Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

onomatorychuKompan

Dołączył/a:

  • 3 wpisów
  • 19 komentarzy
  • 0 obserwujących

Kompan

w Dyskusje

18piorunów

Nie znam lepszego przykładu gdy wokalistka swoje niedociągnięcia zamienia na złoto. Bo Dolores O’Riordan pod względem warsztatu głosowego była... przeciętna, a nawet lekko słaba. Na pewno nie miałaby szans w żadnym programie typu talent show. Nie, że nie umiała śpiewać, po prostu miała ograniczenia.

I dlatego właśnie jest nie do podrobienia. Dlatego chociażby ten jeden utwór stał się takim pokoleniowym hymnem. Tam warstwy muzycznej nie ma lepszej niż u zenka martyniuka. Tam nie ma nic w sumie, co gdyby zaśpiewała losowa osoba - by stać się wyróżniającym utworem.

Po prostu ten rwany wokal. Te niedoskonałości sprawiły... doskonałość tego utworu. To nie jest Sinead O’Connor, która miała w głosie wszystko. Cieszy mnie, że Dolores dane było taki utwór zrobić. Wszystkie jej wokalne wady stały się kluczowymi zaletami, zarówno rwanie, jak i krzyczenie, bo gdyby miała głos, to nie szarpałaby, a grała jak chociażby Whitney Houston.

https://www.youtube.com/watch?v=8MuhFxaT7zo

Pokaż więcej komentarzy (4)

Kompan

w Dyskusje

19piorunów

Ja tylko kciałem powiedzieć, że kocham Pana @Mikuuuus i hejto, że mogem sobie tutaj pooglądać filmiki z #wojna

Mój codzienny rytuał.

Mimo zobaczenia tysięcy ruskich twarzy w których wleciał dron - nadal jestem tym przerażony. Nadal współczuję. Wiem, że część z nich to tęgie sk⁎⁎⁎⁎syny, dla których taka śmierć to lekka kara, ale wiem też, że sporo z tych chłopów jest tam, bo musi, a nie bo chce. Gówno wiedzą o czymkolwiek. Jeszcze 2 tygodnie temu pili wódę za Uralem i zbierali jagody, a dzisiaj rozpierdala im ryj dron kilka tysięcy kilometrów dalej w wojnie, o której wiedzą tyle, że jakieś hitlery som, bo tak powiedzieli w telewizorni.

Te filmiki są przerażające, ale jednocześnie uzależniające. Patrzę przez palce.

Dziękuję @Mikuuuus za wytrwałe dodawanie.

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

199piorunów

Robisz w korpo jesteś "grzecznym korpusiem". It ain't much but it's honest work.

Masz robotę full remote bo covid etc, wszystkim podoba się taki stan rzeczy, robota idzie, hajsik płynie na konto - jest fajnie.

Po jakimś czasie dostajesz info, że korpo chce częściej ludzi widzieć w biurze bo takie wyznaje wartości. Proponują 1 dzień, więc nie ma tragedii, ok "będziem" tak chodzić.

Mija pół roku, korpo decyduje się na zmianę wartości które wyznaje i teraz ich "wartościami" jest 3 dni w biurze.

xD

xDDD

Ludzie się wkurzają, managerowie obsrali zbroje, bo ludzie zaczynają gadać o odejściach. Finalnie proponują 2 dni jako kompromis, ludzie biorą to na klatę, "ale nie są szczęśliwi".

Mijają kolejne 2-3 kwartały i nagle wszyscy widzą dziwnego maila w skrzynce odbiorczej.

KIM w ogóle jest ten pajac co wysłał tego maila? I DLACZEMU coś pisze o 5 dniach pracy w biurze? O BOŻE, O KU..A to CEO (standardowe gotowanie żaby: 1-> 3 -> 2 -> 5).

No 5 dni to już chyba totalne przegięcie, idziesz do managera pogadać o tym, co tu się odjaniepawliło.

Manager tłumaczy, że oni też zaskoczeni, że też nie podoba im się to, ale nic nie mogą zrobić, bo to przyszło od CEO zza oceanu.

Próbujesz urwać coś dla siebie skoro jednostronnie kolejny raz mocno zmieniają warunki umowy i zadajesz pytania:

Kierowniku złoty, kolejny raz siłą zmieniacie zasady. Dajcie chociaż coś w zamian. To coś może być np podwyżką na ten przykład. Od prawie 3 lat przecież nie dawaliście to teraz jest idealna pora.

