseudopatrioci, szowniści, naziści, rasiści, szury, doszły do głosu. I są dumni z tego, że są debilami. C⁎⁎j wam w d⁎⁎ę. I już niezbyt długo zabawię w internecie, bo cóż.... świat upada...

#gownowpis #przemysleniazdupy

Pokaż więcej komentarzy (32)

GURU

w Hydepark

238piorunów

Smutny to dzień dla mnie, dokładnie trzynaście lat temu powiesił się mój brat. Najokropniejszy widok jaki widziałem.

I dziewięć lat jak umarł drugi 😒

Przepraszam, musiałem się wyrzygnąć

#zalesie

Fanatyk11piorunów

Jezusie. Współczuję

GURU3piorunów

@vredo bardzo ci współczuję, jeszcze gorzej musiał się czuć twój ojciec i matka 😒

Pokaż więcej komentarzy (38)

Gruba ryba

w Hejto

218piorunów

Jestem chłopakiem z rodziny robotniczej. Matka nauczycielka w liceum, ojciec elektryk. Ich najlepszą inwestycją było wysłanie mnie na naukę angielskiego prywatnie (z moich wyliczeń w pewnym momencie wydawali ~60% rozporządzalnego przychodu na zajęcia dodatkowe dla mnie i siostry) i na wycieczkę do Kanady, na która zbierali 3 lata, a która pokazała mi ze świat jest wielki, piękny, różnorodny i chce się dać poznać.

Obecnie jestem specjalista od cyberbezpieczeństwa. Zwiedziłem 3 kontynenty zawodowo, klienci z wielu krajów starają się o mój czas i uwagę i nie szczędzą grosza. Jak wielu na tym portalu wie, ktoś musi być tym typem który specjalizuje się w niszy typu spoiny światłoczułe do spawania pod woda ultradźwiękami. No to powiedzmy ze z racji chorób psychicznych interesują mnie niszowe tematy i tak wyszło.

Z racji autyzmu nie lubię za bardzo wychodzić z domu, bo ogólna populacja nie rozumie co do niej mówię i uważa mnie za debila. Mówię serio. Próbowanie wytłumaczyć normikowi ze jeśli chce mieć więcej pieniędzy to musi mniej wydawać albo więcej zarabiać to większe wyzwanie niż mechanika płynów, anatomia i prawo rzymskie razem wzięte.

Są jednak ludzie, którzy posłuchali moich rad, uwag, przemyśleli co mówię. Czasem podyskutowali, dali kontrę, często zmieniali moje spojrzenie na sprawę. Ale nigdy na tym nie stracili. Nigdy nikt nie miał do mnie żalu, ze go oszukałem albo wpuściłem w maliny. Wiele razy dziękowali mi jednak za wysłuchanie i wiele pytań które pomogły im spojrzeć w skuteczny sposób na problem który wydawał im się nie do przeskoczenia.

Czemu Wam o tym mówię? Bo na Hejto dostaje 17-150 piorunów za wpis i 10-15 za komentarz, a na Wykopie 0-4 plusy.

Matematykę zostawiam Wam, dzięki ze jesteście.

#wykop #jebacwykop

Mocarz1piorunów

> ogólna populacja nie rozumie co do niej mówię

oho, freethinker vibes

GURU3piorunów

@wombatDaiquiri tam mamy kolko wzajemnej adoracji przegrowow xD gdzie jeden ciagnie drugiego w dol aby przypadkiem nikomu sie nie udalo wyjsc z bagna xD

Pokaż więcej komentarzy (70)

Osobistość

w Hydepark

27piorunów

#lidl

Po zakupach na lidl.nl wyskoczyły mi propozycję różnych abonamentów, a na PIERWSZYM miejscu abonament na BOXERKI 😱

CO MIESIĄC NOWE.

JUŻ NIE MUSISZ PRAĆ.

PO MIESIĄCU WYRZUCASZ I ZAKŁADASZ NOWE!

Ależ kuszą.

