razALgulLider
10piorunówOstatnio postanowiłem z różową zmienić łóżko. Wcześniej mieliśmy rozkładaną narożnikową kanapę. Jedna osoba spala na oparciu, druga na "części siedzącej". Więc generalnie jedna część była twarda, druga miękka.
W każdym razie mamy teraz łóżko, nie kanapę z funkcją spania.
Pierwszy mój szok, to to, że nie kupisz już łóżka kompletnego, tylko ramę i do tego dobiera się materac.
Drugi mój szok, to to, że te je*bane materace są droższe od łóżka.
A trzeci szok, to to, że jakość wykonania jest tragiczna. Znaczy się ja wiem, że 99% mebli w tych czasach to gównosklejka, ale nie myślałem, że aż tak. Płyty, z których zrobiona jest rama, miałem wrażenie, że połamią się pod naciskiem palców.
Po złożeniu ramy, całość konstrukcji trzyma się jako tako... I tak w kilku miejscach wzmacniałem stelaż metalowymi kątownikami. Czyli wychodzi na to, że już stracilem gwarancje... Nóżki do wyra, to w ogóle tragedia. 11 milimetrowej grubości, plastikowy kątownik, który wyłamał się przy próbie przesunięcia łóżka. Sama sprawa składania mebla, to też dramat. Było dużo podobnych części. IKEA chociaż je podpisuje. Agata meble na to w d⁎⁎ie...
W każdym razie dobrze obejrzyjcie meble, które macie w planach kupić, w tych sklepach z artykułami meblopodobnimi.
#zalesie #meble

Ja jak brałem łóżko do domu to już bez puerdzelenia, wziąłem kontynentalne z materacem bonellowym, na to idzie docelowy materac i jest bajka
@MelonMask
Ja w sumie nawet nie wiem, czy mój materac ma sprężyny, chyba nie...
























