Nowrocky'a ostatnio produkowała się w wywiadzie, że snusik jej męża to tylko taki rytuał, jak kawa. Przykład jak cholera.
@npnptcn tutaj nie chce sie rozwodzic, czy cos jest mocniejsze. zaleta snusow jest np. to, ze sa mniej upierdliwe dla otoczenia, ale mi nie chodzi o to. caly moj komentarz to wskazanie dziwnej akceptacji spolecznej dla uzaleznienia od tej jednej substancji. w naszym przypadku niewiele to zmienia, czy ktos za kolkiem musi wypic sobie piwko, czy malpke. oczywiscie jedno jest bardziej alarmujace niz drugie, ale nie zmienia to faktu, ze w obu przypadkach widzimy osobnika, ktory nie potrafi kontrolowac swojego uzaleznienia. ale kiedy chodzi o nikotyne, to mnostwo ludzi to bagatelizuje.
@ortalionowyNinja O no! A nepalczycy kiedys mieli rytualne kopcenie opium. A cyganie rytualnie torturują swiniaki przed zabiciem. /s
@solly-1 jest spora różnica między snusem, a papierosem. Najważniejsza jest taka, że fajką nieskończenie trudno przedawkować nikotynę. Snusem można jak najbardziej. Trzeba używać odpowiedzialnie, co przy młodzieży może być trudne, zwłaszcza że dawka nikotyny przyjmowana jednorazowo i w takiej dawce, jest mocno pobudzająca, zdecydowanie mocniej niż papieros. Dlatego snus bywa używany przez sportowców, jako legalny doping na skupienie i pobudzenie ciała.
Różnica trochę jak między piwem, a wódką. Przy pierwszym upojenie wchodzi powoli i w miarę można kontrolować swój stan. Natomiast przy wódce, osoba niedoświadczona, co pewnie wielu z nas przeżyło na własnej młodzieńczej skórze, może łatwo przesadzić i w najlepszym wypadku skończy się na wymiotach. Jak zresztą i Karola po snusach. No i siła uzależniająca. Papierosy same w sobie są w czołówce narkotyków pod tym względem, ale forma przyjmowania i wysokość pojedynczej dawki wchłanianej przez dziąsła sprawia, że snus jest jeszcze sprawniejszy i uzależnia nikotyna szybko do poziomu starego palacza. O ile żeby wpaść w nałogowe palenie potrzeba tygodni podpalania i dopiero odstawienie boli, tak odstawienie snusa robi się problematyczne już po raptem dwóch trzech dniach.
@npnptcn @ortalionowyNinja no i to wlasciwie nic nie znaczy, bo w spoleczenstwie z jakiegos dziwnego powodu utarlo sie, ze uzaleznienie od nikotyny jest akceptowalne. jak ktos w pracy wychodzi zapalic, to w niektorych zakladach ma nawet specjalnie wydzielone przerwy na stymulowanie swojego uzaleznienia. raz mi babka opowiadala, ze jak jej matke czeka dluzsza przerwa od papierosa, to pali 3 papierosy jeden za drugim, na zapas. robi sie to podczas jazdy samochodem, ale tez w miejscach zakazanych, np. na przystankach. policja tez nie egzekwuje prawa. swoja droga, spojrzcie jak te zwierzeta czesto desperacko probuja dopalic tego papierosa przed wejsciem do autobusu czy tramwaju. produkty sa prawie zawsze rzucane na ziemie, bo chyba ludziom sie wydaje, ze to nie jest smiec. gdyby takie spozywanie alkoholu bylo norma, to juz wiekszosc by powiedziala, ze to kompletna patologia. a co dopiero gdyby ktos wciagal szczura. ale jesli tym narkotykiem jest nikotyna, to nie bylo tematu.
smieszy mnie tez, ze np. zasadzenie baka (co wymusza nasz organizm - niezdrowo jest powstrzymywac pierda) jest uznawane za nietaktowne, ale jesli ktos spali papierosa, nadymi, a pozniej wejdzie gdzies smierdzac tytoniem, to nic wielkiego xd
acha i do wszystkich mowiacych mi "zmien towarzystwo" - to nie jest moje towarzystwo. nikt z moich bliskich nie pali. to jest obraz palaczy i znacznej czesci spoleczenstwa, ktora na to przyzwala.
@ortalionowyNinja a to luzik. Tak można wszystko wytłumaczyć. Dejcie spokój temu księdzu, to dotykanie dzieci to tylko taki rytuał jak he he kawka, nic takiego.