NOPE

Hmmm ej no weźcie nie róbcie se jaj, mam bombla w drodze i niedługo delivery, no przecież nie mogę 10h być poza domem i żonie na garba zrzucić starszą córkę i nowego bombla, bo mi padnie z wyczerpania/ze zmęczenia. Dajcie te 2-3 dni z biura przez rok, a potem będziemy rozmawiać co dalej.

NOPE

No dobra, tego się nie spodziewałeś, mówisz dzięki za rozmowę i do zobaczenia.

2 tygodnie później leci wypowiedzenie do alfonsiarni.

Alfonsiarnia robi Pikachu Face. Ale jak to? Mamy rozumieć, że straszysz tylko żebyśmy pogadali z klientem o twojej sytuacji?

NOPE. Dostaliście szmatę, bo rozmawiać chciałem ale 2 tygodnie temu. Teraz to już nie chcę, bo podpisałem umowę z nową firmą i mam tam lepsze warunki. Stawka identyczna, ale 3x mniej czasu na dojazd do biura, 1-2 dni pracy z biura, a nie 2 jak w obecnej (a za chwilę 5).

Pikachu face x2: ej ale jak to tak szybko? Rynek teraz jest jaki jest, nie myśleliśmy, że tak szybko zmienisz.

Nie mój problem, elo.

Info o wypowiedzeniu dostaje "klient".

Pikachu Face x3: Ale jak to? Czemu to robisz? Przecież pracujesz w niezwykle ważnym dla firmy projekcie, zawalisz nam deadline'y i w ogóle. Czy możemy jeszcze porozmawiać o tym co się stało?

NOPE, umowa podpisana, chciałem gadać wcześniej, ale wy nie chcieliście. Mogę jeszcze robić do końca okresu wypowiedzenia, a potem mówimy sobie cześć.

Jak powiedział tak zrobił, i po okresie wypowiedzenia poszedł do nowej firmy.

Mija pól roku, nagle odbierasz telefon z propozycją nowego projektu. Ambitny, fajne wyzwania, fajny stos technologiczny, ogólnie spoko ale odmawiasz, bo nie lubisz tak skakać po projektach (słabo w CV wygląda jak się 3-6 miesięcy w firmie siedzi i idzie w inne miejsce).

Firma składająca ofertę okazuje się twardym zawodnikiem w negocjacjach i nie daje za wygraną. Rzuca "garniec złota" (podwyżka 4k na łapę), proponuje zapisy w kontrakcie o 1 dniu z biura, możesz sobie wybrać kompa na jakim pracujesz + parę innych bonusów.

Hmm no dobra, chyba jednak mogę zmienić robotę... Negocjacje trwają jeszcze 2-3 tygodnie żeby dograć wszystkie punkty ale w końcu podpisujesz nową umowę, a w obecnej firmie składasz wypowiedzenie.

Mija 30 dni, wchodzisz do nowego biura i jest jakoś tak dziwnie: wszyscy się uśmiechają na twój widok, zbijają piąteczki, klepią po plecach, pytają jak było w poprzedniej robocie itd.

Da FUQ? Gdzie ja jestem?

Rozglądasz się po biurze i jakieś ono takie dziwnie znajome, ten układ pomieszczeń, te kolory, nawet logo jakieś takie znajome....

Nagle dostajesz olśnienia: minęło 9 miesięcy i wróciłeś do starego korpo...

I finalnie: bądź mną więc chyba trochę #chwalesie , bo "olśnienie" miało miejsce w tym miesiącu.

PS: jestem na b2b, więc przepisy uop nie mają dla mnie zastosowania i muszę mieć "twarde" zapisy w kontrakcie.

#pracbaza
#korposwiat

Gruba ryba2piorunów

Dobrze zagrane. Z fartem!

Tytan4piorunów

Ludzie płaczą bo trzeba iść pracować do miejsca pracy. Dziwne 😋
Przed Covidem nikt by się słowem nie odezwał 😂

Pokaż więcej komentarzy (71)

Kosmonauta

w Hydepark

183piorunów

No trzymajcie mnie.

Organizuję spotkanie klasowe, od ponad miesiąca coś na grupie na fb próbuję ustalić.

Wszyscy bardzo chętni żeby się spotkać, ale żeby odpowiedzieć w ankiecie jaki termin pasuje i który lokal wolą - to głucha cisza.

