Dobra, to mój loadout:
* Worki wodoszczelne (Ikea ma porządne - ISTAD - można w nie wlać zupę, zamknąć, wrzucić do lodówki i się nie rozleje, więc w drugą stronę wody też nie wpuści) - na pieniądze, elektronikę i inne
* Woda niegazowana: 2-3 litry, np. 1 butelka 1.5 litra i 1-3 butelki 500 ml
* Jedzenie: mieszanka studencka (bakalland 2x 150g), kilka batonów proteinowych (też bakalland, różne)
* Apteczka: bandaż elastyczny, 2x sterylna gaza, kilka małych ściereczek nasączanych alkoholem, zestaw plastrów, łapki do kleszczy, folia NRC, rękawiczki nitrylowe, mały scyzoryk z nożyczkami i ostrzem (np. Victorinox Classic SD)
* Leki: przeciwbólowe, na biegunkę, uspokajające, na sen, elektrolity, multiwitamina - w worku wodoszczelnym
* Higiena: wszystko jak najmniejsze: opakowanie chusteczek nawilżanych, mydło w kostce, pasta i szczoteczka do zębów, ręcznik szybkoschnący
* Elektronika: pendrive z kopiami dokumentów, powerbank 10 000 mAh (Anker), latarka czołowa (z marketu), radio kieszkonkowe (Panasonic), kable (krótkie) - wszystko w worku wodoszczelnym ; najlepiej wszystko ładowane USB-C (wtedy potrzebny tylko jeden kabel)
* Ubranie: 2x majtki, 3x skarpety, 1x koszulka, ponczo przeciwdeszczowe - w workach wodoszczelnych, wyciśnięte powietrze, żeby zajmowały jak najmniej miejsca
* Ciepło / gotowanie: stalowy kubek z pokrywką, spork, kilka zapalniczek, kilka sztuk rozpałki; zimą jeszcze mały termos albo porządny kubek termiczny
* Podręczne: rękawice ogrodnicze (castorama), arafatka / shemagh, maski FFP3, nóż z głownią stałą (mora companion)
* Dodatkowo: mała szara taśma (mała gorilla tape), mały notes, marker (sharpie dwustronny), 10m cienkiego sznurka
Do tego zawsze przy sobie mam zegarek Garmin - kompas i wgrane aktualne mapy, trzyma ponad 2 tygodnie i multitoola.
Cel istnienia plecaka: muszę nagle opuścić dom na kilka dni albo jestem poza domem i gdzieś utknąłem.
Już kiedyś w jakimś temacie pisałem, ale się powtórzę:
1. Najpierw plan do czego ma być ten plecak, a potem jego pakowanie
2. W razie wojny (bo zwykle w tym kontekście ludzie składają sobie te plecaki) najbezpieczniej jest zostać w domu, chyba że mieszkasz 100 m od jednostki wojskowej albo wiesz, że niedługo obce wojsko wjedzie ci na chatę. To nie jest USA, że uciekniesz w dzicz i będziesz mógł tam siedzieć kilka lat. U nas (czyt. w Europie) dużo prościej jest uciekać między miastami, bo i tak pomiędzy nimi za wiele nie ma. W domu zbierzesz zapasy na całe miesiące, ze sobą zabierzesz zapasy na góra kilka dni. Plus zostając w domu znasz okolicę, ludzi - dużo łatwiej przetrwać w takich warunkach, niż być zdanym na siebie nie wiadomo gdzie.
3. WODA - jak spakujesz wszystko z listy, a nie będziesz miał wody, to po 2 dniach ten plecak nie będzie ci potrzebny. Jak wyżej, to nie USA, większość dostępnych źródeł wody to są zwyczajne ścieki i ani mini filtry, ani tabletki uzdatniające za wiele Ci nie dadzą. Ale jak już się uprzesz, że w sytuacji kryzysowej chcesz pić wodę z niepewnego źródła, to spakuj dużo tabletek na srakę, elektrolitów i węgla aktywowanego.
4. Suche, czyste majtki. Zawsze się przydadzą: na festiwalu, jak zażyjesz za dużo środków odurzających i puszczą zwieracze, jak będziesz musiał spędzić noc poza domem, czy jak wypijesz przefiltrowaną wodę z typowego ścieku wodnego i będziesz musiał wysrać więcej tej wody niż wypiłeś.
5. Porządne, rozchodzone, wysokie buty trekkingowe. Albo mieć na sobie, albo trzymać w samochodzie / w domu. Na długie wędrówki nie ma nic lepszego.