Koneser9piorunów

@Romanzholandii Nie lubię nowych i nie lubię starych. Najlepsze są takie średnie, już lekko wypierdziane, dobrze naciągnięte, zrobiło się miejsce na genitalia, bo większość robi je jak dla kobiet. Ewentualnie jak zrobią specjalne dla wypychaczy skarpetami, to z takim worem, jakbyś tam miał kota nosić.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Hydepark

93piorunów

Fajen wekent
Mieszczuch na wsi 😅
Mam super koleżankę, która ma piękne gospodarstwo, konie, psy, koty, własne owoce i warzywa. Zawsze wracam od niej zrelaksowana i spełniona 😁
Myślałam masę razy o tym aby przeprowadzić się na wieś, bo nie powiem, uwielbiam pracę fizyczną, ogarnianie roślinek, kontakt z naturą. A zapach gnoju i traktory mi nie przeszkadzają. Ale za każdym razem jak sobie myślę, że jak trzeba będzie jechać do lekarza to kilometry, jak coś załatwić w urzędzie to kilometry, do sklepu daleko, do apteki daleko, jak chcę zrobić sobotni wypad na miasto to taksą do domu nie wrócę, jak gruz odmówi posłuszeństwa to autobusem nie dojadę 😕 więc na razie zostaje to w strefie marzeń, ale póki mogę do kogoś pojechać, poprzerzucać bele z sianem, ogarnąć padoki a potem siąść do ognicha I uraczyć się kociołkiem to jestem szczęśliwa :3

Gruba ryba12piorunów

O ja pi⁎⁎⁎⁎le. Koniara. XD

Zazdroszczę możliwości takich wypadów. :)

Pokaż więcej komentarzy (34)

Koneser

w Rowerowy Równik

32piorunów

334 690 + 25 + 18 = 334 733

Powolutku rehabilitujemy nóżkę.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU5piorunów

dajesz kurła...

Osobistość5piorunów

Tak. To było wystarczające na osiągnięcie

Ja nie dam rady?! (20 km)*

W sumie... (100 km)*

Nie mogę rozmawiać bo jadę! (100 km)*

Hejtostatser (pierwsza aktywność)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Kosmonauta

w Rowerowy Równik

32piorunów

334 553 + 106 + 14 + 17 = 334 690

Za chwilę Fakty.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość1piorunów

Tak. To ja uznałem, że to wystarczy do przyznania osiągnięcia

Walnij setkę! (lipiec)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

27piorunów

334 447 + 106 = 334 553

W wyniku wczorajszych grzechów około meczowych ciężko mi się było dzisiaj zebrać, jednak wiedząc jak wysiłek fizyczny znakomicie wpływa na wydalanie z organizmu zbędnych substancji, udało mi się w końcu zmotywować. Po poprawkach kierownicy pozycja sporo się poprawiła i jedynie brakowało mi samej lemondki.

Zajrzałem sobie do mojego rowerowego excela i z dumą oświadczam, że po zsumowaniu przebiegów trenażerowych z outdoorowymi, już 12 lipca udało mi się poprawić łączny wynik z 2025 roku. A coś tam jeszcze pokręcę 😉

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Koneser3piorunów

@Furto to nie rekin, to kuń

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Rowerowy Równik

23piorunów

334 267 + 66 = 334 333

Na przełaj do Szczodrego na lody i powrót wioskami.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Koneser2piorunów

@fisti Widzę, że mnie sporo ominęło. Naganiałem na jeżdżonko, a ten że wstyd tak krótko. A teraz 66km przywalone i luzik, bez egzaltacji. Progres jest, bardzo dobrze :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

7piorunów

Jako że dziś symboliczna rocznica przykrych wydarzeń z okresów II wojny światowej - Rzezi Wołyńskiej.

Dziś dużo osób mówiąc wprost wyciera sobie twarz(żeby nie brutalniej) ofiarami tej rzezi.

Dlaczego?

Bo to modne i można na tym zyskać. Po prostu.

Polecam przejrzeć sobie historię na social mediach tych profili, tych ludzi sprzed kilku lat czy nawet rok temu gdy ten temat nie był aż tak medialny. Mało kto z nich się na ten temat zająknął, jak cofniemy się 5-7lat do tyłu nikt nie ma żadnego wpisu na ten temat zupełnie jakby ich to nie interesowało albo brutalniej - nie opłacało się o tym pisać.

Gorąco każdemu polecam ten podcast poniżej.

Ja od siebie zostawię swój ulubiony cytat z tego słuchowiska, a dokładniej z relacji Podpułkownika Tadeusza Śmigielskiego

"Serce ściskało się na widok przelewanej krwi i licznych zabitych kiedy wszyscy uprzytomnili sobie, że jest to owoc i następstwo dwudziestoletnich rządów administracji polskiej na Wołyniu"

https://youtu.be/R04uiizLy2g

#wolyn #iiwojnaswiatowa

Koneser3piorunów

@walus002 Bo wojna to jest system. Masz rację Kamilu.