W każdym poście wszyscy oznaczeni, żeby pokazało im powiadomienie bo z grupami na fb to różnie pokazuje posty, ale większość wyświetliła i nadal nic.

Pomyślałem, że trzeba towarzystwo wziąć za mordę i ustalić samemu, a komu nie pasuje niech spada, bo przecież miał możliwość zdecydowania.

Ustaliłem więc termin, lokal. Pytam ile osób będzie.

I co? Nagle się przypomniało że wolą inny lokal.

No ale jakaś interakcja jest. Napisałem, że ten lokal to wybrałem bo najwygodniej z parkingami i całkiem spoko miejscówka.

Parę osób przyznało mi rację.

No dobra, lokal i termin ustalony. Czas goni, trzeba zarezerwować.

Wstawiłem posta że potrzebuję zaliczkę na konto od każdej osoby, to będę wiedzieć ile osób się pojawi (znam sytuację że na spotkanie klasowe ktoś przyjechał, pojadł i popił, przespał się w hotelu i nie zapłacił organizatorowi, a później wiadomości ignorował - wolę nie ryzykować podobnej sytuacji).

Wpisałem możliwe metody zaliczki, dane żeby cyknąć przelew, termin ostateczny.

Kilka osób się odezwało, że będzie pół godziny wcześniej albo później, bo transport/praca/inne.

Odpisałem każdemu że ok, poczekamy, nie ma problemu.

Nie zgadniecie. Termin ostateczny minął, żadna zaliczka do mnie nie dotarła.

Świetnie, impreza z głowy. Nie wiem, ile jeszcze trzeba by się nagimnastykować żeby ustalić spotkanie z grupą DOROSŁYCH LUDZI.

Nie rozumiem ich zachowania, nie rozumiem procesu myślowego, dzięki któremu spinają się o pół godziny a wielokrotnie ignorują pytanie ,,ile osób będzie".

Dałem im jeszcze jeden dzień po terminie ostatecznym, później usunąłem z posta informacje, gdzie wysłać zaliczkę i potrzebne dane. No i co się stało?

Wielkie przebudzenie! ,,Ej, MalyDiabel, możesz dać dane gdzie wysłać zaliczkę?" ,,MalyDiabel, gdzie wpłacić zaliczkę, chyba coś usunęło" itd. NOSZ K.

Napisałem ogłoszenie że impreza się nie odbędzie ze względu na brak zainteresowania.

Pewnie się poobrażają, będą pisać że przecież oni byli zainteresowani, że chcieli wpłacić ale nie było danych, że nie widzieli info bo fejsbuk nie dał powiadomienia.

Nie, nie byli zainteresowani, w poście o zaliczce były dane do wpłaty a pod tym postem pisali o spóźnieniach i innych takich.

Nie wiem co tam się teraz dzieje na grupie, przestałem zaglądać. Wrócę sobie poczytać za kilka dni i usunę grupę.

Gdyby mieli 15 lat, rodzice by im zabierali telefony albo nie wiem, ktoś by nie umiał obsłużyć facebooka, to może bym zrozumiał. Ale to są dorośli ludzie, sami sobie zarządzają czasem, powinni mieć pojęcie jak się zachować w społeczeństwie. A na fejsie to siedzą na okrągło, więc nie wmówią mi że nie wiedzą jak z tego korzystać.

Zdenerwowałem się bo zmarnowali mi trochę czasu, musiałem dzwonić po lokalach a nie lubię dzwonić, przez miesiąc praktycznie cisza a jak minął termin to się przypomniało.
Jak bardzo chcą się spotkać to mogą sobie ustalić termin albo zarezerwować lokal na ten tydzień, powodzenia.

Dziękuję za uwagę.
#gorzkiezale #gownowpis #zalesie

Autorytet1piorunów

@MalyDiabel Hehe, też próbowałem ale olałem temat.

W tym roku skapnąłem się, że minęło 10 lat od zakończenia liceum. Napisałem na grupce - o jezu o faktycznie to już minęło, trzeba się spotkać!

Spytałem gdzie woleliby się spotkać, czy w naszym małym miasteczku pod stolicą czy w stolicy bo może się przeprowadzili do Wawy. I cisza. No i c⁎⁎j z nimi.

Z plusów to 2 lata temu (czyli 8 od zakończenia szkoły) udało się mi spotkać z 2 innymi kolegami ze szkoły (była nas paczka 5 więc 3 z 5 to całkiem znośny wynik). Z minusów to popadliśmy w deprechę jak to życie nam przelecieło i jak nasze aspiracje zostały szybko wdeptane w ziemię.

