rainGruba ryba
Dołączył/a:
- 746 wpisów
- 4231 komentarzy
- 11 obserwujących
@UncleFester podam ci mój adres, co Wujaszku? Bo jeszcze nie jadłam obiadu, a to kurczę wygląda obiecująco. :smiley:
@rain kontroluj się! 😛
Nadzienie według tajnej receptury mojej teściowej.
Stała babinka i dyrygowała mną jak młodym, ale przepis przejęty.
Sos wyszedł taki, że łycha stoi. 💪
@Kronos dlatego chodzę na siłownię by nie mieć osteoporozy 😛
@parabole wiesz - chodziło mi o to, że jak coś trzeba robić tak regularnie jakby to było chodzenie do pracy, to czy jest to jeszcze hobby, czy kolejny obowiązek, który się na siebie nakłada? Jeśli to drugie, to gdzie przyjemność z całego działania?
@LondoMollari z halabardą też? XD
@LondoMollari z miejsca zostaję "tą, która się wymądrza". No chyba że wyjmuję swój miecz oburęczny i demonstruję na żywo towarzystwu jak to powinno się robić. XD Tylko nie wiem czy wolno chodzić po ulicach z mieczem.
@AdelbertVonBimberstein właściwie to nie wiem jaka byłaby tu moja motywacja. Sama świadomość, że mam czarny pas owszem, byłaby miła, ale to że nikt o tym by nie wiedział - już takie sobie. Więc chyba zewnętrzna? Bo w zasadzie po co się czegoś uczyć poświęcając na coś lata, jeśli a) nie użyjesz tego nigdy w prawdziwym życiu; b) nikt nawet nie wie, że to umiesz.
@Trypsyna też uważam, że sprint byłby najlepszym wyborem. Ale organicznie nie lubię biegania. XD
@LondoMollari po ostatnich wydarzeniach z "czarnym piątkiem" zastanawiam się nad gazem pieprzowym. W końcu pracuję na uniwerku. Ale raczej nie pozwolonoby mi go wnieść do budynku. Więc lipa. XD
@LondoMollari podobno największą piramidą jest taekwondo. Tak słyszałam w jednym filmiku na youtubie. XD Mówiono tam, że jak kichniesz to skasują cię za chusteczkę z logo klubu. Też słyszałam, że najszybciej właśnie w taekwondo można zdobyć pas.
BTW, cała nazwa tej gadziny, czyli Benggwigwishingasuchus eremicarminis tłumaczy się jako „pustynna pieśń krokodyla rybaka”.
@Opornik też bym zabroniła przyznawania dzieciom świadectwa z czerwonym paskiem. To szkodzi psychice wszystkich. Dzieci, które je dostają, nabawiają się urojeń narcystycznych, myśląc, że uczyły się lepiej niż inne i że w związku z tym zasłużyły na wyróżnienie. Te zaś, które pasków nie dostały, do końca życia zmagają się z traumą odrzucenia przez system edukacji, który ośmielił się zróżnicować ich osiągnięcia. Nie możemy przecież pozwolić, by szkoła wpajała dzieciom, że wysiłek przynosi rezultaty, a wiedza może być oceniana. Jeszcze by się nauczyły, że nie każdy dostaje to samo i że to niekoniecznie jest niesprawiedliwe. Proponuję wprowadzić świadectwa w jednolitym kolorze, a oceny zastąpić informacją, że każde dziecko jest zwycięzcą. W ten sposób skutecznie przygotujemy je do dorosłego życia, w którym nikt nigdy nie oceni ich pracy ani nie odmówi im awansu.
@enderwiggin najstraszniejszy w całej flocie - niszczyciel min ORP MOŻEMY CHWILĘ POROZMAWIAĆ?
@milew oczywiście - najpierw rzucałam kielnią, potem równałam pacą. Ale przyznaję, że na początku nie mogłam połapać się jak używać pacy na bardzo nierównej ścianie. A potem, wraz ze zmianą pacy na mniejszy rozmiar przyszło oświecenie. XD
@Opornik miałeś na myśli dojebane piwem brzuchy?
@Opornik eh... wiesz - uniwerek to stała pensja, przychodzi co miesiąc. A w pracy na własny rachunek np. przy remontach? Ogólnie jestem życiowym tchórzem. Fryderyk Nietsche, którego teraz sobie podczytuję nazwałby mnie "ostatnim człowiekiem" (to stanowczo nie jest komplement), czyli takim co to się nie wychyla, chce zachować "ciepłą posadkę" i nie realizuje swojej "woli mocy".