GURU

w Hydepark

14piorunów

W Morecambe #uk w Harry’s Bar, ochroniarz jednym strzałem położył faceta. Nie są znane przyczyny, natomiast poszkodowanego w stanie krytycznym zabrał go śmigłowiec do szpitala.
Niektórzy mówią o śmierci.
Nie wiadomo jak doszło do bójki, nie wiadomo kto zaczął.
Ot, był chłop i nie ma chłopa.
Wspomniany helikopter wylądował ok kilometra od miejsca gdzie z żoną i dziećmi bawiliśmy się na plaży.
Smutne i straszne jak kruche jest ludzkie życie.

Osobistość16piorunów

Jakieś 20 lat temu, dobry znajomy mojej siostry wracał z jakiejś imprezy w miejscowym klubie. Ogółem bardzo pozytywny gość, nigdy nikomu nic złego nie zawinił. Pech chciał, że trafił na jakiś odpad społeczny. Również wcięty sk⁎⁎⁎⁎syn się nudził, podbiegł, po prostu go popchnął, bez żadnej szamotaniny, czy bitki. Ot podbiegł, popchnął, chłopaczyna niefortunnie za⁎⁎⁎ał głową w krawężnik - trup na miejscu.

Dlatego korzystajcie z każdej chwili, bo nawet jeśli jesteście pełni zdrowia, to zawsze można być w złym miejscu, o niewłaściwej porze.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

4piorunów

Czy kolega Belzebub spakował manatki i się wyniósł, czy ja coś pokręciłem z nickiem?

#gownowpis

Koneser4piorunów

@cweliat szkoda, myślałem, że go tu zastanę, miło mi się z nim gadało. Niemniej dzieciak mu się urodził, trochę też mi mówił, że już mu sie nie chce tu siedzieć. Choć za powód podawał "towarzystwo wzajemnej adoracji", które go denerwuje. Niemniej potem jeszcze kilka miesięcy siedział. Pewnie jednak dzieciak przeważył, to inny etap życia, zwłaszcza na start.

GURU1piorunów

Miał chłop dość ojkofobii to poszedł.
Bardzo fajny gość.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Koneser

w Dyskusje

117piorunów

Swoją drogą, muszę opisać przygodę z lekarzami, bo w te pół roku zwiedziłem ich 12! Dwa razy reumatolog i 10 ortopedów. Mieli dostęp do pełnych badań, rtg, rezonans, krew na wszystko praktycznie.

Wyszło, że aż 8 z 10 ortopedów dawało zalecenie które mi szkodziło. Dwóch nie potrafiło wykonać punkcji. Jeden mi po prostu zrobił krzywdę, nie był w stanie wykonać jej przez (jak się później okazało) brak kompetencji, ale pieniądze wziął.

Raz zostałem naciągnięty na dodatkowe koszty (1200zł), 8 krotnie nagabywany na leczenie szpitalne, 10 krotnie od razu na zabiegi, od synowektomii po atroskopie.

Wszyscy się mylili.

Dopiero ostatni lekarz postawił prawidłową diagnozę i nakierował mnie co robić. Choć nadal chciał naciągnąć mnie na wykonanie zabiegu (okazał się zbędny) i to o dziwo na kasę chorych - koniecznie. Ja znałem ten zabieg, kosztuje jakieś 3 tysiące prywatnie, ale jak go spytałem to zaczął wymyślać, że to są "kosmiczne pieniądze proszę Pana", wciskając mi kit. Kosmiczne 3 tysiące, za samą swoją wizytę 20 minut, wziął 600. Jak wygooglałem, ma po prostu kontrakt na te zabiegi radiowe jako jedyny w dużym okręgu i nfz chciało to ograniczać, bo mało takich zabiegów się robi - więc naganiają na nie. A to niezbyt fajne, bo zazwyczaj trzeba powtarzać co 2/3 lata.

Zatem w temacie rypania przez lekarzy jestem na czasie. To jest po prostu zwykła patologia. Lekarze nie dość, że nie poświęcają czasu, to są po prostu niedouczeni i słabi. Z wizyty na wizytę nie dostawałem innych informacji, tylko całkowicie sprzeczne. To co jeden kazał, drugi zabraniał, a żaden nie miał racji.