Fanatyk2piorunów

Aż zaczynam docieniać swoją klasę, na spotkania przychodzi ~1/3, co w przypadku ponad 30-osobowej klasy daje około 10 osób i są to raczej zawsze te same osoby. Tylko my wybieramy ~spelunę~ lokal w którym nie płaci się za rezerwację, więc nawet gdyby się powykruszali i ostatecznie było 5 osób to i tak będzie spoko. Nawet pewnie we dwie osoby byłoby ok. Na tych spotkaniach jest po prostu gadanie i picie piwa/drinków

Pokaż więcej komentarzy (55)

Gruba ryba

w Hydepark

20piorunów

Ostatnie wydarzenia w #bystrzycaklodzka ukazują mi jaki ja kiedyś byłem naiwny ^^ otóż lata temu, po obejrzeniu Świętych z Bostonu uważałem, że taka instytucja powinna istnieć w każdym większym mieście. Że ludzie oddolnie powinni wyrywać chwasty i wyrzucać śmieci

Dzisiaj zachodzę w głowę, co koleś miał we łbie, że wrócił do tamtej #patologia z karabinem i mimo, iż według relacji tamci to byli patusiarze i stwarzali problemy, to jednak nie jest to jakiś dziki wschód by szeryf z karabinem sam wymierzał kto zasługuje na życie, a kto nie...

#przemysleniazdupy

Lider12piorunów

Gość był instruktorem strzelnictwa sportowego?

No to teraz sobie wyobraźmy swobodny dostęp do broni w Polsce ... i m.in. te strzelaniny na drogach bo ktoś komuś drogę zajechał ...

GURU7piorunów

@Loginus07 gość jest patusem tak jak oni, a jak się okaże, że był trzeźwy to znaczy że jeszcze pojebem. Nie usprawiedliwiam tamtych debili, ale on okazał się jeszcze gorszy. Tamci odpuścili, bo mógł wrócić do domu, on nie odpuścił

Pokaż więcej komentarzy (18)

Lider

w Hydepark

54piorunów

Zastanawialiście się kiedyś nad „masą upadłościową” swojej pasji w obliczu ostateczności? Mam na Steamie, GOG-u i Epicu łącznie ponad 2000 gier. Na regałach 150 planszówek, a kolejne 5 właśnie leci w preorderze. I nagle nachodzi mnie myśl: co, jeśli jutro mnie zabraknie?

Czy w ostatniej godzinie będę czuł żal, że nie dowiem się, jak kończy się mój ulubiony serial? Czy raczej poczuję ulgę, że ta wieczna pogoń za backlogiem i FOMO wreszcie się skończyły? Budujemy pomniki z danych i plastiku, których nie da się zabrać ze sobą, a których przekazanie komuś bliskiemu jest często prawnie niemożliwe (pozdrawiam regulaminy platform cyfrowych).

Dla świata to tylko martwe konta i używane pudełka, dla nas – kawał życia. Myśleliście kiedyś o swoim „popkulturowym dziedzictwie” w ten sposób?

#przemyslenia #retrogaming #gry #planszowki #religia #grybezpradu

Co najbardziej spędza Ci sen z powiek w kontekście „końca”?

  • Nic, po śmierci będzie mi to zupełnie obojętne.82%
  • Przepadnięcie kont cyfrowych, w które wpompowano fortunę.1%
  • Żal o niedokończone historie (książki, seriale, gry).10%
  • Los fizycznej kolekcji (ktoś to wyrzuci/rozda za bezcen).6%

363 głosów

Kosmonauta1piorunów

Ja mam tak z moimi zdjęciami. W przeciągu ostatnich 15 lat zrobiłem kilkadziesiąt tysięcy zdjęć moim telefonem, wszystkie focie trzymam w chmurze. Te zdjęcia opowiadają historię mojego życia i w momencie gdy umrę one znikną razem ze mną.

Czasem mam myśl by przenieść je do jakiejś chmury google/microsoftu tak by te chciwe korpa użyły je do wytrenowania swojego AI. Zatem historia mojego życia stałaby się małym fragmentem jakiegoś genialnego LLMa

Mocarz1piorunów

@boogie W kontekście "końca" jest od c⁎⁎ja ważniejszych pytań i kwestii niż obsrane gierki :DDDD (Lubię czasem pograć, ale litości)

Pokaż więcej komentarzy (44)

GURU

w Wiadomości Świat

18piorunów

Jak system mieszany wpływa na wynik węgierskich wyborów parlamentarnych?