Wydałem łącznie koło 15 tysiecy na wszystko razem z wszelkimi badaniami, a wyszło, że mi po prostu zabrali pół roku życia. Bo każdy zalecał kilka rzeczy (owijanie nogi, usztywnianie i że jedna iniekcja styknie). Wszystkie były zwykłym robieniem mi krzywdy. Za co jeszcze zapłaciłem. A jeszcze oczywiście chcieli więcej i więcej pieniędzy. Oraz rzecz jasna zabiegi, zabiegi, zabiegi. Choć mając czas i czytając książki wszędzie było "dobry lekarze nie zaproponuje w takim przypadku zabiegu, tylko do ostatniej chwili będzie walczył o zachowawcze leczenie". U mnie zachowawczo chciał tylko jeden. Dlatego że nie wykonywał takich zabiegów xD

Ehh. Kliknę za jakiś czas wpis z konkretami. Ba, mam zamiar normalnie napisać nazwiska tych konowałów.

Tytan10piorunów

@npnptcn ja kiedyś brałem inhalatory na astmę. Mając już 16 lat zacząłem. Kilka lat później poznałem takiego mnicha co mi pokazał takie ziółka i teraz piję herbatę na astmę. I w c⁎⁎j lepiej.

Z żołądkiem to samo.

Rzygalem żółcią co rano, po czymkolwiek co mi dawali lekarze tylko gorzej.

Spadłem do 60 koło.

Zadzwoniłem do mnicha się pożegnać, a on żeby pił aloes i będę żył. I siemię lniane.

No c⁎⁎j co mi tam.

Zyje.

105 kilo.

J⁎⁎ac kapitalistyczna medycyne, no chyba że połamałem nogę i trzeba poskaldac. Tak to unikam jak ognia

GURU8piorunów

@npnptcn ale weź się w google zdiagnozuj, to będą z ciebie kręcić bekę

Hitem był ortopeda, u którego mąż był ze zwichniętym nadgarstkiem (upadek na rowerze), a ja z (prawdopodobnie) zespołem cieśni nadgarstka. Oboje dostaliśmy tą samą maść i leki XD

Mi pomógł finalnie fizjoterapeuta, który rozmasował mi dłoń i nadgarstek tak, że myślałam że się posikam z bólu. Ale problem ustąpił.

Pokaż więcej komentarzy (40)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

25piorunów

334 166 + 101 = 334 267

Totalna padlina dzisiaj, choć PR sporo wpadło, ale to z racji odwiedzenia rzadko jeżdżonych przeze mnie podjazdów. Noga coś tam podawała, ale tętno... samopoczucie... ciężkie powieki... ehhh jakiś wirus czy osłabienie, nie wiem.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość1piorunów

Osiągnięcie

Walnij setkę! (lipiec)*

zostało zdobyte. Tak, to już ten moment...

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

85piorunów

Ehhh teścia to już chyba ostatnie dni/godziny...

W czwartek dwa tygodnie temu jeszcze umawiał się na koszenie trawy w ogródku, nagle zaczęły boleć go plecy, myślał że go zawiało a my już wiedzieliśmy że to przerzuty do kości. W poniedziałek już krzyczał że się dusi, żeby wzywać karetkę, wyszły guzy po 8 cm w płucach i wiele mniejszych. Z każdym dniem już gorzej, ostatnio zero kontaktu, majaczy że chcą go okraść, otruć, żeby wzywać policję. W szpitalu powiedzieli że raczej tej hospitalizacji nie przeżyje...

Wiecie co jest najgorsze? Że on co roku spędzał z miesiąc w sanatoriach, wody lecznicze, badania, zabiegi. Wielokrotnie proponowali mu kolonoskopię, absolutnie nie. Jeszcze badanie prostaty ok ale rurę w d⁎⁎ę? Mowy nie ma.

Jedno głupie badanie, wycieliby polipy i facet by jeszcze z 15-20 lat mógł pozyc bo poza tym ogólnie zdrowy i dbał o siebie. Nie pił, nie palił, jeździł na rowerze, trzymał jakaś tam formę, badal się.

Róbcie ta j⁎⁎⁎na kolonoskopię, chyba że Waszym marzeniem jest sranie do worka a potem śmierć od przerzutów.