Na Węgrzech obowiązuje mieszany system wyborczy, z wyraźną przewagą komponentu większościowego, dlatego nawet więcej głosów oddanych na partię w skali kraju nie musi oznaczać jej zwycięstwa. Węgierskie władze dokonywały też zmian w okręgach wyborczych, co - zdaniem krytyków -

GURU

w Gotowanie

20piorunów

#gotujzhejto #mieso na śmierć zapomniałem!

dieta przedświąteczna weszła w wielki piątek.

wywar - strasznie dobry!

niestety już było żarcia narobione i zamówione, więc zupy nie było po co robić na nim...

na wszelki wypadek daję zasłonę 💕

Fanatyk5piorunów

@skorpion czyli jednak zrezygnowałeś z mycia kota - szybko.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gwiazdor

w Dyskusje

14piorunów

Na obrazku to ja picreal dzisiaj czy tam wczoraj - już nie pamiętam. Wszystko jest iluzją. Cenami sterują emocje, a emocjami media i politycy. Im więcej władzy i pieniędzy ma człowiek tym większą iluzję jest w stanie stworzyć. Nie tylko dla otaczającego świata ale też dla samego siebie. Potrafi zaczynać i kończyć wojny, może być uwielbainy lub znienawidzony przez miliony, może widzieć we własnym odbiciu najpotężniejszą istotę ludzką na ziemi. To wszystko to nadal iluzja bo jego istnienie może zakończyć się w dowolnym momencie, a świat będzie kręcić się dalej. Nawet za życia można go zwyczajnie ignorować i nadal nic się nie stanie - to zależy tylko i wyłącznie od innych, czy wierzą w jego iluzje. Tylko człowiek będący na samym dnie łańcucha pokarmowego społeczeństwa, bez pieniędzy i władzy jest w stanie dostrzec rzeczywistość, wyjść ze spektaklu i żyć tak jak chce.

#przemyslenia #gownowpis #spoleczenstwo

Fanatyk11piorunów

@chess_peppe - gratulacje - bo nie każdy dochodzi do tego wniosku.

Teraz tylko musisz nauczyć się z tym żyć.

Kompan4piorunów

@chess_peppe Carl Sagan Błękitna Kropka. Zdjęcie Ziemi z Voyagera 30 lat po wylocie, który nawet nie opuścił Układu Słonecznego.

>
>
> Spójrz ponownie na tę kropkę. To Nasz dom. To my. Na niej wszyscy, których kochasz, których znasz. O których kiedykolwiek słyszałeś. Każdy człowiek, który kiedykolwiek istniał, przeżył tam swoje życie. To suma Naszych radości i smutków. To tysiące pewnych swego religii, ideologii i doktryn ekonomicznych. To każdy myśliwy i zbieracz. Każdy bohater i tchórz. Każdy twórca i niszczyciel cywilizacji. Każdy król i chłop. Każda zakochana para. Każda matka, ojciec i każde pełne nadziei dziecko. Każdy wynalazca i odkrywca. Każdy moralista. Każdy skorumpowany polityk. Każdy wielki przywódca i wielka gwiazda. Każdy święty i każdy grzesznik w historii Naszego gatunku, żył tam. Na drobinie kurzu zawieszonej w promieniach Słońca. Pomyśl o rzekach krwi przelewanych przez tych wszystkich imperatorów, którzy w chwale i zwycięstwie mogli stać się chwilowymi władcami fragmentu tej kropki. Naszym pozom. Naszemu urojonemu poczuciu własnej ważności, naszej iluzji posiadania jakiejś uprzywilejowanej pozycji we wszechświecie, rzuca wyzwanie ta oto kropka bladego światła.

https://bi.im-g.pl/im/e3/81/18/z25696227AMP,Ziemia-na-slynnym-zdjeciu-sondy-Voyager-1--Blada-b.jpg

Im-g
Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Nauka

31piorunów

Klon nie jest kopią. Granice powielania życia - Academia PAN

Japońscy badacze przez 20 lat klonowali myszy z materiału genetycznego jednej samicy. Przez długi czas zwierzęta wyglądały zdrowo, ale w ich DNA stopniowo narastały mutacje. Ostatecznie 58. pokolenie nie przeżyło nawet doby. Wyniki wskazują, że u ssaków klonowanie nie może zastąpić