A u mnie to teraz będzie wesoło. Teściowa już pytała kiedy dom sprzedajemy, zaraz się zacznie walka o spadek bo trzy baby, żadna reszcie nie popuści. Ale dla mnie dobrze, z żony rodzina mógłbym nie utrzymywać w ogóle kontaktu, żona ma takie same zdanie :smiley:

Gruba ryba2piorunów

@NatenczasWojski ehhh 😒 ale takie jest życie. Każde się kiedyś kończy. Współczuję.

Gruba ryba3piorunów

Przykra sprawa. Moja mama i jej brat też się nie badali i puf, nie ma ich. Mimo, że tego badania nienawidzę byłem już dwa razy i całe szczęście bez polipów. I tak co 5 lat... dla świętego spokoju.

Pokaż więcej komentarzy (43)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

62piorunów

330 309 + 4 + 612 + 4 = 330 929

Pierścień Tysiąca Jezior 610 km

Na otwarcie lipca przypadł mój pierwszy start w ultra. O imprezie dowiedziałem się od znajomka, który startował rok temu ze kumpelą. No i tak się złożyło, że się zgadaliśmy na najdłuższy dystans, na początku roku nocleg został ogarnięty... a niecałe 3 tygodnie przed imprezą zostałem sam. Trudno, ich strata :)

Pogoda wylosowała się nie najgorsza, bowiem wiadomo że lepiej startować w wietrznych 20 stopniach z chwilowymi opadami, niż patelni jak tydzień i dwa temu.

Trafiło mi się miejsce w jednej z pierwszych grup startujących i miałem szczęście, że w grupie trafiłem na zawodnika, który jechał podobnym tempem do mnie (za szybkim xD). Cały czas lecieliśmy po zmianach i wybiła godzina jazdy ze średnią ponad 30. No i wtedy się zesrało, usłyszałem hałas z tyłu, a po 10 sekundach meldunek "kapeć, leć dalej". No to poleciałem, aż do 172. km mijałem tylko startujących z poprzednich grup, w tym z krótszego dystansu. Wówczas po drugim, dłuższym pitstopie, złapałem się z kolesiem ruszającym 10 minut po mnie, a po kolejnych 100 km dołączył do nas jeszcze jeden startujący. Jadąc tak po zmianach, na przedostatnim punkcie kontrolnym na 325. km średnia wynosiła blisko 31 km/h. Wiedzieliśmy jednak, że noc i gorsze warunki wietrzne nas wyhamują, a dodatkowo zdarzył się zgubiony bidon i drugi kolega z kryzysem nocnym. Do 525. km dojechaliśmy we dwóch, ale w obliczu tego, że ja musiałem coś zjeść i lekko odechnąć, a współtowarzysz wprost przeciwnie, rozjechaliśmy się. W ten sposób ostatnie ponad 80 km jechałem zupełnie sam. Przypłaciłem to kryzysem na ok. 560. km, acz był on bardziej psychiczny niż fizyczny. Dość powiedzieć, że PTJ to praktycznie ciągłe hopki, a wiele kilometrów dróg to dziura na dziurze ze żwirem. Udało mi się jednak wykrzesać chęci i z całkiem dobrą średnią (i pozycją, acz mniejsza) dojechać do mety. W życiu nie byłem taki zmęczony po rowerze, zeszłoroczna Praga klęka.

Ostatnie 200 km dłużyło się niemożliwie, siły były już mocno zredukowane. Zagrał za to ubiór, jedzenie, nawadnianie oraz stopy. Nic nie piekło, nie bolało. Kolana rzecz jasna teraz nie działają, a plecy tylko nieco trochę. Siadam z użyciem rąk, choć te też bolą, bo cała obręcz barkowa ucierpiała od dziurawych, mazurskich dróg.

Być może tu jeszcze wrócę, ale może spróbuję się na dystansie 300 km.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fanatyk5piorunów

@Furto wow, podejrzewałem, że coś odwalasz, bo za długo nic nie wrzucałeś xD ale 600 + to się nie spodziewałem :grinning:

Gratuluję przede wszystkim samozaparcia

To impreza szosowa ?

Fanatyk2piorunów

@Furto Kurde, no i znowu podniosłeś poprzeczkę. A myślałem, że 500km już mi wystarczy. Gratulacje! Mega wyczyn. I jeszcze ta średnia.

Pokaż więcej komentarzy (26)